Masło shea zwalcza trądzik i jednocześnie nie wysusza skóry. Kiedy jeszcze warto je stosować?
Adobe Stock

Masło shea zwalcza trądzik i jednocześnie nie wysusza skóry. Kiedy jeszcze warto je stosować?

Znajdziesz je w składzie wielu kosmetyków do pielęgnacji i w postaci stuprocentowego, nierafinowanego masła shea. W domu warto mieć je i w takie i w takiej formie. Świetne jako odżywczy balsam do ciała. I jako balsam po opalaniu!
Aleksandra Szajewska
25.08.2020

Masło shea inaczej masło karité jest podstawą kremów do twarzy, balsamów do ciała, pomadek do ust, kremów do rąk i nóg, znajdziesz je również w odżywkach i maskach do włosów. Dlaczego? Bo niewiele jest składników naturalnych o tak silnych właściwościach nawilżających, natłuszczających, regenerujących i odżywczych.

Masło shea stymuluje produkcję kolageny, działa przeciwstarzeniowo, przyspiesza gojenie, ma właściwości antyseptyczne i antybakteryjne, jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym (o stopniu fotoprotekcji porównywalnym do SPF 6-8), a przy tym jest bardzo łagodne i polecane nawet dla niemowląt i alergików. Chociaż jak prawie każdy składnik pochodzenia naturalnego, masło shea może wywoływać reakcje alergiczne. Jeżeli jesteś uczulona na orzechy lub lateks roślinny (to nie to samo co lateks syntetyczny), warto najpierw niewielką ilość masła nałożyć na wewnętrzną stronę nadgarstka i zobaczyć, czy w ciągu doby nie pojawi się swędzenie lub zaczerwienienie.

Wielką zaletą masełka karité  jest również to, że jego indeks komedogenny wynosi – 0. Oznacza to, że nie zatyka porów skóry, nie powoduje tworzenia zaskórników, polecane jest osobom ze skórą tłustą i trądzikową (nawet z trądzikiem różowatym).

Kwintesencja roślinnego dobra? Poznaj wegańską linię Vegan Muesli od Bielendy

Skąd się bierze masło shea?

Masło shea pozyskiwane jest z nasion lub orzechów afrykańskiego drzewa masłosz Parka, które żyje do 300 lat, ale owocuje dopiero po 15 latach (dlatego tak ważne jest dbanie o jego ekosystem). Orzechy masłosza Parka podobne są do orzechów włoskich i to z nich produkowane jest karité do celów kosmetycznych (do spożywczych – z nasion). Po rozbiciu orzecha wybierane jest z niego wnętrze, które następnie jest gotowane. Dopiero po powtórnym schłodzeniu wytrąca się z niego drogocenny olej, z którego wytwarzane jest masło shea.

Obecnie wykorzystywane do produkcji kosmetyków masło karité pochodzi głównie z Ghany, Kenii i Burkina Faso. Marki, które w swoich kosmetykach wykorzystują masło shea, angażują się w szereg akcji mających na celu dbanie o zrównoważone pozyskiwanie orzechów masłosza oraz czynnie wspierają społeczności, które do tej pory trudnią się tym zajęciem. Jedną z pierwszych marek, która wykorzystywała w swoich kosmetykach masło shea jest L'Occitane. Jego założyciel Olivier Baussan, poznał karité podczas podróży do Burkina Faso w 1980 roku. Od tego czasu marka wspomaga kobiety, które zajmują się wytwarzaniem masła dla L'Occitane (obecnie jest to ponad 10 000 mieszkanek Burkina Faso!). Dzięki zaangażowaniu marki kobiety odsprzedają masło w cenie dwukrotnie wyższej od standardowej ceny eksportowej, poza tym marka m.in. wpiera edukację kobiet z Burkina Faso i wprowadza rozwiązania mające na celu poprawę ich sytuacji finansowej np. udzielając im mikropożyczek. Od 2009 roku łańcuch dostaw masła dla L'Occitane posiada certyfikat Sprawiedliwego Handlu. 

Nierafinowane masło shea 

Coraz częściej możemy kupić nie tylko kosmetyki z masłem shea, ale również czyste, stuprocentowe masło (np.: Ministerstwo Dobrego Mydła, Mohani, Mydlarnia Cztery Szpaki). Jeżeli decydujesz się na taki zakup, koniecznie sprawdź, czy masło jest nierafinowane, ponieważ w procesie rafinacji, czyli filtrowania traci wiele swoich właściwości pielęgnacyjnych. Im mniej oczyszczone masło, tym więcej znajdziemy w nim nieprzemielonych łupinek orzechów. Taki surowiec ma też bardziej beżowy odcień (rafinowany jest biały), jest dość twardy i mało plastyczny. Ma również intensywny orzechowo-drzewny zapach. Ale to właśnie w formie nieoczyszczonej masło shea jest najlepsze. 

Słoiczek nierafinowanego masła shea warto zawsze mieć w domu: na otarcia, na przesuszone pięty lub łokcie, do nałożenia na włosy (po rozpuszczeniu świetne jako preparat do olejowania włosów), posmarowania spierzchniętych ust, łagodzenia podrażnień i opuchnięć np. po ugryzieniu owada, a nawet poparzeń słoneczych lub odwrotnie – odmrożeń.

Pamiętać należy tylko, że w tym słoiczku nie znajdziemy masełka karité w formie kremu. W domu, w zimnej łazience to będzie bryłka, której nie nabierzemy dłonią (możemy je ewentualnie wyskrobać palcem), ani łyżką (chyba że tą do lodów). Aby masło shea miało przyjemną, miękką konsystencję musimy je najpierw podgrzać do temperatury 30 st.

Oczywiście po wyjęciu możemy je po prostu rozgrzać w dłoniach, ale. aby je najpierw wydostać z tego słoiczka. trzeba się nieźle namęczyć. I tu pojawiają się balsamy do ciała. 

Masło shea w balsamach do ciała

Jeżeli szukasz otulającego i odżywczego balsamu do ciała o cudownym zapachu i jedwabistej konsystencji zamiast stuprocentowego masła shea, zdecyduj się na balsam o jego dużej zawartości (nawet do 30-40%). To nie jest tak, że balsam jest gorszy, bo ma w składzie mniej masła shea (a my zawsze chcemy mieć wszystkiego więcej). Jest dokładnie odwrotnie – tu właśnie tu dostajemy więcej. Więcej różnorodnych składników pielęgnacyjnych, które nie tylko uzupełniają swoje działanie, lecz często są dla siebie nośnikiem, ułatwiają wzajemną aplikację, przedłużają trwałość kosmetyku – słowem kompleksowo troszczą się o twoją skórę.

Przecież jedne z nas wolą bogate, otulające balsamy o rozgrzewających zapachach (L'Orient, Nu Skin, Purite), inni wolą lekkie, szybkowchłaniające się i orzeźwiające formuły (Grown Alchemist, L'Occitane). Od tego mamy chemików, formulantów, fitoterapeutów, żeby te kompozycje składników w kosmetykach dla nas tworzyli. Oni wiedzą, że masło shea bardzo lubi „towarzystwo” olejku z pestek winogron i ze słodkich migdałów, oleju kokosowego i arganowego, masła kakaowego i tego z mango.

Ja robię tak – mam w domu i słoiczek nierafinowanego, stuprocentowego masła shea i ulubiony balsam do ciała z dużą jego zawartością, ale też z całą masą innych drogocennych składników naturalnych. 

1\8
Masło do ciała ujędrniające / after sun
Masło do ciała ujędrniające / after sun
mat. prasowe

Prawdziwa bomba naturalnych składników odżywczych: masło shea, masło kakaowe (jemu zawdzięcza swój cudowny zapach), olej kokosowy, olej ze słodkich migdałów, olej arganowy, wyciąg z aloesu. Głęboko nawilża, ujędrnia i uelastycznia skórę. Działa przeciwstarzeniowo, wzmacnia procesy regeneracji i zapobiega powstawaniu rozstępów. Wspaniały w okresie ciąży i połogu, ale również jako balsam po słońcu. Mój faworyt! Purite, 59 zł/120 ml, shop.purite.pl

2\8
Masło do ciała Epoch Baobab Body Butter
 Masło do ciała Epoch Baobab Body Butter
mat.prasowe

Zawiera sprawdzone składniki roślinne, w tym masło shea, olej z orzechów makadamia, miąższ owoców baobabu afrykańskiego. Intensywnie nawilża skórę, nadaje jej gładkość i elastyczność oraz chroni ją przed dalszą utratą wody. Dodatkowo kupując ten produkt, wspierasz ponowne zalesianie Malawi baobabami, których owoce wykorzystywane są przy produkcji tego masła. Nu Skin, 169,05 zł/125 g

3\8
Masło shea i olejki do ciała – jaśmin i zielona herbata
Masło shea i olejki do ciała – jaśmin i zielona herbata
mat.prasowe

W składzie całe bogactwo składników naturalnych, czyli masła: shea, kakaowe, mango i kokum, olejki: migdałowy, z pestek winogron i kiełków pszenicy oraz dwa ekstrakty, które nadają mu delikatny zapach: jaśminowy i z zielonej herbaty. Swoją oryginalną formułę (mikrokuleczek zanurzonych w maślano-olejkowej konsystencji) zawdzięcza metodzie ręcznego ubijania. Orientana, 43,90 zł/100 g

4\8
Odżywcze masło Authentic Replenishing Butter
Odżywcze masło Authentic Replenishing Butter
mat.prasowe

Bogate, regenerujące masło na bazie masła shea. W 98% zawiera składniki pochodzenia naturalnego, m.in. organiczny olejek z krokosza barwierskiego o silnych właściwościach antyoksydacyjnych i ochronnych. Świetne! Davines, 104 zł/200 ml

5\8
Masło do ciała Linia Waniliowa
Masło do ciała Linia Waniliowa
mat. prasowe

W składzie poza masłem shea znalazło się wiele drogocennych substancji wykazujących dużą biozgodność z naturalnymi lipidami skóry m.in. oleje: migdałowy i morelowy. Swoją niezwykłą miękkość i jedwabistość masło zawdzięcza „roślinnemu silikonowi” (nie ma nic wspólnego z tym syntetycznym), a zapach połączeniu wanilii, karmelu i cytryny.  Pat&Rub, 75 zł/200 ml

6\8
Odżywczy krem do ciała do skóry suchej i bardzo suchej Karité
Odżywczy krem do ciała do skóry suchej i bardzo suchej Karité
mat. prasowe

Marka może się pochwalić długą historię w wytwarzaniu kosmetyków naturalnych, a linia z masłem shea była jedną z pierwszych. Odżywczy krem do ciała to jeden z jej bestsellerów. Poza masłem shea zawiera olejek morelowy i wyciągi: z siemienia lnianego, słodkich migdałów i miodu. Mimo silnych właściwości natłuszczających szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. Ma bardzo przyjemny, subtelny zapach. L’Occitane, 159 zł/200 ml

7\8
Mandarynkowo-migdałowy balsam do ciała
Mandarynkowo-migdałowy balsam do ciała
mat. prasowe

Balsam do ciała z dużą zawartością masła shea, wzbogacony o wyciągi z liści rozmarynu, oleje: ze słodkich migdałów, nasion winogron i dzikiej róży oraz witaminę C z niskotłoczonej słodkiej pomarańczy. Nawilża, odżywia, przywraca elastyczność i gładkość skóry oraz poprawia mikrocyrkulację, dzięki czemu wspomaga skórę w walce z pierwszymi oznakami starzenia się. Starcza na długo. Grown Alchemist, 255 zł/500 ml

8\8
Balsam z masłem shea Wanilia
 Balsam z masłem shea Wanilia
mat. prasowe

Kosmetyk o silnych właściwościach nawilżających, regenerujących i ujędrniających. W składzie: masło shea, olej arganowy, olejek z pestek winogron i olejek sezamowy. Dzięki „stapiającej się” z ciałem konsystencji balsam polecany jest do masażu. Duży plus za otulający zapach naturalnej wanilii. L'Orient, 74,80 zł/100 g ufranciszka.pl

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Domowe SPA
Adobe Stock

Wystarczy 15 minut i kilka kosmetyków: zobacz nasz plan na domowe spa

Praca zdalna, dom, obowiązki. Płaczące dzieci i przypalona patelnia. Wszystkie to znamy. Ale uwierz – czasem wystarczy kwadrans, kilka kosmetyków i twoja wSPAniała łazienka, żeby się zregenerować.
Aleksandra Szajewska
18.05.2020

Wiadomo, że kwadrans w łazience nie zastąpi wizyty w gabinecie kosmetycznym, ale może być tą jedną chwilą wytchnienia w ciągu dnia. Tylko dla ciebie i dla twojego ciała. „Weź gorącą kąpiel” – mówią nam bliscy, kiedy jesteśmy zestresowane i przemęczone. Sama kiedyś reagowałam na takie rady lekką irytacją, ale takie 15 minut „high quality time”, czyli wartościowego czasu dla siebie NAPRAWDĘ da ci więcej przyjemności niż scrollowanie ekranu smartfona. A twojemu ciału wynagrodzi te wszystkie wieczory, kiedy po szybkim prysznicu myślałaś: „Eee... balsamu użyję już jutro”.  Domowe SPA – nasz plan na relaks: Przed wejściem do wanny zapal świecę zapachową , która po rozgrzaniu zamieni się w olejek do masażu. Zapach świecy działa aromaterapeutycznie, a po wyjściu z wanny rozgrzany olejek możesz wmasować w ciało. Zawsze okrężnymi ruchami w kierunku do serca, tak aby poprawić krążenie krwi. Dlaczego świeca do masażu jest lepsza od balsamu? Bo „na gorąco” ciało zawsze chętniej przyjmuje  składniki aktywne kosmetyku. Ja szczególnie polecam świecę z masłem kakaowym ze względu na jego właściwości samoopalające (lekko zazłocona skóra jest na tak, pomarańczowy brąz – zdecydowanie na nie). Wlej do wanny swój ulubiony olejek relaksujący (ja polecam lawendowy – jego zapach działa kojąco na nerwy i ułatwia zasypianie) lub płyn do kąpieli. Możesz też wypróbować nowość – galaretkę do kąpieli, która w kontakcie z wodą zmienia się w cudownie pachnącą pianę. Ta konkretnie ma aromat dojrzałego mango i zawiera składniki antycellulitowe i ujędrniające, które również najlepiej działają w wyższych temperaturach. To trening masz już z głowy. Umyj ciało...

Czytaj dalej
peeling
Adobe Stock

Peeling – najlepszy sposób na gładką skórę i apetyczne ciało!

Cukrowy czy solny? W zależności od potrzeby możesz zrobić go samodzielnie albo kupić w sklepie. Szybko złuszcza i wygładza skórę oraz sprawia, że staje się przyjemnie gładka i miękka w dotyku.
Tomek Kocewiak 
29.04.2020

Samodzielnie wykonany w domu czy kupiony w drogerii peeling do ciała z ziarenkami cukru, soli lub kawy, szybko usuwa martwe komórki naskórka i sprawia, że ciało staje się przyjemnie gładkie, skóra bardziej miękka w dotyku i podatna na działanie substancji odżywczych zawartych w balsamach czy olejkach do ciała. Do zrobienia złuszczającego kosmetyku w domowych warunkach, wystarczy brązowy cukier, gruboziarnista sól morska, oliwa albo olej kokosowy, który odżywi i zregeneruje skórę, a także miód o silnym działaniu nawilżającym. Do peelingu można dodać przyjemnie pachnące olejki eteryczne albo zamiast soli czy cukru wykorzystać fusy z kawy, które nadadzą mieszance smakowity, energetyzujący zapach i jednocześnie wygładzą skórę. Świetną alternatywą dla domowych pilingów są na pewno te gotowe ze sklepu, które w odróżnieniu od kosmetyku zrobionego samodzielnie, mają zdecydowanie dłuższy okres ważności. Kosmetyki z drogerii dodatkowo zawierają substancje o działaniu nawilżającym lub egzotyczne oleje, których raczej nie znajdziesz w swojej kuchni.

Czytaj dalej
Aloes
Adobe Stock

Aloes koi skórę i łagodzi podrażnienia: kosmetyki z aloesem sprawdzą się latem

Najnowsze kosmetyki do ciała nawet w 96 procentach składają się z soku z aloesu. Nic dziwnego – aloes koi, nawilża, łagodzi. Na podrażnioną słońcem skórę działa jak opatrunek.
Aleksandra Szajewska
02.06.2020

Aloes to jedna z najstarszych roślin leczniczych na świecie. Nauczyłyśmy się pić jego sok. Wyciąg z aloesu często widzimy w składzie produktów aptecznych. Pojawia się coraz zawierających go kosmetyków do twarzy, ciała i włosów. Ostatnio same polecałyśmy 5 superkosmetków z aloesem , które ugaszą pragnienie twojej skóry. Dlaczego? Bo ekstrakt z aloesu działa i ma na to papiery.  Bogactwo minerałów Pamiętajmy jednak, że aloes ma przede wszystkim działanie kojące i łagodzące, a to dlatego, że jest prawdziwą bombą składników mineralnych . Zawiera witaminy: A, E i C, czyli silne antyoksydanty, kwas foliowy, który wpływa na prawidłową regenerację naskórka , witaminy: B1, B2 i B3 o właściwościach przeciwzapalnych , witaminy: B6 i B12, a także wapń, magnez, cynk, potas, żelazo... Lista jest naprawdę imponująca i trudno tu o lepszą rekomendację.  Najwyższe stężenie soku aloesowego w składzie mają żele. Są cudownie lekkie, natychmiast się wchłaniają i już po chwili dają przyjemne uczucie nawilżenia i ukojenia skóry. Będą niezastąpione na wakacjach , kiedy skóra jest nie tylko narażona na nadmierną ekspozycję słoneczną , ale również na negatywne działanie wiatru, piasku i soli morskiej. Pamiętajmy tylko, że zawsze należy je stosować na czystą i osuszoną skórę (czyli opcja: leżę na plaży i już czuję, że moje ciało ma za dużo słońca, ale może jeszcze żel z aloesu i kolejne pół godzinki opalania – odpada).  Zawartość aloesu w INCI Jeżeli wolisz kosmetyki o bardziej odżywczej i otulającej konsystencji to, zamiast żelu możesz się zdecydować na balsam. Zwróć tylko uwagę na zawartość wyciągu z aloesu. Interesuje nas wszystko powyżej 10%  lub jeśli nie jest to napisane na...

Czytaj dalej