Sombre lepsze niż ombre! – ekspert wyjaśnia, na czym polega ten sposób rozjaśnienia włosów
Adobe Stock

Sombre lepsze niż ombre! – ekspert wyjaśnia, na czym polega ten sposób rozjaśnienia włosów

Koloryzacja sombre daje efekt włosów rozjaśnionych „jak po słońcu”. Wygląda naturalnie, nie wymaga częstych wizyt u fryzjera i pasuje wszystkim kobietom, bez względu na wiek, typ urody, czy karnację. Jedyny warunek – włosy nie mogą być zbyt krótkie.
Aleksandra Szajewska
09.08.2020

Najpierw przyszła do nas moda na ombre, czyli tzw. koloryzację kalifornijską. Włosy ciemne u góry i mocno rozjaśniane od połowy długości nosiły Edyta Górniak, Agnieszka Woźniak-Starak, Małgorzata Rozenek-Majdan i wiele innych kobiet. Nie tylko gwiazd. Ale ombre to koloryzacja wymagająca: nie każda z nas wygląda w niej dobrze. Na szczęście pojawiła się jej młodsza siostra. Sombre jest naturalne, efektowne, „wyrozumiałe”. Dzięki takiej koloryzacji możemy uzyskać efekt, o którym chyba zawsze marzyłyśmy – nasze włosy wyglądają, jakby naturalnie rozjaśniło je słońce. Poza tym nie wymagają regularnego farbowania ani „robienia odrostów”. Co więcej, jeżeli taką koloryzację wykona doświadczony fryzjer, to odpowiednio rozjaśniając poszczególne partie włosów, będzie w stanie – w zależności od potrzeb – wyszczuplić twarz klientki, skrócić jej czoło lub odjąć lat. O faktach i mitach na temat koloryzacji sombre i ombre rozmawiamy z ekspertem, edukatorem marki L'Oréal Professionnel, Michałem Jachem.

Aleksandra Szajewska: Skąd taka popularność koloryzacji sombre?

Michał Jach: Koloryzacja sombre daje dużo naturalniejszy efekt niż ombre, dlatego często doradzamy ją klientkom, które pierwszy raz w życiu decydują się na zmianę koloru włosów. Dzięki pozostawieniu ciemniejszych włosów na górze, a rozjaśnieniu jedynie pasm od pewnej długości nie jest to również koloryzacja abonamentowa – to znaczy nie wymaga comiesięcznej wizyty w salonie. Można mieć 2-3 miesiące względnego spokoju, bo odrosty nie będą widoczne. Chociaż warto, jest udać się do fryzjera po 6-8 tygodniach, aby odświeżyć efekt sombre. Ponieważ z blondów szybko wypłukują się chłodne tony i włosy zaczynają wyglądać coraz bardziej żółto.  

Czym sombre różni się od ombre i od klasycznego balejażu?

Przede wszystkim tym, od którego miejsca rozpoczynamy rozjaśnianie włosów. W ombre rozjaśniamy włosy z reguły dopiero od połowy ich długości lub wręcz na samych końcach. W koloryzacji sobre – w zależności od tego, jaki efekt chcemy uzyskać możemy zostawić dosłowie kilka centymetrów włosów naturalnych, zacząć na wysokości kości policzkowych lub żuchwy. W ombre kolor jest też bardziej płaski – to znaczy właściwie włosy na całej szerokości rozjaśniamy tak samo mocno. W przypadku koloryzacji sombre wybieramy tylko część pasm, możemy zacząć je rozjaśniać wyżej, niżej, wydzielić grubsza, bądź cieńsze pasma. W tym sensie sombre najbardziej przypomina klasyczny balejaż, czyli włosy rozjaśniane z wolnej ręki. Powszechnie często mylimy prawdziwy balejaż z pasemkami zawijanymi na folię. 

Na czym dokładnie polega ta technika?

Jak każda technika rozjaśniania składa się z dwóch etapów. Na początku musimy odbarwić włosy. I już na tym etapie zaczyna się kreatywna praca fryzjera, który decyduje, które pasma i jak mocno odbarwiamy. Następnie fryzjer szykuje kilka mieszanek farb i tu zaczyna się cała magia. Stara się dobierać odcienie i rozkładać akcenty tak by włosy wyglądały, jak najbardziej naturalnie i trójwymiarowo, jakby rzeczywiście były rozjaśnione słońcem. Wprawny kolorysta może też poprawić w ten sposób rysy twarzy. Pod tym względem możemy powiedzieć, że sombre jest koloryzacją szytą na miarę. Rozjaśniając pewne partie włosów, możemy na przykład wyszczuplić twarz, skrócić czoło, podkreślić kości policzkowe.

Komu pasuje taki rodzaj koloryzacji? Czy sombre jest dla wszystkich?

Tak. Jedynie nie robimy jej na naprawdę krótkich włosach, bo wtedy mogłoby to wyjść dziwnie lub po prostu efekt sombre byłby niewidoczny. Ale wystarczy już długość boba, takie włosy za ucho, żeby o taką koloryzację się pokusić. Pasuje dziewczynom o każdym typie urody i karnacji. Zadaniem kolorysty jest odpowiednie dobranie koloru farb (jaśniejszy, ciemniejszy, cieplejszy, bardziej chłodny) i rozmieszczenie pasm. 

zimny blond, ice blonde
Adobe Stock

Użytkowniczki Instagrama i innych mediów społecznościowych z reguły prezentują tę koloryzację na włosach kręconych lub lekko falowanych, ale rozumiem, że będzie równie dobrze wyglądała na prostych włosach?

Tak. Po prostu z reguły jest tak, że dziewczyny w domu, nie potrafią ułożyć sobie włosów w fale, więc wychodząc od fryzjera, proszą o taką stylizację. To nie jest tak, że one wszystkie mają naturalnie kręcone włosy albo codziennie rano misternie układają je w te fale. Zresztą rzeczywiście tak jest, że na lekko „połamanych” włosach jeszcze lepiej widać trójwymiarowy efekt koloryzacji sombre. Pamiętać natomiast należy, że jeżeli ktoś ma włosy idealnie proste, lejące się to, wybierając sombre, powinien mieć włosy ścięte w linii prostej, bez nadmiernego cieniowania. Jeżeli decydujemy się na takie częściowe rozjaśnienie włosów prostych, to musimy bardzo wprawnie, z dużą wiedzą i wyczuciem rozplanować, które sekcje i w jakim stopniu rozjaśnimy. Na włosach, które dodatkowo są mocno wycieniowane, moglibyśmy, zamiast pięknej stylizacji sombre uzyskać tzw. efekt pantery, czyli włosy w cętki. 

No właśnie. To jest chyba też coś, z czym musimy się liczyć decydując się na koloryzacje sobre w domu?

Powiem tak, jeżeli kobieta decyduje się zrobić sobie sombre w domu, to brawa za odwagę. Mówiąc poważnie, sam mam wieloletnie doświadczenie zawodowe, szkolę fryzjerów, a nie podjąłbym się zrobienie sobie takiej koloryzacji częściowej. Co innego farbowanie włosów na jednolity kolor, które oczywiście można wykonać samemu w domu. Pomijając kwestie techniczne – prawidłowe i bezpieczne odbarwienie włosów, a potem rozjaśnienie na właściwy kolor – to pozostaje jeszcze kwestia właściwego rozmieszczenia kolorów. Jeżeli osoba z szeroką twarzą zostawi na górze ciemne włosy, a mocno rozjaśni sobie włosy na wysokości kości policzkowych, to mówiąc kolokwialnie, strzeli sobie w kolano, bo taka stylizacja jeszcze bardziej zaokrągli jej buzię. 

Wracając do samej techniki, to czy poza tym, że uzyskany efekt może nie być estetyczny, jesteśmy w stanie w ten sposób zaszkodzić swoim włosom?

Oczywiście. Musimy pamiętać, że rozjaśnianie włosów rozjaśniaczem, to jest najbardziej agresywny zabieg, jakiemu poddajemy włosy. Wystarczy nieprawidłowa aplikacja, chwila nieuwagi, zbyt długie trzymanie preparatu i możemy sobie po prostu spalić włosy. Czasem jest też tak, że sami nie potrafimy ocenić kondycji naszych włosów. Jeżeli fryzjer uzna, że włosy są zbyt uwrażliwione, kruche lub osłabione, to odradzi odbarwianie włosów i dalszą koloryzację rozjaśniającą. Zaleci najpierw prawidłową pielęgnację włosów.

Czy w takim razie są jakieś specjalne kosmetyki do pielęgnacji włosów z efektem sombre?

Przy włosach z efektem sombre, czy ombre sprawdza się pielęgnacja spersonalizowana, dobrana przez eksperta w salonie. Ale ogólna zasada jest taka – szamponu używamy zawsze dostosowanego do potrzeb skóry, natomiast odżywki i maski w zależności od kondycji włosów na tzw. długości. My w ogóle mamy tendencję do kupowania produktów w seriach, a to wcale nie jest dla nas najlepsze rozwiązania. Możemy mieć bardzo suche włosy, ale tylko na końcach. W takim przypadku bardzo odżywczy, bogaty szampon może przetłuścić włosy u nasady. Pamiętajmy też, że nasze włosy i skóra głowy, tak samo, jak skóra twarzy zmieniają się w zależności od pory roku, kondycji naszego organizmu, trybu życia, wieku itd. Nie da się dobrać jednego szamponu, który sprawdzi się u nas raz na zawsze.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
zimny blond, ice blonde
Adobe Stock

Fioletowy szampon, odżywka koloryzująca, suchy szampon – polecamy kosmetyki do włosów blond

Jasny, zimny blond à la Elsa z „Krainy Lodu” robi wielkie wrażenie, ale to nie jest łatwy kolor w utrzymaniu. Wymaga częstego farbowania, tonowania i specjalnej pielęgnacji. Jak dbać o chłodny blond?
Aleksandra Szajewska
23.07.2020

Odważny trend w koloryzacji włosów.  #iceblond , #iceblonde albo #iceblondehair  – pod takimi hasztagami znajdziesz ponad 250 tys. zdjęć użytkowniczek Instagrama, które zdecydowały się na ten zimny, wpadający w srebro, biel, a momentami nawet w błękit odcień lodowego blondu.  Lodowy blond prosto z salonu Jeżeli chcemy w bezpieczny dla naszych włosów i naszego zdrowia psychicznego (wiadomo, jak ważne są włosy dla kobiety – tu żartów nie ma!) sposób przejść od ciemnego blondu lub jasnego brązu do odcienia #iceblond powinnyśmy się zdecydować na profesjonalną koloryzację w salonie . W większości przypadków, aby udało się uzyskać tak jasny, zimny odcień, włosy należy najpierw odbarwić, czego zdecydowanie nie polecamy robić w domu. Raz na jakiś czas do eksperta warto się też udać, aby odświeżyć blond i przywrócić mu chłodny odcień dzięki spersonalizowanemu zabiegowi z boosterem tonującym . Taką usługę w swojej ofercie ma m.in. L'Oréal Professionnel.  Fioletowy szampon Również w domu dzięki wyspecjalizowanym kosmetykom możemy podkreślić zimny odcień blondu i zadbać o to, aby kolor nie płowiał, nie nabierał żółtych i miedzianych refleksów, a włosy jak najdłużej wyglądały jak prosto od fryzjera. Podstawą jest oczywiście odpowiednia pielęgnacja. Stosuj szampony i odżywki dedykowane włosom blond – ale tu ważna uwaga  – unikaj tych z rumiankiem, cytryną, miodem czy kurkumą, których celem jest wydobycie złotych refleksów. Wybieraj szampony i odżywki z fioletowymi i niebieskimi pigmentami , które nie tylko niwelują żółte tony , ale również pochłaniają promienie UV, dzięki czemu  włosy rozjaśnione lepiej odbijają światło i dzięki temu nie...

Czytaj dalej
zimny blond, ice blonde
Adobe Stock

Lodowy blond kolor, który noszą Jennifer Lawrence i Lady Gaga! Sprawdź, czy to odcień dla ciebie

Jak uzyskać chłodny blond, komu pasuje taki odcień włosów i czy lepiej prezentuje się na falach, na prostych włosach czy wet looku, wyjaśnia nasz ekspert, fryzjer Adam Żolik.
Aleksandra Szajewska
30.07.2020

Przez całe lata kochałyśmy ciepłe blondy, słoneczne refleksy we włosach i złote loki. Teraz w trendach w koloryzacji włosów blond przyszło ochłodzenie. Najpopularniejsze odcienie to zimne, bardzo jasne, skandynawskie blondy . Na Instagramie znajdziesz je pod hasztagami #iceblondhair #iceblonde, #lodowyblond.  Aleksandra Szajewska: Zimny blond – jaki to właściwie jest odcień? Adam Żolik: Bardzo jasna, chłodna odmiana blondu, zbudowana z pigmentów fioletowych, niebieskich i zielonych, których proporcje względem siebie będą wpływały na bardziej perłowy, stalowy lub naturalny odcień. Jest to propozycja świeżego looku, idealnego na każdą porę roku, jednak nie dla każdego. Skąd taka popularność lodowego blondu? Instagram pełny jest hasztagów #iceblond albo #iceblondehair. Nabieramy coraz większej śmiałości, by sięgać po kolory, które są trudne do uzyskania. Tak samo jest z chłodnym blondem. Zwrot ku koloryzacji w stylu Nordic odzwierciadla się w stylizacjach modelek z pokazów mody, na których coraz częściej dostrzegamy bardzo jasne blondy. Trendy z wybiegów przenosimy do codziennego życia, chętnie dzieląc się efektami koloryzacji w Internecie. Czy w kolorze à la Elsa z „Krainy Lodu” każdy będzie wyglądał dobrze? Niestety nie. To odcień zarezerwowany dla karnacji o chłodnym typie kolorystycznym. Będzie on pasował do delikatnej cery, różowo-beżowej, naturalnie bladej. Włosy w tym kolorze dodadzą uroku chłodnej karnacji, podkreślając ją. Idealnie współgrają z oczami zielono-niebieskimi, niebieskimi, także szaroniebieskimi. Chętnie sięgamy po blond w tym odcieniu, ponieważ  dodaje nam świeżości.  Jak uzyskać taki kolor? Jaki powinien być nasz kolor „wyjściowy”, aby w ogóle była możliwa koloryzacja?...

Czytaj dalej
Włosy zniszczone po lecie
Adobe Stock

Olejowanie włosów: te 9 olejków przywróci zdrowie włosom do ramion lub dłuższym

Słyszałaś o olejowaniu włosów? Olej rycynowy, kokosowy, z czarnuszki to najprostszy i najszybszy sposób, aby przywrócić włosom zdrowie i blask. Olejków możesz używać w formie kuracji lub – w mniejszym stężeniu – jako kosmetyku ułatwiającego stylizację.
Aleksandra Szajewska
01.07.2020

O olejowaniu włosów u nas zrobiło się głośno kilka lat temu za sprawą blogerek i influencerek, które pisały o jego niezwykłych właściwościach odżywczych, ale metoda ta jest stara jak świat, a przynajmniej od zawsze znana Hinduskom . Do stosowania olejków przekonują nas również fryzjerzy, którzy polecają je jako świetny sposób na  wzmocnienie zniszczonych i suchych włosów po lecie. Co to jest olejowanie włosów? W dużym uproszczeniu olejowanie to nakładania oleju naturalnego na włosy , pozostawianie go na minimum 30 minut (a najlepiej na całą noc), po czym zmycie przy użyciu szamponu. Rodzaj oleju i sposób jego aplikacji  dobieramy zawsze do indywidualnych potrzeb włosów, często po prostu metodą prób i błędów, czyli obserwując swoje włosy i ich reakcję na systematyczne nakładanie oleju (efekty tego zabiegu widoczne są z reguły po pewnym czasie).  Jak nakładamy olej na sucho i na mokro? Olej stosujemy  przynajmniej raz w tygodniu , a jeśli włosy myjemy często to nawet 2-3 razy w tygodniu. Druga zasada – olej najlepiej nakładać jest na suche włosy . Wcieramy go od nasady włosów, aż po same końce, lub jeśli boimy się efektu nadmiernego obciążenia, tylko na górę. W skórę głowy również możemy wmasować olejek, ale tu musimy uważać, jak skóra na niego zareaguje i czy włosy nie zaczną się przetłuszczać. Z pewnością  to właśnie  wcieranie olejku w cebulki  może przynieść im największe korzyści – wzmocni włosy, poprawi ich gęstość i zahamuje wypadanie . Naolejowane włosy rozczesujemy rzadkim grzebieniem i zaplatamy w warkocz lub zbieramy na szczycie głowy w luźny węzełek. Następnie owijamy głowę ręcznikiem albo folią termiczną, ponieważ olejki najlepiej...

Czytaj dalej
Włosy zniszczone po lecie
Adobe Stock

Jak wzmocnić zniszczone i suche włosy po lecie? Pomoże olejowanie włosów i peeling

Co najbardziej szkodzi włosom latem, jak odżywić zniszczone włosy i jak przedłużyć efekt słonecznych refleksów – radzi ekspertka Katarzyna Budzikowska-Kuraś.
Aleksandra Szajewska
30.06.2020

Kochamy nasze włosy w letnim wydaniu – rozjaśnione słońcem, lekko usztywnione od soli i połamane wiatrem po dniu spędzonym na plaży. Niestety, to co nam się podoba, niekoniecznie służy włosom. Na wakacjach nie dbamy o nie tak, jak powinnyśmy, a potem dziwimy się, że po powrocie są przesuszone, łamliwe i osłabione . O tym, jak o nie zadbać w tym trudnym okresie, rozmawiamy z  Katarzyną Budzikowską-Kuraś,  fryzjerką i ekspertką marki Davines. Aleksandra Szajewska: Czy musimy się pogodzić z tym, że po lecie nasze włosy będą zniszczone, matowe i suche? Katarzyna Budzikowska-Kuraś:  Wszystko zależy od tego, jak o nie dbamy w ciągu lata. O ile wiele z nas świadomie podchodzi do pielęgnacji ciała, o tyle w przypadku włosów zabezpieczanie ich przed negatywnymi czynnikami typowymi dla lata nie jest tak powszechne. Gdy nie zapewniamy im właściwej ochrony, stają się suche, łamliwe, pozbawione głębi koloru i połysku. Co ma na nie najbardziej negatywny wpływ? To, co negatywnie wpływa na włosy w okresie letnim, to przede wszystkim nadmierna ekspozycja słoneczna, słona woda w morzu, jak i basenie, oraz wysoka temperatura, a co się z tym wiąże – duża wilgotność powietrza. Co ważne, do pogorszenia ich kondycji przyczyniają się również uszkodzenia mechaniczne. Nieumiejętne upinanie koków i kucyków, które mają nam zapewnić komfort w upalny dzień, powoduje rozciągnięcie włosów, a to skutkuje uszkodzeniem ich struktury. Fryzjerzy często radzą, żeby po prostu podciąć zniszczone końcówki, ale może lepsza będzie kuracja odżywcza w salonie? Zależne jest to od tego, w jakim stopniu włosy są zniszczone. Na skutek działania negatywnych czynników ulegają osłabieniu – są matowe, tracą elastyczność. Aby przywrócić im witalność, wystarczy podjęcie...

Czytaj dalej