Aloes koi skórę i łagodzi podrażnienia: kosmetyki z aloesem sprawdzą się latem
Adobe Stock

Aloes koi skórę i łagodzi podrażnienia: kosmetyki z aloesem sprawdzą się latem

Najnowsze kosmetyki do ciała nawet w 96 procentach składają się z soku z aloesu. Nic dziwnego – aloes koi, nawilża, łagodzi. Na podrażnioną słońcem skórę działa jak opatrunek.
Aleksandra Szajewska
02.06.2020

Aloes to jedna z najstarszych roślin leczniczych na świecie. Nauczyłyśmy się pić jego sok. Wyciąg z aloesu często widzimy w składzie produktów aptecznych. Pojawia się coraz zawierających go kosmetyków do twarzy, ciała i włosów. Ostatnio same polecałyśmy 5 superkosmetków z aloesem, które ugaszą pragnienie twojej skóry. Dlaczego? Bo ekstrakt z aloesu działa i ma na to papiery. 

Kwintesencja roślinnego dobra? Poznaj wegańską linię Vegan Muesli od Bielendy

Bogactwo minerałów

Pamiętajmy jednak, że aloes ma przede wszystkim działanie kojące i łagodzące, a to dlatego, że jest prawdziwą bombą składników mineralnych. Zawiera witaminy: A, E i C, czyli silne antyoksydanty, kwas foliowy, który wpływa na prawidłową regenerację naskórka, witaminy: B1, B2 i B3 o właściwościach przeciwzapalnych, witaminy: B6 i B12, a także wapń, magnez, cynk, potas, żelazo... Lista jest naprawdę imponująca i trudno tu o lepszą rekomendację. 

Najwyższe stężenie soku aloesowego w składzie mają żele. Są cudownie lekkie, natychmiast się wchłaniają i już po chwili dają przyjemne uczucie nawilżenia i ukojenia skóry. Będą niezastąpione na wakacjach, kiedy skóra jest nie tylko narażona na nadmierną ekspozycję słoneczną, ale również na negatywne działanie wiatru, piasku i soli morskiej. Pamiętajmy tylko, że zawsze należy je stosować na czystą i osuszoną skórę (czyli opcja: leżę na plaży i już czuję, że moje ciało ma za dużo słońca, ale może jeszcze żel z aloesu i kolejne pół godzinki opalania – odpada). 

Zawartość aloesu w INCI

Jeżeli wolisz kosmetyki o bardziej odżywczej i otulającej konsystencji to, zamiast żelu możesz się zdecydować na balsam. Zwróć tylko uwagę na zawartość wyciągu z aloesu. Interesuje nas wszystko powyżej 10% lub jeśli nie jest to napisane na opakowaniu, sprawdzamy, jak wysokie miejsce na liście składników kosmetyku zajmuje aloes. W INCI oznaczony jest jako: Aloe Vera Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice lub Curacao Aloe Extract. Kosmetyki ze śladową ilością aloesu nie będą już miały takich właściwości regenerujących. 

Aloes S.O.S.

Warto wypróbować także kosmetyki z aloesem do zadań specjalnych. Aloes świetne sprawdza się w produktach do depilacji – od razu „na miejscu” koi podrażnioną zabiegiem skórę, kremach do stóp (natychmiastowe uczucie ulgi), a nawet w pilingach do ciała, dla tych z nas które nie lubią uczucia rozgrzania  (a nawet lekkiego podrażnienie) po domowych pilingach na bazie kryształków soli morskiej lub fusów kawowych.

1\8
Żel w atomizerze 96% aloesu Hydro Sorbet Korea
Żel w atomizerze 96% aloesu Hydro Sorbet Korea
mat. prasowe

Żel z sokiem z aloesu i kwasem hialuronowym w praktycznej formie atomizera. Kosmetyk można z łatwością zaaplikować na twarz, ciało, a nawet włosy. Produkt jest hipoalergiczny, można go stosować nawet na bardzo wrażliwe, podrażnione miejsca. Świetnie sprawdzi się po opalaniu. Daje natychmiastowe uczucie nawilżenia i ukojenia. AA, 19,99 zł

2\8
Głęboko nawilżająca i pielęgnująca pianka do dłoni i stóp Fusskraft Soft Feet
Głęboko nawilżająca i pielęgnująca pianka do dłoni i stóp Fusskraft Soft Feet
mat. prasowe

Lekka pianka, która szybko się wchłania i ekspresowo nawilża dłonie i stopy. Szczególnie polecane osobom, które nie lubią pozostawiających tłusty film balsamów i kremów. Swoje właściwości nawilżające i kojące zawdzięcza ekstraktowi z aloesu, kwasowi hialuronowemu i 3% mocznikowi. Świetna na lato. Gehwol, 50 zł

3\8
Naturalny żel po opalaniu Aloesowa Bomba
Naturalny żel po opalaniu Aloesowa Bomba
mat. prasowe

Żel zawiera 96 soku z aloesu i nawilżającą glicerynę. Działa jak opatrunek na zaczerwienioną słońcem skórę, ale można go stosować zawsze, kiedy skóra potrzebuje ukojenia. Żel należy aplikować na umytą i osuszoną skórę.  beBIO Sun, 29,99 zł

4\8
Krem-żel do depilacji Smooth Epil z efektem chłodzącym
Krem-żel do depilacji Smooth Epil z efektem chłodzącym
mat. prasowe

Krem do depilacji w formie żelu. Skutecznie depiluje wybrane partie ciała: nogi, pachy, ręce, a dzięki zawartości aloesu i d-panthenolu wspomaga regenerację naskórka. Plus za bardzo przyjemny w trakcie depilacji efekt chłodzący. Eveline, 9,99 zł

5\8
Nawilżająco-kojący balsam żelowy do ciała Aloes
Nawilżająco-kojący balsam żelowy do ciała Aloes
mat. prasowe

Balsam o żelowej konsystencji z 30% zawartością aloesu. Delikatnie chłodzi ciało, przynosząc ulgę podrażnionej skórze. Pozostawia na skórze niewyczuwalny ochronny film,  który ogranicza utratę wody tkankowej. Lirene, 19,99 zł

6\8
Peeling cukrowy Aloe Vera Eco Body
Peeling cukrowy Aloe Vera Eco Body
mat. prasowe

Kryształki cukru zostały w tym pilingu zawieszone w olejkach pochodzenia naturalnego (94,4% składników pochodzenia naturalnego). Dzięki zawartości aloesu piling nie tylko wygładza i odżywia skórę, ale również ją nawilża i chroni przed przesuszeniem. Ava, 35 zł

7\8
Łagodzący balsam do ciała do skóry normalnej i suchej Nawilżająca moc serum z aloesu
Łagodzący balsam do ciała do skóry normalnej i suchej Nawilżająca moc serum z aloesu
mat. prasowe

Balsam o konsystencji lekkiego mleczko. Bardzo szybko się wchłania, pozostawia na ciele miły, subtelny zapach. Nawilża, niweluje uczucie ściągnięcia skóry i łagodzi podrażnienia. Plus za duże opakowanie (625 ml) i wydajność. Nivea, 24,99 zł

8\8
Żel do mycia ciała Body PRO
Żel do mycia ciała Body PRO
mat. prasowe

Delikatny hipoalergiczny żel do mycia twarzy i ciała. Zawiera Soothex – opatentowany kompleks o silnych właściwościach przeciwzapalnych oraz łagodzący Pantenol i wyciąg z aloesu. Iwostin, 41 zł

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
ochrona skóry przez UV
Adobe Stock

Krem z filtrem UV to nie wszystko – jak jeszcze chronić skórę przed słońcem?

Dlaczego trzeba używać kosmetyków z filtrami UV, które wybierać i jak je stosować, radzi ekspert dr Marlena Majkut-Sobechowicz. Pamiętaj, nie ma zdrowej opalenizny bez stosowania kremów ochronnych!
Ewa Bakota
15.06.2020

Dyskusja o korzyściach i zagrożeniach płynących ze stosowania filtrów mineralnych (inaczej fizycznych) i chemicznych trwa od wielu lat. Obecnie wszyscy mamy już świadomość, że korzystanie z nich jest konieczne i chroni przed szeregiem chorób, z rakiem skóry na czele. Z drugiej strony obawiamy się, czy nie szkodzą naszemu zdrowiu, wnikając przez skórę do organizmu, a także, czy nie zagrażają środowisku. W końcu wszyscy słyszeliśmy, że mogą zanieczyszczać morza... Co zrobić w takiej sytuacji? O wątpliwości związane ze stosowaniem kosmetyków z filtrami UV zapytałam dr Marlenę Majkut-Sobechowicz, dermatolożkę i lekarkę medycyny estetycznej. Odpowiada, że ze względu na szerokie spektrum promieniowania słonecznego – UVB, UVA, światło widzialne i podczerwone – najlepiej korzystać z kosmetyków łączących filtry chemiczne i fizyczne, które tworzą najlepszą ochronę przeciwsłoneczną. Filtry mineralne czy chemiczne? Są jednak sytuacje, które skłaniają nas do wyboru tylko jednego rodzaju filtrów. Pierwsza z nich to wiek. Bardzo młody! Filtry mineralne, jako te o wysokim profilu bezpieczeństwa oraz dobrej tolerancji, zalecane są do stosowania u dzieci do drugiego roku życia. Budowa ich skóry jest zupełnie inna niż skóry człowieka dorosłego. Ponieważ jej warstwy nie są jeszcze w pełni wykształcone, jest jak gąbka, która chłonie wszystkie substancje, którymi nią posmarujemy. Filtry fizyczne zalecane są także dla skóry wrażliwej i alergicznej. Są dla niej korzystniejsze, ponieważ nie wnikają w skórę, a jedynie pozostawiają na niej ochronny film, odbijający i rozpraszający promienie słoneczne. Ich składnikami są dwutlenek tytanu i tlenek cynku. Do niedawna mineralne kosmetyki anty-UV miały jednak praktyczną...

Czytaj dalej
Wyszczuplanie, cellulit
Adobe Stock

Kosmetyki modelujące sylwetkę – do przetestowania bez ciśnienia

Wspieramy ruch Body Positivity i uważamy, że kobieta jest gotowa na plażę, kiedy ma ciało i jest na plaży. Co nie znaczy, że nie może o to ciało zadbać, jeśli tylko ma na to ochotę.
Aleksandra Szajewska
21.05.2020

Nie chcemy nikogo przekonywać, że przed wakacjami coś „musi”. Każda z nas wie, w jakim rozmiarze czuje się najlepiej i nie powinna się wstydzić ani tego, że nosi „XL”, ani tego, że wolałaby „M”. To kwestia indywidualna. Ale jeżeli tak, jak statystyczna Polka przytyłaś w trakcie kwarantanny 2 kg i wiesz, że lepiej czułaś się bez nich, to daj sobie do tego prawo. Ja jestem chuda od zawsze, ale cellulit mam (wciąż prowadzę śledztwo, czy jest ktoś, kto go nie ma) więc postanowiłam się smarować. W miarę możliwości regularnie. Postawmy sprawę jasno. To są kosmetyki wyszczuplające. Nie przynoszą rezultatów porównywalnych ze „skalpelem” Ewy Chodakowskiej albo postem dr Dąbrowskiej. Ale też nie o to chodzi. One mają nas wspomóc. Poprawić elastyczność i napięcie skóry, zmniejszyć widoczność cellulitu, pobudzić mikrocyrkulację, a w efekcie przyspieszyć spalanie tkanki tłuszczowej.  Kosmetyki antycellulitowe – jak działają? Generalnie, preparaty modelujące sylwetkę dzielą się na dwie grupy: rozgrzewające i z efektem chłodzącym.  Podgrzanie tkanek ułatwia proces lipolizy, czyli rozpadu komórek tłuszczowych, a działanie chłodzące, zainspirowane zabiegami krioterapii – stymuluje mikrokrążenie i w efekcie pozwala usunąć z komórek zbędne produkty przemiany materii. Kosmetyki rozgrzewające zawierają przeważnie kapsaicynę z papryczek chilli, pieprz cayenne i oczywiście kofeinę. Kofeina z resztą znajduje się w składzie większości produktów antycellulitowych – znalezienie takiego bez niej, było dla mnie wyzwaniem (Floslek). Preparaty chłodzące natomiast zawierają robiące teraz karierę w kosmetologii algi: Laminaria digitata, algi czerwone, minialgi (i często po prostu mentol) oraz składniki drenujące takie jak borowiny , bluszcz, ekstrakt z...

Czytaj dalej
Domowe SPA
Adobe Stock

Wystarczy 15 minut i kilka kosmetyków: zobacz nasz plan na domowe spa

Praca zdalna, dom, obowiązki. Płaczące dzieci i przypalona patelnia. Wszystkie to znamy. Ale uwierz – czasem wystarczy kwadrans, kilka kosmetyków i twoja wSPAniała łazienka, żeby się zregenerować.
Aleksandra Szajewska
18.05.2020

Wiadomo, że kwadrans w łazience nie zastąpi wizyty w gabinecie kosmetycznym, ale może być tą jedną chwilą wytchnienia w ciągu dnia. Tylko dla ciebie i dla twojego ciała. „Weź gorącą kąpiel” – mówią nam bliscy, kiedy jesteśmy zestresowane i przemęczone. Sama kiedyś reagowałam na takie rady lekką irytacją, ale takie 15 minut „high quality time”, czyli wartościowego czasu dla siebie NAPRAWDĘ da ci więcej przyjemności niż scrollowanie ekranu smartfona. A twojemu ciału wynagrodzi te wszystkie wieczory, kiedy po szybkim prysznicu myślałaś: „Eee... balsamu użyję już jutro”.  Domowe SPA – nasz plan na relaks: Przed wejściem do wanny zapal świecę zapachową , która po rozgrzaniu zamieni się w olejek do masażu. Zapach świecy działa aromaterapeutycznie, a po wyjściu z wanny rozgrzany olejek możesz wmasować w ciało. Zawsze okrężnymi ruchami w kierunku do serca, tak aby poprawić krążenie krwi. Dlaczego świeca do masażu jest lepsza od balsamu? Bo „na gorąco” ciało zawsze chętniej przyjmuje  składniki aktywne kosmetyku. Ja szczególnie polecam świecę z masłem kakaowym ze względu na jego właściwości samoopalające (lekko zazłocona skóra jest na tak, pomarańczowy brąz – zdecydowanie na nie). Wlej do wanny swój ulubiony olejek relaksujący (ja polecam lawendowy – jego zapach działa kojąco na nerwy i ułatwia zasypianie) lub płyn do kąpieli. Możesz też wypróbować nowość – galaretkę do kąpieli, która w kontakcie z wodą zmienia się w cudownie pachnącą pianę. Ta konkretnie ma aromat dojrzałego mango i zawiera składniki antycellulitowe i ujędrniające, które również najlepiej działają w wyższych temperaturach. To trening masz już z głowy. Umyj ciało...

Czytaj dalej
Mat.prasowe

Naturalne piękno i życie w zgodzie z naturą – kosmetyki Orientana 

Orientana to nie tylko pomysł na biznes, to styl życia w zgodzie z naturą i firma odpowiedzialna społecznie – mówi Anna Wasilewska, twórczyni i właścicielka polskiej marki produkującej naturalne kosmetyki z roślin azjatyckich.
Materiał partnera
27.08.2020

Anna Wasilewska pracowała w sektorze rynków kapitałowych, ale wciąż czuła, że nie jest to jej miejsce. Poszukiwała pomysłu na życie, a okazało się, że był w zasięgu ręki. Od lat każdą wolną chwilę poświęcała na podróże po Azji, najpierw sama, potem z mężem aż w końcu również z synami. Pewnego dnia, gdy kolejny raz wróciła z egzotycznej wyprawy do Polski, pomyślała, że chciałaby przenieść trochę Azji nad Wisłę – zwłaszcza pokazać polskim kobietom, jak wspaniałe azjatyckie rośliny, masła i oleje można wykorzystać do pielęgnacji ciała, skóry twarzy i włosów. Od pomysłu szybko przeszła do jego realizacji. Wkrótce miała pierwsze produkty, które sprzedawała poprzez swój sklep internetowy. Pomysł, który okazał się strzałem w dziesiątkę Odzew polskich klientek był bardzo pozytywny. Zgłaszało się coraz więcej sklepów, które chciały mieć produkty Orientana w swojej ofercie, aż wreszcie marką zainteresowały się również największe sieci drogeryjne w Polsce. W ciągu trzech lat portfolio marki rozrosło się, a wskaźniki sprzedaży cały czas pięły się w górę. To było siedem lat temu – w sumie Orientana jest na rynku już od dziesięciu lat i znajdziemy jej produkty zarówno na półkach topowych sieci drogerii, aptek, lokalnych sklepów kosmetycznych, jak również wielu sklepów ekologicznych i zielarskich. Orientana rozwija się także na rynkach zagranicznych. Co stoi za sukcesem, jaki marka osiągnęła na rynku? Przede wszystkim ciężka praca, konsekwencja i cały sztab oddanych pracowników, którzy wspierają Annę w jej działaniach. Ale kluczowe czynniki sukcesu to oryginalny pomysł na pozycjonowanie marki – ściśle w gronie najlepszych kosmetyków naturalnych, z unikalnym konceptem w postaci...

Czytaj dalej