„Przytyłaś?” i 10 innych pytań, których nigdy nie należy zadawać przy świątecznym stole
Jarek Ceborski/Unsplash.com

„Przytyłaś?” i 10 innych pytań, których nigdy nie należy zadawać przy świątecznym stole

Magia świąt kończy się tam, gdzie zaczynają się nieproszone komentarze i pytania członków rodziny. Choć zwykle pytający nie ma złych intencji, efekt niemal zawsze jest ten sam: pojawia się ucisk w żołądku i chęć ucieczki u tego, kto na pytanie ma odpowiedzieć.
Hanna Szczesiak
09.12.2020

Święta – nawet jeśli obchodzimy je z przywiązania do tradycji i nie mają one religijnego wymiaru – mogą przypominać pole bitwy. Przeciwnikami stają się nasi najbliżsi, którzy bez ogródek wytaczają najcięższe działa: pytania, na które wcale nie chcemy odpowiadać. Oto 11 pytań, które nigdy nie powinny paść. I dziesiątki możliwych odpowiedzi.

Martyna Wojciechowska o wdzięczności i dziękowaniu

Przytyłaś, kiedy zamierzasz coś z tym zrobić?

Wiem, że przytyłam – żyję w swoim ciele, widzę, że się zmieniło, mam lustro. Przytyłam, bo jestem tak zestresowana pracą, że zaczęłam zajadać emocje. Przytyłam, bo zaczęłam brać leki, które zatrzymują wodę w organizmie. Przytyłam, bo ostatnie miesiące były dla mnie tak trudne, że zaczęłam szukać pocieszenia w jedzeniu. Przytyłam, bo jestem w ciąży, ale nie chcę jeszcze o tym nikomu mówić, bo ciąża jest zagrożona. Przytyłam, bo mam dość diet odchudzających, dzięki którym mam się wpasować w kanon. Przytyłam, bo tak, po prostu.

Jaka depresja? Przecież każdy ma jakieś problemy

Nie widzę sensu we wstawaniu z łóżka. Jestem przytłoczona rzeczywistością, trudno mi się w niej odnaleźć. Mam myśli samobójcze. Któregoś dnia mogę zrobić sobie krzywdę. Przez trudności z koncentracją mogę stracić pracę. Od tygodni nie zmrużyłam oka. Cały czas towarzyszy mi lęk. Depresja to choroba, nie widzimisię.

Czytaj także: 5 „wsparciowych” zdań, które zupełnie nie pomagają osobom w depresji

Masz już swoje lata, kiedy w końcu sobie kogoś znajdziesz?

Jestem samotna i nie mogę się doczekać, aż się zakocham – po prostu nie spotkałam jeszcze właściwej osoby. Zostałam zraniona w przeszłości i nie jestem gotowa, by znów komuś zaufać. Jestem w związku, ale nie chcę jeszcze o tym mówić. Jestem w jednopłciowym związku, ale boję się, że jeśli o tym powiem, zostanę odrzucona. Jestem aseksualna i trudno znaleźć mi kogoś, z kim stworzę udany związek. Jestem w poliamorycznym związku, boję się, że tego nie zrozumiecie i będziecie mnie oceniać. Właśnie się rozstałam z kimś, z kim planowałam przyszłość.

Jeszcze się nie oświadczył? Nie możecie żyć na kocią łapę

Nie potrzebuję papierka, żeby być w szczęśliwym związku. Tak jest nam dobrze. Nie jestem jeszcze gotowa, żeby brać ślub. Chcemy wziąć ślub, ale mamy inne priorytety.

Cały czas tam pracujesz? W tym wieku wypada, żebyś znalazła normalną pracę

Moja praca daje mi satysfakcję i nie chcę jej zmieniać. Właśnie zostałam zwolniona i mam problemy ze znalezieniem nowej pracy. Praca pozwala mi się utrzymać, ale dla mnie ważniejsza jest moja pasja. Otwieram własną firmę, ale boję się, że wasze słowa podetną mi skrzydła, gdy wam o tym powiem.

Wyglądasz jak szkielet. Czy ty w ogóle coś jesz?

Jestem szczupła, bo taka jest moja natura. Schudłam, bo przez stres w pracy i problemy w związku straciłam apetyt i prawie nie jem. Jestem chora. Bardzo chciałabym przytyć, ale nie mogę i pogodziłam się z tym, jak wyglądam.

Czytaj także: Ewa Grzelakowska-Kostoglu szczerze o zaburzeniach odżywiania: „Myślałam o sobie, że jestem głupia, słaba”

To kiedy dzidziuś? Jesteście razem już tak długo

Nie chcę mieć dzieci. Trzy razy poroniłam i boję się kolejnej ciąży. Od dwóch lat próbuję zajść w ciążę, ale się nie udaje. Marzę o dziecku, ale mój partner nie jest jeszcze gotowy. Chcę zostać matką, ale boję się, że sobie nie poradzę.

Ile można mieszkać u kogoś? Weź kredyt, idź na swoje, zamiast płacić obcym

Od miesięcy próbuję dostać kredyt, ale się nie udaje. Nie chcę brać kredytu na 30 lat, bo nie wiem, gdzie będę mieszkać za pół roku. Chcę wyjechać z kraju i nie chcę takiego zobowiązania.

Terapia? Czego to nie wymyślą! Nie szkoda ci pieniędzy?

Nie, nie szkoda. Dbam o swoje zdrowie psychiczne. Sama decyduję o tym, na co wydaję swoje pieniądze. Potrzebuję terapii – gdyby nie pomoc psychoterapeuty, mogłabym się rozsypać.

Czytaj też: Rewolucja w psychologii: koniec z rozpamiętywaniem dzieciństwa. Czas iść do przodu

Jak ty wyglądasz? Chociaż na święta mogłabyś się ubrać jak człowiek i pomalować

To, jak się ubieram, wyraża to, kim jestem. Nie muszę się malować, żeby czuć się dobrze w swojej skórze. Nie muszę udawać kogoś innego i dostosowywać się do oczekiwań innych ludzi. Dla mnie liczy się wygoda, nie wygląd. Nie będę rezygnować z mojego stylu, bo ktoś tego ode mnie wymaga. Jestem osobą transpłciową i nie mam zamiaru chodzić w sukienkach. Chcę po prostu być sobą.

To nawet rybki nie zjesz? Myślałam, że już ci przeszło

Moje preferencje żywieniowe nie są wynikiem mody, a mojej świadomej decyzji. Jestem dorosła i sama decyduję o tym, co trafia na mój talerz. Jestem wegetarianką. Jestem weganką. Mam alergię, czy mam pokazać wyniki badań?

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Katarzyna Kędzierska
simplicite.pl

„W Święta róbmy to, co chcemy, a nie to, co wypada!”, mówi Katarzyna Kędzierska, minimalistka

Czasem warto odpuścić, bo mniej znaczy tak naprawdę więcej – mówi o przygotowaniach do Świąt Katarzyna Kędzierska, minimalistka.
Kamila Geodecka
07.12.2020

Wpadamy w wir świątecznych przygotowań: kupujemy prezenty, sprzątamy domy, oglądamy kolorowe reklamy. W tym szale zapominamy często o tym, co tak naprawdę jest dla nas ważne. Gubimy się i wpadamy w pułapkę robienia tego, co wypada, a nie tego, co chcemy. W odzyskaniu równowagi może nam pomóc minimalizm, o którym od lat pisze Katarzyna Kędzierska. Kamila Geodecka:  Święta kojarzą się z nadmiarem jedzenia, toną prezentów. Pani pokazuje, że można inaczej. Katarzyna Kędzierska: Od lat rozmawiam na ten temat z moimi czytelnikami. Oczywiście każdy to robi po swojemu, wprowadzając te elementy, które uznaje za bardziej minimalistyczne niż te zakorzenione w tradycji. Wiele osób w bardzo fajny sposób potrafi w swoich rodzinach wyważyć elementy tradycji i minimalizmu, czyli docenić to, co faktycznie jest dla nich ważne, i uprościć całą resztę. Jak to zrobić? Pamiętam, że jedna z moich czytelniczek umówiła się z domownikami, że każdy z członków rodziny wybiera swoją ulubioną potrawę. Potem w czasie przygotowań robili tylko te wybrane dania. Mamy więc tutaj hołd dla tradycji, która dla tej rodziny jest ważna,  ale każdy wybrał sobie z niej to, co jest najbliższe jego sercu, i żołądkowi w tym przypadku. Resztę sobie odpuścili. Sporo osób upraszcza sobie też Święta poprzez rodzinne wyjazdy. Niektórzy wyłączają też z tradycji tę część materialną, czyli dawanie sobie prezentów. Wiele osób nie wyobraża sobie, żeby pod choinką nie było prezentów. U mnie ta tradycja wręczania prezentów jest bardzo żywa i pożądana, nie chcemy z niej rezygnować. Przez wiele lat próbowałam pokazać, że można do prezentów podejść inaczej i przyznam, że przez długi czas zauważałam opór. Natomiast w tym roku niesamowite było dla...

Czytaj dalej
Archiwum własne

„Nie wstydźmy się prezentów z drugiej ręki”, przekonuje Ania Gemma

„Jest coś dziwnego w tym świątecznym marketingu. Sugeruje się nam, że musimy kupować prezenty dla wszystkich. Że musi być ich dużo. Muszą być piękne i okazałe. Ale w ten sposób stawiamy na ilość, a nie jakość produktów” – mówi Ania Gemma, YouTuberka promująca zrównoważony rozwój, ekologiczne zachowania i slow fashion.
Sylwia Arlak
08.12.2020

Święta Bożego Narodzenia powinny kojarzyć się z odpoczynkiem, magią, rodzinną atmosferą, nie masą prezentów pod choinką i stołem uginającym się od dziesiątek potraw. Ania Gemma w rozmowie z nami przekonuje, że można inaczej. W tym roku stawiamy na umiar. W tym roku postawmy na jakość Sylwia Arlak: Kupujemy naszym bliskim pod choinkę bony do sklepów sieciówkowych, ubrania, które szybko lądują w koszu… A może można inaczej? Czy bycie eko i Boże Narodzenie mogą iść ze sobą w parze? Ania Gemma: Można inaczej i coraz częściej obserwuję, że inne prezenty wygrywają. Wszystko zależy od tego, jak ugryziemy problem. Możemy kupić tyle jedzenia na Boże Narodzenie, ile będziemy w stanie zjeść. Wyliczyć dokładnie, żeby nic nam się nie marnowało. Możemy wybrać pożywienie i prezenty, które będą miały mniejszy wpływ na środowisko. Ostatnio bardzo popularne stały się np. subskrypcje do różnych streamingowych platform z książkami, muzyką czy filmami. Możemy kupować rzeczy z listy. To według mnie najlepszy sposób na kupienie przydatnych rzeczy. Dając komuś kartę podarunkową, teoretycznie myślimy, że obdarowany kupi coś, o czym zawsze marzył. Ale bardzo często jest tak, że karta jest za 50 zł, a ta wymarzona rzecz jest tańsza bądź droższa. Na karcie zostają jakieś pieniądze i w końcu obdarowany wyda je na setną parę skarpetek, których wcale nie potrzebuje. Dajemy się też nabrać na przedświąteczne promocje. I znowu kupujemy za dużo… Ten temat mnie fascynuje. Gdy byłam dzieckiem, w styczniu były promocje z całego sezonu. Mniej więcej dziesięć lat temu rozpoczął się nowy trend. Teraz promocje zaczynają się jeszcze przed świętami. Bardzo często wprowadza się nas, klientów, w błąd, bo pierwotne ceny produktów są zawyżane przed obniżką. Kupujemy więc w regularnej...

Czytaj dalej
Prezenty na święta Bożego Narodzenia
Unsplash.com

„Prezent powinien powodować, że ciepło rozlewa się w środku człowieka”, mówi Blimsien

O tym, jak w jednym świątecznym prezencie zamknąć swoją miłość i tęsknotę za drugim człowiekiem, a przy tym zadbać o planetę, opowiada Nina Kokoszenko znana jako Blimsien.
Hanna Szczesiak
09.12.2020

Gdybyś mogła znaleźć pod choinką smartfon nowej generacji, wymarzony (ale zawsze za drogi) zestaw biżuterii lub pudełko ciastek, które piekła twoja babcia, gdy byłaś dzieckiem – co byś wybrała? Choć wizja nowego telefonu i błyskotek jest kusząca, wiele z nas oddałoby wszystko, żeby jeszcze raz poczuć smaki i zapachy, które kojarzą nam się z naszymi bliskimi. Z ciepłem rodzinnego domu, beztroską, miłością. Mamy nie to, co trzeba Szczególnie teraz, gdy z jednej strony żyjemy w czasach konsumpcjonizmu i nadmiaru: mamy za dużo ubrań, za dużo aplikacji, za dużo jedzenia, które koniec końców i tak trafia do kosza. Z drugiej strony – w czasach braku. Braku czasu, braku snu, braku prawdziwych więzi i relacji, o które można dbać. Czytaj także: Eko święta 2020. Po pierwsze: nie wyrzucaj, nie marnuj – mówi Sylwia Majcher, promotorka zero waste W okresie świątecznym tę walkę nadmiaru z brakiem odczuwamy jeszcze bardziej – nawet w prezentach, którymi obdarowujemy bliskich. Nagle okazuje się, że nasz bratanek ma już wszystko, mama mówi, że niczego nie potrzebuje, a przyjaciółka sama może kupić sobie to, na co ma ochotę. Kupujemy więc kartę do sieciówki i mamy z głowy. A przecież można inaczej. O tym, jak nie zwariować w przedświątecznym szale zakupów i czym obdarować bliskich z korzyścią dla planety, opowiada Nina Kokoszenko, dziennikarka, pomysłodawczyni „osiędbania”, autorka bloga Blimsien.com. Święta w duchu eko okiem Blimsien – Kiedy byłam dzieckiem i nie miałam własnych pieniędzy, Święta i urodziny były upragnionym czasem, by dostać coś, o czym marzyłam i co było mi potrzebne. Dziś, kiedy jestem dorosła i sama zarabiam na swoje zachcianki oraz potrzeby, radość sprawiają mi zupełnie inne prezenty. Uwielbiam dostawać od bliskich...

Czytaj dalej
Jakie są objawy depresji?
Annie Spratt/Unsplash.com

Objawy depresji. 10 najczęstszych symptomów, których nie należy lekceważyć

Depresja to poważna choroba, która może dotknąć każdego. Wśród objawów najczęściej wymienia się smutek oraz apatię. Na jakie symptomy depresji trzeba jeszcze zwrócić uwagę?
Karolina Morelowska-Siluk
04.12.2020

Specjaliści na całym świecie alarmują, że depresja to pandemia naszych czasów. Według WHO jest ona czwartym największym problemem zdrowotnym we wszystkich krajach. Właściwe nie ma nikogo, kto nie byłby na nią narażony, tym bardziej nie wolno lekceważyć jej objawów. Jej rozpoznanie nie zawsze jest łatwe, bo granica między „zwyczajnym” smutkiem a chorobą bywa nieostra. Są jednak pewne wytyczne, które pomagają odróżnić od siebie te stany. Diagnozowanie depresji WHO podaje kryteria diagnostyczne zaburzeń depresyjnych. Podkreśla się jednak, że mają one charakter pomocniczy. Ostateczną diagnozę może postawić tylko psycholog lub psychiatra po bezpośrednim kontakcie z pacjentem. WHO wyróżnia trzy podstawowe objawy depresji (to trzy pierwsze z poniższej listy) oraz siedem objawów dodatkowych. Czytaj też: Depresja sezonowa może dotknąć każdego. Psycholożka tłumaczy, jakie objawy powinny nas zaniepokoić Objawy depresji obniżony nastrój niemożność odczuwania radości (anhedonia) brak energii (anergia) negatywna ocena siebie samego poczucie winy myśli i próby samobójcze brak sprawności intelektualnej zaburzenia dotyczące codziennej aktywności zaburzenia snu zaburzenia apetytu i zmiana masy ciała (zwykle, ale nie zawsze jej spadek) Inne objawy depresji Znaczenie ma także wygląd chorego. Należy zwrócić uwagę na: mimikę (czy nie jest uboga); wyraz twarzy (czy nie jest smutna albo napięta); głos (czy nie jest monotonny, czy nie jest pozbawiony modulacji, czy tempo wypowiedzi nie jest spowolnione); ruchy (czy nie są ociężałe, ale też czy nie są „nerwowe”, np.: częsta zmiana pozycji ciała w czasie siedzenia, manipulowanie palcami rąk, itd.). Depresji towarzyszą czasem także dolegliwości somatyczne: bóle żołądkowo-jelitowe,...

Czytaj dalej