Rihanna i Amina Muaddi łączą siły. Ich pierwsze buty dla Fenty już w sprzedaży!
mat. prasowe Fenty, fot. Valentin Herfray

Rihanna i Amina Muaddi łączą siły. Ich pierwsze buty dla Fenty już w sprzedaży!

Wszystko, czego dotknie Rihanna, zamienia się w złoto. Najnowsza kolekcja Fenty to seksowne klapki i sandały zaprojektowane przez jedno z gorętszych nazwisk mody ostatnich miesięcy — Muaddi.
Zuzanna Szustakiewicz
15.07.2020

Pochodząca z Barbadosu amerykańska piosenkarka, aktorka i bizneswoman Robyn Rihanna Fenty jest wymarzoną ambasadorką dla marek na całym świecie. Jej 85 milionów fanów na Instagramie to potencjał, który gwiazda postanowiła jednak wykorzystać sama, tworząc pod własną marką FENTY.

Bermudy na 5 sposobów!

Fenty — inny pomysł na modę

Najpopularniejszą markę spod znaku Fenty jest Fenty Beauty, która oferuje produkty do makijażu m.in. podkłady dla wszystkich kolorów skóry. Rihanna dostrzegła niszę na rynku i idealnie się w nią wpasowała. Podobnie zrobiła z bielizną, tworząc brand Savage X Fenty. Ta sygnowana przez Rihannę marka z jednej strony oferuje bieliznę na co dzień w bardzo szerokiej gamie cielistych odcieni i rozmiarów, z drugiej pokazuje odważne modele, stawiając tym samym na ciałopozytywność i inkluzywność. Jeśli chodzi o same ciuchy, to początkowo Rihanna połączyła siły z marką Puma i zrobiła kilka limitowanych kolekcji sportowych ubrań i obuwia pod brandem Fenty x Puma. Np. modowe szaleństwo na basenowe klapki z futerkiem, które ogarnęło świat w 2016 roku to jej dzieło, ale to był dopiero początek.

Fenty, czyli czarny as w talii LVMH

Dwa lata temu francuski koncern LVMH (Louis Vuitton Moët Hennessy) ogłosił, że marka Fenty dołącza do ich stajni. Bernard Arnault — prezes LVMH, z dumą podkreślał, że Rihanna zostaje tym samym pierwszą kobietą oraz czarnoskórą osobą na czele własnego brandu w sektorze marek luksusowym. Przy okazji warto dodać, że nadal pozostaje jedną z trzech czarnoskórych osób na czele luksusowej marki (pozostali to Olivier Rousteing w Balmain oraz Virgil Abloh odpowiedzialny za męską linię Louis Vuitton). Od 2014 roku, czyli od założenia firmy Fenty, Rihanna blisko współpracuje ze swoim stylistą. Jahleel Weaver i ona rozumieją się podobno bez słów i to właśnie on został jej prawą ręką w należącym do LVMH Fenty. To, że Fenty opiera się na sprzedaży online i działa w systemie See Now Buy Now to ich wspólny pomysł. Każdy kolejny drop, do ostatniej chwili trzymany jest w tajemnicy i ma swoją premierę w sieci — podobnie jak kolejne single składające się ostatecznie na pełen album. Najnowszy singiel Rihanny i Fenty, czyli release 7-20 to buty zaprojektowane wspólnie z Aminą Muaddi.

Release 7-20, czyli Fenty x Amina Muaddi

Amina Muaddi urodziła się w Jordanii, wychowywała w Rumunii, studiowała we Włoszech. Piękna i przebojowa 32-latka od dwóch lat ma własną markę butów, jedną z popularniejszych obecnie w Paryżu. Przyjaźni się z Gildą Ambrosio i Giorgią Tordinii (twórczyniami marki The Attico), a buty jej projektu, z charakterystycznym stożkowym obcasem noszą stylowe dziewczyny takie jak Dua Lipa, Kendall Jenner, Rosie Huntington-Whiteley czy Rihanna. To stylista i prawa ręka Rihanny — Jahleel wpadł na pomysł, by skontaktować ją z Aminą.

Okazało się, że dziewczyny szybko znalazły wspólny język. Kolekcja Aminy dla Fenty to pół roku ciężkiej pracy, której efekt — seksowne buty z charakterem, będzie można od 15 lipca kupić na stronie Fenty.com. Jeśli dysponujecie kwotą około 600 dolarów amerykańskich i chcecie mieć najmodniejsze buty lata 2020, to warto się pośpieszyć, bo zarówno projekty Fenty, jak i buty Aminy wyprzedają się na pniu.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
billie eilish tadashi murakami uniqlo wiosna 2020 kolekcja
mat. prasowe Uniqlo

Kolekcja Billie Eilish by Takashi Murakami dla Uniqlo już jest!

Japońska marka Uniqlo dzisiaj rano wystartowała ze sprzedażą kolekcji powstałej we współpracy z wokalistką i genialnym artystą. Chcesz upolować T-shirt z tej kolekcji? Nie czekaj!
Zuzanna Szustakiewicz
25.05.2020

Takashi Murakami to jeden z najbardziej znanych współczesnych japońskich artystów. Billie Eilish to jedna z najbardziej utalentowanych piosenkarek młodego pokolenia, o bardzo wyrazistym stylu. Kultowy brand Uniqlo właśnie wypuścił ich wspólną kolekcję. To, że te T-shirty będą hitem, nie ma najmniejszych wątpliwości. Pytanie tylko, czy znikną ze sklepu w kilka, czy w kilkanaście godzin?   Eilish x Murakami nie po raz pierwszy   Efekty wspólnej pracy tego artystycznego duetu można było podziwiać już w marcu zeszłego roku. Wtedy ukazała się oficjalny klip do kawałka „You should see me in the crown”. Wyreżyserowane i animowane przez Murakamiego video powstawało aż osiem miesięcy. W klipie przewijają się zarówno motywy znane z twórczości Japończyka – słynne kwiatki, jak i logo „Blohsh” wykorzystywane przez Eilish. Na tych samych motywach zbudowana jest kolekcja dla Uniqlo.   Moda kocha Murakamiego   Takashi uważa za zupełnie naturalne przenikanie się sztuki wysokiej z użytkową. Uważa, że jest to naturalne dla powojennej Japonii podejście, a którym artysta pracujący komercyjnie nie jest za to krytykowany, a wręcz przeciwnie.           View this post on Instagram                   New figures and masks. It is a double face flower. A post shared by Takashi Murakami (@takashipom) on Apr 30, 2020 at 4:19am PDT Dlatego Murakami chętnie wchodzi w modowe współprace. Najsłynniejszą do tej pory kolaboracją była ta z marką Louis Vuitton. W 2002 roku zaprosił go do niej ówczesny dyrektor kreatywny LV Marc Jacobs. Stworzona...

Czytaj dalej
Bill Cunningham wspomnienie moda 2020 król fotografii Street style
East News

Bill Cunningham – fotograf, który odkrył street style

#streetfashion to dziś prawie 27 mln postów na Instagramie, ale długo przed erą social mediów to Bill Cunningham wiedział, że prawdziwa moda dzieje się na ulicy.
Zuzanna Szustakiewicz
25.06.2020

Pamiętam, gdy usłyszałam o nim pierwszy raz. Było to 12 lat temu. Właśnie zaczynałam pracę w dziale mody pewnego kobiecego magazynie. Moja redaktor prowadząca poprosiła, żebym napisała do New York Timesa. Bardzo chciała dostać zdjęcie, które podczas paryskiego tygodnia mody zrobił jej Bill Cunningham . Szybko sprawdziłam kto to. Napisałam do nowojorskiej gazety kilkukrotnie, niestety nikt z redakcji nie odpowiedział. Ja za to odrobiłam lekcję, kim jest Bill. Dzisiaj mijają cztery lata od śmierci tego legendarnego fotografa, który dokumentował styl ludzi na ulicach Nowego Jorku i Paryża przez prawie pół wieku i chcę Wam o nim opowiedzieć. Szalony kapelusznik William John Cunningham Jr. Urodził się w Bostonie w irlandzkiej katolickiej rodzinie jako jeden z czworga rodzeństwa. W wieku 10 lat nosił sukienki, które podkradał siostrze i projektował ekstrawaganckie nakrycia głowy, w których jego mama niestety nie chciała chodzić. Zainteresowanie Billa modą nie podobało się rodzinie, a sam fotograf śmiał się, że chyba uważali, że ma nie po kolei w głowie. To, że rzucił studia na Harvardzie  (po dwóch miesiącach), nie pomogło. Uznano, że trzeba pokierować życiem chłopaka i zdecydowano, że pojedzie do Nowego Jorku i zamieszka u wuja. Bill miał się przyuczać do pracy w agencji reklamowej, ale zamiast tego uparcie robił kapelusze. W końcu wuj postawił mu ultimatum. Bill wybrał swoje kapelusze, a mieszkanko przy Wschodniej 52 Ulicy, które wynajął, służyło mu także za pracownię. Ulica to najlepszy wybieg! Pomimo sukcesów w projektowaniu kapeluszy, na przełomie lat 50. i 60. Bill zaczął dorabiać jako dziennikarz dla Women’s Wear Daily. Rzucił pracę w redakcji, gdy pokłócił się ze swoim wydawcą Johnem Fairchildem o to, który projektant jest...

Czytaj dalej
Swatch x You Jan Bajtlik wiosna-lato 2020 zegarek
mat. prasowe

Zrób sobie zegarek z grafiką Jana Bajtlika!

W ramach Swatch Art Week możesz skorzystać z dwóch grafik polskiego artysty, który na co dzień projektuje dla Hermès i stworzyć swój bajecznie kolorowy zegarek.
Zuzanna Szustakiewicz
09.06.2020

Jego portfolio mogłoby mu pozazdrościć wielu starszych kolegów. Jak na swój młody wiek Jan Bajtlik zrobił już bardzo dużo. Jego grafiki znajdziemy na najbardziej znanych jedwabnych szalach Hermès oraz na dziecięcej karcie dań w londyńskim Tate Modern. Teraz można je mieć także na swoim nadgarstku, czyli na zegarku.   Jan Bajtlik dla Art Week Swatch   Każdego miesiąca marka Swatch prezentuje efekty swojej współpracy z artystami, którzy specjalnie dla projektu Swatch X You tworzą wyjątkowe motywy w swoim unikalnym stylu. Jan Bajtlik stworzył dla marki Swatch dwa projekty: „Typo” i „Blue”. Pierwszy to zabawa z literami wyobrażonymi jako części mechanizmu zegarka. Ten labirynt kolorowych kształtów zawiera wszystkie litery alfabetu , możesz więc wybrać ulubioną literę, która będzie gwiazdą na tarczy zegarka.   Pomysł na drugi motyw: „Blue” wywodzi się z serii wielkoformatowych obrazów „Jardin Particulier”. Odkrywając naturę na nowo, Jan bawi się percepcją — charakterystyczne dla niego uproszczone sylwetki roślin przycięte do kształtu zegarka tworzą niezwykłe abstrakcyjne wzory. Każdy z projektów w ramach Art Week dostępny jest tylko przez tydzień , więc nie przegap szansy na stworzenie swojego zegarka. Z grafik Jana Bajtlika skorzystasz tylko do piątku 12 czerwca. Wejdź na stronę https://shop.swatch.com i szukaj Swatch x You w zakładce Kolekcje lub od razu przejdź do zakładki Personalizacja. Cena zegarka to 510 zł   Jan Bajtlik multiartysta   Ja na twórczość Jana Bajtlika natknęłam się dzięki moim dzieciom. Bo zanim w 2016 roku ten zdolny chłopak zaczął projektować dla francuskiego domu mody Hermès, zawitał na półkę z książkami moich dzieci jako autor ukochanego Auta i...

Czytaj dalej