„Prezent powinien powodować, że ciepło rozlewa się w środku człowieka”, mówi Blimsien
Unsplash.com

„Prezent powinien powodować, że ciepło rozlewa się w środku człowieka”, mówi Blimsien

O tym, jak w jednym świątecznym prezencie zamknąć swoją miłość i tęsknotę za drugim człowiekiem, a przy tym zadbać o planetę, opowiada Nina Kokoszenko znana jako Blimsien.
Hanna Szczesiak
09.12.2020

Gdybyś mogła znaleźć pod choinką smartfon nowej generacji, wymarzony (ale zawsze za drogi) zestaw biżuterii lub pudełko ciastek, które piekła twoja babcia, gdy byłaś dzieckiem – co byś wybrała? Choć wizja nowego telefonu i błyskotek jest kusząca, wiele z nas oddałoby wszystko, żeby jeszcze raz poczuć smaki i zapachy, które kojarzą nam się z naszymi bliskimi. Z ciepłem rodzinnego domu, beztroską, miłością.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Mamy nie to, co trzeba

Szczególnie teraz, gdy z jednej strony żyjemy w czasach konsumpcjonizmu i nadmiaru: mamy za dużo ubrań, za dużo aplikacji, za dużo jedzenia, które koniec końców i tak trafia do kosza. Z drugiej strony – w czasach braku. Braku czasu, braku snu, braku prawdziwych więzi i relacji, o które można dbać.

Czytaj także: Eko święta 2020. Po pierwsze: nie wyrzucaj, nie marnuj – mówi Sylwia Majcher, promotorka zero waste

W okresie świątecznym tę walkę nadmiaru z brakiem odczuwamy jeszcze bardziej – nawet w prezentach, którymi obdarowujemy bliskich. Nagle okazuje się, że nasz bratanek ma już wszystko, mama mówi, że niczego nie potrzebuje, a przyjaciółka sama może kupić sobie to, na co ma ochotę. Kupujemy więc kartę do sieciówki i mamy z głowy. A przecież można inaczej. O tym, jak nie zwariować w przedświątecznym szale zakupów i czym obdarować bliskich z korzyścią dla planety, opowiada Nina Kokoszenko, dziennikarka, pomysłodawczyni „osiędbania”, autorka bloga Blimsien.com.

Święta w duchu eko okiem Blimsien

– Kiedy byłam dzieckiem i nie miałam własnych pieniędzy, Święta i urodziny były upragnionym czasem, by dostać coś, o czym marzyłam i co było mi potrzebne. Dziś, kiedy jestem dorosła i sama zarabiam na swoje zachcianki oraz potrzeby, radość sprawiają mi zupełnie inne prezenty. Uwielbiam dostawać od bliskich rzeczy, które sprawiają, że ciepło rozlewa się w środku człowieka – opowiada Blimsien. Jakie to prezenty?

– Rodzinie i przyjaciołom staram się przygotowywać paczki, których zawartość świadczy o moim zaangażowaniu. W takiej paczce może się znaleźć własnoręcznie robiony dżem lub syrop, pachnąca liściasta herbata, ręcznie robiony pachnący spray do pościeli lub kadzidło – mówi.

Czytaj też: „Nie wstydźmy się prezentów z drugiej ręki”, przekonuje Ania Gemma

Podkreśla, że wszystko zależy od obdarowywanego. – Szalona warszawska foodie może dostać własnoręcznie przygotowaną kimchi, a tata ciastka, które piekło się w domu tylko raz w roku, właśnie na Święta.

– Do każdej rzeczy może być dołączony liścik z intencją i życzeniami. Z mojej perspektywy w świecie Black Friday i nieustannych promocji na kolejne rzeczy najbardziej liczy się chwila refleksji i pokazanie, że znam bliskie mi osoby i ich preferencje – dodaje Blimsien. I trudno nie przyznać jej racji…

Blimsien, czyli Justyna Nina Kokoszenko
Archiwum domowe

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Archiwum własne

„Nie wstydźmy się prezentów z drugiej ręki”, przekonuje Ania Gemma

„Jest coś dziwnego w tym świątecznym marketingu. Sugeruje się nam, że musimy kupować prezenty dla wszystkich. Że musi być ich dużo. Muszą być piękne i okazałe. Ale w ten sposób stawiamy na ilość, a nie jakość produktów” – mówi Ania Gemma, YouTuberka promująca zrównoważony rozwój, ekologiczne zachowania i slow fashion.
Sylwia Arlak
08.12.2020

Święta Bożego Narodzenia powinny kojarzyć się z odpoczynkiem, magią, rodzinną atmosferą, nie masą prezentów pod choinką i stołem uginającym się od dziesiątek potraw. Ania Gemma w rozmowie z nami przekonuje, że można inaczej. W tym roku stawiamy na umiar. W tym roku postawmy na jakość Sylwia Arlak: Kupujemy naszym bliskim pod choinkę bony do sklepów sieciówkowych, ubrania, które szybko lądują w koszu… A może można inaczej? Czy bycie eko i Boże Narodzenie mogą iść ze sobą w parze? Ania Gemma: Można inaczej i coraz częściej obserwuję, że inne prezenty wygrywają. Wszystko zależy od tego, jak ugryziemy problem. Możemy kupić tyle jedzenia na Boże Narodzenie, ile będziemy w stanie zjeść. Wyliczyć dokładnie, żeby nic nam się nie marnowało. Możemy wybrać pożywienie i prezenty, które będą miały mniejszy wpływ na środowisko. Ostatnio bardzo popularne stały się np. subskrypcje do różnych streamingowych platform z książkami, muzyką czy filmami. Możemy kupować rzeczy z listy. To według mnie najlepszy sposób na kupienie przydatnych rzeczy. Dając komuś kartę podarunkową, teoretycznie myślimy, że obdarowany kupi coś, o czym zawsze marzył. Ale bardzo często jest tak, że karta jest za 50 zł, a ta wymarzona rzecz jest tańsza bądź droższa. Na karcie zostają jakieś pieniądze i w końcu obdarowany wyda je na setną parę skarpetek, których wcale nie potrzebuje. Dajemy się też nabrać na przedświąteczne promocje. I znowu kupujemy za dużo… Ten temat mnie fascynuje. Gdy byłam dzieckiem, w styczniu były promocje z całego sezonu. Mniej więcej dziesięć lat temu rozpoczął się nowy trend. Teraz promocje zaczynają się jeszcze przed świętami. Bardzo często wprowadza się nas, klientów, w błąd, bo pierwotne ceny produktów są zawyżane przed obniżką. Kupujemy więc w regularnej...

Czytaj dalej
Klaus
Mat. prasowe Netflix

Animowane filmy świąteczne, które warto zobaczyć na Netfliksie i HBO Go. Nie tylko dla dzieci!

Animowane filmy świąteczne to propozycja dla dzieci i nie tylko. Oto 5 produkcji, które zobaczysz na Netfliksie i HBO Go.
Kamila Geodecka
03.12.2020

Mamy duży wybór świątecznych filmów familijnych: kultowy „Kevin sam w domu”, nowe produkcje typu „Kronika świąteczna” czy wzruszające komedie o sile dobra i zła – np. „Nie jestem gotowa na Święta”. Nic jednak nie wzrusza nas tak, jak świąteczne filmy animowane. Przyjęło się, że są skierowane do dzieci, jednak niejednokrotnie potrafią wciągnąć i zahipnotyzować wszystkich dorosłych. Oto 5 propozycji świątecznych animacji filmowych, które obejrzysz na HBO Go lub Netfliksie.  „Klaus”, Netflix „Klaus” to produkcja wyjątkowa i każdy powinien ją zobaczyć. Jest wzruszająca, ale wyważona. Nie ma tu miejsca na przejaskrawioną magię Świąt. Uroku dodaje fakt, że animacja została narysowana ręcznie, co nie jest już częstą praktyką. Fabuła filmu skupia się na listonoszu Jasperze, który zostaje przeniesiony na niewielką wyspę za kołem podbiegunowym. Mieszkańcy wioski, w której musi zamieszkać nasz bohater, są skłóceni, atmosfera jest daleka od przyjaznej i Jasper pomału jest bliski rezygnacji. Oparcie znajdzie w pewnym tajemniczym stolarzu, który mieszka w chacie wypełnionej własnoręcznie zrobionymi zabawkami. Czytaj także:   Jak przetrwać święta bez kłótni i stresu? Pamiętaj o tych trzech zasadach   „Ekspres polarny”, Netflix „Ekspres polarny” to kolejny świąteczny film animowany, przy którym trudno będzie uniknąć łez wzruszenia. Fabuła skupia się na chłopcu, który przestaje wierzyć w magię Świąt i samego świętego Mikołaja. Pewnej nocy budzi go jednak tajemniczy pociąg, a maszynista zaprasza chłopca do środka. Tak zaczyna się piękna przygoda, w której nasz bohater poczuje magię Świąt, a także pozna moc prawdziwej przyjaźni. Chociaż produkcja ma już ponad 15...

Czytaj dalej

Prezenty na święta: 6 propozycji dla fanów roślin

Prezenty na święta dla osób lubiących rośliny mogą być różnorodne. Możemy postawić na użyteczność lub dekoracyjność, na styl minimalny lub rustykalny. Zobacz 6 propozycji w różnych przedziałach cenowych.
Kamila Geodecka
03.12.2020

Każdy z nas ma w najbliższym gronie osobę, która uwielbia zajmować się roślinami lub wciąż mówi o tym, że chciałaby zacząć je hodować. Jeśli chcemy obdarować ją prezentem, powinniśmy iść tropem natury. Las w słoiku, zestawy DIY, wiszące kwietniki czy stylowe spryskiwacze do roślin – propozycji jest naprawdę sporo i każdy powinien wybrać coś idealnego dla bliskiej osoby. Kupując rośliny i akcesoria w lokalnych kwiaciarniach, wesprzemy małe firmy, którym jest szczególnie trudno w czasie pandemii.  Warto również szukać rzemieślników, którzy własnoręcznie wykonują akcesoria i ozdoby do roślin. W taki sposób nie tylko podarujesz prezent bliskiej osobie, ale także zrobisz coś dobrego dla mieszkańców twojego miasta lub regionu. Czytaj także:   Jak przetrwać święta bez kłótni i stresu? Pamiętaj o tych trzech zasadach Las w słoiku 32 cm Las w słoiku, czyli trochę natury w mieszkaniu. Z takiego prezentu powinien ucieszyć się każdy – nawet osoba, która jeszcze nie wie, jak zajmować się wymagającymi roślinami. Dbanie o zamknięty w słoiku ogród jest naprawdę proste. W szklanym naczyniu obieg wody jest zamknięty, dlatego naszych roślin nie musimy prawie w ogóle podlewać. Pielęgnacja takiego miniogrodu polega jedynie na obserwacji rozwijającego się ekosystemu i ewentualne reagowanie, jeśli coś zaczęłoby np. gnić. W kwiaciarniach znajdziemy słoiki różnej wielkości. Bez problemu kupimy las w słoiku, który będzie mógł być ogromną ozdobą postawioną na podłodze, ale także małe słoiki, które zmieszczą się na każdym biurku. Dodatkowo rośliny w szklanym naczyniu mogą być w przeróżnych kolorach. Każdy z nas powinien znaleźć coś dla siebie i swoich bliskich.    Zestaw DIY: las w słoiku Las...

Czytaj dalej
Katarzyna Lengren
Leszek Wdowiński

Katarzyna Lengren o świętach: „Nie znoszę udawania i hipokryzji”

Felieton Katarzyny Lengren o świętach, śniegu i o nas samych…
Katarzyna Lengren
22.12.2020

Śniegu jest zawsze za dużo albo za mało. Albo wsypuje się do butów, zawala wyjazd z garażu i stacza się z dachu prosto na głowę, albo przeciwnie – nie ma go. Ledwie poprószy, to się zaraz roztopi. Zamajaczy wieczorem obietnicą sanek dla dzieci i zaraz rozczaruje, bo już rano zamieni się w brudną zupę. Śnieg dla sprzątających chodniki to mordęga, dla właścicieli stoków narciarskich – pieniądze. Jak wszystko, co piękne, śnieg pada dla każdego inaczej: dla jednych romantycznie, dla drugich cholerycznie.  To samo jest ze świętami. Nie ma jednych pięknych świąt, chociaż specjaliści od marketingu nam to wmawiają. Według nich ma być: słodko, rodzinnie, choinkowo, tradycyjnie. Rodzina ma się zebrać przy stole i przekazać sobie prezenty pokoju, czyli miłe i drogie gesty świątecznej, paradnej miłości. Mamy jeść to samo, co w zeszłym roku, mówić to samo i w miarę możliwości również wyglądać tak samo – bo tego chce tradycja.  Tradycja może chce, ale ja nie chcę. A co mi zrobicie, jeśli się przyznam, że nie lubię karpia i klusek z makiem? Nie lubię również widoku mikołaja z zapijaczonym czerwonym nosem i skandynawskich reniferów z omszałymi rogami. O kolędach puszczanych zbyt głośno w każdym sklepie z majtkami nawet nie wspomnę, bo to już krytykują wszyscy.  Święta bez udawania i hipokryzji Nie lubię też przymusu, szczególnie tego, opakowanego w złoty papier i posypanego brokatem. Raz do roku muszę się spotkać z tymi, za którymi nie zawsze przepadam, cieszyć się z tego, co nie wzbudza mojej radości i udawać… Udawać to, czego nie czuję naprawdę – w imię świętej tradycji. Wiem, wiem… Święta to wybaczenie, wyrozumiałość, poszanowanie ceremoniałów. Rozumiem to doskonale! Sama od tylu lat targam do domu choinkę i cieszę się jej leśnym...

Czytaj dalej