Wracamy do szkoły! A może w bluzie, dresach lub T-shircie Levi’s w stylu lat 80. ze Snoopym?
mat. prasowe

Wracamy do szkoły! A może w bluzie, dresach lub T-shircie Levi’s w stylu lat 80. ze Snoopym?

Pierwszy dzień roku szkolnego bywa trudny, nie tylko dla uczniów, również dla rodziców. Wesoła kolekcja sportowych ubrań od Levi's z gangiem Peanuts, czyli z Fistaszkami to zastrzyk energii w sam raz na 1 września!
Zuzanna Szustakiewicz
01.09.2020

W każdym z nas drzemie dziecko. Czasem domagające się uwagi, a czasem ukryte, ale to ono chce się bawić, śmiać, oglądać kreskówki i czytać komiksy. A moda kocha kultowych rysowanych bohaterów. Oprócz Myszki Mickey ze stajni Disneya i Królika Bugsa wyprodukowanego przez Looney Tunes, projektantów i marki inspirują bohaterowie komiksów.

Jak wystylizować białą koronkową sukienkę?

Sportowe ubrania Levi’s

Być może Charlie Brown nie był najbardziej wysportowanym bohaterem: słabo kopał piłkę i nie trafiał rakietą w piłeczkę, ale jego wesoły pies Snoopy to jednak tryskający energią, wysportowany beagle.

Powrót do szkoły w sportowym stylu z Levi's i Snoopym
mat. prasowe
Właśnie na jego cześć marka Levi’s po raz kolejny nawiązała współpracę z Peanuts® i zaprojektowała ciuchy i dodatki w sportowym stylu. Koszulki, bluzy i dresowe komplety zostały ozdobione grafikami, które przedstawiają Snoopy’ego kopiącego piłkę, grającego w koszykówkę i robiącego tricki na deskorolce.

Niech żyją lata 80.

Oprócz rysunkowych postaci autorstwa Charlesa M. Schulza kolekcję zainspirowały sportowe projekty vintage Levi’s z 1984 roku. Flagowy produkt z linii to uniseksowy dres, przypominający ten z kreszu, czyli fabrycznie gniecionego poliamidu, który nosiliśmy jako dzieci.

Powrót do szkoły w sportowym stylu z Levi's i Snoopym
mat. prasowe
Przez kolekcje przewija się też olimpic logo Levi’s, które widniało na oficjalnych strojach olimpijczyków, zaprojektowanych przez markę Levi’s w 1980 i w 1984 roku.

Powrót do szkoły w sportowym stylu z Levi's i Snoopym
mat. prasowe
Nostalgia za latami 80. widoczna jest także w oversizowych bluzach z okrągłymi dekoltami i prostych T-shirtach w stylu marki Fruit Of The Loom (o których niedawno było głośno dzięki pewnej modowej wpadce Jessiki Mercedes Kirschner). W kolekcji znalazły się także dwustronny wędkarski kapelusik i transparentny niebieski daszek.

Fistaszki mają 70 lat!

Komiks Peanuts zadebiutował w 2 października 1950 i ukazywał się nieprzerwanie do 13 lutego 2020 roku. Komiks ten można uznać za najdłuższą historię opowiedzianą kiedykolwiek. 17897 odcinków ukazało się w ponad 2600 gazetowych tytułach. Narysowany przez Charlesa M. Schulza nieśmiały chłopiec Charlie Brown, jego piesek Snoopy i reszta gangu Peanuts szybko stali się bardzo lubiani i popularni. Ich przygody zostały przetłumaczone na 21 języków i przeczytane przez 355 miliony ludzi w 75 krajach. Dzisiaj postaci z Fistaszków są rozpoznawalne na całym świecie i na stałe wpisane w popkulturę. W 2018 roku Peanuts połączył siły z NASA, podpisując wieloletni Space Act Agreement, który miał na celu wzbudzić pasję do odkrywania kosmosu i nauki, technologii, inżynierii i matematyki (STEM) pośród kolejnego pokolenia uczniów. W zeszłym roku na platformie Apple TV+ pojawiła się nowa seria Snoopy w Kosmosie.

Powrót do szkoły w sportowym stylu z Levi's i Snoopym
mat. prasowe
Powrót do szkoły w sportowym stylu z Levi's i Snoopym
mat. prasowe
Nie wszystko trzeba brać na poważnie i czasem warto założyć kolorową bluzę z postacią z kreskówki. Nasze dziecko, także to wewnętrzne, na pewno to doceni. Kolekcja Levi’s x Peanuts poleca się wszystkim dużym i małym zwłaszcza 1 września!

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Ganni i Levi's najmodniejsza współpraca
mat. prasowe Ganni

Denimowe ubrania ze wspólnej kolekcji Levi’s i Ganni już są, ale... nie możesz ich kupić!

Dżinsy, koszule i sukienki Ganni zostały wykonane ze starych spodni Levi’s. To nie jedyny ekologiczny aspekt tego projektu, bo ubrania można tylko wypożyczyć!
Zuzanna Szustakiewicz
01.10.2020

Na efekt tej współpracy wielu fanów zarówno amerykańskiej marki Levi’s, jak i uwielbianej przez it-girls duńskiej marki Ganni czekało wiele miesięcy. Wiadomo było, że ze wspólnego projektu sygnowanego tymi kultowymi brandami powstaną najbardziej pożądane ciuchy sezonu. Najbardziej przewrotnym i kreatywnym pomysłem na tę współpracę okazał się zabieg polegający na tym, że kolekcja Levi’s x Ganni jest dostępna tylko na platformie Ganni Repeat, gdzie ubranie, zamiast kupować na własność, można tylko wypożyczyć. Levi’s x Ganni na jesień 2020 „Praca z tak kultową marką, jak Levi’s® to spełnienie marzeń. Nadal mam parę 501®, które nosiłam jako nastolatka. Ciuchy, które stworzyliśmy wspólnie z Levi’s® są bardzo uniwersalne — patchworkowe spodnie mają odczepiany pas, dzięki któremu mogą mieć wysoki lub niski stan, a dwukolorowa koszula i sukienka mają dopinane dziewczyńskie kołnierze. Piękno dobrego denimu polega na tym, że z czasem wygląda coraz lepiej. Każda rzecz z tej kolekcji powstała w całości z już istniejących dżinsów, które zostały przerobione i którym daliśmy drugie życie. Wszystkie modele dżinsów 501® wybieraliśmy własnoręcznie z archiwum marki Levi’s® – to było jak odkrywanie skarbów!” powiedziała Ditte Reffstrup, dyrektor kreatywna o wspólnym projekcie Ganni x Levi’s.   Kolekcja opisana jest jako list miłosny, którego ideą jest przekazywanie go dalej. W skład kolekcji weszły spodnie, koszula i sukienka, każda inna, bo wykonana z upcyclingowanych przez Ganni spodni Levi’s. Nie tylko sam proces powstawania tej kolekcji, ale także sposób jej nabywania, czyli wypożyczanie sprawiają, że jej negatywny impakt na środowisko naturalne jest minimalny. Na jednej z...

Czytaj dalej
Levi's Day 2020 mini kolekcja Tyler Golf Wang kropki
mat. prasowe Levi's

Nosili je Marilyn Monroe i Steve Jobs. Kultowe dżinsy obchodzą urodziny! 

20 maja 1873 roku Levi's opatentował słynny model 501®. To dobry dzień, by przypomnieć sobie historię denimu.
Zuzanna Szustakiewicz
20.05.2020

Niebieski dżins, średni stan, prosta nogawka, rozporek zapinany na guziki. Taki jest prosty przepis na pierwsze i najsłynniejsze dżinsy świata – model 501® marki Levi’s. Wiele osób nie wyobraża sobie bez nich szafy.   Światowa ikona mody Gdy myślimy o amerykańskiej modzie, a nawet szerzej kulturze nie wyobrażamy sobie jej bez „pięćsetjedynek". Tę ikonę popkultury kochają ludzie na całym świecie, bez względu na wiek, płeć, przekonania polityczne czy wyznawaną religię. Trudno wyobrazić sobie bardziej demokratyczne ubranie. Każdego roku 20 maja marka Levi’s świętuje narodziny swojego sztandarowego modelu.   Żyła złota odkryta w czasie gorączki złota Podczas gorączki złota napływający na Zachód Stanów Zjednoczonych robotnicy potrzebowali wytrzymałej odzieży roboczej. Levi Strauss i jego wspólnik Jacob Davis wynaleźli spodnie idealne — wykonane z dżinsu i wzmocnione nitami na tylnych kieszeniach , w miejscach najbardziej narażonym na rozdarcia.   Tak powstała pierwsza para dżinsów. Spodnie Levi’s® 501® Original – wtedy pod nazwą XX dostały patent 20 maja 1873 roku. Co ciekawe dopiero w 1890 roku zyskały swoją nazwę, a właściwie numerek – 501, który pochodził po prostu od numeru partii spodni wyprodukowanych przez firmę. Dzisiaj sprzedaż netto produktów wszystkich marek zgromadzonych w ramach Levi Strauss & Co. to ponad 5,5 miliarda dolarów.   Sto lat, sto lat! A może 501 lat? W tym roku z okazji 501 Day marka wypuszcza minikolekcję zaprojektowaną we współpracy z amerykańskim artystą Tylerem, który nosi przydomek The Creator. Ten raper, producent, reżyser i projektant mody w jednym to doskonały przykład multiartysty, którego kreatywność nie mieści się w sztywnych ramach....

Czytaj dalej
Baranek Shaun i jego wesoła kompania / mat. prasowe Netflix

Najlepsze seriale dla dzieci (które spodobają się też rodzicom) – nie tylko na Dzień Dziecka!

Idealne na Dzień Dziecka, ale nie tylko. Oto seriale dostępne na Netfliksie, które może oglądać razem cała rodzina i świetnie się przy tym bawić.
Anna Zaleska
29.05.2020

Filmów i seriali dla dzieci są na platformach streamingowych setki. Tym trudniej znaleźć rzeczy naprawdę dobre. Czasem po minucie wiemy, że dziecko nie powinno tego oglądać. Po dwóch nas zaczynają boleć zęby. Po trzech próbujemy wyłączyć, ale to już nie jest takie proste… Przejrzeliśmy dla was, co dla dzieci proponuje Netflix i wybraliśmy te seriale, przy których przyjemnie spędzi czas cała rodzina. W naszym zestawieniu znajdziecie i animacje, i seriale fabularne, i dokumenty, od których trudno się oderwać.  Carmen Sandiego (wiek 7+) Coś w rodzaju serialu sensacyjnego dla dzieci, choć podstawą dla niego była gra edukacyjna. Superbohaterka Carmen Sandiego jest najbardziej przebiegłą złodziejką na świecie. Ale też wyjątkowo szlachetną, okrada bowiem tylko… złodziei. W ciągu kilku tygodni potrafi napaść na bank w Szwajcarii, na galerię sztuki w Kairze i na lunapark w Szanghaju. Nie wiadomo o niej wiele ponad to, że zawsze ma na sobie szkarłatny płaszcz. Choć dba o to, by ją zobaczono i by po jej działaniach pozostały ślady, jest nieuchwytna dla agentów Interpolu. A ponieważ Carmen śmiga po całym świecie, jej podróże pokazywane są zaś na mapach, emocjonująca kreskówka wyprodukowana przez Netflixa to zarazem świetna lekcja geografii. Rodzicom się spodoba, zwłaszcza jeśli gustują w takich serialach jak „Obsesja Eve” (HBO GO). Carmen i Villanelle mają sporo wspólnego. Cupcake i Dino – do usług (wiek 3+) Dwaj bracia: przedsiębiorczy Cupcake (ciasteczko) i uroczy Dino (dinozaur) chcą spełniać swoje marzenia, świadcząc różnorodne usługi mieszkańcom miasteczka. A to zostają fryzjerami, a to zatrudniają się w branży filmowej. Rodzicom przypadnie do gustu choćby komiczna postać sławnej reżyserki, rzucającej teksty w stylu: „Rozmawiałam ze...

Czytaj dalej
odzież używana - trend czy przyszłość mody
mat. prasowe Vinted

Miłość z drugiej ręki – kupujemy w secondhandach, czekamy na vintage z prawdziwego zdarzenia

Wzrost świadomości konsumentów oraz nasze kurczące się budżety spowodowały, że rynek odzieży używanej ma przed sobą tłuste lata. Czy jest się z czego cieszyć?
Zuzanna Szustakiewicz
16.12.2020

Ten dreszczyk emocji towarzyszący przesuwaniu ściśniętych wieszaków i przewracaniu ubrań w tzw. „grzebadłach”. „Dzisiaj wszystko za 5 zł! Cena dnia 29 zł za kg!” Ja nie potrzebuję dodatkowej zachęty, by regularnie co środę odwiedzić kilka ulubionych lumpeksów na warszawskiej Ochocie. Wiem, że wytrwałą poszukiwaczkę czeka zawsze nagroda: kaszmirowy sweter, wełniany płaszcz, jedwabny top, designerka sukienka – wszystko za grosze. Lumpeksy odwiedzam nie tylko tam, gdzie mieszkam – każdy wyjazd to świetna okazja, by zwiedzić lokalne ciucholandy – niektórzy wybierają Kopenhagę, a ja mam swoje ulubione miejsca w Wejherowie i w Opolu Lubelskim. Koleżanka z kolei już któryś raz namawia mnie na wyprawę do jej ukochanego wakacyjnego „lumpka” w Piszu – chyba pojedziemy na wiosnę. Uzależnienie? Znam gorsze... Mogłabym z czystym sumieniem zatytułować ten tekst – „Second-hand moja miłość”. I choć trudno zachować dziennikarską obiektywność, to o boomie na używaną odzież nie piszę po to, by zaklinać rzeczywistość, ale dlatego, że zmieniająca się sytuacja na świecie, w tym kryzys klimatyczny i pandemia sprawiły, że prędzej czy później większość z nas pokocha modę z drugiej ręki, z wyboru albo konieczności. Second-hand w liczbach Vinted, największy europejski serwis, na którym ludzie sprzedają odzież z drugiej ręki, niedawno ogłosił, że w Polsce ma już 3 mln zarejestrowanych użytkowników, a tzn., że jedna na dziesięć dorosłych osób w Polsce sprzedaje lub kupuje używane rzeczy na Vinted! Największa platforma sprzedająca modę z drugiej ręki na świecie – amerykański ThredUp w swoim dorocznym badaniu Fashion Resale Report publikuje dane, z których czarno na białym wynika, że rynek second-hand w USA w 2019 roku rósł 25...

Czytaj dalej