Samoopieka nie ma nic wspólnego z egoizmem! To również troska o innych
Pexels.com

Samoopieka nie ma nic wspólnego z egoizmem! To również troska o innych

Dbanie o siebie nawzajem tworzy poczucie przynależności i buduje intymność. Bez innych ludzi nie ma nas.
Sylwia Arlak
22.01.2021

Samoopieka stała się modnym hasłem, mantrą ostatnich kilku lat. Na różne sposoby uczymy się brać odpowiedzialność za własny dobrostan. I bardzo dobrze. Często jednak zapominamy, że w samoopiece nie chodzi tylko o nas. Jesteśmy naczyniami połączonymi. Żyjemy w społeczności, więc uczymy się od siebie nawzajem i troszczymy. Razem jesteśmy silniejsze. Dzięki tym sześciu sposobom poczujesz się częścią społeczności.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Okazuj wsparcie

Jeśli nie możesz pomóc, okaż wsparcie. Zamiast szybkiego i automatycznego „Jak się masz?” (zadawanego często bez czekania na odpowiedź), zapytaj: „Jak się dzisiaj czujesz?”. Jeśli wiesz, że dana osoba przeżywa trudne chwile, bądź jeszcze bardziej konkretna: „Hej, wiem, że jest ci ciężko. Jak się czujesz?”.

Czytaj też: Santosa, czyli droga ku radości. Jak odnaleźć szczęście w życiu?

Bądź empatyczna

Nie zawsze możemy pomóc coś zmienić, ale zawsze możemy o tym porozmawiać. Bądź empatyczna i okaż rozmówcy zrozumienie. Niech poczuje się zauważony.

Bądź konkretna

Mówiąc: „Daj mi znać, jak mogę pomóc”, druga osoba może potraktować nasze słowa jako miły, ale niezobowiązujący gest. Gdy twoja samotna przyjaciółka potrzebuje jednego wieczora w tygodniu, żeby odetchnąć od dzieci i zająć się sobą, zamiast mówić jej, że chciałabyś pomóc, złóż konkretną ofertę. Zaproponuj, że w każdy czwartek weźmiesz jej dzieci do siebie. Zapytaj znajomych, którzy stracili pracę, czy możesz postawić im obiad. Zapytaj starszą sąsiadkę, czy nie chce, by zrobić jej zakupy albo naprawić przeciekający zlew. Zaproponuj znajomej, która leczy złamane serce, że stworzysz dla niej playlistę z pokrzepiającymi podcastami.

Pozwól innym (i sobie) na odpoczynek

Produktywność  – w pracy, w czasie wolontariatu, w domu – jest często ceniona bardziej niż zdrowie i dobre samopoczucie. Doceniaj zaangażowanie innych, ale też przypominaj,  że jeśli chcą zadbać o innych, najpierw muszą zadbać o siebie. Pracodawcy mogą np. zachęcać pracowników do wykorzystywania dni wolnych i nie zgadzać się na zostawanie po godzinach.

Spędzaj czas z innymi ludźmi

Często zapominamy o relaksie i cieszeniu się swoim towarzystwem. Spotykamy się, a zamiast przyglądać się naszemu rozmówcy, jesteśmy wpatrzone w ekran telefonu. Zamiast rozmawiać o swoich planach i marzeniach, komentujemy kolejne medialne doniesienia. Ugotujcie coś wspólnie, zagrajcie w grę planszową albo obejrzyjcie dobry film, a potem podzielcie się swoimi wrażeniami (w czasie pandemii wiele z tych rzeczy można zrobić także wirtualnie). 

Czytaj też: Wysoko wrażliwi ludzie czują „za dużo” i „zbyt głęboko”. Sprawdź, czy jesteś osobą WWO

Interweniuj

Nie wahaj się interweniować, gdy jesteś świadkiem przemocy czy dyskryminacji. Stań w obronie słabszych od siebie. Pamiętaj, że wszyscy jesteśmy za siebie odpowiedzialni.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Jak być dobrą dla samej siebie? O trudnej sztuce samo-empatii

Obwiniasz się, nie wspierasz i nie rozumiesz swoich zachowań. Naucz się empatii wobec samej siebie.
Sylwia Arlak
20.07.2020

Uczymy się tego, jak być dobrą dla innych, ale często zapominamy o empatii wobec samych siebie. Boimy się etykietki „egoistka”, dlatego nadmiarowo, często nawet nieproszone poświęcamy swój czas i uwagę potrzebom innych ludzi. Zastanów się – kiedy ostatnio skupiłaś swoje myśli na tym, czego TY potrzebujesz, czego TY chcesz i na czym TOBIE zależy? Kiedy byłaś empatyczna wobec siebie samej? Psycholodzy alarmują, że poświęcanie się dla innych zawsze, prędzej czy później, skończy się frustracją i to obu stron. O wiele lepiej niż poświęcać się dla innych, jest budować samo-empatię i zdrowy egoizm. „Zdrowa egoistka” wie, że musi być dla siebie najważniejsza. Jest silna i bierze odpowiedzialność za siebie i własne życie. Nie obwinia innych za swoje braki czy niepowodzenia – nie oczekuje, że ktoś się „odpłaci” jej za jej poświęcenie. Jest szczęśliwa i spełniona. Chcesz taka być? Naukę empatii wobec samej siebie zacznij od kilku prostych porad. Myśl o swoich potrzebach Każda z nas chce być szczęśliwa i chce uniknąć cierpienia. To jeden z naszych najbardziej pierwotnych instynktów. Uczucia miały nam pomóc przetrwać, bo zawsze dążyliśmy do potencjalnych korzyści i unikaliśmy potencjalnych zagrożeń. Jesteśmy do tego zaprogramowani, choć część z nas może ignorować albo tłumić te popędy i postrzegać, je jako źródło słabości. Empatia wobec siebie wymaga wrażliwości na nasze potrzeby emocjonalne. Raz na jakiś czas zatrzymaj się i zastanów, czego tak naprawdę chcesz. Kto może powiedzieć więcej o twoich potrzebach, niż ty sama? Zaakceptuj, że życie to także porażki Trudno mieć dobre samopoczucie i uwolnić się od cierpienia w świecie, który tak często nas rani. Będąc empatyczną wobec siebie, wiesz, że codziennie wykonujesz...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Depresja to choroba całej rodziny. Jak pomóc bliskiemu, który choruje na depresję?

Jak pomóc osobie z depresją? Jak nakłonić ją do leczenia i przeżyć z nią bolesny czas powrotu do zdrowia?
Sylwia Arlak
08.07.2020

Kiedy twój bliski: mąż, partner, jedno z rodziców, dziecko cierpi na depresję, czujesz, że tracisz grunt pod nogami. Wydaje ci się, że jesteś bezsilna. I choć nie możesz brać odpowiedzialności za jego życie, możesz mu pomóc, nie raniąc przy tym samej siebie. Depresja to choroba Depresja należy do tzw. zaburzeń nastroju, chorzy na depresję mogą być smutni i nadmiernie drażliwi, tracą zainteresowania i zdolność do odczuwania przyjemności. Unikają innych, odrzucają zaproszenia na kolejne spotkania, anulują plany i ignorują wszelkie próby kontaktu. Mogą denerwować się z powodu błahostek i być bardziej niespokojni, niż wcześniej.  „Przyjaciele albo bliscy osób chorujących na depresję mogą czasami brać te zachowania do siebie, czuć się zniecierpliwieni i sfrustrowani. Często wydaje im się, że się od nich odwracają” — mówi dr Laura Rosen, psycholog kliniczna i autorka książki „Kiedy ktoś, kogo kochasz, cierpi na depresję”, cytowana przez portal „The Cut”. Tymczasem chory na depresję potrzebuje wielkiego wsparcia i wyrozumiałości. Jeśli podejrzewasz, że twój bliski cierpi na depresję, unikaj pytań, które mogą zabrzmieć oskarżycielsko, typu: „Ostatnio byłeś przygnębiony / zestresowany / niespokojny / rozdrażniony… co się dzieje?”.  Eksperci radzą, że lesze są pytania otwarte: „Jak się ostatnio miewasz?”, „Zmagasz się z czymś? Czy mogę ci pomóc?”, „Wszystko w porządku?” „Skoncentruj się na konkretnych zachowaniach, aby twój przyjaciel nie czuł się oceniany” – mówi Valerie Cordero, dyrektor wykonawczy Families for Depression Awareness. – „Nie stawiaj ich w trudnej sytuacji, daj im możliwość odpowiedzi”. Wszystko zależy od...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Jak mówić o swoich potrzebach w związku? Otwarcie, na bieżąco i na chłodno

Zamiast doprowadzać do skrajnych sytuacji, sygnalizuj swoje potrzeby na bieżąco.
Sylwia Arlak
27.10.2020

Zamiast  dusić w sobie żal i poczucie krzywdy, zamiast pielęgnować urazę (o której twój partner może nie mieć bladego pojęcia!), zamiast czekać, aż w końcu wybuchniesz – zmień strategię działania. Nie czekaj na dobrą okazję, żeby rozmawiać o tym, co ci się nie podoba albo cię gryzie. Nie zbieraj haków do następnej kłótni. I nie przechowuj w nieskończoność bolesnych wspomnień: nawet jeśli twój partner albo mąż kilka razy popełnił błąd, uraził cię albo zranił, wypominanie mu tego po latach nie służy niczemu dobremu. Patrz do przodu – tu i teraz budujesz waszą dalszą przyszłość. Jeśli naprawdę ci zależy na tym, aby to była wspólna przyszłość, zadbaj o przejrzystość waszej relacji. Oto kilka strategii, jak komunikować się w związku, tak aby obie strony czuły się bezpieczne i kochane: Bądź otwarta na dialog Zamykając się na argumenty partnera, zamykasz się na wasz związek. To proste równanie. Bądź otwarta na to, co komunikuje i sama mów, to co myślisz. Nie zamiataj problemów pod dywan, nie bagatelizuj ich. Rozmawiajcie o tym, co was boli na bieżąco. Nie doprowadzajcie do skrajnych konfliktowych sytuacji.   Panuj nad emocjami Emocjonalność to wielka broń. W sytuacjach konfliktowych warto jednak umieć utrzymać nerwy na wodzy. Jeśli czujesz się wściekła, rozżalona i nie potrafisz zapanować nad łzami albo podniesionym tonem, ochłoń, daj sobie czas. Partner zupełnie inaczej odbierze to, co mówisz, gdy będziesz konkretna i rzeczowa. Czytaj też:  Pożądanie, namiętność, intymność: z czego składa się miłość w związku? Nie stawiaj ultimatum Kiedy brakuje ci czegoś w związku, powiedz o tym swojemu partnerowi. Nigdy nie stawiaj jednak sprawy na ostrzu noża. Teksty typu: „Albo to zmienisz, albo zrywam z...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Od zakochania do fazy pustego związku. Co zrobić, żeby miłość się nie wypaliła?

W pustym związku nie ma już namiętności i intymności. Pozostały same zobowiązania. Sylwia Sitkowska i Andrzej Gryżewski w swojej najnowszej książce „Niekochalni. Lęk przed bliskością ”, radzą, jak do tego nie dopuścić.
Sylwia Arlak
15.07.2020

Wspólne dzieci, mieszkanie, kredyt, ale bez czułości, intymności i chęci spędzania razem czasu. Tak opisują fazę pustego związku psychologowie Sylwia Sitkowska i Andrzej Gryżewski. W swojej najnowszej książce „Niekochalni. Lęk przed bliskością” (wyd. Rebis) przytaczają klasyczną  teorię miłości Roberta Stenberga. Według znanego amerykańskiego psychologa każdy związek przechodzi podobne fazy, a jeśli nie będziemy uważni, ostatecznie może znaleźć się w punkcie związku pustego. Pierwsza faza to faza zakochania, podczas której najsilniej działa namiętność. Druga to faza, kiedy gorączka pożądania już nieco opada, ale za to wzrasta intymność. Partnerzy budują bliskość między sobą, chcą spędzać ze sobą każdą wolną chwilę i lepiej się poznać. Wtedy pojawia się decyzja o utrzymaniu związku bądź o zakończeniu relacji. Trzecia faza to związek kompletny, w której występują już wszystkie trzy składniki relacji: namiętność, intymność i zaangażowanie. Wtedy najczęściej pojawia się propozycja ślubu, wspólnego mieszkania, często też dzieci. „Zobowiązanie rośnie przy jednoczesnym istnieniu intymności oraz zaangażowania. Koniec tej fazy wyznacza ustanie namiętności” — pisze Sylwia Sitkowska. Czwarta faza to związek przyjacielski. „Dla osób, które utożsamiają miłość z namiętnością, jest to moment określany jako koniec miłości. Jednak badania pokazują, że dla wielu ludzi faza związku przyjacielskiego jest najbardziej satysfakcjonującym okresem wspólnego życia. Dominujące są tu zobowiązanie oraz intymność. Zobowiązanie jest w dużym stopniu zależne od nas, intymność —  w stopniu nieco mniejszym, dlatego zachęca się partnerów, aby właśnie o te elementy, czyli o zaufanie, wzajemną pomoc, okazywanie sobie sympatii dbali przez cały...

Czytaj dalej