Mniej znaczy więcej – ta zasada sprawdza się w demakijażu!
Adobe Stock

Mniej znaczy więcej – ta zasada sprawdza się w demakijażu!

Nasza skóra nie lubi zbyt częstego mycia. Wieczorem koniecznie usuń makijaż, rano spłucz tylko buzię wodę. Za to raz na jakiś czas użyj pilingu. I już!
Tomek Kocewiak
08.05.2020

Jak prawidłowo oczyszczać cerę i czemu zbyt częste mycie może skracać życie, wyjaśnia dr Ivana Stanković, lekarz dermatolog z kliniki Dermea.

Tomek Kocewiak: Dlaczego właściwe mycie twarzy jest takie ważne?

dr Ivana Stanković: Bo oczyszczanie cery to nie tylko kwestia jej ładnego wyglądu, ale przede wszystkim zdrowia i dobrej kondycji, zwłaszcza że bardzo często złe nawyki pielęgnacyjne sprzyjają pojawianiu się uciążliwych chorób dermatologicznych. Dlatego prawidłowy demakijaż – podobnie jak codzienne nawilżanie i stosowanie kosmetyków ochronnych z wysokim SPF – jest podstawowym elementem dbania o cerę i powinien być zawsze dostosowany do typu oraz indywidualnych potrzeb skóry. Przy skłonności do łojotoku niestaranne lub zbyt częste mycie może z czasem nasilić pojawianie się niedoskonałości i zmian zapalnych, a w przypadku trądziku różowatego prędzej czy później dojdzie do zaostrzenia objawów choroby. Oczywiście cera normalna zniesie wszystko, ale przy tendencji do wyprysków lub rumienia warto wybrać się do dermatologa, który stworzy spersonalizowany plan pielęgnacji lub wprowadzi odpowiednie leki pozwalające szybko pozbyć się problemu. Moim zdaniem konsultacje dermatologiczne powinny być tak samo naturalne jak regularne przeglądy zębów u dentysty, warto je przeprowadzać przynajmniej dwa razy do roku, nawet przy zdrowej skórze.

Z jakimi błędami w oczyszczaniu cery spotykasz się w swojej praktyce najczęściej? 

Zauważyłam, że pacjenci niezależnie od płci lubią czuć, że dobrze się umyli i dlatego bardzo często stosują mydła dające wrażenie odtłuszczonej i ściągniętej cery, które jest intuicyjnie kojarzone z czystością. Z perspektywy fizjologii skóry, która ma kwaśne pH, to duży problem, bo mydła są zasadowe i z tego powodu mogą zaburzać naturalny mikrobiom, sprzyjać podrażnieniom, prowadzić do przesuszenia, a nawet wyprysków. Z pewnością zbyt częste mycie twarzy silnymi detergentami, w tym mocno pieniącymi się żelami, narusza barierę hydrolipidową naskórka, a z czasem może doprowadzić do samodzielnie wygenerowanej nadwrażliwości, przesuszenia, a w przypadku skóry trądzikowej – do zaostrzenia objawów choroby. Zdecydowanie najtrudniej wytłumaczyć to pacjentom ze skórą łojotokową, bo ich głównym celem jest usunięcie za wszelką cenę nadmiaru sebum i dlatego mają tendencję do kompulsywnego mycia twarzy. W takim przypadku kusi mnie nawet, żeby przypomnieć stare porzekadło, że częste mycie skraca życie, bo nadmierna i czasami wręcz obsesyjna higiena po prostu szkodzi skórze, uszkadzając jej naturalny hydrolipidowy płaszcz ochronny. Twarz wystarczy umyć dwa razy dziennie, ale trzeba zrobić to we właściwy sposób i dokładnie. Pacjentki zbyt często stosują pilingi z ziarenkami i wszelkiego rodzaju szczoteczki mechaniczne, które dają wrażenie głębokiego oczyszczenia i wygładzenia cery. Nie jestem przeciwniczką złuszczania czy używania szczoteczek, ale uważam, że nawet przy cerze tłustej można je stosować nie częściej niż dwa razy w tygodniu, a przy skórze suchej i naczynkowej ich używanie jest absolutnie niewskazane.

Przy łojotoku niewystarczające oczyszczanie może prowadzić do pojawiania się zaskórników. Jak w takim razie prawidłowo oczyszczać skórę tłustą i trądzikową?

Na pewno uczucie, że bezpośrednio po umyciu skóra jest napięta i mocno przesuszona, to sygnał, że kosmetyk zadziałał zbyt agresywnie lub że za często myjemy skórę. W takiej sytuacji i tak już nadaktywne gruczoły łojowe zrobią wszystko, żeby zmniejszyć przesuszenie naskórka, więc  na pewno wydzielą jeszcze więcej sebum, które natłuszcza, ale także może drażnić skórę. Po kilku godzinach cera stanie się jeszcze bardziej błyszcząca, a później pojawią się na niej nowe zaskórniki i stany zapalne. Żeby przerwać to błędne koło, skórę tłustą trzeba przede wszystkim codziennie nawilżać, a do mycia stosować kosmetyki, które dokładnie, ale w bardzo łagodny sposób usuną z jej powierzchni brud i nadmiar sebum. Może brzmi to jak oksymoron, ale głębokie i jednocześnie delikatne oczyszczanie jest możliwe, trzeba tylko wybrać odpowiednie kosmetyki, które nie będą przesuszać skóry. 

Pacjentki ze skórą problematyczną i trądzikową często mają tendencję do stosowania mocno kryjących podkładów, które z jednej strony dobrze maskują niedoskonałości i wypryski, ale jednocześnie mogą zapychać pory. Z tego powodu niezwykle ważne jest stosowanie odpowiednich kosmetyków, które po całym dniu pozwolą dokładnie zmyć pozostałości makijażu i zanieczyszczenia, ale jednocześnie nie usuną naturalnych lipidów występujących w naskórku, które są warunkiem zdrowia skóry i paradoksalnie chronią ją przed nadprodukcją sebum.

Jak w ogromnej masie kosmetyków do demakijażu znaleźć te najlepsze?

Nie będzie chyba zaskoczeniem, że najbezpieczniejsze są łagodne dermokosmetyki z apteki, które zostały przebadane i mogą być stosowane także przy skórze skłonnej do podrażnień. To, co powiem, nie jest może zbyt odkrywcze, ale przy wyborze kosmetyku nie należy kierować się jego ceną czy ładnym opakowaniem, tylko zawartością, która przede wszystkim nie powinna szkodzić skórze. 

Na pewno najbardziej uniwersalne są wody i emulsje micelarne, które sprawdzają się praktycznie przy każdym typie cery i na każdej partii twarzy, również w okolicach oczu. Dodatkowym atutem emulsji jest możliwość stosowania jej z  wodą oraz to, że nie wymaga używania wacików, które zwłaszcza przy cerze naczynkowej i nadwrażliwej mogą powodować dyskomfort, a nawet podrażnienie skóry. 

Wbrew pozorom dobry kosmetyk do mycia twarzy wcale nie musi się pienić, czego najlepszym przykładem są bardzo lubiane przez pacjentki lekkie olejki do demakijażu. Stosowane jako pierwszy krok dwustopniowego oczyszczania, szybko rozpuszczają makijaż i zanieczyszczenia, ale bez naruszania bariery hydrolipidowej naskórka.

To ciekawe, bo zazwyczaj dermatolodzy nie polecają olejków do pielęgnacji skóry.

Szczerze mówiąc, przekonałam się do nich całkiem niedawno, bo można już znaleźć takie, które nie mają działania okluzyjnego i nie zatykają porów. Trzeba tylko pamiętać, że każdy, nawet najlżejszy olejek do demakijażu, trzeba koniecznie zmyć ze skóry łagodnym kosmetykiem myjącym. Na pewno bałabym się robić demakijaż czystym olejem roślinnym. Mimo że wiele pacjentek bardzo je lubi i stosuje, to moim zdaniem mają one właściwości drażniące i alergizujące, z czasem sprzyjają pojawianiu się zaskórników i stanów zapalnych, a  w skrajnych przypadkach mogą wywoływać trądzik olejowy.

Oprócz mody na ekokosmetyki ostatnio pojawił się trend na wieloetapowe oczyszczanie cery. Co o nim myślisz?

Jestem bardzo ostrożna, jeżeli chodzi o nowości, zwłaszcza te polecane przez instagramerki. Szczerze mówiąc, wolałabym, żeby pacjentki wiedzę o pielęgnacji cery zdobywały u mnie w gabinecie, a nie na Instagramie. Coraz więcej młodych kobiet stosuje coraz więcej kosmetyków. Robią tak głównie pod presją wirtualnej rzeczywistości, w której trzeba wyglądać doskonale w każdych warunkach i przez całą dobę być „selfie ready”. Zachwalane przez influencerki kosmetyki w najlepszym wypadku okazują się tylko nieskuteczne, ale stosowane bez umiaru mogą prowadzić do chorób skórnych. Na ostatnim paryskim kongresie IMCAS doktor Kerstin Ortlechner, dermatolożka z Austrii, zwróciła uwagę na alarmujące zjawisko – pojawianie się u młodych kobiet w okolicy ust i brody specyficznych grudkowatych stanów zapalnych Periorificial dermatitis. Zdaniem lekarki wynikają one z używania ogromnej ilości kosmetyków, których działanie nakłada się na siebie i z czasem może wywoływać nieestetyczne objawy syndromu o wiele mówiącej nazwie „skin burnout”.

Wywiad z dr Ivaną Stanković ukazał się w „Urodzie Życia” 5/2020

1\12
Szczoteczka soniczna Luna 3
Szczoteczka soniczna Luna 3
mat. prasowe

Foreo, 849 zł

2\12
Emulsja oczyszczająca 3 w 1
Emulsja oczyszczająca 3 w 1
mat. prasowe

Avène, ok. 50 zł 

3\12
Pianka głęboko oczyszczająca T
Pianka głęboko oczyszczająca T
mat. prasowe

Pharmaceris, ok. 30 zł 

4\12
Białe mydło do twarzy Jeju
Białe mydło do twarzy Jeju
mat. prasowe

Ziaja, 9 zł

5\12
Pilingujący żel prebiotyczny do mycia twarzy Yogo Shake
Pilingujący żel prebiotyczny do mycia twarzy Yogo Shake
mat. prasowe

 AA, 20 zł

6\12
Pasta do mycia twarzy z glinką zieloną Botanical Clays
Pasta do mycia twarzy z glinką zieloną Botanical Clays
mat. prasowe

Bielenda, 19 zł 

7\12
Olejek do mycia twarzy Clean Energy
Olejek do mycia twarzy Clean Energy
mat. prasowe

Origins, 109 zł 

8\12
Olejek do demakijażu Take The Day Off
Olejek do demakijażu Take The Day Off
mat. prasowe

Clinique, 119 zł

9\12
Żel do mycia twarz Normacne
Żel do mycia twarz Normacne
mat. prasowe

Dermedic, 38 zł

10\12
Emulsja do oczyszczania twarzy Makeup Melter & Cleanser
Emulsja do oczyszczania twarzy Makeup Melter & Cleanser
mat. prasowe

Bobbi Brown, 140 zł

11\12
Łagodzący olejek oczyszczający
Łagodzący olejek oczyszczający
mat. prasowe

Nivea, 30 zł

12\12
Płyn micelarny z wodą różaną
Płyn micelarny z wodą różaną
mat. prasowe

Garnier, 24 zł

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
toniki z kwasami
Adobe Stock

7 toników z kwasami, za które twoja skóra ci podziękuje

Boimy się zaczerwienień i podrażnień, nie chcemy „męczyć” twarzy. Nic bardziej mylnego. Złuszczanie to jedyna szansa na prawdziwą regenerację skóry!
Aleksandra Szajewska
05.05.2020

Mają same zalety – szybko dodają skórze blasku, przywracają jej przyjemną miękkość i gładkość, stymulują skórę do samoregeneracji  oraz ułatwiają działanie składników zawartych w kosmetykach stosowanych na co dzień. Toniki z kwasami AHA warto stosować regularnie przy każdym typie cery, bo ich działanie jest na tyle delikatne, że nie powoduje intensywnego podrażnienia ani widocznego złuszczania. W przypadku cery bardzo wrażliwej lub naczyniowej wystarczy po prostu stosować je rzadziej lub wybrać kosmetyk z łagodnymi kwasami PHA (glukonolaktonem lub kwasem laktobionowym). Najbardziej uniwersalny jest jednak kwas glikolowy , który nie tylko wygładza, wyrównuje koloryt skóry i dodaje jej blasku, ale w niewielkim stężeniu ma dodatkowo silne działanie nawilżające. Tekst ukazał się w „Urodzie Życia” 12/2019

Czytaj dalej
olejki
Adobe Stock

Luksusowe olejki do twarzy. Odkryj ich potencjał!

Wszyscy kochamy olejki za ich przyjemną konsystencję, piękny zapach i szybkie efekty działania. Oto 10 najlepszych z nich.
Tomek Kocewiak 
16.04.2020

Chyba nie istnieje przyjemniejszy w użyciu kosmetyk do pielęgnacji twarzy. Olejki z owoców dzikiej róży, arganu czy maruli, działają zdecydowanie bardziej nawilżająco i regenerująco niż tradycyjne kremy, a włączenie ich do codziennego planu pielęgnacji jest jedną z najlepszych rzeczy, jaką możesz zrobić dla swojej skóry. Oczywiście olejki w trybie natychmiastowym dodają cerze blasku, ale warto stosować je na co dzień, bo wtedy twoja skóra stanie się miękka, bardziej elastyczna i trochę szczęśliwsza.  W zależności od swojego składu, olejkowy kosmetyk może rozwiązać konkretny problem skórny, taki jak nadmierna suchość, starzenie się, a nawet uszkodzenia spowodowane promieniowaniem UV, dlatego najważniejsze jest odpowiednie dobranie go do indywidualnych, czasem sezonowych potrzeb cery. – Olej arganowy stosowany samodzielnie może paradoksalnie mocno przesuszyć cerę, a nierozcieńczony olej tamanu czy z kiełków pszenicy, w przypadku cery problematycznej może zapychać pory i nasilać pojawianie się niedoskonałości – mówi Szymon Kaźmierczak, kosmetolog i zielarz-fitoterapeuta, współtwórca marki Purite. – Dlatego tak ważne przy wyborze kosmetyków na bazie olejków jest ich dobranie pod kątem typu cery, tak aby w jak największym stopniu wykorzystać potencjał naturalnych składników użytych do jego produkcji. – wyjaśnia ekspert. – W Purite zdarza nam się dosłownie „ratować skórę” klientom, którzy bez umiaru i bez odpowiedniej konsultacji i wiedzy stosowali czyste oleje. Z tego powodu namawiam, aby zaufać gotowym kosmetykom na bazie olejów z recepturą opracowaną przez kosmetologa, bo nie warto eksperymentować na własnej skórze – dodaje Kaźmierczak.    

Czytaj dalej
bezpieczeństwo zabiegów
Adobe Stock

Kwas hialuronowy, laser, a może botoks? Wybór zawsze podejmuj świadomie

Chcemy wyglądać pięknie i młodo, ale nie chcemy ryzykować zdrowiem. Ekspertka wyjaśnia, kiedy zabiegi medycyny estetycznej są bezpieczne.
Tomek Kocewiak
13.05.2020

Dlaczego w Polsce rośnie liczba powikłań po nieudanych zabiegach medycyny estetycznej i czy można ich uniknąć, wyjaśnia dermatolog i lekarz medycyny estetycznej dr Iwona Marycz-Langner. Tomek Kocewiak: Skąd tyle powikłań? Przecież zabiegi medycyny estetycznej z założenia powinny być mało inwazyjne i bezpieczniejsze od chirurgii plastycznej? dr Iwona Marycz-Langner:  To rzeczywiście coraz większy problem bezpośrednio dotykający nie tylko poszkodowane osoby, ale także lekarzy, którzy muszą później leczyć bardzo często nie swoich pacjentów. Tutaj trudno generalizować, ale na pewno duża liczba powikłań wiąże się z gwałtownym rozwojem medycyny estetycznej i pojawianiem się na rynku nowych preparatów i urządzeń nieznanych producentów, które w najlepszym wypadku okazują się tylko nieskuteczne. Niestety, mam wrażenie, że wynika to głównie ze względów ekonomicznych, bo preparaty niskiej jakości są tanie. Pacjentki rzadko pytają o nazwę wypełniacza, ale część z nich na pewno kieruje się dumpingową ceną zabiegu powiększania ust, która najczęściej wynika z użycia preparatu nieprzebadanego pod kątem bezpieczeństwa i często niedopuszczonego do obrotu na terenie Unii Europejskiej. Taki stan rzeczy jest bezpośrednio związany z brakiem odpowiednich regulacji prawnych, tak samo jak problem wykonywania zabiegów lekarskich przez osoby bez wykształcenia medycznego, w tym podstawowej znajomości anatomii. Wiosną tego roku w całej Unii Europejskiej ma wreszcie wejść w życie ustawa, która jasno stanowi, że prawo do naruszenia ciągłości tkanek mają tylko lekarze. Oczywiście moim kolegom po fachu też zdarzają się komplikacje pozabiegowe, ale najczęściej wynikają one z prób przekraczania ograniczeń medycyny estetycznej, w tym niechirurgicznego powiększania piersi, co jak wiemy, ma tragiczne...

Czytaj dalej
Nawilżanie skóry twarzy
Adobe Stock

Wszystko o nawilżaniu. A czy ty wiesz, kiedy twoja skóra chce pić?

Wbrew pozorom to nie jest takie oczywiste. Nawadnianie skóry wymaga nie tylko stosowania odpowiednich kremów, ale przede wszystkim zmiany nawyków.
Aleksandra Szajewska
04.05.2020

Okresowe przesuszenie skóry najczęściej wiąże się ze znacznym odwodnieniem, które zwłaszcza po zimowym sezonie grzewczym często dotyka skórę mieszaną lub ze skłonnością do łojotoku. O ile klasyczna cera sucha ma genetycznie zmniejszoną ilość gruczołów łojowych odpowiedzialnych za produkcję sebum,   to w przypadku skóry odwodnionej zazwyczaj winne są czynniki zewnętrzne , w tym picie za małej ilości wody, przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach i nieprawidłowa pielęgnacja, np. zbyt częste mycie skóry czy stosowanie wysuszających kosmetyków. Zwiększonemu parowaniu wody z naskórka może sprzyjać nawet regularne uprawianie sportu , które powoduje intensywne pocenie. Typowe dla cery suchej jest uczucie ściągnięcia oraz tendencja do łuszczenia się naskórka, które wynika z niedostatecznej ilości lipidów chroniących skórę przed nadmiernym parowaniem wody. Inaczej jest w przypadku cery odwodnionej, której nie brakuje łoju i najłatwiej rozpoznać ją po nierównym kolorycie, braku sprężystości i siateczce powierzchownych, drobnych zmarszczek. Mniej znaczy lepiej, czyli prawidłowy demakijaż Najczęstsza przyczyna odwodnienia to zbyt częste i agresywne mycie twarzy, które z  czasem nie tylko wysusza, ale może też prowadzić do nadwrażliwości. Najbardziej niewskazane jest używanie mocno pieniących się żeli do mycia, które razem z zanieczyszczeniami usuwają z powierzchni skóry składniki naturalnego biofilmu chroniącego ją przed parowaniem wody, a  także przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych – wolnymi rodnikami, wirusami, a  nawet cząsteczkami smogu. Uwaga! Twarz wystarczy umyć raz na dobę, ale dobrze. Najważniejsze oczyszczanie, czyli wieczorne dwuetapowe, zawsze zaczynamy od...

Czytaj dalej