Zastanawiasz się, czy joga dla początkujących jest dla ciebie? Dla kogo jest joga, odpowiada nauczyciel ahtanga jogi
Adobe Stock

Zastanawiasz się, czy joga dla początkujących jest dla ciebie? Dla kogo jest joga, odpowiada nauczyciel ahtanga jogi

Jest takie powiedzenie, że jogę może praktykować każdy... bez względu na wiek, płeć, stan zdrowia, światopogląd. Jest tylko jedna kategoria osób, które nie mogą ćwiczyć jogi – ludzie leniwi – dla nich joga nigdy nie będzie odpowiednia.
redakcja „Uroda Życia”
10.08.2020

Lenistwo to taka część naszego umysłu, która zajmuje się tworzeniem powodów oraz uzasadnianiem tego, by nie robić tego, co nasza inteligencja uważa za mądre, zdrowe i rozwijające.

Bez trudu zauważymy, że to właśnie lenistwo jest tym, co powstrzymuje nas przed zrealizowaniem swoich zamierzeń, rozwinięciem skrzydeł, wymieceniem śmieci spod dywanu, a czasem też zwykłym uporaniem się z codziennością. Lenistwo przybiera różne formy: może to być brak energii, brak motywacji, brak wytrwałości, brak wiary, lęk przed wyjściem z ciasnej strefy komfortu i otworzeniem się na nieznane... Lista się nie kończy, tak jak nie kończą się usprawiedliwienia, czemu nie możemy się rozwinąć.

Dla jogi naczelnym usprawiedliwieniem jest ciało – lubimy obwiniać nasze ciało za nasze niepowodzenia: bywamy za słabi (najczęściej u 20-latków), za starzy (doskwiera już 30-latkom), za sztywni (schorzenie popularne wśród tancerzy i akrobatów), zbyt duzi i ociężali (dotyczy większości) lub zbyt silni i dynamiczni (często dotyczy sportowców).

Niestety obraz nauczycieli jogi lansowany przez media i internet doskonale może nas utwierdzać w przekonaniu, że trzeba mieć specjalne ciało do jogi.

Pozwólcie, że coś powiem na ten temat. Gdyby do jogi było potrzebne specjalne ciało, to moje jest jego dokładnym przeciwieństwem. Zaczynając jogę, miałem zdiagnozowany kręgozmyk (degeneracja kręgów powodująca czasowy lub trwały niedowład nóg), dysplazję i pochylenie miednicy, hiperlordozę i skoliozę. Byłem bezpośrednio po operacji kolana, która nie poszła najlepiej. Joga została mi polecona jako dobra forma rehabilitacji i taka była moja pierwsza motywacja do praktyki. Niemniej zanim byłem w stanie siąść na pietach, ze zgiętymi kolanami, w najprostszej pozycji siedzącej, minęły trzy lata. Siedem lat zajęło mi, zanim założyłem z nieznośnym bólem pierwszy, pokraczny lotos. Do dziś pamiętam to uczucie triumfu nad pozornym ograniczeniem ciała i satysfakcji, które codziennie jest moim paliwem do tej praktyki. Przez ponad dziesięć lat świeca była dla mnie katorgą, podobnie jak mostek i inne wygięcia do tyłu, który do dziś wymaga ode mnie bardzo dużo staranności i uwagi. Marichyasana 2, 3 i 4 przyszły do mnie po około dwunastu latach, potem już poszło z górki: badhakonasana, kurmasana to dziś moje ulubione pozycje. W końcu po piętnastu latach złapałem po raz pierwszy sam kapotasanę i następnie dzień po dniu opanowuję ją, podobnie jak kolejne, wcześniej nieprawdopodobnie niemożliwe pozycje.

Zaznaczam, że zajęło mi dobre pięć–siedem lat praktyki, by być w stanie wykonywać w miarę poprawnie i ze względną przyjemnością najbardziej podstawowe pozycje. Zastanawiam się, czy dziś bym się na to zdecydował, mając przed oczami współczesny medialny wizerunek jogi, gdzie pięknie zbudowani i ekstremalnie sprawni tancerze, sportowcy, gimnastycy prezentują akrobatyczne ewolucje, nazywając to jogą i oferując kursy stania na rękach, latania w vinyasach, wykonywania zaawansowanych pozycji, zupełnie niedostosowane do potrzeb większości ludzi, dla których joga powinna być remedium na psychofizyczne problemy dnia codziennego, tak jak była i jest dla mnie.

Joga to praktyka na poziomie umysłu, ciało jest narzędziem tej praktyki, za pomocą którego rozwijamy pozytywne nawyki i redukujemy negatywne. To prawda, pierwsze przekonujące efekty dostrzeżemy w ciele, niemniej nadal będzie to efekt naszej wewnętrznej pracy nad sobą. Jeśli tak potraktujemy jogę, to wówczas nic nie będzie nam przeszkadzać w regularnej praktyce, bo zwyczajnie nie będziemy słuchać swojego wewnętrznego „lenia”, który będzie nas przekonywać, że „moje ciało nie nadaje się do jogi”.

***

Przemek Nadolny – nauczyciel ashtangi autoryzowany w KPJAYI, autor portalu BosoNaMacie.pl, właściciel i nauczyciel Yoga Republic w Warszawie – yogarepublic.pl.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Wywiad z Igą Kruk-Żurawską
Zdj. Justyna Długoborska-Ciołko, strona: www.4plus8.pl

Iga Kruk-Żurawska, nauczycielka Ashtanga Jogi: „Joga jest dla wszystkich!"

Najbardziej bezpośrednią przyczyną rozpoczęcia praktyki jogi był dla Igi jej kręgosłup, który w związku z siedzącą pracą doskwierał coraz bardziej. „Kiedy zaczęłam budzić się z bólem pleców, uznałam, że muszę coś z tym zrobić, bo za kilka lat w ogóle już z tego łóżka nie wstanę".
Anna Paciorek
11.11.2020

Iga Kruk-Żurawska jest redaktorką i nauczycielką jogi, a także absolwentką Wiedzy o Teatrze na warszawskiej Akademii Teatralnej. Prowadzi stronę  www.justbreathe.pl . Swoją przygodę na macie zaczęła od jogi Ashtanga, bo jak sama przyznaje, gruntuje ją ona w codzienności. Od kilku lat pokazuje światu, że jogę może praktykować każdy, niezależnie od stopnia skrzywienia kręgosłupa, poziomu gibkości czy wagi.  Anna Paciorek: Jak długo praktykujesz? Co sprawiło, że postawiłaś pierwszy krok na macie? Iga Kruk-Żurawska:  Praktykuję od ponad sześciu lat – poszłam na zajęcia ze względu na mój kręgosłup, który wtedy właśnie zaczął mi bardziej doskwierać. To był czas tuż po skończeniu studiów, pracowałam jako redaktor-freelancer, więc liczba godzin spędzanych przed komputerem rosła, a ilość ruchu wyraźnie zmalała. Kiedy zaczęłam budzić się z bólem pleców, uznałam, że muszę coś z tym zrobić, bo za kilka lat w ogóle już z tego łóżka nie wstanę. A na jogę zdecydowałam się dlatego, że miałam w moim otoczeniu kilka osób, które praktykowały dość długo i regularnie i dzieliły się swoimi przeżyciami i doświadczeniami w mediach społecznościowych. Dość długo kręciłam się wokół tematu, można powiedzieć, że obwąchiwałam go, aż w końcu po prostu poszłam na zajęcia. Nie muszę chyba mówić, że moje intuicje okazały się słuszne. Za co pokochałaś Ashtangę? Dlaczego akurat ona? Od Ashtangi zaczęłam – i od razu wsiąkłam. Myślę, że na początku to była przede wszystkim zasługa nauczycielek, na które trafiłam. Miałam naprawdę ogromne szczęście, bo były to osoby, przy których ja i mój skrzywiony kręgosłup czuliśmy się bezpiecznie, nie miałam poczucia, że jestem...

Czytaj dalej
Joga jest dla wszystkich
pexels.com

Joga jest tylko dla szczupłych i gibkich wybrańców? Nieprawda – jest dla każdego

Joga nie jest dla wybrańców. Nie musisz być wysportowany, szczupły, rozciągnięty, młody i piękny, żeby ją praktykować. Jeśli zastanawiasz się czy twoje ciało nadaje się na jogę, to odpowiedź brzmi: tak! Twoje ciało nadaje się na jogę. Teraz.
Agnieszka Passendorfer
17.11.2020

Mając na uwadze swoją wagę, ewentualne choroby i urazy ciała, często zastanawiamy się czy dany rodzaj wysiłku fizycznego jest dla nas odpowiedni. Jeśli twoje wątpliwości względem jogi, to jedyna rzecz, która powstrzymuje cię przed jej praktyką, czas rozwiać je jedna po drugiej! Joga jest dla każdego, a twoje ciało będzie na nią gotowe na każdy etapie życia. Teraz i za kilka lat też. Przestań więc je obwiniać, oceniać i krytykować. Przestań je ważyć, mierzyć i oskarżać o sabotaż. Twoje ciało nadaje się na jogę. Teraz. „Jeśli ktoś zna powód, dla którego ten ślub nie powinien się odbyć, niech powie teraz lub zamilknie na wieki”. Znasz to zdanie? Pewnie tak – jeśli nie ze ślubu w realu, to z kina. Podobną formułką zaczynałam kiedyś sesje jogi: „Czy jest coś, o czym powinnam wiedzieć? Powiedz to, zanim zaczniemy zajęcia”. Zaczynałam, bo teraz proszę, żeby dziewczyny (i faceci, ale ci są w mniejszości) o wszelkich przeszkodach ze strony ciała mówiły na osobności. Nie publicznie, jak w „Czterech weselach i pogrzebie”, ale w szatni czy na sali po zajęciach. Nauczyłam się też prowadzić sesje tak, że w trakcie każdy ma szansę zrobić wariant asany, która mu nie pasuje bez poczucia obciachu i wstydu za swoje ciało. To ostatnie nie zawsze mi się udaje, bo to uczucie wstydu czy obciachu niektórych nie opuszcza prawie nigdy. Bywa i gorzej: wiele z nas traktuje swoje niedoskonałe ciało jako pretekst do tego, by nie praktykować jakiejś asany, lub nie praktykować w ogóle. Zdejmij kaptur  Jako nauczycielka przeżyłam już wiele i wielokrotnie widziałam, w jaki sposób traktujemy swoje ciało. Nieraz słyszałam: „Jestem gruba, sztywna, mam za krótkie ręce, by złapać się za stopy, piersi opadają mi na twarz w świecy, ciężki tyłek nie pozwala...

Czytaj dalej
Adobestock

Jak joga wpływa na życie seksualne?

To sposób na poprawę swojej sprawności fizycznej. Również w sypialni
Urszula Wilczkowska
14.02.2012

Podczas kiedy ciągle poszukujemy sztucznych „polepszaczy” naszego życia seksualnego, ponad tysiącletnia filozofia podsuwa odpowiedź. Jest nią joga. To naturalny i niezwykle przyjemny sposób na poprawę swojej sprawności fizycznej. Również w sypialni! O zbawiennym działaniu sportu na nasze ciało i psychikę nie trzeba nikomu przypominać. Dziś doskonale wiemy, że ćwiczenia fizyczne mają służyć nie tylko utracie nadprogramowych kilogramów, ale również a może przede wszystkim, naszemu lepszemu samopoczuciu. Doskonale wiedzą o tym ci, który trzy razy w tygodniu uprawiają jogging, chodzą na basen lub wylewają siódme poty w siłowni. Coraz ciaśniej robi się również na zajęciach z jogi, która święci triumfy na całym świecie. Niewiele osób jednak zdaje sobie sprawę, że pozycje jogi mają znacznie większy wpływ na nasze życie seksualne niż może się pozornie wydawać. Wiedzą o tym gwiazdy Hollywood, dowiedzmy się i my. Po pierwsze jakakolwiek aktywność fizyczna, usprawnia krążenie, zwiększając przepływ krwi i limfy. Jesteśmy lepiej dotlenieni, mamy więcej energii, radości życia i co za tym idzie, ochoty na seks. To jednak jest w stanie dać nam każdy jeden sport. Na czym polega wyjątkowość jogi w kształtowaniu naszego życia seksualnego? 1. Joga relaksuje. Banalne, prawda? Jednak to właśnie stres, nagromadzone negatywne emocje i napięcia, mogą powodować spadek formy w sypialni lub wręcz niechęć do współżycia. Dlatego pod łóżkiem warto trzymać matę do jogi. Zachwiana równowaga – oto wyzwanie dla jogi. Jeśli zatem poszukujesz harmonii, również tej seksualnej, koniecznie zacznij ćwiczyć! 2. Joga uczy świadomości ciała. Chyba żadna inna forma aktywności fizycznej nie pozwoli nam się dowiedzieć tyle o własnym ciele, jego barierach i ograniczeniach. I co...

Czytaj dalej
Joga dla początkujących
Pexels.com

Joga dla początkujących – jak zacząć? O tej zasadzie wielu zapomina

Każdy moment jest dobry, aby rozpocząć praktykowanie jogi. Jeśli od dawna czujesz, że to mogłoby być coś dobrego dla ciebie, ale zastanawiasz się, od czego zacząć jako początkująca joginka, oto kilka wskazówek, jak, gdzie i z kim wkroczyć na jogową ścieżkę.
Agnieszka Mosak
28.12.2020

Aby rozpocząć praktykę jogi, najlepiej na początek spotkać się z nauczycielem. Dlaczego? Ponieważ bardzo ważny jest bezpośredni efekt, jaki wywołują techniki jogi w ćwiczącym. Instruktor, znając te efekty, może ocenić, czy poprawnie wykonujemy asany, oraz, co równie ważne, dostosować pozycje do indywidualnych potrzeb każdego z nas. Jeśli nie jesteście do końca przekonani, czy warto zacząć od spotkania z nauczycielem, przypomnijcie sobie ten obrazowy przykład. Kiedy ktoś przybywa do obcego miasta i szuka określonej ulicy, możne to uczynić na dwa sposoby. Biega od ulicy do ulicy, aż wreszcie znajdzie tę właściwą, która jeżeli ma się pecha, okaże się ostatnią. Może też spytać o drogę tubylca. Ten wskaże najkrótszą trasę do poszukiwanego celu. Nauczyciel jogi jest takim tubylcem. Znajdź nauczyciela jogi Jak zatem znaleźć tubylca? Najlepiej wybrać nauczyciela z odpowiednim doświadczeniem. W niektórych tradycjach minimalny okres trenowania u swojego mistrza to 12 lat. W naszych warunkach rzadko kto jest w stanie spełnić takie kryteria. Jeśli chcemy mieć pewność, że praktyka jogi nie jest dla kogoś tylko przelotną życiową przygodą, warto iść do nauczyciela, który sam ćwiczy przynajmniej od pięciu lat. Dobrze także spytać, czy posiada on certyfikaty ukończenia kursów nauczycielskich. Nie jest to jednak jedyny i obiektywny wskaźnik. Istnieje oczywiście ogromna liczba wydawnictw oraz kursów internetowych oferujących możliwość samodzielnego ćwiczenia. Można z nich korzystać, bo każdy podjęty wysiłek jest cenny. Jednak z doświadczenia wiem, że ci, którzy podejmują próby samodzielnej praktyki, w końcu odczuwają potrzebę kontaktu z nauczycielem. Czytaj także: Joga dla początkujących. 7 pozycji, od których warto zacząć! Praktyka jogi w domu Kiedy już...

Czytaj dalej