Rumieńce może i są urocze, ale mogą też być początkiem problemów z cerą
Adobe Stock

Rumieńce może i są urocze, ale mogą też być początkiem problemów z cerą

Zaczyna się od zaróżowienia policzków przy silnych emocjach albo po wypiciu lampki wina, ale rumień napadowy może skończyć się nawet trądzikiem różowatym. Warto działać szybko!
Tomek Kocewiak
17.05.2020

Czerwone policzki są sygnałem, że skóra potrzebuje specjalnego traktowania. Pytamy dermatologa, dr Bartosza Pawlikowskiego, jak pozbyć się popękanych naczynek.

Tomek Kocewiak: Jak prawidłowo dbać o cerę naczynkową?

dr Bartosz Pawlikowski: Wszystko zależy od stanu skóry, bo rumień rozwija się etapowo i najczęściej zaczyna się dość niewinnie od skłonności do zaróżowienia skóry na twarzy, np. po wypiciu alkoholu. Przy tendencji do rozszerzonych naczynek warto jak najszybciej umówić się na wizytę u dermatologa, który oceni skalę problemu i zaleci odpowiednią pielęgnację skóry oraz zabiegi laserowe. Oczywiście dobrze jest stosować kosmetyki przeznaczone specjalnie do cery naczynkowej, ale trzeba pamiętać, że nie zastąpią one leczenia i na pewno nie usuną przyczyny problemu. Mechanizm ich działania zazwyczaj polega na łagodzeniu i w pewnym sensie maskowaniu objawów rumienia. Z tego powodu łatwo przegapić moment, kiedy rumień napadowy utrwali się i z czasem może prowadzić nawet do trądziku różowatego. Na pewno bardzo korzystne jest stosowanie delikatnych kosmetyków do demakijażu oraz preparatów nawilżających i natłuszczających, bo jedną z przyczyn rumienia może być przewlekłe przesuszenie i podrażnienie skóry, które zazwyczaj wynika z przebywania w klimatyzowanych pomieszczeniach albo pracy w niesprzyjających warunkach atmosferycznych.

Po czterdziestce samo nawilżanie to chyba za mało. Jak pielęgnować skórę dojrzałą i naczynkową? 

Przy skłonności do rumienia można stosować zabiegi czy kosmetyki z peptydami, antyoksydantami czy kwasami owocowymi, ale trzeba pamiętać, że aktywne składniki o działaniu przeciwzmarszczkowym często prowadzą do lekkiego rozszerzania się naczyń krwionośnych i z tego powodu mogą nasilać dolegliwości skóry naczyniowej. W takiej sytuacji wystarczy stosować je rzadziej, np. dwa, trzy razy w tygodniu, a kremy czy maseczki z kwasami zmywać ze skóry wcześniej, niż zaleca to producent kosmetyku. Generalnie przy pielęgnacji twarzy najważniejsze są umiar i zdrowy rozsądek, bo przesadne dbanie o skórę i stosowanie zbyt dużej ilości drażniących i wysuszających preparatów może z czasem prowadzić do nadwrażliwości na kosmetyki, która niesłusznie bywa mylona z alergią kontaktową. 

Jak powinno wyglądać nowoczesne leczenie rumienia?

Niezależnie od nasilenia problemu, najlepsze efekty dają zabiegi laserowe, które praktycznie całkowicie rozwiązują problem popękanych naczynek. Oczywiście gwarancją dobrych efektów są wiedza i doświadczenia kliniczne lekarza, bo tutaj kluczowe znaczenie ma prawidłowe zdiagnozowanie pacjenta i dobranie odpowiedniego urządzenia. W Klinice Pawlikowski najczęściej stosujemy terapie łączone, używając maszyn najnowszej generacji – laserów Cutera Excel V i Synchro Vasq oraz urządzenia IPL (Intensive Pulse Light). To sprawia, że w większości przypadków wystarczą tylko dwa zabiegi, żeby pozbyć się rumienia i popękanych naczynek. 

Skoro zamykanie naczynek jest tak skuteczne, to z czego wynika konieczność powtarzania zabiegów laserowych?

Po pewnym czasie od zabiegu rumień może wystąpić ponownie, ale jest związany z pojawianiem się w skórze nowych rozszerzonych naczyń krwionośnych i dlatego można odnieść wrażenie, że laser był nieskuteczny. To nieprawda, bo przy prawidłowo ustawionych parametrach energia laserowa przenika do środka rozszerzonego naczynia i dzięki powinowactwu do hemoglobiny precyzyjnie i trwale niszczy je w stu procentach. Oczywiście zdarza się, że pacjenci z rumieniem po jakimś czasie tracą motywację do wykonywania zabiegów i pytają o sens zamykania naczynek, skoro i tak z czasem pojawią się nowe. Myślę, że najlepiej porównać to do leczenia stomatologicznego, gdzie nikt nie wątpi w konieczność systematycznego dbania o zęby, mimo że najprawdopodobniej z wiekiem będziemy ich mieć coraz mniej. Często pacjenci obawiają się bólu i obrzęku, dlatego odkładają w czasie decyzję o zabiegu laserowym, a to zdecydowanie niekorzystnie wpływa na przebieg i efekty leczenia. Rzeczywiście przy zamykaniu naczynek nie stosuje się miejscowego znieczulenia, ale bolesność zabiegu i przegrzanie skóry wynika bezpośrednio z ilości i grubości popękanych naczyń oraz nasilenia rumienia. Poza tym pacjenci, którzy przy początkowych objawach rumienia nie zdecydowali się na laseroterapię, i tak wracają po pewnym czasie, ale już z początkowymi objawami trądziku różowatego. 

Na czym polega to schorzenie? 

W trwale rozszerzonych naczyniach krwionośnych mogą pojawiać się mikrozakrzepy, które prowadzą do stanu zapalnego w skórze. Powodem do niepokoju powinny być drobne krostki oraz nadwrażliwość objawiająca się nieprzyjemnym uczuciem pieczenia, np. w trakcie demakijażu, wynikająca z pocierania skóry płatkiem kosmetycznym, a nie alergii na składniki mleczka czy wody micelarnej. W takiej sytuacji koniecznie trzeba się umówić do dermatologa i rozpocząć leczenie.

Tekst ukazał się w „Urodzie Życia” 4/2019

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Kosmetyki z retinolem
Adobe Stock

Kosmetyki z retinolem w odmładzaniu nie mają konkurencji!

Firmy kosmetyczne proponują nam coraz to bardziej wyszukane składniki aktywne, ale dermatolodzy są zgodni – to retinoidy dają najlepsze (i najszybsze!) efekty.
Aleksandra Szajewska
15.05.2020

Na czym polega jego fenomen, dlaczego jest nazywany złotym standardem odmładzania i za co kochają go dermatolodzy, wyjaśnia  dr n. med. Ewa Chlebus z Kliniki dr Chlebus. Tomek Kocewiak: Co takiego wyjątkowego jest w retinolu? dr n. med. Ewa Chlebus:  To jedna z niewielu substancji o potwierdzonym naukowo odmładzającym działaniu na skórę. O retinoidach, czyli pochodnych witaminy A, wiemy praktycznie wszystko, bo w dermatologii stosujemy je w leczeniu skóry od lat 80. Współczesna wiedza pozwala na optymalne wykorzystanie ich potencjału, bo wiadomo, które z nich działają na konkretne receptory na wybranych komórkach, co daje nam pełną kontrolę nad ich działaniem. Tak naprawdę retinoidy są bezkonkurencyjne w odmładzaniu skóry, ale przede wszystkim wykorzystuje się je w leczeniu opornych przebarwień, zmian i blizn trądzikowych, a w małych stężeniach dają świetne efekty w remisji trądziku różowatego. Poza tym, co pokazały wyniki naszych badań opublikowane w prestiżowym magazynie „Journal of Dermatological Treatment”, połączenie retinoidów trzeciej generacji z kwasami AHA i BHA sprawdza się w leczeniu trądziku u dorosłych. Retinoidy to duża grupa związków chemicznych. Czy każdy z nich odmładza? W preparatach dostępnych bez recepty dozwolone są tylko: retinol, retinaldehyd oraz estry retinylu. Każdy z nich, żeby mógł zadziałać, musi być w skórze przekształcony w kwas retinowy, który jako jedyny ma zdolność oddziaływania na komórki skóry. Z tego powodu warunkiem skuteczności działania retinolu w kremie jest odpowiednia formulacja, która ochroni go przed rozpadem pod wpływem światła i tlenu, zanim zdąży przeniknąć przez naskórek. Kosmetyków z retinolem jest bardzo wiele, jak wybrać taki, który działa? Na...

Czytaj dalej
Nawilżanie skóry twarzy
Adobe Stock

Wszystko o nawilżaniu. A czy ty wiesz, kiedy twoja skóra chce pić?

Wbrew pozorom to nie jest takie oczywiste. Nawadnianie skóry wymaga nie tylko stosowania odpowiednich kremów, ale przede wszystkim zmiany nawyków.
Aleksandra Szajewska
04.05.2020

Okresowe przesuszenie skóry najczęściej wiąże się ze znacznym odwodnieniem, które zwłaszcza po zimowym sezonie grzewczym często dotyka skórę mieszaną lub ze skłonnością do łojotoku. O ile klasyczna cera sucha ma genetycznie zmniejszoną ilość gruczołów łojowych odpowiedzialnych za produkcję sebum,   to w przypadku skóry odwodnionej zazwyczaj winne są czynniki zewnętrzne , w tym picie za małej ilości wody, przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach i nieprawidłowa pielęgnacja, np. zbyt częste mycie skóry czy stosowanie wysuszających kosmetyków. Zwiększonemu parowaniu wody z naskórka może sprzyjać nawet regularne uprawianie sportu , które powoduje intensywne pocenie. Typowe dla cery suchej jest uczucie ściągnięcia oraz tendencja do łuszczenia się naskórka, które wynika z niedostatecznej ilości lipidów chroniących skórę przed nadmiernym parowaniem wody. Inaczej jest w przypadku cery odwodnionej, której nie brakuje łoju i najłatwiej rozpoznać ją po nierównym kolorycie, braku sprężystości i siateczce powierzchownych, drobnych zmarszczek. Mniej znaczy lepiej, czyli prawidłowy demakijaż Najczęstsza przyczyna odwodnienia to zbyt częste i agresywne mycie twarzy, które z  czasem nie tylko wysusza, ale może też prowadzić do nadwrażliwości. Najbardziej niewskazane jest używanie mocno pieniących się żeli do mycia, które razem z zanieczyszczeniami usuwają z powierzchni skóry składniki naturalnego biofilmu chroniącego ją przed parowaniem wody, a  także przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych – wolnymi rodnikami, wirusami, a  nawet cząsteczkami smogu. Uwaga! Twarz wystarczy umyć raz na dobę, ale dobrze. Najważniejsze oczyszczanie, czyli wieczorne dwuetapowe, zawsze zaczynamy od...

Czytaj dalej
Face glow
Adobe Stock

Healthy glow, czyli zdrowy blask to mocny trend w pielęgnacji twarzy

O sposobach na przywrócenie skórze młodzieńczego blasku rozmawiamy z dermatologami. Jesteś po 30.? Przeczytaj koniecznie!
Aleksandra Szajewska
12.05.2020

Niesłusznie mylony z nadmiernym połyskiem, sprawia, że skóra wygląda młodziej i bardziej świeżo. Chcesz mieć cerę na szóstkę? Zadbaj o jej promienny wygląd. Efekt odbicia światła Temat kosmetyków dodających skórze blasku najczęściej powraca tylko w kontekście makijażu, a szkoda, bo promienna, zadbana cera jest jednym z najważniejszych elementów młodego i zdrowego wyglądu. – Dobre odbicie światła i młodzieńczy blask skóry wynikają z jej gładkiej powierzchni oraz odpowiedniego poziomu nawilżenia – wyjaśnia dermatolog, dr n. med. Ewa Chlebus . – Świetlista cera wygląda po prostu zdrowo, sprawia wrażenie zadbanej i wypielęgnowanej. Po latach leczenia pacjentów zauważyłam, że tematem blasku interesują się kobiety dopiero po 30. roku życia, bo wcześniej skupiają się na walce z łojotokiem i nieestetycznym połyskiem w strefie T. – tłumaczy lekarka. – Moim zdaniem najlepszym sposobem na dodanie cerze blasku są pilingi medyczne, bo tak naprawdę trudno innymi metodami uzyskać trwały efekt ładnego odbicia światła. Ich działanie nie ogranicza się tylko do złuszczania, bo kwasy mają także intensywne działanie nawilżające, rozjaśniające i odmładzające. Można powiedzieć, że pilingi chemiczne robią porządek w warstwie rogowej, co przekłada się na ładniejszy wygląd skóry, którego nie zapewni nawet najlepszy rozświetlający kosmetyk do makijażu, zwłaszcza że daje efekt tylko na kilka godzin – dodaje dr Chlebus.  Co za kwas! 
Pilingi lekarskie to nie wszystko, bo kosmetyki do użytku domowego też dają dobre efekty poprawy wyglądu skóry, a dodatkowo stosowane w ramach kuracji podtrzymującej przedłużają efekty zabiegów gabinetowych. Kosmetyki z kwasami , dozowane w zależności od indywidualnej reakcji skóry, są stosunkowo bezpieczne nawet...

Czytaj dalej