Dzień przed początkiem roku szkolnego wiemy, że nic nie wiemy! Szkoła w epoce koronawirusa
Unsplack Stock

Dzień przed początkiem roku szkolnego wiemy, że nic nie wiemy! Szkoła w epoce koronawirusa

Co ze świetlicami? Kiedy możliwe jest przejście na naukę zdalną? Jak teraz będą wyglądać lekcje i przerwy? Sprawdzamy wytyczne ministerstwa i wyliczamy obawy rodziców.
Sylwia Arlak
31.08.2020

Oczywiste jest to, że dzieci potrzebują szkoły: towarzystwa rówieśników, bezpośredniego kontaktu z nauczycielami, ram, w których mogą działać. Jednak dziś rano epidemiolog z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, prof. Jarosław Drobnik bez ogródek w radio Tok FM powiedział, że rozpoczynanie roku szkolnego w obecnej sytuacji to „jeden wielki eksperyment społeczny”. Lekarze są przekonani, że powrót do szkół spowoduje większą liczbę zarażeń koronawirusem. Choroby obawiają się nie tylko rodzice, ale też nauczyciele, którzy każdego dnia będą stykali się nie tylko z innymi nauczycielami, lecz przede wszystkim z uczniami. Jeśli założymy, że nauczyciel polskiego w liceum prowadzi 5 lekcji dziennie, to średnio styka się nawet z 150 uczniami. 

Mimo że Ministerstwo Edukacji Narodowej uspokaja, rodzice, uczniowie i nauczyciele się niepokoją. Wszyscy zadają sobie pytanie – czy powrót do szkoły w momencie, gdy notujemy codziennie ponad pół tysiąca (a czasem i 700 czy 800) przypadków zakażenia koronawirusem w Polsce, jest bezpieczny? Jak będzie wyglądała nauka od 1 września 2020? Oto co wiemy do tej pory:

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Nauka w pandemii koronawirusa

Do szkoły mogą uczęszczać wyłącznie uczniowie bez objawów koronawirusa, gdy ich domownicy nie przebywają na kwarantannie lub w izolacji. Zdrowi muszą być też opiekunowie przyprowadzający i odprowadzający uczniów.

Po wejściu do budynku konieczna będzie dezynfekcja rąk. Szkoła ma za zadanie zapewnić odpowiednie środki – jednak już dziś dyrektorzy alarmują, że nie mają wystarczającej ilości płynów do dezynfekcji, co nie dziwi, zważywszy na to, że przed pandemią w wielu szkołach publicznych brakowało nawet zwykłego mydła i ręczników jednorazowych. 

Każda osoba z zewnątrz, która wejdzie do szkoły, musi przestrzegać zasad bezpieczeństwa. Chodzi tu o zakrywanie ust i nosa, zakładanie rękawiczek jednorazowych i dezynfekcję rąk. Opiekunowie mogą wchodzić do szkoły i przedszkola, zachowując minimum 1,5 m dystansu od innych opiekunów z dzieckiem oraz od pracowników szkoły – nie wiadomo więc, jak będzie wyglądać pomoc rodziców w szatni, a przecież nie tylko zerówkowicze, ale i pierwszo-, czy drugoklasiści często takiej pomocy potrzebują. 

Każdy uczeń musi mieć własne przybory i podręczniki, które w czasie zajęć mają znajdować się na stoliku szkolnym ucznia, w tornistrze lub we własnej szafce. Nie powinien zabierać do szkoły niepotrzebnych przedmiotów. Również na lekcjach muzyki uczeń powinien korzystać z własnego instrumentu. Instrument wypożyczony jest przypisany do jednego ucznia przez cały rok szkolny. Niewskazane są zajęcia śpiewu chóralnego.

Czytaj też: Chcesz być szczęśliwsza? Spokojniejsza? Wprowadź do swojego życia więcej zieleni

Przedmioty i sprzęty, które znajdują się w sali, a których nie można skutecznie umyć, oprać lub dezynfekować, mają być usunięte lub wyłączone z użytku. W sali gimnastycznej używany sprzęt sportowy i podłoga muszą zostać umyte detergentem lub zdezynfekowane po każdym dniu zajęć (w miarę możliwości po każdych zajęciach).

Sale i części wspólne, np. korytarze mają być wietrzone co najmniej raz na godzinę, w czasie przerwy (o przerwach będzie jeszcze za chwilę), a w razie potrzeby także w czasie zajęć.

Każda szkoła powinna posiadać co najmniej jeden termometr bezdotykowy (nie wiadomo jednak, czy konieczne jest codzienne mierzenie temperatury uczniom). Szkoły mają wyłączyć źródełka i fontanny wody pitnej, a przy tym zapewnić uczniom korzystanie z innych dystrybutorów pod nadzorem opiekuna.

Czy uczniowie muszą nosić maseczki w szkole?

Uczniowie nie muszą zakładać maseczek i przyłbic, o ile mogą zachować dystans pomiędzy innymi uczniami i pracownikami szkoły, czyli ok. półtora metra. Dyrektorzy szkół indywidualnie zadecydują, czy uczniowie mają zasłaniać usta i nos na korytarzach, klatkach schodowych i w szatniach.

Jeśli pracownik szkoły zauważy u ucznia objawy koronawirusa, powinien natychmiast powiadomić rodziców/opiekunów. Osoby wykazujące objawy choroby zakaźnej powinny założyć maseczkę i odizolować się od innych osób. Nie mogą prowadzić zajęć lub uczestniczyć w lekcjach.

W przypadku stwierdzenia zakażenia u uczniów lub pracowników szkoły państwowy powiatowy inspektor sanitarny przeprowadza dochodzenie epidemiologiczne, którego celem jest ustalenie kręgu osób narażonych. W sytuacji, gdy jeden z uczniów zachoruje na COVID-19, kwarantannie będą musieli poddać się pozostali uczniowie z tej klasy. Wówczas będą odbywali zajęcia w formie zdalnej. Czy pozostałe klasy będą mogły dalej odbywać lekcje w szkole? To będzie zależało od tego, w jakim stopniu byli oni narażeni na zakażenie. Dyrektor szkoły, aby wprowadzić w swojej placówce edukację hybrydową lub w pełni zdalną, będzie musiał uzyskać zgodę organu prowadzącego i pozytywną opinię powiatowego inspektora sanitarnego.

Czy nauczyciel na kwarantannie może wykonywać swoją pracę?

Jeśli nauczyciel czuje się dobrze, może wykonywać swoją pracę, ale wyłącznie w sposób zdalny. Nie zostało jednak wyszczególnione, na jakiej zasadzie takie lekcje mogłyby przebiegać: czy nauczyciel na kwarantannie będzie łączył się z klasą przebywającą w szkole? Oczywiście zastępstwa w szkole to normalna rzecz, jednak dyrektorzy niepokoją się ewentualną skalą zjawiska. 

Co ze szkolnymi stołówkami i szatniami?

W szkolnych stołówkach ma być wprowadzone zmianowe wydawanie posiłków lub spożywanie ich przy stolikach z rówieśnikami z danej klasy. Możliwe jest także spożywanie posiłków w salach lekcyjnych. Jeśli jest taka możliwość, w szatni uczniowie będą mieli udostępniony co drugi boks lub będą wprowadzone różne godziny przychodzenia do szkoły.

Co z zajęciami wychowania fizycznego?

Uczniom zaleca się korzystanie z boiska szkolnego oraz pobyt na świeżym powietrzu na terenie szkoły, w tym w czasie przerw. Zajęcia wychowania fizycznego organizowane są na świeżym powietrzu, a naukę klas w stałych salach. Podczas zajęć, w których nie można zachować dystansu, należy ograniczyć ćwiczenia i gry kontaktowe (np. sztuki walki, gimnastyka, koszykówka, piłka ręczna) i zastąpić je innymi (np. siatkówka, lekkoatletyka, trening przekrojowy, tenis stołowy i ziemny, badminton, biegi przełajowe).

Czy uczeń może korzystać ze świetlicy lub biblioteki szkolnej?

Może korzystać, jeśli szkoła jest otwarta. Dyrektorzy szkół określą indywidualne zasady działalności takich miejsc. Dyrektorzy zdecydują również o tym, czy w szkole będą prowadzone zajęcia pozalekcyjne.

Czy dzieci będą miały przerwy?

Przerwy będą, ale każda klasa może mieć je w innym czasie. Chodzi o to, aby dzieci nie gromadziły się na korytarzach i mogły zachować dystans. Uczniowie klas I–III w szkołach podstawowych muszą mieć przerwy co najmniej co 45 minut, w starszych klasach lekcje będą mogły trwać dłużej. Decyzję o tym będzie podejmował dyrektor szkoły

Czy można organizować wycieczki szkole?

Można organizować wycieczki szkolne nawet z noclegiem. Wszystko przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa i zaleceń sanitarnych.

Jaka kara grozi za nieobecność w szkole?

Jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych u dziecka czy innych członków rodziny, za uchylenie się od obowiązku szkolnego będzie groziła wysoka kara pieniężna. W przypadku nieusprawiedliwionej nieobecności dziecka w szkole przez co najmniej pół miesiąca rodzic może zostać ukarany grzywną do 10 tys. zł. Obowiązek szkolny dotyczy dzieci od 7. do 18. roku życia.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
jaki powinien być nauczyciel
getty images

„Kiedy dziecko się boi, wtedy będzie się uczyć?” – prof. Jacek Pyżalski o empatii u nauczycieli

Wypalenie zawodowe nauczycieli zagraża uczniom.
Karolina Morelowska-Siluk
04.01.2019

Dobry nauczyciel powinien zauważyć każdą zmianę w zachowaniu dziecka. Na tym polega jego misja. Najważniejsze nie jest wcale wtłaczanie do głowy surowej wiedzy. Nauczyciel musi być czuły jak barometr” – mówi profesor Jacek Pyżalski, profesor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, dr hab. nauk humanistycznych w zakresie pedagogiki. Karolina Morelowska-Siluk, „Uroda Życia”: Będziemy rozmawiać o empatii w szkole. Powiem szczerze, że dla mnie to zjawisko nieistniejące. Ostatnio mój dziewięcioletni siostrzeniec przyszedł ze szkoły, mówiąc mamie, że jedna z koleżanek jest ciągle smutna. Jak to jest możliwe, że smutek u dziecka dostrzega rówieśnik, a nie reaguje na niego wychowawca?  Najpierw słowo o pani siostrzeńcu – wspaniale, że dostrzega coś takiego. Witold Skrzypczyk, nieżyjący już niestety, doskonały terapeuta stworzył program „Pogotowie rówieśnicze”. Uczył dzieciaki czujności właśnie na to, co dzieje się z ich koleżankami i kolegami. Uczył, aby nie pozostawać obojętnym. Oczywiście, dziecko nie udzieli w takiej sytuacji stosownej pomocy, ale często wsparcie rówieśnika ma bardzo duże znaczenie, większe, niż moglibyśmy sądzić. Więc dzieci warto „uczulać” na drugiego człowieka od najmłodszych lat. Dobry nauczyciel powinien zauważyć każdą zmianę w zachowaniu u konkretnego dziecka. Na tym polega ta misja. Priorytetem wcale nie jest tylko wtłaczanie do głowy surowej wiedzy. Nauczyciel musi być czuły jak barometr. Musi mieć oczy szeroko otwarte, bo czasami mamy do czynienia z mało spektakularnymi zachowaniami, które mogą zwiastować kłopoty. Łatwo zauważyć, że dziecko ma siniaka, że płacze czy koledzy go popychają, ale już trudniej zauważyć, że dziecko jest przez rówieśników ignorowane. To czasami są naprawdę subtelności, na przykład...

Czytaj dalej
Pixabay.com

Jak wybrać dobrego nauczyciela jogi? Na co zwracać uwagę?

Przygodę z jogą zacznij od wyboru odpowiedniego nauczyciela. To już połowa sukcesu. Jednak czym się kierować, by praktyka przyniosła oczekiwane efekty?
Sylwia Arlak
18.11.2020

Nauczyciel jogi jest jak przewodnik, który objaśnia nam świat. Wprowadzając ucznia w tajniki wykonywania asan, pranayamy (pranajamy) czy medytacji, powinien umieć znaleźć sposób na każdego. To przede wszystkim od niego będzie zależało, czy uczeń wróci na zajęcia. Jak wybrać dobrego nauczyciela jogi? Na co zwracać uwagę? Dobry nauczyciel jogi powinien mieć wiedzę… …podpartą odbytymi kursami i dyplomami (im więcej, tym oczywiście lepiej), a także doświadczeniem. Tylko z profesjonalistą poczujesz się naprawdę bezpiecznie i tylko takiemu warto zaufać.  Dobry nauczyciel jogi powinien być też dobrym psychologiem Znając naturę ludzką, nauczyciel wyczuje, czego potrzebują jego uczniowie. I zawsze znajdzie sposób, żeby do nich dotrzeć. Będzie umieć zachęcić i dopingować do działania. W jodze nie chodzi o to, że czujemy się świetnie przez cały czas. Przywołujemy bardzo różne, często skrajne emocje. Dobry nauczyciel jogi powinien podpowiedzieć nam, jak się po nich poruszać.   Czytaj też:   Zastanawiasz się, czy joga dla początkujących jest dla ciebie? Dla kogo jest joga, odpowiada nauczyciel ahtanga jogi Dobry nauczyciel jogi dostosowuje poziom zajęć do grupy Może nam się wydawać, że o jodze wiemy już wszystko, ale dobry nauczyciel szybko oceni nasze realne umiejętności. Kiedy w jednej grupie pojawiają się osoby bardziej i mniej zaawansowane, powinien poprowadzić lekcję tak, aby wszyscy na niej skorzystali. W niektórych przypadkach, dla naszego dobra, może nam też zasugerować zmianę grupy.  Dobry nauczyciel jogi nie zmusza do niczego i nie krytykuje  Joga ma być przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem. Jeśli czujesz, że określona pozycja lub asana nie wpływa na ciebie dobrze, dobry nauczyciel nie powinien zmuszać cię do jej kontynuowania. Musi też brać pod...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Fryzjerzy, restauracje otwarte już 18 maja! Co ze szkołami?

Premier, Mateusz Morawiecki ogłosił 3. etap luzowania ograniczeń związanych z epidemią koronawirusa w Polsce. Już od 18 maja zostaną otwarte restauracje, salony fryzjerskie i kosmetyczne. Co nam wolno, a czego nie?
Sylwia Arlak
13.05.2020

Podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że od 18 maja zaczną funkcjonować salony fryzjerskie i kosmetyczne. Częściowo otwarte zostaną usługi gastronomiczne, bary i kawiarnie, przy zachowaniu odpowiednich wymogów sanitarnych. I tak w przypadku restauracji są to otwarte ogródki, zmniejszona liczba gości w sali, odpowiednie odstępy pomiędzy gości oraz obowiązek dezynfekcji stolików. Minister zdrowia Łukasza Szumowski przypomniał też o tym, by w miarę możliwości także w restauracjach zakrywać usta i nos, a także nosić rękawiczki ochronne.  W salonach fryzjerskich i kosmetycznych wprowadzone zostaną m.in. limity osób, które mogą przebywać w salonie. Wizyty muszą być umawiane telefonicznie albo online. Od poniedziałku 18 maja będzie możliwe prowadzenie zajęć w szkołach policealnych. O twarte zostaną częściowo hale sportowe i orliki. Zgodnie z zapowiedzią rządu, od 25 maja organizowana ma być opieka nad dziećmi w żłobkach, przedszkolach i w klasach szkolnych 1-3. Także od 25 maja będą organizowane konsultacje dydaktyczne dla tegorocznych maturzystów i uczniów przystępujących w tym roku do egzaminu ósmoklasisty. Od 1 czerwca takie konsultacje będą dostępne już dla wszystkich uczniów. Cały czas obowiązuje zasłanianie nosa i ust w miejscach publicznych. Należy zachowywać dwumetrową odległość od innych osób, a także często dezynfekować ręce. Rząd rekomenduje też cały czas, aby tam, gdzie to możliwe, pracować zdalnie, z domu.  Co się zmieni od 18 maja? Zostaną otwarte fryzjerskie, kosmetyczne i inne tego typu. Zachowany będzie jednak pewien rygor – np. umawianie telefoniczne, konieczność przebywania w maseczce lub przyłbicy. Wznowiona zostanie też działalność restauracji barów i...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Jest decyzja! Wiemy, kiedy uczniowie wrócą do szkół i co z maturami i egzaminami ósmoklasistów

Ważne informacje dla uczniów i ich rodziców. Podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki oraz minister edukacji Dariusz Piontkowski ogłosili terminy powrotu uczniów do szkół, matur i egzaminów na koniec szkoły podstawowej.
Sylwia Arlak
24.04.2020

Na tę decyzję dotyczącą otwarcia szkół i uczelni czekali wszyscy! W związku z pandemią koronawirusa, placówki te były oficjalnie zamknięte w Polsce do 26 kwietnia, czyli do najbliższej niedzieli. Kolejna konferencja prasowa z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego oraz ministra edukacji Dariusza Piontkowskiego przyniosła nowe odpowiedzi. Jest decyzja: matury i egzaminy jednak w czerwcu Rząd informował wcześniej, że tegoroczne egzaminy ósmoklasistów oraz matury zostaną przełożone. Zgodnie z pierwotnym planem odbyłyby się one kolejno 21 kwietnia i 4 maja. Wiadomo było jedynie, że odbędą się najwcześniej w czerwcu, a o terminie uczniowie zostaną poinformowani najpóźniej trzy tygodnie przed egzaminami. Dzisiaj znamy już konkretne terminy egzaminów. Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski poinformował na konferencji, że: szkoły, przedszkola i żłobki będą zamknięte co najmniej do 24 maja.  matury – w tym roku odbędą się tylko pisemne, bez ustnych – rozpoczną się 8 czerwca i potrwają do 29 czerwca . Wyniki matur poznamy do 11 sierpnia.  egzaminy ósmoklasisty odbędą się w dniach 16-18 czerwca. Już wcześniej premier zapowiadał, że uczniowie wrócą do szkół w drugim bądź trzecim etapie uwalniania gospodarki. Mówił też, że rząd pracuje nad sposobem wsparcia dla tych rodziców, którzy nie mogą zostawić sami dzieci w domu. Podkreślał, że powstanie specjalny mechanizm, który pozwoli pozostawić dzieci małe oraz te do 10-12 roku życia pod opieką w placówkach edukacyjnych. Cztery etapy znoszenia ograniczeń związanych z #koronawirus ⤵️⤵️⤵️ ❗️ Decyzja o przejściu do kolejnego etapu zostanie podjęta po spełnieniu niezbędnych warunków: ➡️ analiza przyrostu...

Czytaj dalej