Wystarczy ci jeden dzień, żeby zrobić zdrowy detoks organizmu – mówi Kasia Bem
Adobe Stock

Wystarczy ci jeden dzień, żeby zrobić zdrowy detoks organizmu – mówi Kasia Bem

Oczyszczanie organizmu najlepiej robić przynajmniej dwa razy w roku: wiosną i jesienią. Jeszcze lepiej – zawsze wtedy, gdy jesteśmy zmęczone, osłabione. Detoks organizmu nie musi być rewolucją, wystarczy jeden dzień, by oczyścić ciało.
Kasia Bem
16.06.2020

Regularne oczyszczanie organizmu to nawyk znany i praktykowany w wielu tradycjach jako post, który często inspiruje do pozytywnych zmian w diecie i życiu. Taki detoks nie musi trwać dłużej niż 24 godziny: skuteczna kuracja oczyszczająca wymaga jednak skupienia i przestrzegania zdrowych zasad. Warto połączyć oczyszczanie organizmu z oczyszczeniem umysłu: medytacją, wyciszeniem się. Nie planuj tego dnia nic, poza spokojnym spędzeniem czasu. Zobacz, co o detoksie pisze Kasia Bem, joginka, nauczycielka medytacji.

***

Inspiracja: „Zadbaj o swoje ciało. To jedyne miejsce, w którym mieszkasz”. Jim Roth

W literaturze dotyczącej oczyszczania organizmu istnieje określenie „chodzący chorzy”, które dotyczy, niestety, większości z nas i opisuje stan, kiedy na skutek stylu życia, w którym królują stres, byle jaka dieta, używki, brak ruchu i czasu dla siebie, zapominamy, jak to jest czuć się naprawdę dobrze i co to oznacza pełnia sił. 

Większość z nas już tak się przyzwyczaiła do bylejakości swojego życia, że nawet nie zdaje sobie z niej sprawy. Funkcjonujemy jak roboty, w stanie ciągłego braku równowagi, a kiedy organizm próbuje nam zakomunikować swoje potrzeby, to my zwykle go ignorujemy. A to jest tak, jakby lekceważyć w samochodzie świecącą na czerwono lampkę, która ostrzega nas, że zaraz skończy się benzyna. Tymczasem na rezerwie daleko nie zajedziemy. 

Żeby przywrócić stan optymalnego zdrowia i równowagi w organizmie, potrzebujemy detoksu. Znam przynajmniej 20 powodów zarówno fizycznych, jak i psychicznych, dla których warto go przeprowadzić: począwszy od odzyskania promiennej cery i redukcji cellulitu, przez głęboką regenerację psychofizyczną i jasny umysł, aż po zauważalny gołym okiem efekt odmłodzenia i poczucie, że możemy góry przenosić. Brzmi zachęcająco, prawda? To naprawdę nie są czcze obietnice, tylko fakty. Sama kilka razy w roku robię kuracje oczyszczające i wspaniale się po nich czuję, a prowadząc od lat warsztaty z detoksem, obserwuję też efekty odtruwania u uczestniczek. Dosłownie z dnia na dzień pięknieją, młodnieją i przybywa im energii. 

Detoks organizmu to nie rewolucja

Wiele osób mnie pyta, jak często powinniśmy przeprowadzać oczyszczanie organizmu? Najlepiej robić to przynajmniej dwa razy w roku: wiosną i jesienią, ale też po prostu zawsze wtedy, gdy jesteśmy zmęczeni i osłabieni. Polecając detoks, zawsze powtarzam, żeby potraktować ten czas nie jako wyrzeczenie, w którym odmawiamy sobie przyjemności, tylko jako wspaniały prezent od nas dla organizmu. Jednocześnie to najlepsza okazja, żeby się sobie lepiej przyjrzeć, dostrzec mechanizmy naszych codziennych zachowań, aby następnie, kiedy już nawiążemy lepszy kontakt ze sobą i własnymi potrzebami, dokonywać na co dzień bardziej świadomych i korzystnych wyborów. Regularne oczyszczanie organizmu to nawyk znany i praktykowany w wielu tradycjach jako post, który często inspiruje do pozytywnych zmian w diecie i życiu. 

Detoks nie musi być rewolucją. Nie trzeba od razu zmienić wszystkiego. Pamiętajmy, że zmiany, które są wprowadzane powoli, systematycznie, jedna po drugiej, są najtrwalsze. Może po pierwszym detoksie uda ci się odstawić kawę, po drugim zapiszesz się na jogę, a po kolejnym zaczniesz regularnie medytować, zrezygnujesz z cukru albo zdecydujesz się wprowadzić do codziennej diety jeden zielony posiłek lub koktajl? 

detoks dla organizmu
Getty Images

Zobaczysz sama, jedna korzystna zmiana pociąga za sobą następną. To nieustający proces, który może zacząć się od decyzji o przeprowadzeniu jednodniowej diety sokowej, a skończyć się przebudowaniem całego życia.

Cztery rodzaje detoksu dla ciebie:

Możesz bezpiecznie przeprowadzić jednodniowy detoks, ale dobrze się do niego przygotuj. trzy dni wcześniej odstaw kawę, herbatę, alkohol, cukier, papierosy, białą mąkę, mięso, mleko, jajka. wybierz dzień wolny od pracy. W ciągu dnia wypij co najmniej 2 litry wody.

  1. Dzień na sokach. Przez cały dzień pijesz świeżo wyciskane soki z owoców, w pięciu porcjach po pół litra każda. Wierz mi, soki są tak pyszne i sycące, że nie zdążysz zatęsknić za innym jedzeniem. Możesz wyciskać je sama lub zamówić gotową kurację. 
     
  2. Zielony detoks. Zaczynasz dzień od koktajlu z dodatkiem superfoods: sproszkowanego młodego jęczmienia, chlorelli lub spiruliny. Przepis: zmiksuj banana, jabłko, sok z całej pomarańczy, łyżkę superfoods i centymetrowy kawałek imbiru bez skórki oraz 150 ml wody. Taki sam koktajl wypij też na drugie śniadanie i podwieczorek, a na lunch i kolację zjedz sporą miskę zielonych warzyw (wszelkie możliwe liście, zielona papryka, cukinia, kapusta, jarmuż) z dodatkiem kiełków i płatków migdałów. Możesz skropić je oliwą i sokiem z cytryny.
     
  3. Detoks jaglany. Na tym detoksie przez cały dzień jesz krupniczek jaglany – co dwie, trzy godziny niewielką miskę. Przepis: 3 marchewki, 3 pietruszki, 3 ziemniaki, 4 ząbki czosnku, 1,5 szklanki kaszy jaglanej, 2,5 l wody, majeranek, bazylia, 4 plasterki imbiru, kilka ziarenek pieprzu, kilka ziarenek ziela angielskiego, liść laurowy. Kaszę jaglaną wypłucz. W garnku o grubym dnie przesmaż na sucho czosnek pokrojony na ćwiartki i pokrojone warzywa. Dodaj przyprawy i zamieszaj. Dodaj kaszę. Dolej gorącą wodę i gotuj całość na wolnym ogniu do miękkości składników (około 20 minut). Posól i popieprz do smaku. Podawaj z dużą ilością natki (dodatkowa dawka witaminy C).
     
  4. Dzień na bulionie warzywnym. Wywar warzywny pijesz co dwie godziny w sześciu porcjach po 300 ml. Przepis: 3 litry wody, cebula, 2 pęczki dobrej włoszczyzny (z uprawy ekologicznej). Całą cebulę zrumień na patelni razem z łupinką. Wrzuć do rozgrzanego garnka cebulę i włoszczyznę, podduś na sucho przez kilka minut, mieszając warzywa. Zalej wrzącą wodą. Dodaj kilka liści laurowych, kilka ziarenek pieprzu i kilka ziarenek ziela angielskiego. Gotuj całość na małym ogniu do miękkości. 10 minut przed zakończeniem gotowania możesz dorzucić zielone liście selera, jarmuż i natkę – dodadzą pięknego koloru i aromatu.

Kasia Bem – nauczycielka jogi i medytacji, posiada zaszczytny tytuł Master of Yoga, autorka książek „Happy detoks” i „Happy uroda”.

*** 

Felieton Kasi Bem ukazał się w „Urodzie Życia” 4/2019

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Marheri Crafts, makramy
fot. Barbara Bogacka Fotografia

Makrama, czyli sztuka wiązania sznurków może być sposobem na życie

Makramy – piękne dekoracje ze sznurka – Marta Zakrzewska odkryła na urlopie macierzyńskim. Potem wszystko poszło jak po sznurku. Dziś prowadzi warsztaty makramy, a także blog: Marheri Crafts i sklep Fabryka Sznurka.
Aleksandra Szajewska
25.05.2020

Makrama to technika plecenia sznurków bez użycia narzędzi. – Wystarczy znać kilka węzłów, aby wyczarować trwały i mocny wzór – mówi Marta Zakrzewska, która w makramie zakochała się już kilka lat temu. Technika makramy jest prawie tak stara, jak nasza cywilizacja. Inkowie korzystali z pisma węzełkowego. Pierwsi żeglarze pletli łańcuszki – talizmany, które wieszali na czubku masztu. W Europie bogaci mieszczanie ozdabiali makramami wnętrza – wyplatali serwety, narzuty na łoża i fotele.  Teraz kiedy wszystkie dekoracje możemy kupić, a większość przedmiotów w domu została wyprodukowana w Chinach, jeszcze większą radość daje zrobienie czegoś własnymi rękami. Zdaniem Marty to prostota techniki sprawia, że jest tak popularna. Wystarczy znać na początek dwa węzły! Chociaż jak sama przyznaje,  jej pierwsza makrama powstawała w mękach, przez trzy tygodnie, była krzywa i dziwaczna, to jednak jej tworzenie sprawiło Marcie ogromną radość.  Aby zacząć przygodę z wyplataniem, trzeba naprawdę niewiele. – Oczywiście najważniejszy jest sznurek, poza tym ostre nożyczki i miarka. Przyda się też odpowiedni stelaż, na którym będziemy tworzyć naszą pracę. W przypadku makramowych dekoracji wystarczy drewniany patyk z lasu lub profil z marketu budowlanego – tłumaczy blogerka. Na pewno warto mieć też sporo cierpliwości, bo efekty wyplatania widać dopiero po kilku godzinach, a nawet dniach pracy.  – Staram się pokazywać w mediach społecznościowych i na blogu, że samodzielne tworzenie dekoracji ze sznurka do sypialni czy lampy do salonu to nic trudnego. Wystarczy ciekawość i trochę cierpliwości – zachęca autorka Marheri Crafts. Marta prowadzi warsztaty wyplatania makram. Podczas spotkania, które trwa zazwyczaj około trzech godzin, jest w stanie przekazać...

Czytaj dalej
Świadomy oddech
Adobe stock

Doceń prostotę, bo jest w niej ogromna siła – pisze Kasia Bem, joginka, nauczycielka medytacji

Tak jak trzepot skrzydeł motyla może spowodować trzęsienie ziemi, tak proste rzeczy: oddech, medytacja, sposób myślenia – mogą odmienić twoje życie.
Kasia Bem
12.06.2020

Im coś jest prostsze, tym mniej temu ufamy. Lubimy rzeczy skomplikowane, tym wydają nam się bardziej wartościowe. Im więcej pracy musimy w coś włożyć – tym bardziej to cenimy. Im droższe – tym bardziej chcemy to mieć. Lekceważymy rzeczy, które dostajemy za darmo: piękne widoki, oddech, czas. Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem podpowiada, dlaczego warto docenić prostotę.  *** Inspiracja: „Tylko to, co proste i łatwe w realizacji, może odmienić całe życie” – Ute Lama Nauczę cię  oddechu, który jeszcze kilkanaście lat temu był sekretem dostępnym tylko wielkim mistrzom i najwytrwalszym uczniom, a wiedzę o nim sprzedawano zachodnim turystom za kilka tysięcy euro” – powiedział mój nauczyciel, wprowadzając mnie w tajniki zaawansowanej praktyki oddechowej wspierającej procesy samoleczenia organizmu. Okazała się prosta, choć wymagała dużego skupienia. Kilka tygodni później uczestniczyłam w  bezpłatnym wykładzie prowadzonym przez Mistrza tradycji medycznej i mistycznej z  klasztoru na górze Emei w Chinach. „Teraz pokażę wam kilka praktycznych sposobów na pozbycie się problemów z szyjnym i  piersiowym odcinkiem kręgosłupa”, powiedział Mistrz i zademonstrował ultraproste ćwiczenia. Tego dnia dużo pisałam i czułam przeciążenia w kręgosłupie. Te banalne ćwiczenia natychmiast mi pomogły. Kilka obrotów barkami, nadgarstkami, głowa w  prawo, głowa w lewo. Tak jak z oddechem za kilka tysięcy euro – bardzo proste!  Za proste. W dodatku „za free”. Pomyślałam, że większość ludzi Zachodu nie doceniłoby mocy i skuteczności tych praktyk, gdyby dostało je za darmo z zaleceniem, żeby stosować je każdego dnia. Ja też na co dzień przekazuję proste jogiczne metody dbania o  zdrowie i wiem, że tylko nieliczni...

Czytaj dalej
Medytacja z Kasią Bem
Getty Images

Medytacja przynosi więcej korzyści, niż myślisz – słuchaj podcastu Kasi Bem 

Medytowanie zmienia mózg: wystarczy pół godziny dziennie
Kasia Bem
11.02.2020

Medytacja zwiększa aktywność lewej półkuli mózgu, co przekłada się na lepszą koncentrację, lepsze samopoczucie, wyższą motywację do działania. Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem wyjaśnia jednak, że w medytacji nie liczą się fakty udowodnione naukowo i parametry, które możemy zmierzyć. W medytacji chodzi po prostu o samą medytację: wyciszenie umysłu, oczyszczenie z nadmiaru bodźców. O pobycie ze sobą. Po prostu. Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Posłuchaj podcastu: Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz:  Spotify ,  Anchor ,  Apple Podcast  ,  Breaker  ,  Google Podcast ,  Youtube . Inspiracja: „Medytacja nie jest zbytkiem. Decyduje o jakości każdej chwili życia” – Matthieu Ricard Najszczęśliwszy człowiek świata mieszka na sześciu metrach kwadratowych w Himalajach. Z wykształcenia biochemik molekularny, związany niegdyś z prestiżowym Instytutem Pasteura, dziś mnich buddyjski. Mowa o Matthieu Ricardzie, francuskim intelektualiście, który porzucił Paryż i wybrał nepalskie obywatelstwo i pustelnię. Media obwołały go najszczęśliwszym człowiekiem świata, gdy kilka lat temu ogłoszono wyniki badań przeprowadzonych przez amerykański Uniwersytet Wisconsin. Ricard, podobnie jak setki innych osób biorących udział w badaniu, był podłączony do 256 elektrod, które sprawdzały aktywność mózgu. Okazało się, że aktywność lewej półkuli mózgu, która odpowiada za pozytywne emocje i doświadczenia emocjonalne – co z kolei przekłada się na wyższy poziom satysfakcji z życia, polepszenie samopoczucia i zmniejszenie napięcia – była u buddyjskiego mnicha najwyższa. I to nie tylko w grupie badanych w tym...

Czytaj dalej
Kasia Bem: medytacja, joga
Mat. prasowe

Czy jest uniwersalny przepis na szczęście? – słuchaj podcastu Kasi Bem

Wszystko, co na spotyka, jest dla naszego dobra
Kasia Bem
11.02.2020

Jeśli uwierzysz, że wszystko, co nas spotyka, dzieje się dla naszego dobra, osiągniesz spełnienie i szczęście – mówi joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem. Spróbuj zmienić myślenie – to najważniejszy warunek poczucia szczęścia.  Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Posłuchaj podcastu: Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz:  Spotify ,  Anchor ,  Apple Podcast  ,  Breaker  ,  Google Podcast ,  Youtube . Inspiracja na dziś: Jedna z przypowieści buddyjskiej mówi o szczęściu: – Dlaczego wszyscy tutaj są tak szczęśliwi, a ja nie? – pyta uczeń Mistrza.  – Dlatego, że nauczyli się widzieć dobro i piękno wszędzie – odpowiada Mistrz.  – Dlaczego więc ja nie widzę wszędzie dobra i piękna?  – Dlatego, że nie możesz widzieć na zewnątrz siebie tego, czego nie widzisz w sobie.  W pewnym uproszczeniu ludzi można by podzielić na takich, dla których świat jest przyjaznym miejscem, i na takich, którzy widzą wszystko w czarnych barwach. Zapytaj tych pierwszych, jak widzą życie. Odpowiedzą, że ludzie są wspaniali, świat cudowny, a im samym przydarzają się fantastyczne rzeczy. Ci drudzy opowiedzą ci o nieudanym życiu, nieżyczliwych ludziach wokół oraz czarnej serii wypadków, których doświadczają bez ustanku. Tymczasem, jak dowodzi Chris Prentiss w książeczce „Zen współczesnych. Twoja wewnętrzna harmonia i oświecenie”, wszystko, co nas spotyka, dzieje się dla naszego dobra; to, co się nam przydarza, nie jest w swej istocie ani dobre, ani złe; jedynie nasze postrzeganie i interpretacja sprawiają, że odbieramy zdarzenia jako pozytywne lub negatywne....

Czytaj dalej