Prawo przyciągania – czym jest i czy naprawdę działa? Przyciągnij szczęście
Pexels.com

Prawo przyciągania – czym jest i czy naprawdę działa? Przyciągnij szczęście

Zgodnie z prawem przyciągania – z języka angielskiego „the law of attraction” – przyciągasz do swojego życia zwykle to, o czym najczęściej myślisz lub mówisz. I nieważne, czy tego pragniesz, czy się tego obawiasz.
Sylwia Arlak
09.02.2021

O prawie przyciągania zrobiło się głośno po wydaniu książki „Sekret” autorstwa Rhondy Byrne. Poradnik, który stał się światowym bestsellerem, podzielił czytelników. Jedni uważali, że to prawdziwa rewolucja, drudzy – że prawo przyciągania nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Zasady prawa przyciągania były znane już dużo wcześniej. Po raz pierwszy sformułowano je w 1906 roku w książce Williama Walkera Atkinsona „Thought Vibration or the Law of Attraction in the Thought World”. Opierają się one w pewnym sensie na nauce Platona, który głosił, że „podobne zmierza w kierunku podobnego”.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Prawo przyciągania – czym jest?

Prawo przyciągania mówi, że przyciągasz do swojego życia to, na czym najczęściej skupiasz swoje myśli, pozytywne lub negatywne. Jeśli skupiasz się na tym, że brakuje ci pieniędzy, wpadasz w jeszcze większe tarapaty finansowe. Jeśli widzisz siebie jako bogatą osobę, staniesz się bogata. Ludzie, którzy otaczają się pesymistami i sami mają negatywne myśli, mają większe skłonności do wpadania w kłopoty. Los sprzyja tym, którzy wierzą we własne szczęście.

Czytaj też: „Po pierwsze przyjaciele…”. Zobacz, co robić, żeby dać sobie szansę na szczęśliwsze życie

Dlaczego więc nie każdy żyje wymarzonym życiem? Bo to nie jest takie łatwe. Pragnąc szczęścia, wiele z nas skupia się na pragnieniu, a nie na samym celu. Nie wizualizujemy sobie i nie planujemy drogi, która pozwoli nam do niego dotrzeć.

Niezwykle trudne jest też odrzucenie negatywnych myśli. Jednak im więcej uwagi będziesz poświęcać temu, czego nie chcesz lub czego się boisz, tym więcej tych rzeczy znajdzie się w twoim życiu. Na szczęście żadna myśl nie materializuje się od razu. Masz więc czas, aby nad nimi popracować.

Prawo przyciągania – jak przyciągnąć szczęście?

  • Aby prawo przyciągania zadziałało, po pierwsze zastanów się, czego naprawdę pragniesz. Stwórz i utrzymaj w umyśle obraz rzeczy, której pragniesz. Wizualizuj cel, ale i całą drogę, jaką będziesz musiała pokonać.
  • Po drugie, uwierz, że wszystko jest możliwe. Nie próbuj niczego racjonalizować, zawierz sile wyższej. Pamiętaj, że okoliczności nie mają żadnego znaczenia. Jedyne co cię ogranicza, to twój własny umysł.
  • Jeśli masz szczere intencje i nie działasz z czysto egoistycznych pobudek (w przeciwnym razie życzenie na pewno się nie zrealizuje), teraz pozostaje ci już tylko czekać. Bądź cierpliwa, niczego nie próbuj przyspieszać. Wszystko wydarzy się w swoim tempie. Bądź wdzięczna za to, co masz, i za to, co za chwilę otrzymasz. Im większą odczuwasz wdzięczność, tym większa szansa, że przyciągniesz do swojego życia więcej tego, co sprawiło ci radość.

Czytaj też: Medytacja. Jakie efekty daje po paru godzinach, dwóch tygodniach i wielu latach?

Prawo przyciągania – efekty

Zgodnie z prawem przyciągania nasze myśli działają jak magnes. To, czemu poświęcamy najwięcej uwagi, zapraszamy do swojego życia. Wierząc w prawo przyciągania, wierzymy też, że tylko my mamy wpływ na nasze życie. W pełni czujemy się za nie odpowiedzialne.

Zwolennicy prawa przyciągania wierzą, że może ono nawet leczyć. Nie od dzisiaj wiadomo, jak ważny w leczeniu jest stan psychiczny pacjenta. Psychologowie podkreślają też związek pomiędzy pozytywnymi myślami a ogólnym poziomem zadowolenia z życia. Ludzie, którzy wizualizują sobie lepszą przyszłość, chętnie podejmują się realizacji zadań i są bardziej skłonni do osiągania wyznaczonych przez siebie celów.

Czytaj też: 5 książek, które pomogą odnaleźć wewnętrzny spokój i sens życia

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
medytacja
pexels.com

Medytacja na otwarcie serca –  dobra na wyciszenie oraz relaks

Medytacja na otwarcie serca to sposób na relaks i odpoczynek. Pomoże ci także odczuć więcej radości i miłości w twoim życiu.
Kamila Geodecka
10.12.2020

Jeśli praktykujesz medytację lub od jakiegoś czasu o niej czytasz, pewnie zauważyłaś, jak dużą rolę odgrywa oddech. To od niego zazwyczaj zaczyna się praktykę, na nim skupia się cała uwaga. W medytacji na otwarcie serca chcemy skoncentrować się jednak na samym środku twojego ciała i na sercu, z którego symbolicznie wydostają się wszystkie emocje. To w nim trzymamy nasze bóle i radości, wspomnienia i lęki . Medytacja na otwarcie serca to prosta i bardzo przyjemna forma praktyki medytowania. Pozwoli ci na oczyszczenie umysłu, relaks oraz wyciszenie się. W ten sposób będziesz mogła także pozbyć się negatywnych emocji oraz uczuć. Poczujesz również natychmiastowe odświeżenie umysłu. Medytacja – przygotowanie Daj sobie 10 minut, wyłącz telefon, komputer i telewizor. Spróbuj też odpocząć przed medytacją. Nie rozpoczynaj zasapana, głodna i bez chęci. Zadbaj też o swój własny kąt, w którym będzie cicho i spokojnie, a ty będziesz czuła się bezpiecznie. Możesz usiąść na podłodze w siadzie skrzyżnym lub na krześle. Pamiętaj o wyprostowanych plecach oraz o luźno opuszczonych ramionach i barkach. Jeśli chcesz, możesz się także położyć na podłodze. Wtedy dłonie oraz stopy powinny być rozluźnione. Zamknij oczy i pozwól im się zapaść, nie kontroluj ich ruchu. Czytaj także:  Relaks w domu jak na urlopie pod palmami? To możliwe Medytacja na otwarcie serca Gdy będziesz czuła się w pełni rozluźniona, spróbuj skoncentrować się na tym, co wewnętrzne. Niech świat zewnętrzny przez chwile nie będzie istniał. Zauważ, jakie myśli przechodzą przez twoją głowę. Czy są pozytywne? Może budzą w tobie niepokój? A może to jakieś wspomnienia? Nie próbuj pozbywać się tych myśli, po prostu je obserwuj. Teraz postaraj się skoncentrować na samym środku swojego ciała –...

Czytaj dalej
Pexels

Bój się i rób! 9 prostych rzeczy, które powinnaś zacząć  w życiu robić od zaraz

Możesz przeżyć całe życie w swojej strefie komfortu, nie próbować nowych rzeczy, nie sprawdzać się w nowych rolach. Tylko po co?
Sylwia Arlak
14.10.2020

Jak często powstrzymuje cię strach przed porażką? Albo myślisz sobie, że nie jesteś wystarczająco ładna, dobra, nie masz odpowiednich kwalifikacji? Działaj pomimo lęku. Oto dziesięć rzeczy, które powinnaś zacząć robić już teraz. Wyjdź ze strefy komfortu 1. Mów o swoich uczuciach Wszystkie uczucia są dobre (nawet, te, których nie lubimy przeżywać) i do wszystkich mamy prawo. Oczywiście nie chodzi o to, aby wyładowywać na partnerze swoją złość, ale jeśli czujesz, że przekroczył jakąś granicę — nie bój się mu o tym powiedzieć. Zamiast „Dlaczego się tak zachowujesz? Dlaczego wciąż mi to robisz?”, powiedz: „Jest mi smutno, kiedy się tak zachowujesz. Chciałabym, żebyśmy na spokojnie omawiali nasze problemy”. 2. Mów, co myślisz Nie musisz słuchać powtarzających się pytań życzliwych członków rodziny: „A dlaczego nie zdecydowaliście się na dziecko”? Nie musisz stosować się do „dobrych rad” swojej przyjaciółki: „Chyba ostatnio przytyłaś. Nie chciałabyś wrócić do poprzedniej wagi?” Możesz grzecznie powiedzieć, że nie życzysz sobie takich rad i komentarzy i wyjść. A jeśli sytuacja będzie się powtarzać, zrezygnować ze znajomości (albo przynajmniej unikać spotkań). 3. Stawaj za sobą Nie czekaj, aż znajdzie się ktoś, kto będzie cię bronił. Sama bądź dla siebie oparciem. Kiedy ktoś próbuje cię skrzywdzić, głośno protestuj. Pokaż, że nie warto wchodzić ci w drogę. 4. Odrzuć toksycznych ludzi Toksyczni ludzie zabiorą ci całą radość życia. Zawsze znajdą powód, żeby ściągnąć cię w dół. Nie warto ich słuchać i nie warto utrzymywać z nimi kontaktów. Nawet jeśli miałabyś stracić większość swoich znajomych, nie trać na nich czasu i nerwów. Jeśli będziesz...

Czytaj dalej
Miłość do siebie
pexels.com

Jak pokochać siebie? 6 kroków, które nam w tym pomogą

Miłość do samej siebie to coś znacznie więcej niż dbanie o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne. To podstawa do zapewnienia sobie stabilności oraz poczucia szczęścia.
Kamila Geodecka
30.11.2020

Pewnie niejednokrotnie słyszałaś, że nie można pokochać kogoś innego, jeśli nie pokocha się najpierw siebie. Faktycznie, miłość do samej siebie może pomóc w nawiązywaniu nowych relacji, ale jest także podstawą do odczuwania ogólnego szczęścia. Dzięki praktykowaniu tzw. self-love może poprawić się także nasze zdrowie psychiczne. Żeby szczerze pokochać siebie, musisz dawać sobie fizyczne, psychiczne oraz duchowe wsparcie, choć często nie jest to łatwe zadanie. Jak umocnić miłość do samej siebie? Wybacz sobie   Zazwyczaj jesteśmy dla samych siebie niesamowicie surowi. Od zawsze walczymy o to, by nasze życie było idealne i pozbawione jakichkolwiek porażek. W tym szalonym pędzie do osiągnięcia perfekcji zapominamy o jednym: jesteśmy ludźmi i popełnianie błędów jest normalne.  Spróbuj zaakceptować swoje człowieczeństwo i fakt, że popełniłaś błędy i będziesz je popełniać. Pamiętaj, że porażka nigdy nie będzie porażką, jeśli wyciągniesz z niej lekcję. Czytaj także:   Wysoko wrażliwi ludzie są często wykluczani, a mają wiele mocnych stron Bądź samoświadoma Bycie świadomą pomoże ci odpowiedzieć na pytanie o to, kim właściwie jesteś i czego pragniesz. Jeśli będziesz  uważna i introspektywna, staniesz się mniej podatna na manipulacje. Będziesz mogła również podejmować decyzje, które są w zgodzie z tobą, a nie oczekiwaniami społeczeństwa. Warto rozpoznać swój własny głos i zaufać mu. Dzięki zbudowanej samoświadomości będziesz mogła w końcu ruszyć naprzód. Działaj zgodnie z tym, czego potrzebujesz Jeśli będziesz samoświadoma, poczujesz także swoje własne potrzeby. Zadaj sobie pytanie, do czego właściwie dążysz, co cię uszczęśliwia, a co inspiruje. Mogą to być rzeczy materialne lub nie. Realna świadomość swoich własnych...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

6 uczuć, które świadczą, że padłaś ofiarą manipulatora! 

Nie chcemy wierzyć w to, że ktoś nami manipuluje. Ale co, jeśli tak właśnie jest? Pomóż sobie i uciekaj. A najpierw sprawdź, po czym poznać manipulatora.
Sylwia Arlak
29.05.2020

Manipulator po mistrzowsku operuje twoim poczuciem winy,  niszczy twoją samoocenę, jest ekspertem w dziedzinie biernej agresji.  Wg psychologów każdy z nas pozna w swoim życiu przynajmniej jednego z nich. jest duże ryzyko, że będziemy z nim w bliższej relacji: być może to będzie nasz szef, koleżanka w pracy, narzeczony albo mąż. Jak rozpoznać, że ktoś nam próbuje manipulować? Przede wszystkim zaufaj sobie i wsłuchaj się we własne uczucia.   1. Czujesz przy nim napięcie psychiczne Z pozoru nic się nie dzieje, nikt nie podnosi głosu, nie ma kłótni. A jednak  napięcie wisi w powietrzu. Nawet jeśli starasz się prowadzić rozmowę na bezpiecznym, neutralnym gruncie (żeby uniknąć ewentualnego spięcia), manipulator i tak znajdzie sposób, żeby cię zranić. To może być „zabawny” żarcik o twoich łydkach albo fryzurze, udawana troska o twój stan konta albo klasyczne wypominanie błędów sprzed lat. Manipulator jest superskuteczny we wzbudzaniu poczucia winy, bo doskonale wie, że gdy poczujesz się winna – łatwiej ulegniesz presji.  2. W jego towarzystwie jesteś niepewna Nie możesz uniknąć rozmowy, więc — dla świętego spokoju — próbujesz się z nim zgodzić. Ale to też nie pomaga. Wytknie ci każdy błąd i udowodni, dlaczego nie masz racji. Zawsze musi być lepszy od ciebie. Stawia się w pozycji mądrzejszego, bardziej doświadczonego. Jest zdania, że ma prawo kierować twoim życiem. On nie doradza, tylko wskazuje ci jedyną słuszną drogę. W dodatku niczego nie mówi w jasny, klarowny sposób. Woli niedomówienia i sugestie, które mają w tobie wzbudzić niepewność.  3. Masz wrażenie, że on cię poniża Jeśli czujesz, że ktoś cię poniża – to tak jest. Jeżeli czujesz upokorzenie – to masz powody, aby...

Czytaj dalej