Siedem rzeczy, na które tracimy czas. Czy możemy ich uniknąć?
Pexels.com

Siedem rzeczy, na które tracimy czas. Czy możemy ich uniknąć?

Każdego dnia bierzemy na siebie mnóstwo obowiązków i wciąż narzekamy na brak czasu. Czy słusznie?
Sylwia Arlak
13.11.2020

Mówi się, że brak czasu to jedna z chorób XXI wieku. Nasze kalendarze uginają się od listy zadań, a i tak pod koniec dnia wyrzucamy sobie, że zrobiłyśmy za mało. Narzekamy, że nie mamy kiedy spotkać się z bliskimi. Uważamy, że czas spędzony z książką to luksus, na który mogą pozwolić sobie nieliczni. A jednak uparcie każdego dnia mnóstwo czasu przecieka nam przez palce. Na szczęście można temu zaradzić:

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Rzeczy, na które tracimy czas. Social media

Zamiast skupić się na pracy, przeglądamy tablicę na Instagramie i sprawdzamy, co słychać u naszych znajomych na Facebooku. Nie możemy oderwać się od filmów ze słodkimi szczeniakami i co chwilę czytamy najnowsze doniesienia z Polski i ze świata. Jest nam jeszcze trudniej, gdy używamy Internetu do pracy. Wymyślanie wymówek, dlaczego po raz kolejny scrollujemy media społecznościowe, wychodzi nam wówczas najlepiej.

Jak z tym walczyć? Sposobów jest kilka. Można odinstalować nadmiar aplikacji z telefonu. Są programy, które blokują dostęp do wyznaczonych stron na określony przez nas czas. Są też takie, które mierzą nasz czas spędzony na danej witrynie. Może nam się wydawać, że wchodzimy na Instagram tylko na chwilę kilka razy w ciągu dnia, a tak naprawdę spędzamy na nim długie godziny.

Rzeczy, na które tracimy czas. Wielozadaniowość

Wciąż gdzieś się spieszymy i mamy milion rzeczy do załatwienia. Ale robiąc ileś rzeczy jednocześnie, prawdopodobnie nie zrobimy porządnie żadnej z nich. Nasz mózg nie jest do tego przystosowany. Musi zwalniać, gdy przełącza się między zadaniami, a to sprawia, że jesteśmy mniej wydajni.

Jak z tym walczyć? Wyznacz sobie jedno zadanie i skup na nim całą swoją uwagę. Dzięki temu uzyskasz lepsze wyniki przy mniejszej liczbie błędów. Pamiętaj też, że nie musisz brać wszystkiego na siebie. Deleguj część zadań rodzinie i bliskim.

Rzeczy, na które tracimy czas. Telewizja i seriale

Kiedyś w wielu domach „w tle” leciało radio, dzisiaj często jest to telewizja. Spoglądamy na ekran, kiedy szykujemy się do pracy i gdy tylko skończymy pracę. Bezmyślnie pochłaniamy treści podczas jedzenia posiłków i tuż przed snem. I cały czas się rozpraszamy.

Jak z tym walczyć? Zacznij więcej czytać. Książki też pochłaniają naszą uwagę, ale przynoszą nam znacznie więcej dobrego.

Rzeczy, na które tracimy czas. Prokrastynacja

Odkładając zadania w nieskończoność, tylko się oszukujesz. Samo i tak się nie zrobi, a ty wciąż będziesz myślała o niezrealizowanych zadaniach. Poczujesz wielką ulgę, gdy w końcu wykreślisz je z listy.

Jak z tym walczyć? Zapisuj zadania w kalendarzu i wykreślaj te, które udało ci się zrealizować. Nie bierz na siebie zbyt wielu obowiązków, żebyś nie czuła się przytłoczona. I nagradzaj siebie za sukcesy.

Czytaj też: Zamiast odwlekać i „zabierać się za…”, po prostu rób. Jak zamienić prokrastynację w akcję?

Rzeczy, na które tracimy czas. Narzekanie

Narzekanie zupełnie nam się nie opłaca. Skupiając się na rzeczach, na które nie mamy wpływu, nie poczujemy się lepiej. Stracimy jedynie mnóstwo czasu i energii.

Jak z tym walczyć? Zastanów się, co możesz zmienić, żeby poprawić jakość swojego życia. Nie musisz od razu rzucać pracy czy rozstawać się z partnerem. Czasem wystarczą małe zmiany.

Rzeczy, na które tracimy czas. Zakupy bez listy

Kręcąc się po sklepie bez wyraźnego planu, tracimy czas i wracamy do domu z masą niepotrzebnych rzeczy (wydając przy tym mnóstwo pieniędzy). Tak samo jest, gdy wybieramy się do sklepu głodni.

Jak z tym walczyć? Zawsze wychodź do sklepu z listą zakupów. I bądź najedzona.

Rzeczy, na które tracimy czas. Zbyt wiele kontaktów towarzyskich

Nie chodzi o to, żeby pozbywać się połowy znajomych. Warto jednak dbać nie o ilość, a jakość relacji.

Jak z tym walczyć? Jeśli po spotkaniu z daną osobą masz wrażenie straconego czasu — sama już wiesz, co powinnaś zrobić.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
joga na nerwicę

Joga na nerwicę. Zobacz, jak zapanować nad lękami

Żyjemy na najwyższych obrotach. Stres, ciągłe przemęczenie i brak snu. Taki tryb życia może sprawić, że zarówno nasz organizm, jak i nasza psychika zostaną przeciążone. Pomóc w walce z nerwicą może joga.
Kamila Geodecka
13.11.2020

Zaburzenia lekowe (nazywane często po prostu nerwicą) to poważny problem, który dotyka coraz większej części populacji. Pomoc w ukojeniu naszych nerwów może przynieść nam joga. Nie wyleczy całkowicie naszej choroby, ale może wspomóc w walce z nią, wyciszy nas i pomoże zapanować nad stresem. Nerwica, czyli zaburzenia lękowe Żeby lepiej zrozumieć nerwicę i znaleźć odpowiednie metody do łagodzenia objawów, warto na początku dowiedzieć się, z czym chcemy walczyć. Sam lęk jest naturalną emocją, która pojawia się,  gdy przewidujemy niebezpieczeństwo lub wyobrażamy je sobie. Chociaż lęk ma charakter irracjonalny, jest on zupełnie normalny i potrzebny – pełni bowiem funkcję ostrzegawczo-profilaktyczną. Gdy pojawia się lęk, zaczynamy odczuwać napięcie i niepokój, czujemy także reakcję naszego ciała np. skurcze żołądka czy ból głowy. Z lękiem do czynienia ma każdy z nas. Problem pojawia się, gdy zaczynamy odczuwać go za często – także wtedy, gdy nie mamy ku temu podstaw. W takiej sytuacji możemy mówić o zaburzeniach lękowych, które powodują dysfunkcję myślową i emocjonalną. Wpływają także na nasze zdrowie fizyczne. Do objawów nerwicy należą m.in. drżenie dłoni, pojawianie się tików, bóle głowy, kołatanie serca, nadmierna potliwość czy trudności z oddychaniem. Ponadto osoby z zaburzeniami lękowymi mogą mieć problemy z koncentracją czy pamięcią. Mogą być także ciągle poirytowane oraz zestresowane. Objawów nerwicy może być naprawdę dużo, dlatego warto zwracać uwagę nawet na najmniejsze szczegóły. Czytaj też:  Jak radzić sobie z codziennym lękiem? Zobacz, co mówią psycholodzy Jaga a nerwica Uprawianie jogi w zaburzeniach lękowych może mieć naprawdę dobry wpływ na naszą kondycję psychiczną...

Czytaj dalej
Jak dobrze zacząć dzień?
Unsplash.com

Jak polubić poranki? Zacznij o nich myśleć już wieczorem poprzedniego dnia  

Nie wszystkie jesteśmy rannymi ptaszkami, ale każda z nas może nauczyć się czerpać przyjemność z wczesnego wstawania. To nie takie trudne, jak może się wydawać.
Sylwia Arlak
13.11.2020

Alarm. Dziesięć minut drzemki, a potem dodatkowe pięć. Dałybyśmy wszystko, żeby choć przez chwilę móc jeszcze wylegiwać się w łóżku. Wstawanie na ostatnią chwilę, a potem nerwowe szykowanie się do pracy. Poranki nie muszą tak wyglądać, nawet jeśli nie jesteśmy rannymi ptaszkami. Oto sprawdzone sposoby na to, jak dobrze zacząć dzień: Dobry poranek zaczyna się już wieczorem Nie zarywaj nocy, nawet dla ulubionego serialu. Staraj się kłaść i wstawać codziennie o tej samej porze (dzięki tym wskazówkom nie będziesz musiała odsypiać w weekendy do 12:00, co nie jest zdrowym rozwiązaniem). Wybierz swój strój poprzedniego wieczora. Zanim pójdziesz spać, zastanów się, co będziesz jadła następnego dnia na śniadanie. To te z pozoru błahe, drobne decyzje najbardziej nas obciążają o poranku. Pożegnaj się z budzikiem Idealnie byłoby budzić się w naturalny sposób. Jeśli jednak potrzebujesz jakiegoś sygnału, zamiast irytującego alarmu, postaw na ulubioną piosenkę. Zrezygnuj z drzemek w budziku Chociaż uruchamianie drzemki w telefonie może wydawać się bardzo kuszące, nic dobrego z tego nie wynika. Wchodząc i wychodząc ze snu, który jest ciągle zakłócany przez alarm, prawdopodobnie obudzisz się jeszcze bardziej zmęczona, niż gdybyś od razu wstała z łóżka. Poza tym, budząc się na ostatnią chwilę, na pewno nie znajdziesz czasu na przyjemne poranne rytuały.  Czytaj też :  Agnieszka Maciąg poleca najlepszy lek dla ciała i duszy. Nie żałuj go sobie… Ściel łóżko Poranne słanie łóżka zajmie ci dosłownie kilka minut, a da ci poczucie sprawczości. Jeszcze dobrze nie zaczęłaś dnia, a już jedno wykonane zadanie masz za sobą. Miła perspektywa, prawda? Rozciągaj się Nie każda z nas może pozwolić sobie na poranny jogging, ale...

Czytaj dalej
Dystans społeczny. Jak sobie z nim radzić
Pexels.com

„Mały lockdown” zabiera nam chęci do życia. Oto 4 strategie, które pomogą przetrwać

Ostatnie miesiące nieźle dały nam wszystkim w kość – mamy prawo być zmęczone, sfrustrowane i niepewne tego, co przyniesie jutro. Jak sobie radzić w tym trudnym czasie? Co zrobić, by „mały lockdown”, który będzie obowiązywał jeszcze przynajmniej przez najbliższe tygodnie, nie był tak wyczerpujący?
Hanna Szczesiak
12.11.2020

Nie bez powodu mówi się, że człowiek jest zwierzęciem stadnym. Na co dzień potrzebujemy interakcji z innymi ludźmi, potrzebujemy bliskości, kontaktu fizycznego, rozmowy – czasem nawet zwykłego „dzień dobry” z ust sąsiada czy kasjerki w supermarkecie. Dziś nie możemy sobie na to pozwolić. Podczas „małego lockdownu ” po raz drugi większość czasu spędzamy w domach, a jeśli już wychodzimy, nasze twarze zasłaniają maski. Ta nowa rzeczywistość może być obciążająca psychicznie nawet dla osób, której do tej pory uważały się za introwertyków uwielbiających spędzać czas w domowym zaciszu. Jak zatem sobie z nią poradzić? Zamiast „dystans społeczny”, myśl „dystans fizyczny” Jedną z najbardziej podstawowych rzeczy, jakie możemy zrobić, jest zaprzestanie używania sformułowania „dystans społeczny”. To określenie od razu kojarzy się z samotnością i odizolowaniem, choć tak naprawdę powinniśmy się dystansować wyłącznie fizycznie. W końcu to zachowywanie bezpiecznej odległości od innych ludzi i zostawanie w domu, jeśli mamy taką możliwość, może pomóc zmniejszyć transmisję koronawirusa . Choć nie możemy spędzać długich godzin w ulubionej kawiarni, sączyć wina z przyjaciółkami, a czasem nawet zjeść niedzielnego obiadu z rodziną, nie oznacza to, że jesteśmy skazani na samotność. Wręcz przeciwnie, podtrzymujmy kontakt przy pomocy środków, które są w zasięgu naszych rąk: łączmy się na Zoomie, rozmawiajmy godzinami przez telefon, a może nawet piszmy listy? Dzieli nas dystans fizyczny, jednak myślami i sercem możemy być ze sobą bliżej niż kiedykolwiek. Czytaj także: Psycholożka Katarzyna Kucewicz: „Lockdown to sytuacja kryzysowa. Więc my też zachowujmy się kryzysowo” Zrób coś dobrego dla innych Izolacja...

Czytaj dalej