5 kroków do wewnętrznej wolności i lepszego życia – do wdrożenia od zaraz!
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

5 kroków do wewnętrznej wolności i lepszego życia – do wdrożenia od zaraz!

Chcesz czuć się wolna, ale nie zawsze wiesz, jakie nawyki i styl życia mogą cię do tego zaprowadzić. Żyjąc w stresie i martwiąc się każdym niepowodzeniem, powtarzasz wciąż te same błędy. Dobra wiadomość jest taka, że możesz skończyć z tą niezdrową rutyną.
Sylwia Arlak
08.06.2020

Zazdrościmy dzieciom, które szybko zapominają o każdym zmartwieniu. Są pełne wdzięczności i zachwytu nad światem. Żyją i cieszą się chwilą. Czują się wolne. Może trudno ci w to teraz uwierzyć, ale... ty też tak możesz. Oto pięć kroków do prostego, dobrego życia.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

1. Nie planuj i nie oczekuj zbyt wiele

Wciąż na coś czekamy. A to na weekend, a to na wakacje. Wierzymy, że wszystko będzie dobrze, kiedy „ktoś nas zechce”, weźmiemy ślub, dostaniemy awans w pracy, podwyżkę albo kiedy schudniemy 10 kg. Często okazuje się, że nic z tego nie dało nam satysfakcji. Czujemy się więc rozczarowane, a w rezultacie tracimy nadzieję. Przede wszystkim musimy sobie uświadomić, że oczekując, narażamy się na rozczarowanie. Chcemy, żeby spełniały się nasze plany, albo, żeby ludzie działali w określony sposób. Ale życie nie działa pod nasze dyktando. Jest nieprzewidywalne – co wyraźnie pokazała nam pandemia koronawirusa. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Powinniśmy więc nauczyć się akceptować to, co przynosi nam los i umieć dostosować do każdym warunków. Oszczędzisz sobie stresu i wielu zmartwień.

2. To, co możesz, upraszczaj

Nie możemy czuć się wolne, prowadząc jednocześnie skomplikowane życie. Jesteśmy przeciążone rzeczami, których nawet nie używamy. Oddaj albo wyrzuć wszystkie przedmioty, których nie używałaś w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Spędzaj mniej czasu z ludźmi, którzy odbierają ci dobrą energię. Wykonuj mniej zadań w ciągu dnia. Przestań się zamartwiać, lękać o przyszłość i wciąż analizować swoje działania. To będzie wymagało czasu i wysiłku, ale jest tego warte. Dopiero gdy pozbędziesz się tego, co nieistotne, dasz sobie w życiu przestrzeń na nowe przyjemne doświadczenia.

3. Pamiętaj, że żyjesz tu i teraz

Przeszłość minęła, a przyszłość jest niepewna. Dlaczego wracamy do tego, co było? Czas uświadomić sobie, że jedyną rzeczą, którą faktycznie posiadamy, jest chwila obecna. Musimy ją pielęgnować i jak najlepiej z niej korzystać, a kiedy już jej nie ma — pozwolić jej odejść, zrobić miejsce na następną. Ostatecznie życie to ciąg chwil. Umiejętność skupienia się na każdej z nich i wdzięczność  za nie to najlepszy sposób na życie pełne szczęścia i spokoju.

4. Przestań wszystko kontrolować

Niemal wszystkie odczuwamy potrzebę kontroli. Kładziemy zbyt duży nacisk na tworzenie planów i strategii, a przecież kontrola to jedynie... iluzja. Co musimy zrobić? Pogodzić się z niepewnością i przeżywać każdą chwilę z wiedzą, że następny dzień będzie lepszy. A nawet jeśli nie, i tak wszystko będzie dobrze.
Rzeczy nigdy nie są złe, są różne. Wciąż możemy żyć swobodnie i szczęśliwie, bez względu na to, co się stanie. Musimy tylko nauczyć się porzucać to, co było, cieszyć się tym, co jest i akceptować to, co będzie.

5. Uwierz, że nie musisz robić wszystkiego sama

W naszych czasach mamy prawdziwą obsesję na punkcie wydajności. Nasza lista zadań do wypełnienia każdego dnia wygląda tak, jakby doba trwała minimum 48 godzin. Źle oceniamy naszą wydajność, w efekcie jesteśmy wyczerpane, wypalone i na skraju załamania nerwowego. 

Nie chodzi jednak o to, żeby w ogóle nie planować. Jeśli pod koniec dnia uważasz, że to, co robiłaś, było niezbędne, zmieniło twoje lub czyjeś życie, wszystko jest w porządku, bo czujesz się spełniona. Problem pojawia się, gdy odhaczasz kolejne punkty z listy, tylko dlatego, że ktoś powiedział ci, że tak trzeba.

Nie bądź produktywna na siłę (najważniejsze rzeczy w naszym życiu nie są postrzegane jako produktywne), po prostu żyj. Spędź czas z bliskimi, obejrzyj zachód słońca, pobaw się ze zwierzakiem, śmiej się, rób zdjęcia i marz. I pamiętaj — spokój i szczęście są naprawdę w dużej mierze kwestią naszego wyboru. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

„Dont’t worry, be happy” – ta rada ma większy sens, niż myślisz

Wolimy skupiać się na tym co złe, albo na tym, czego nie mamy, zamiast żyć chwilą obecną i odczuwać radość. Efekt? Stres, poczucie niespełnienia i zniechęcenie.
Sylwia Arlak
09.06.2020

Życia bez zmartwień i obaw nie istnieje, ale jeśli mamy ich za dużo – albo jeśli za bardzo nimi się przejmujemy, to trudno jest nam normalnie funkcjonować. I to dosłownie. Badacze Sarra Hayes, Colette Hirsch i Andrew Mathews odkryli, że ludzie, którzy wiecznie czymś się martwią, mają ogromne problemy z pamięcią. I to tylko wierzchołek góry lodowej. Nadmiar zmartwień sprawia, że pojawiają się bóle i zawroty głowy, popadamy w depresję, mamy obniżony układ odpornościowy i wciąż czujemy się zmęczone. Zaczynamy żyć z dnia na dzień, zapominamy o sobie. Cierpimy na tym my sami  i nasi bliscy. Zła wiadomość jest taka, że nie ma magicznego wyłącznika, który pozwoli ci przestać się martwić. Dobra — każda z nas może wyrobić w sobie nawyk bycia szczęśliwą i uchronić się przed nadmiernym stresem i wiecznym analizowaniem rzeczywistości. Skupiając się na rzeczach, które sprawiają, że jesteśmy szczęśliwe, a nie na tym, co nas niepokoi, budujemy zdrowe relacje ze sobą i ze swoimi najbliższymi. Do tego nie potrzeba żadnych specjalnych zdolności – wystarczy trochę praktyki.  Naucz się szczęścia Przede wszystkim zastanów się, co cię uszczęśliwia. Weź kawałek papieru i długopis. Znajdź kilka wolnych minut i wypisz jak najwięcej rzeczy, które sprawiają ci radość. Potrzebujesz minimum dziesięciu pozycji. Następnie przejrzyj swoją listę i zastanów się, ile z tych rzeczy byłabyś w stanie wykonać w ciągu następnego dnia. Postaraj się znaleźć czas, chociaż na kilka z nich. Rób podobną listę, tak często jak zdołasz. Bądź cierpliwa, a zobaczysz, że część twoich zmartwień przestanie cię przerażać. W razie problemu będziesz wiedziała, jak sobie z nimi poradzić.  O tym samym problemie, pisał Dale Carnegie w swojej książce o wszystko mówiącym...

Czytaj dalej
Pexels.com

Nie lubisz poniedziałków? A zastanawiałaś się kiedyś nad weekendami?

Jeśli z trudem wstajesz w poniedziałkowy poranek, zastanów się, jak pożytkujesz swoją energię w wolne dni.
Sylwia Arlak
07.10.2020

Zbyt łatwo mówimy „tak” kolejnym wydarzeniom, na które nie mamy ani siły, ani ochoty i osobom, które nie szanują naszego czasu. Tworzymy listę zadań, które koniecznie chcemy zrobić same. Odpowiadamy na maile, a za sekundę bierzemy do ręki mopa, bo przecież jest weekend, więc całe mieszkanie musi lśnić na błysk! A w poniedziałek budzisz się bez energii i chęci do pracy. Zwlekasz się z łóżka, przed lustrem zaczynasz odliczać dni do piątku i nawet nie zdajesz sobie sprawy, że tak naprawdę wcale ten wymarzony, wyczekany weekend nie przyniósł ci prawdziwego wypoczynku.  Jak osiągnąć równowagę pomiędzy działaniem a odpoczynkiem? Co robić (a czego nie robić w weekend), żeby w poniedziałek mieć chęci do życia? 1. Wyśpij się, ale nie przesypiaj całego dnia Weekend jest od tego, żeby obudzić się bez budzika. W końcu czekałaś na to cały tydzień. Ale nie warto przesypiać całego dnia. Obudzisz się z bolącą głową i całą masą wyrzutów sumienia. 2. Fizycznie i psychicznie oderwij się od pracy Najlepiej zacznij już w piątek wieczorem (a w najgorszym wypadku w sobotę rano). Zamknij laptop, wyloguj się ze służbowego adresu e-mail... krótko mówiąc, zacznij stawiać granice pomiędzy życiem a pracą. W innym wypadku grozi ci szybkie wypalenie. 3. Planuj, ale pozostaw też sobie trochę luzu Nie namawiamy cię do tworzenia ścisłej listy rzeczy do zrobienia w weekend (tak prawdopodobnie wygląda twój tydzień powszedni). Ale kiedy spiszesz sobie, co masz do załatwienia, zniknie obawa, że o czymś zapomnisz. Łatwiej też będzie ci spojrzeć na swoje plany z boku, określić ile może zająć się każde zadanie. 4. Nie rób wszystkiego na raz Zaczynasz czyścić umywalkę w łazience, a potem zauważasz brudne szafki. Kiedy już lśnią, przechodzisz do prysznica, a...

Czytaj dalej
Pexels

Jak wieść (wystarczająco) spełnione życie? Poznaj proste przepisy na szczęście

Nie musi być idealne, ważne, by było wystarczająco dobre. Dla nas samych, nie według oczekiwań innych ludzi.
Sylwia Arlak
15.10.2020

Czytasz kolejny poradnik pod tytułem „jak prowadzić idealne życie” i kolejny raz załamujesz ręce. „Czy to musi być tak skomplikowane?” —  pytasz samą siebie. Oliver Burkeman z „The Guardian” przekonuje, że nie, o ile zmienimy oczekiwania. Słowo „idealne” zmień na „wystarczająco dobre” i koniecznie pamiętaj o kilku kwestiach. Życie wystarczająco dobre Zawsze będzie zbyt wiele do zrobienia... ... a uświadomienie sobie tego jest wyzwalające. Przestań karcić się za to, czego nie zrobiłaś. Zamiast wciąż zastanawiać się, czy czegoś nie zaniedbałaś, spędzaj czas aktywnie i  wybieraj to, co jest dla ciebie najważniejsze. „Czy to sprawi, że urosnę, czy wręcz przeciwnie? ” Zdaniem terapeuty James Hollisa, ważnych osobistych decyzji nie powinniśmy podejmować przez pytanie: „Czy to mnie uszczęśliwi?”, ale pytając: „Czy ten wybór sprawi, że urosnę, czy wręcz przeciwnie? ” Nie potrafimy przewidzieć, co nas uszczęśliwi. Drugie pytanie wywołuje głębszą, intuicyjną odpowiedzieć. Zwykle wiemy, czy odejście lub pozostanie w związku, czy pracy, jest dobre dla naszego rozwoju czy nie. Nie przejmuj się więc paleniem mostów. Nieodwracalne decyzje wydają się być bardziej satysfakcjonujące. Teraz mamy tylko jeden kierunek, w którym możemy podążać —  naprzód, niezależnie od dokonanego wyboru. Jeśli umiesz znieść lekki dyskomfort, posiadasz supermoc! To przerażające, jak łatwo odkładamy na bok nasze największe życiowe ambicje, tylko po to, by uniknąć ewentualnego dyskomfortu. Zdajesz sobie sprawę, że zainicjowanie trudnej rozmowy z przyjaciółką, zaproszenie kogoś na randkę czy sprawdzenie salda w banku, cię nie zabije, ale i tak odkładasz to w nieskończoność. Oswajaj się z uczuciem dyskomfortu. Możesz...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Wyczerpanie emocjonalne nie zawsze daje wyraźne oznaki! Czy potrafisz je rozpoznać?

Aby cieszyć się emocjami i zrozumieć je, musimy nauczyć się je odczytywać.
Sylwia Arlak
27.10.2020

Wszystkie czasem czujemy się wyczerpane emocjonalne. To normalne, kiedy przedawkujemy pewne emocje i radzimy sobie (lepiej lub gorzej) z trudnościami dnia codziennego. Problem pojawia się kiedy emocjonalne wyczerpanie zamienia się w wieczne doświadczanie negatywnych emocji. Emocje to przecież nasza siła napędowa. Im lepiej je rozumiemy, tym łatwiej sobie z nimi radzimy  i pielęgnujemy je. Zastanów się, jak często czujesz się:  przytłoczona, zmartwiona, znudzona, niespokojna, nieszczęśliwa sfrustrowana, zazdrosna, przestraszona, poirytowana zła.  Nadmiar trudnych emocji prowadzi do wyczerpania emocjonalnego — stanu otępienia, zagubienia i zmęczenia. Stąd już tylko krok do zaburzeń lękowych lub depresyjnych, którym mogą towarzyszyć też choroby psychosomatyczne.  Jakie są główne objawy wyczerpania emocjonalnego? Chroniczne zmęczenie Niezależnie od tego czy prześpisz pięć, czy dziewięć godzin, czujesz się wyczerpana. Nie pomoże ci ani kolejna kawa, ani drzemka w ciągu dnia. Masz problem z koncentracją, nie możesz zebrać myśli.  Tracisz zainteresowanie codziennymi czynnościami Jesteś zdemotywowana i nic ci się nie chce. Kiedy ktoś od ciebie czegoś chce, czujesz irytację. Nie masz motywacji do tego, aby angażować się w nowe projekty, odkrywać świat. Chcesz, żeby wszyscy zostawili cię w spokoju.  Tracisz cierpliwość Zachowania partnera, na które kiedyś przymykałaś oko, teraz cię irytują. W pewnym momencie ukochany może stać się dla ciebie obojętny. Uważasz, że twój związek jest nudny. Stajesz się niecierpliwa, zła, zazdrosna i coraz więcej jest w tobie frustracji.  Czujesz, że nie zasługujesz na szczęście Wolisz się izolować niż przebywać z ludźmi. Czujesz się niepewnie, jesteś niespokojna....

Czytaj dalej