Smutne cytaty – poruszające słowa artystów, poetów i pisarzy
Unsplash.com

Smutne cytaty – poruszające słowa artystów, poetów i pisarzy

Smutek towarzyszy nam wszystkim, chociaż tylko nieliczni potrafią tak przejmująco o nim pisać. Oto najbardziej poruszające smutne cytaty.
Kamila Geodecka
19.01.2021

Czasami mamy wrażenie, że sami nie potrafimy nazwać tego, jak się czujemy. Wiemy jedynie, że jesteśmy smutni. Wszyscy przeżywamy ten stan, ale niektórzy potrafią przerodzić smutek w piękną i poruszającą metaforę. Poeci, intelektualiści, pisarze mogą nam wytłumaczyć złożoność tego stanu w kilku zdaniach. Smutne cytat nie rozwiążą naszego problemu, ale pomogą nam wyrazić swoje uczucia.  Oto najbardziej poruszające smutne cytaty.

Czytaj także: „Zdrowy człowiek się nie martwi. Zdrowy człowiek rozwiązuje problemy”. Czy można przejść przez życie bez antydepresantów?

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Smutne cytaty

„Wiesz, gdy się jest bardzo smutnym, lubi się zachody słońca”.

– Antoine de Saint-Exupéry, „Mały Książę”

„Tam, gdzie byliśmy bardzo nieszczęśliwi, nigdy nie zdobędziemy się na uśmiech”.

– Francesc Miralles, „Najlepsze miejsce na świecie jest właśnie tutaj”

„Raz w życiu pomyliły mi się kroki i od tego czasu chodzę krzywo”.

– Marek Hłasko, „Następny do raju”

„Nie chcę już więcej kochać, cierpieć, czekać ani wierzyć w rzeczy, których nie potwierdza życie”.

– Marek Hłasko, „Ósmy dzień tygodnia”

Czytaj także: Marek Hłasko został gwiazdą. „U nas wszystkie gwiazdy spadają” – mówiła jego matka, Maria Hłasko​​​​​​​

„Jedyną myślą nie do zniesienia jest to, że znieść można wszystko”.

– Arthur Rimbaud

„Jest taka miłość, która nie umiera, choć zakochani od siebie odejdą”.

– Jan Twardowski

„Lecz pod grubą warstwą straszliwego żalu, choroby, strachu i wyczerpania nadal bije me serce, nadal obracam się wraz z ziemią, wiedząc, że tyle na niej piękna, tyle osób ukochanych, tyle do zobaczenia i przeczytania”.

– Sylvia Plath, „Szklany klosz”

„Poza tym jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada cicho na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy”.

– Haruki Murakami, „Koniec Świata i Hard-boiled Wonderland”

„Człowiek mógłby żyć samotnie przez całe życie. Tak, mógłby. Ale chociaż sam mógłby wykopać swój własny grób, musi mieć kogoś, kto go pochowa”.

– James Joyce, „Ulisses”

„To nie takie jednak proste spojrzeć, gdy się spojrzeniem dotyka bólu”.

– Wiesław Myśliwski, „Widnokrąg”

„Smutek był formą, a szczęście treścią. Szczęście wypełniało przestrzeń smutku”.

– Milan Kundera, „Nieznośna lekkość bytu”

„Ale wiedziałam, że gdy zacznę się śmiać, wybuchnę płaczem, a gdy zacznę płakać, mogę już nigdy nie przestać”.

– Vanessa Diffenbaugh, „Sekretny język kwiatów”

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Agnieszka Osiecka i Marek Hłasko
east news

To była artystyczna miłość! Historia Agnieszki Osieckiej i Marka Hłaski

Poetkę i pisarza łączyło niebywałe uczucie.
Sylwia Niemczyk
02.02.2019

Poznali się na przełomie 1956 i 1957 r. Agnieszka Osiecka – studentka reżyserii w łódzkiej filmówce, wschodząca gwiazda STS-u. Hłasko – 24-letni pisarz, już wtedy sławny autor zbioru opowiadań „Pierwszy krok w chmurach”. Oboje piękni i niegrzeczni. Ona nieprzeciętnie inteligentna i wyjątkowo jak na tamte czasy wyzwolona. Zawsze flirtowała z kilkoma chłopakami naraz. Panienka z Saskiej Kępy.   Brylowała w towarzystwie o wiele starszych od siebie literatów i filmowców. Miała skłonność do łamania serc i do efektownych puent. I jedne, i drugie kolekcjonowała z równym zapałem. Pod szklanym blatem w biurku zbierała zdjęcia zdobytych mężczyzn. Wojciech Frykowski, Andrzej Jarecki, Daniel Passent, Jeremi Przybora i wielu, wielu innych. „Hłasko był proletariackim księciem, którego mi zazdrościły koleżanki – tak go zaklasyfikowała w swojej kolekcji. – Twarz rozgrymaszonego bachora, figura cowboya, ręce Madonny. Wyższy był od naszego pokolenia o pół głowy”.   On wychowany na Powiślu, edukację zakończył na poziomie podstawówki, od 16. roku życia pracował fizycznie jako robotnik na budowie i szofer. Zbuntowany i gniewny. Łudząco podobny do Jamesa Deana, na którego się zresztą robił. „Pisanie – mówił – jest tak wspaniałe, jak chlanie”. O jego nocnych wybrykach krążyły legendy, które sam podkręcał. W Kameralnej pojawiał się zwykle dopiero po północy – latem w szoferskiej skórze, zimą w swoim słynnym białym kożuchu. Wszyscy cisnęli się wtedy do baru, żeby choć się o niego otrzeć. Bo odezwać się do Hłaski było nie lada odwagą. Kto się odezwał głupio – dostawał w zęby.   Agnieszka Osiecka leczyła rany Marka po wcześniejszym związku Oboje komponowali swoje życie...

Czytaj dalej
Rozwój osobisty: emocje

Jak w końcu poradzić sobie z własnymi emocjami? Przestań udawać

„Dopiero kiedy zrzucamy maski, możemy być szczęśliwi.”
Anna Maruszeczko
04.01.2019

Bez emocji nie ma nas. Ale jesteśmy uczeni, że niektóre lepiej ukryć. Kobiety oduczane są agresji, mężczyźni – łez. A przecież my czasem mamy ochotę walnąć, a oni zapłakać. Dopiero kiedy zrzucamy maski, możemy być naprawdę szczęśliwi. Jak to zrobić – mówi J acek Masłowski, psychoterapeuta i filozof; prowadzi warsztaty rozwoju osobistego dla mężczyzn, prezes fundacji Masculinum.  Anna Maruszeczko: „Większość mężczyzn nie ma życia. Zamiast niego jest wielkie udawanie, każdego dnia po prostu żyjemy w kłamstwie. Ale wszyscy się do tego przyzwyczailiśmy i nie zwracamy na to uwagi” – ponura diagnoza słynnego psychologa Steve’a Biddulpha. Prawdziwa? – Zdecydowanie tak. Kiedy pytam: „Co ty byś chciał w życiu, dokąd zmierzasz?”, to 99 na 100 mężczyzn odpowie: „Nie wiem”. Będą mówili o rzeczach, które płyną z jakiegoś stereotypu społecznego, ale jeżeli zaprosiłbym ich do spojrzenia w siebie, to nie ma odpowiedzi. Albo proste pytanie o relacje: „Po co ci w życiu kobieta?”.   Też pusto? Większość mężczyzn mówi: „Nie wyobrażam sobie życia bez kobiety”. „Ale dlaczego ”, „No, bo tak by było pusto”, „Bo nie byłoby seksu…”. „Dobrze, ale na razie mówisz jednostronnie, a co ty chcesz dać kobiecie ”. To są pytania miażdżące, wielu mężczyzn nie ma odpowiedzi. Dlaczego tak jest? Nie do końca wiedzą, kim są. Na pytanie „Co teraz czujesz ”, 9 na 10 mężczyzn odpowie, co myśli bądź „Nie wiem”. Ostatnio obserwowałam mężczyznę, który pokłócił się z żoną kolejny raz (długi staż). Nie przyszło mu do głowy, żeby o tym porozmawiać. Przyzwyczaił się? Nie zastanawia się.  Ale to jest inteligentny człowiek......

Czytaj dalej
Cytaty o miłości
Adobe Stock

Cytaty o miłości – co mówią filozofowie, artyści i psycholodzy?

Potrafią ukoić złamane serce, dodać otuchy, a także przypomnieć nam o sile tego uczucia. Oto najpiękniejsze cytaty o miłości. 
redakcja „Uroda Życia”
22.09.2020

Każdy cytat o miłości, to ogrom emocji schowany za jedną sentencją. Miłość niejedno ma imię. Jak nazywają to popularne uczucie filozofowie, artyści i psycholodzy? Cytaty o miłości „Niedojrzała miłość mówi: kocham cię, ponieważ cię potrzebuję. Dojrzała mówi: potrzebuję cię, ponieważ cię kocham”. – Erich Fromm „O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki”. – Andrzej Sapkowski „Często najbardziej kochamy tych ludzi, te sprawy i te rzeczy, od których bieg życia każe nam odchodzić – nieraz na zawsze”. – Marek Hłasko „Jeżeli kochasz, czas zawsze odnajdziesz, nie mając nawet ani jednej chwili”. – Jan Twardowski „Miłość sama w sobie jest nie do pojęcia, ale dzięki miłości możemy pojąć wszystko”. – Józef Tischner „Miłości się nie znajduje; na miłość się nie trafia; miłość to nie jest »objet trouve«, to nie »ready-made«. Miłość jest czymś, co należy stwarzać i odtwarzać każdego dnia, o każdej porze na nowo i od podstaw; miłość jest czymś, co należy nieustannie wskrzeszać i potwierdzać, otaczać niesłabnącą troską i uwagą”. – Zygmunt Bauman „Wolność jest ważnym uzupełnieniem miłości. Gdyby miłość do drugiej osoby zabierała jej wolność, to byłaby bardzo ułomna. W tym tkwi paradoks: mówimy o więzi, która w pewnym sensie tworzy uszczerbek na wolności, a z tego wynika, że kochając, nie można być kimś absolutnie wolnym. Kluczowe więc jest utrzymywanie – choćby chwiejnej – równowagi między tymi dwoma stanami”. – Bogdan de Barbaro „Miłość to dbanie o drugą...

Czytaj dalej
Kora
East News

Kora – wielka artystka, która uczyła nas wolności, radości. Odeszła dwa lata temu

„Wyjątkowa kobieta, żona, matka, siostra, babcia, przyjaciółka. Ikona wolności. Zawsze bezkompromisowa w dążeniu do prawdy”, pisali o Korze przyjaciele. Mijają dwa lata od jej śmierci.
Anna Zaleska
27.07.2020

Ostatnie lata życia Kora spędzała w prywatnym raju, który dla siebie stworzyli z Kamilem Sipowiczem. Ich dom w Bliżowie na Roztoczu otaczał ogród pełen kwiatów: łubinu, żarnowca, jaśminów i budlei, które przyciągały do siebie stada motyli. Wokół rosły stare jabłonie, wiśnie, czereśnie i śliwy, z których Kora robiła konfitury. Dom, rodzina, przyjaciele – to było najważniejsze. Opowieść o swoim życiu, którą spisał Kamil Sipowicz, a ukazała się pod postacią książki „Kora, Kora… A planety szaleją”, arystka kończyła słowami: „Chwilo, trwaj, jesteś piękna”. Wreszcie odnalazła spokój i szczęście, chciała żyć. Wcześniej latami zmagała się z depresją i myślami samobójczymi. Kora do końca życia wspominała trudne dzieciństwo Pierwsze lata życia Olgi upływały w przerażającej biedzie. Siedmioosobowa rodzina gnieździła się w trzydziestometrowej suterenie bez prądu i wody. W wieku czterech lat, gdy jej mama zachorowała na gruźlicę, Olga trafiła do domu dziecka w Jordanowie. W jej wspomnieniach to miejsce przypomina reportaż Justyny Kopińskiej „Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?”. Zakonnice psychicznie i fizycznie znęcały się nad dziećmi. Mycie raz na tydzień, wszy, bicie, wykręcanie uszu, klęczenie na grochu, upokarzające kary za zmoczenie prześcieradła i zabrudzenie bielizny, straszenie duchami tak, że dzieci bały się w nocy chodzić do łazienki. Zamiast imion, numery. Olga była numerem osiem. Czteroletnia dziewczynka miała zakaz kontaktowania się ze starszą o siedem lat siostrą, która została przypisana do innej grupy. Wśród rówieśniczek Olga nie znalazła bratniej duszy. Jedyne szczęśliwe chwile z tamtych pięciu lat zawdzięczała książkom. Wielokrotnie przeczytała wtedy „O krasnoludkach i...

Czytaj dalej