Krem z filtrem UV to nie wszystko – jak jeszcze chronić skórę przed słońcem?
Adobe Stock

Krem z filtrem UV to nie wszystko – jak jeszcze chronić skórę przed słońcem?

Dlaczego trzeba używać kosmetyków z filtrami UV, które wybierać i jak je stosować, radzi ekspert dr Marlena Majkut-Sobechowicz. Pamiętaj, nie ma zdrowej opalenizny bez stosowania kremów ochronnych!
Ewa Bakota
15.06.2020

Dyskusja o korzyściach i zagrożeniach płynących ze stosowania filtrów mineralnych (inaczej fizycznych) i chemicznych trwa od wielu lat. Obecnie wszyscy mamy już świadomość, że korzystanie z nich jest konieczne i chroni przed szeregiem chorób, z rakiem skóry na czele. Z drugiej strony obawiamy się, czy nie szkodzą naszemu zdrowiu, wnikając przez skórę do organizmu, a także, czy nie zagrażają środowisku. W końcu wszyscy słyszeliśmy, że mogą zanieczyszczać morza... Co zrobić w takiej sytuacji?

O wątpliwości związane ze stosowaniem kosmetyków z filtrami UV zapytałam dr Marlenę Majkut-Sobechowicz, dermatolożkę i lekarkę medycyny estetycznej. Odpowiada, że ze względu na szerokie spektrum promieniowania słonecznego – UVB, UVA, światło widzialne i podczerwone – najlepiej korzystać z kosmetyków łączących filtry chemiczne i fizyczne, które tworzą najlepszą ochronę przeciwsłoneczną.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Filtry mineralne czy chemiczne?

Są jednak sytuacje, które skłaniają nas do wyboru tylko jednego rodzaju filtrów. Pierwsza z nich to wiek. Bardzo młody! Filtry mineralne, jako te o wysokim profilu bezpieczeństwa oraz dobrej tolerancji, zalecane są do stosowania u dzieci do drugiego roku życia. Budowa ich skóry jest zupełnie inna niż skóry człowieka dorosłego. Ponieważ jej warstwy nie są jeszcze w pełni wykształcone, jest jak gąbka, która chłonie wszystkie substancje, którymi nią posmarujemy.

Filtry fizyczne zalecane są także dla skóry wrażliwej i alergicznej. Są dla niej korzystniejsze, ponieważ nie wnikają w skórę, a jedynie pozostawiają na niej ochronny film, odbijający i rozpraszający promienie słoneczne. Ich składnikami są dwutlenek tytanu i tlenek cynku. Do niedawna mineralne kosmetyki anty-UV miały jednak praktyczną wadę, która zniechęcała do ich stosowania – często dawały długotrwały efekt jasnej powłoki na skórze. – Obecnie ochronne składniki mineralne kosmetyków słonecznych występują w postaci tzw. nanocząstek, które nie tylko rozwiązują problem zbielenia skóry, ale i zwiększają efektywność ochrony przeciwsłonecznej – uspokaja dr Majkut-Sobechowicz.

Skoro filtry mineralne są coraz bardziej doskonałe, skąd potrzeba stosowania także filtrów chemicznych? – Dają lepsze możliwości stworzenia preparatów o odpowiedniej konsystencji i wchłanianiu oraz lepiej odpowiadających różnym potrzebom skóry, np. tłustej czy trądzikowej, a nawet starzejącej się – odpowiada dr Majkut-Sobechowicz. – Stosowane obecnie filtry, zarówno fizyczne, jak i chemiczne, są bezpieczne – dodaje. Co więcej, kosmetyki z filtrami chemicznymi zapewniają ochronę zarówno przed promieniowaniem UVB, jak i – o wiele groźniejszym – promieniowaniem UVA, podczas gdy kosmetyki z filtrami fizycznymi chronią zwykle tylko przed jednym jego rodzajem.

Promieniowanie UVA

Dlaczego promieniowanie UVA jest bardziej niebezpieczne? W największym uproszczeniu – ponieważ nie zdajemy sobie sprawy z jego obecności. W przeciwieństwie do promieniowania UVB, promieniowanie UVA działa powoli i przez długi czas nie odczuwamy jego działania. Nie nagrzewa skóry, nie zagraża nam jedynie w słoneczne dni, nie powoduje też poparzenia ani zaczerwienienia skóry. Działa z równym natężeniem przez cały dzień, od rana do wieczora, niezależnie od pory roku i aury za oknem, co więcej, przenika przez szyby domów i samochodów oraz penetruje skórę o wiele głębiej, sięgając aż skóry właściwej. I stanowi aż 95% promieniowania na Ziemi! To o wiele więcej, niż rozgrzewające UVB, które stanowi go jedynie 5%.

Dlatego filtry należy stosować cały rok, nie tylko podczas wakacji na plaży. Dr Majkut-Sobechowicz zaleca na co dzień stosowanie kosmetyków z filtrem SPF 15, a w okresie wiosenno-letnim z SPF 30 lub wyższym, w zależności od fototypu skóry i indywidualnych problemów z cerą. Dobrym rozwiązaniem są też kosmetyki kolorowe z filtrem – coraz wyższą ochronę mają podkłady i bazy pod makijaż. 

Jak nakładać krem z filtrem?

W czasie wakacji filtry są obowiązkowe. – Do prawidłowej ochrony przeciwsłonecznej potrzebujemy nie tylko odpowiedniego filtra, ale i właściwej jego aplikacji – przypomina dr Majkut-Sobechowicz. – Krem należy nałożyć przynajmniej 20 minut przed wyjściem z domu, aplikację powtarzać nie rzadziej niż co dwie godziny, a także po kąpieli, wytarciu ręcznikiem, spoceniu się itd. Zalecana ilość kremu to 2 mg na centymetr kwadratowy skóry. Nie wiesz, co to znaczy? Dr Majkut-Sobechowicz podaje sprytny sposób przeliczania ilości kremu na... łyżeczki do herbaty. Ilość odpowiadającą jednej łyżeczce (ok. 5 ml) nałóż na twarz, szyję, uszy i odsłonięte fragmenty skóry głowy, jedną łyżeczkę na każde ramię i przedramię, dwie łyżeczki na tułów i po dwie łyżeczki na każdą nogę. Proste? I sprytne, bo dzięki starannej, obfitej aplikacji możesz mieć pewność, że wysokość SPF, którą osiągasz na skórze, jest taka sama jak deklarowana na opakowaniu twojego kremu.

Alergik na słońcu

Dr Majkut-Sobechowicz zwraca uwagę, że stosowanie kremów z filtrem jest szczególnie ważne w przypadku niektórych chorób skóry i nadwrażliwości na słońce, takich jak pokrzywka świetlna, toczeń skórny, porfiria, trądzik różowaty czy melasma. Sytuacja pogarsza się w przypadku coraz częstszych alergii na filtry chemiczne. Niestety... niewiele z tym zrobisz. Wybierz kosmetyk z filtrem mineralnym, uważaj też na to, by krem nie dostał się do oczu. I szukaj swojego kosmetyku, sięgając po te sprzedawane w aptekach i przeznaczone dla skóry problematycznej. Chroń się też – przede wszystkim! – przed słońcem ubraniami, kapeluszem, okularami, parasolem plażowym... Nie wychodź też na zewnątrz w czasie największego nasilenia promieniowania. Plażowanie między godziną 11 a 16 jest z pewnością przyjemne, ale niebezpieczne!

Także zresztą dla samych kosmetyków z filtrami UV. One też podlegają działaniu promieniowania słonecznego! Nie są fotostabilne, więc pod wpływem światła i wysokich temperatur mogą utracić swoją skuteczność. W przypadku filtrów mineralnych jest nieco lepiej – nie pochłaniają energii słonecznej i nie są przez nią rozkładane, więc zachowują niemal pełnię swoich właściwości, ale te chemiczne ulegają fotodegradacji. Nie zostawiaj ich na plaży w pełnym słońcu ani w gorącym samochodzie!

Witamina słońca

A co z witaminą D? Syntetyzowana jest w skórze pod wpływem energii słonecznej, a kremy z filtrami mają przecież za zadanie ją blokować. Dr Majkut-Sobechowicz uspokaja: nic witaminie D nie grozi! – W badaniach klinicznych wykazano, że nawet długotrwałe stosowanie filtrów nie wpływa negatywnie na syntezę witaminy D3, nie wpływa też na rozwój osteoporozy. Przyczyny tego zjawiska upatruje się w nieprawidłowym stosowaniu kremów (mało kto powtarza aplikację co dwie godziny w ilości 2 mg na centymetr kwadratowy skóry) oraz częstszym przebywaniu na słońcu osób ich używających. Z drugiej strony, w naszej szerokości geograficznej przez większość dni w roku nawet bez używania kremów z filtrem nie mamy odpowiedniej syntezy witaminy D, stąd konieczność suplementacji, zwłaszcza w okresach jesienno-zimowych – dodaje.

Ostatnią kwestią jest dbałość o środowisko naturalne, zwłaszcza stan mórz. Okazuje się jednak, że stężenie substancji chemicznych, które trafiają z powodu ochrony słonecznej do wody, jest wciąż bardzo niskie. Coraz więcej firm zwraca też uwagę na to, by składniki wykorzystywane do produkcji ich kosmetyków były w jak największym stopniu biodegradowalne oraz nierozpuszczalne w wodzie. Jesteś radykalnym ekologiem? Rozważ stosowanie całkowicie naturalnych filtrów, które znajdziesz m.in. w oleju z pestek malin, sezamowym, z awokado czy maśle shea. My jednak zastrzegamy, że lepiej traktować je jako dodatek do ochrony przeciwsłonecznej, a nie jej podstawę – zapewniają ochronę na poziomie poniżej 10 SPF. Zachowaj rozsądek! Nic lepszego pod słońcem.

***

Ewa Bakota – dziennikarka i dietetyczka, miłośniczka słońca, która z pewnością powinna była urodzić się na gorącym Południu. I alergiczka, która większość swoich wakacji spędza w cieniu. I pod parasolem, i z kremem SPF 50 zawsze pod ręką. www.dietakontaktowa.pl

Dr Marlena Majkut-Sobechowicz – lekarka z misją. Jej pasją jest skóra – zajmuje się dermatologią klasyczną i estetyczną. Wykorzystując w praktyce szeroką wiedzę z zakresu medycyny anti-aging, powstrzymuje proces starzenia zarówno ten widoczny, jak i niewidoczny dla oka. Uważa, że słońce jest cudownym lekarstwem, ale tylko w określonych dawkach. www.estalena.pl

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Aloes
Adobe Stock

Aloes koi skórę i łagodzi podrażnienia: kosmetyki z aloesem sprawdzą się latem

Najnowsze kosmetyki do ciała nawet w 96 procentach składają się z soku z aloesu. Nic dziwnego – aloes koi, nawilża, łagodzi. Na podrażnioną słońcem skórę działa jak opatrunek.
Aleksandra Szajewska
02.06.2020

Aloes to jedna z najstarszych roślin leczniczych na świecie. Nauczyłyśmy się pić jego sok. Wyciąg z aloesu często widzimy w składzie produktów aptecznych. Pojawia się coraz zawierających go kosmetyków do twarzy, ciała i włosów. Ostatnio same polecałyśmy 5 superkosmetków z aloesem , które ugaszą pragnienie twojej skóry. Dlaczego? Bo ekstrakt z aloesu działa i ma na to papiery.  Bogactwo minerałów Pamiętajmy jednak, że aloes ma przede wszystkim działanie kojące i łagodzące, a to dlatego, że jest prawdziwą bombą składników mineralnych . Zawiera witaminy: A, E i C, czyli silne antyoksydanty, kwas foliowy, który wpływa na prawidłową regenerację naskórka , witaminy: B1, B2 i B3 o właściwościach przeciwzapalnych , witaminy: B6 i B12, a także wapń, magnez, cynk, potas, żelazo... Lista jest naprawdę imponująca i trudno tu o lepszą rekomendację.  Najwyższe stężenie soku aloesowego w składzie mają żele. Są cudownie lekkie, natychmiast się wchłaniają i już po chwili dają przyjemne uczucie nawilżenia i ukojenia skóry. Będą niezastąpione na wakacjach , kiedy skóra jest nie tylko narażona na nadmierną ekspozycję słoneczną , ale również na negatywne działanie wiatru, piasku i soli morskiej. Pamiętajmy tylko, że zawsze należy je stosować na czystą i osuszoną skórę (czyli opcja: leżę na plaży i już czuję, że moje ciało ma za dużo słońca, ale może jeszcze żel z aloesu i kolejne pół godzinki opalania – odpada).  Zawartość aloesu w INCI Jeżeli wolisz kosmetyki o bardziej odżywczej i otulającej konsystencji to, zamiast żelu możesz się zdecydować na balsam. Zwróć tylko uwagę na zawartość wyciągu z aloesu. Interesuje nas wszystko powyżej 10%  lub jeśli nie jest to napisane na...

Czytaj dalej
Bronzery
Adobe Stock

9 bronzerów i rozświetlaczy, które dają efekt naturalnej opalenizny

Przedstawiamy najlepsze bronzery, rozświetlacze i pudry do twarzy, które zapewniają złotą opaleniznę, bez smug i ciemnych plam. Sprawdź jak je nakładać i jakich błędów unikać, aby osiągnąć naturalny efekt makijażu.
Aleksandra Szajewska
09.06.2020

Rok 2020 nas nie rozpieszcza. Nie było pięknej, mroźnej zimy, wiosnę przesiedziałyśmy w domach. Zmęczone, zestresowane, tęsknimy za letnią beztroską i ciepłem promieni słonecznych. Zanim uda nam się wyjechać na wakacje (oby!) i złapać przynajmniej odrobinę koloru ( bez nadmiernego opalania! ), chciałybyśmy wyglądać trochę mniej... blado. Słońce jest szkodliwe, solarium jeszcze bardziej. Długa ekspozycja słoneczna bez odpowiedniej ochrony może nam zafundować przebarwienia . Samoopalacze mają nieprzyjemny zapach, potrafią brudzić ubrania i trzeba je stosować codziennie.   Na szczęście mamy całą masę kosmetyków konturujących, które zostały wymyślone właśnie po to, żeby to działanie słońca na naszej twarzy odtworzyć. I tu zaczynają się obawy. O ile do  różu do policzków większość z nas jest przekonana, do stosowaniem bronzerów i rozświetlaczy już niekoniecznie. A warto dać im szansę i korzystać z nich równocześnie! Jak używać bronzera? Sama, zanim nauczyłam się obsługi kosmetyków konturujących, kilka razy zakończyłam makijaż z pomarańczowymi lub brązowymi smugami lub świecącym na różowo nosem – to te opalizujące drobinki – co z efektem naturalnej opalenizny miało niewiele wspólnego. Cały sekret polega na tym, żeby bronzer i rozświeltacz nakładać na dobrze nawilżoną (ale nie mokrą!) skórę. I stosować się do zasady, że łatwiej jest kosmetyk koloryzujący dołożyć niż zdjąć potem jego nadmiar – czyli bez rozmachu.  Pudry w kamieniu aplikujemy miękkim pędzlem średniej wielkości, o ściętym pod kątem 90 stopni włosiu. Więcej o doborze pędzli, przeczytasz w naszym tekście o tym,  czym się różnią pędzle do makijażu....

Czytaj dalej
Wyszczuplanie, cellulit
Adobe Stock

Kosmetyki modelujące sylwetkę – do przetestowania bez ciśnienia

Wspieramy ruch Body Positivity i uważamy, że kobieta jest gotowa na plażę, kiedy ma ciało i jest na plaży. Co nie znaczy, że nie może o to ciało zadbać, jeśli tylko ma na to ochotę.
Aleksandra Szajewska
21.05.2020

Nie chcemy nikogo przekonywać, że przed wakacjami coś „musi”. Każda z nas wie, w jakim rozmiarze czuje się najlepiej i nie powinna się wstydzić ani tego, że nosi „XL”, ani tego, że wolałaby „M”. To kwestia indywidualna. Ale jeżeli tak, jak statystyczna Polka przytyłaś w trakcie kwarantanny 2 kg i wiesz, że lepiej czułaś się bez nich, to daj sobie do tego prawo. Ja jestem chuda od zawsze, ale cellulit mam (wciąż prowadzę śledztwo, czy jest ktoś, kto go nie ma) więc postanowiłam się smarować. W miarę możliwości regularnie. Postawmy sprawę jasno. To są kosmetyki wyszczuplające. Nie przynoszą rezultatów porównywalnych ze „skalpelem” Ewy Chodakowskiej albo postem dr Dąbrowskiej. Ale też nie o to chodzi. One mają nas wspomóc. Poprawić elastyczność i napięcie skóry, zmniejszyć widoczność cellulitu, pobudzić mikrocyrkulację, a w efekcie przyspieszyć spalanie tkanki tłuszczowej.  Kosmetyki antycellulitowe – jak działają? Generalnie, preparaty modelujące sylwetkę dzielą się na dwie grupy: rozgrzewające i z efektem chłodzącym.  Podgrzanie tkanek ułatwia proces lipolizy, czyli rozpadu komórek tłuszczowych, a działanie chłodzące, zainspirowane zabiegami krioterapii – stymuluje mikrokrążenie i w efekcie pozwala usunąć z komórek zbędne produkty przemiany materii. Kosmetyki rozgrzewające zawierają przeważnie kapsaicynę z papryczek chilli, pieprz cayenne i oczywiście kofeinę. Kofeina z resztą znajduje się w składzie większości produktów antycellulitowych – znalezienie takiego bez niej, było dla mnie wyzwaniem (Floslek). Preparaty chłodzące natomiast zawierają robiące teraz karierę w kosmetologii algi: Laminaria digitata, algi czerwone, minialgi (i często po prostu mentol) oraz składniki drenujące takie jak borowiny , bluszcz, ekstrakt z...

Czytaj dalej
modelka
Adobe Stock

Filtry nowej generacji – ich stosowanie jest naprawdę przyjemne

Nowoczesne pudry, kremy i fluidy przeciwsłoneczne „robią robotę”, a przy okazji są lekkie, nie kleją się i nie zostawiają na skórze widocznej warstwy.
Tomek Kocewiak 
21.04.2020

Dermatolodzy chcieliby, żebyśmy stosowali kosmetyki ochronne z wysokim SPF nie tylko na wakacjach, ale codziennie, zwłaszcza że jak się okazuje, naszej skórze szkodzi nie tylko promieniowanie UV, ale także światło widzialne, przed którym nie ma ucieczki . Na szczęście ich nakładanie na skórę nie jest już uciążliwe, bo nowe kosmetyki przeciwsłoneczne mają nowoczesne, lekkie formuły i doskonałe właściwości pielęgnacyjne, a ich aplikacja może być naprawdę łatwa i przyjemna. Najwięcej wątpliwości mamy zawsze przy wyborze najlepszego  kosmetyku z filtrami, który skutecznie ochroni skórę przed słońcem i jednocześnie będzie dla nas bezpieczny. Jednak zdaniem dermatologów dużo ważniejsze od proporcji filtrów chemicznych do mineralnych, jest precyzyjne dobranie kosmetyku pod kątem indywidualnych potrzeb skóry, bo najlepszy preparat ochronny jest zawsze taki, który z przyjemnością będziemy stosować codziennie. Znaczenie ma opakowanie i łatwość aplikacji oraz odpowiednia konsystencja. Cera mieszana i tłusta będzie wdzięczna za ultralekkie preparaty matujące i zapobiegające pojawianiu się niedoskonałości, naczynkowa polubi kremy niwelujące zaczerwienienia i wzmacniające naczynia, a skóra dojrzała doceni składniki anti-aging. W przypadku cery wrażliwej zdajemy się na opinię dermatologów. Według nich w grę wchodzą jedynie filtry fizyczne. Od chemicznych różnią się tym, że nie wnikają w skórę i nie pochłaniają promieni UV, tylko je od niej odbijają. Jeszcze do niedawna tylko preparaty z filtrami chemicznymi mogły mieć lekką konsystencję, a filtry mineralne zawsze były ciężkie i zostawiały na skórze białą warstwę, która nadawała twarzy niezdrowy wygląd. Na szczęście to już przeszłość, bo nowoczesne kosmetyki z filtrami fizycznymi są praktycznie...

Czytaj dalej