Polska bieda ma twarz kobiety – często pomarszczonej, schorowanej i samotnej
Mat. prasowe Szlachetna Paczka

Polska bieda ma twarz kobiety – często pomarszczonej, schorowanej i samotnej

Nie myślą o tym, by spełniać skryte marzenia i rozwijać pasje. Mają jedno życzenie: przeżyć i przetrwać kolejny dzień w ubogich warunkach. Bieda w Polsce jest kobietą.
Kamila Geodecka
11.03.2021

O kobietach mówi się, że są menadżerkami ubóstwa. To na nie najczęściej spada obowiązek cięcia budżetu domowego, szukania promocji i okazji do kupienia jak najtańszych produktów. To one częściej niż mężczyźni szukają prac sezonowych i dorywczych oraz wypełniają wszelkie formalności związane z otrzymaniem zasiłku czy zapomogi. Dodatkowo muszą zajmować się domem, dbać o dzieci oraz martwić się o to, czy kolejnego dnia będą miały co podać na obiad.

Eksperci nazywają to feminizmem ubóstwa. Od lat zauważa się, że to kobiety są zagrożone ubóstwem dużo bardziej niż mężczyźni. Pokazują to między innymi dane Eurostatu z 2019 roku, z których jasno wynika, że ubóstwo dotyczy głównie kobiet powyżej 65. roku życia. Ale nie o dane tu chodzi, a o ludzkie życie.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Dziury w oknach i rura w ścianie

Pani Helena nie ma dostępu do ciepłej wody. Gdy przychodzi zima, wlewa do garnka wodę z wystającej ze ściany rury i grzeje ją na płycie starego pieca. Nie ma ciepłej wody, więc tym bardziej nie ma wentylacji. Stary piec dymi w całym pokoju. „Dziury w oknach są tak duże, że pomagają rozgonić to, co nieprzyjemne” – mówi pani Helena. Dym wgryza się w dywany rozłożone na podłodze. Dzięki nim jest przynajmniej cieplej i nie trzeba chodzić po gołej ziemi. Pani Helena w tym roku będzie świętowała swoje 90. urodziny. Spędzi je z psem, ponieważ po śmierci brata i rodziców nie ma już nikogo.

To nie jest jedyna taka historia. Wśród osób starszych i samotnych, którym pomaga Szlachetna Paczka, w ubiegłym roku aż 70 proc. stanowiły właśnie kobiety. Według danych Eurostatu z 2019 roku 17,4 proc. osób w wieku powyżej 65 lat było zagrożonych ubóstwem. W tym dużo bardziej zagrożone ubóstwem są starsze kobiety –  stanowią aż 20,6 proc.

Czytaj także: Pani Lucyna marzyła o ogródku dla wnucząt. Musi przetrwać za 6,80 zł dziennie – Raport o biedzie

7 złotych na dzień

Pani Sylwia nie może pracować. Ma dwoje dzieci i męża, który od 7 lat zmaga się z niepełnosprawnością. Jest przykuty do łóżka i wymaga stałej opieki. Rodzina nie może wynająć pielęgniarki lub opiekunki, ponieważ jej na to nie stać. Dzieci pomagają mamie, jak mogą, ale mają też swoje obowiązki, chociażby szkolne. Gdy pani Sylwia opłaci rachunki i wykupi stałe leki, zostaje jej do wydania 28 złotych na dzień. Za to musi kupić jedzenie dla całej rodziny, podręczniki, ubrania dla dzieci... Wszyscy są jednak zadowoleni, ponieważ mają siebie nawzajem. Dla nich rodzina to podstawa.

Rodzin, które każdego dnia muszą mierzyć się z niepełnosprawnością, jest w Polsce wiele. Często kobiety zostają same z niepełnosprawnymi dziećmi. Wychowują je samodzielnie i nie mogąc pracować, popadają w ubóstwo, bądź są na jego skraju. „93 proc. rodziców wychowujących samotnie chore dziecko lub z niepełnosprawnością to kobiety” – czytamy w raporcie Szlachetnej Paczki.

Czytaj także: „To nie heroski, to zmęczone, wykończone kobiety. Takie same jak ja i ty”

Kobiety dla kobiet

One są cichymi bohaterkami dnia codziennego. Liczą, szukają rozwiązań, niejednokrotnie płacząc i przeżywając trudne chwile. Nie łamią się. Nie mogą tego zrobić. Tym wszystkim kobietom pomagają również inne kobiety. Wśród kilkuset tysięcy osób wspierających Szlachetną Paczkę 80 proc. stanowią właśnie dziewczyny i kobiety, które organizują pomoc, kupują najpotrzebniejsze produkty, dzielą się swoimi pieniędzmi.

Nie boją się także bezpośredniego kontaktu z ubogimi ludźmi. Jako wolontariuszki wchodzą do mieszkań potrzebujących osób, rozmawiają z nimi i starają się dawać nadzieję. „Gdy wychodzę pomagać, widzę samotne i schorowane osoby, bez nadziei, bez wsparcia ze strony rodziny i wiem, że ja jeszcze nie mam tak źle” – mówi wolontariuszka Magdalena, z zawodu ekonomistka, a prywatnie mama dwojga niepełnosprawnych dzieci. Wychowuje je samodzielnie już 15 lat. „Radość seniorów czy rodzin paczkowych, którym pomagamy, daje mi energii na cały dzień” – kończy.

***

W tekście wykorzystałam dane udostępnione przez „Szlachetną paczkę”

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Raport o biedzie
Materiały prasowe Szlachetnej Paczki

Pani Lucyna marzyła o ogródku dla wnucząt. Musi przetrwać za 6,80 zł dziennie – Raport o biedzie

„Paweł w przyrodniej rodzinie był bity, poniżany, zastraszany. Nikt nie reagował, dopóki »bliscy« nie skatowali go tak, że trafił do pogotowia opiekuńczego” – tegoroczny „Raport o biedzie” jest pełen takich historii.
Kamila Geodecka
30.11.2020

„Raport o biedzie” co roku pokazuje nam, jak duża liczba osób w Polsce żyje w biedzie. Część nich jest skrajnie samotna, chora, bez ogrzewania w domu i ciepłej wody. Należą do nich także dzieci, które musiały dorastać w domu przemocowym, biednym czy patologicznym. U niektórych całą sytuację życiową zmienił wypadek. Oto historie tych ludzi. Dzieciństwo Gdy Paweł miał 7 lat, zmarł mu ojciec, dlatego chłopiec musiał zostać przeniesiony do rodziny zastępczej, gdzie bito go i znęcano się nad nim. Zaraz przed 18. urodzinami trafił pod opiekę swojej mamy, której zainteresowanie synem trwało tak długo, jak mogła korzystać z przydzielonej mu renty socjalnej. O tym, że matka pobiera na niego jakiekolwiek pieniądze, dowiedział się dopiero po 5 latach. „Załamany, nie miał już siły, by domagać się zadośćuczynienia. Tym bardziej że coraz bardziej podupadał na zdrowiu. Epilepsja, uszkodzony wskutek pobicia błędnik, rzadka genetyczna choroba – zespół Ushera, przez którą stopniowo coraz mniej widzi i słyszy. Czasami wydaje mu się, że to nawet lepiej”. Prawie połowa rodzin z dziećmi, którym pomogła akcja Szlachetna Paczka, nie miała w domu komputera. 300 tys. dzieci w Polsce żyło w minionym roku w skrajnym ubóstwie. Dodatkowo raport wskazuje na to, że to bieda może być konsekwencją tak wielu odnotowanych prób samobójczych wśród nastolatków. W 2019 roku statystycznie trzech nastolatków dziennie próbowało odebrać sobie życie. Los Pani Aneta miała dom i rodzinę: męża, dwóch synów i córkę. Czasami zdarzało jej się narzekać na monotonię. Dziś do bezpiecznego i stabilnego życia bardzo tęskni. Mąż niespodziewanie zmarł, potem została zwolniona z pracy. Przeprowadziła się do małego mieszkania i starała się wiązać...

Czytaj dalej
matki osób niepełnosprawnych
iStock

„To nie heroski, to zmęczone, wykończone kobiety. Takie same jak ja i ty”

„Nie znamy ich, bo rzadko wychodzą z domu. Ale przecież istnieją. Żyją tuż za ścianą”, mówi o mamach oraz opiekunkach osób z niepełnosprawnością Olga Ślepowrońska, warszawska działaczka i aktywistka, organizatorka Latającego spa dla matek osób z niepełnosprawnością.
Sylwia Niemczyk
25.05.2020

Przez dwa miesiące lockdownu narzekaliśmy na zamknięcie w domach, ubolewaliśmy na zamknięte lasy i pisaliśmy: „To nie jest życie”. I to prawda – było nam ciężko. Ale tak samo prawdą jest to, że są ludzi – głównie kobiety – dla których lockdown to jest życie. Które są całymi latami uwięzione w swoich domach, a ich strażnikiem jest choroba albo niepełnosprawność kogoś bliskiego. Matki osób z niepełnosprawnością, żony leżących po udarze mężów, siostry, które po śmierci rodziców opiekują się chorym bratem lub siostrą. Nie widzimy ich, tymczasem często mieszkają po sąsiedzku. „Żyją tuż za ścianą” – mówi Olga Ślepowrońska, aktywistka i działaczka, która organizuje pomoc i wsparcie dla polskich „Roszpunek” zamkniętych w blokowej wieży. Dzięki jej Latającemu spa kobiety w Warszawie i innych polskich miastach mogą liczyć na kilka godzin wytchnienia, masaż, pomoc w codziennych obowiązkach.  Sylwia Niemczyk: Olśniło cię na masażu pleców… Olga Ślepowrońska:  Tak było. To był styczeń 2019 roku, kilka miesięcy wcześniej zostałam samodzielną mamą: Roszek miał wtedy pięć lat, a Ida niecały roczek. I szybko przekonałam się, że samotne rodzicielstwo to hardkor: zaczęło siadać mi zdrowie, czasem brakowało mi cierpliwości do dzieci, byłam strasznie zmęczona. Więc mama zrobiła mi prezent i wysłała mnie do spa. I tam, podczas masażu olśniło mnie, że każdej mamie przydałoby się choć raz na rok coś takiego.  To było takie kojące – ta świadomość, że ktoś mnie widzi z tym moim zmęczeniem! Byłam ogromnie wdzięczna mamie, że nie powiedziała np.: „Ja wychowałam cię bez pieluszek i nigdy nie byłam zmęczona”. Pomyślałam, że świat byłby lepszy, gdybyśmy zaopiekowali się mamami. A...

Czytaj dalej
Szlachetna Paczka
materiały prasowe Szlachetnej Paczki

Marzą o zdrowiu, komputerze dla dziecka i ciepłym posiłku. „Najtrudniej, gdy w rodzinie jest choroba"

Dla nich bieżąca woda w domu to luksus. Dzieci nie mogą uczyć się zdalnie, bo nie mają komputera. Czasami nawet nie chcą tego robić, bo wciąż myślą o chorobach swoich rodziców. Nie dla wszystkich Święta są magiczne.
Kamila Geodecka
19.11.2020

O tych rodzinach i ich trudnej sytuacji wie dużo Dorota Bugajska, wieloletnia wolontariuszka Szlachetnej Paczki i Menadżerka Zespołu Operacyjnego w Stowarzyszeniu Wiosna.  Kamila Geodecka: Od lat jest Pani wolontariuszką Szlachetnej Paczki. Co najbardziej utkwiło Pani w pamięci? Dorota Bugajska: Pamiętam jedną taką sytuację, jedną taką rodzinę. Gdy byłam u nich na rozmowie, to tam praktycznie wszyscy byli chorzy. Mama była po nowotworze, tata też miał wcześniej nowotwór. Był syn, który był niepełnosprawny i miał upośledzenia umysłowe. Była też dziewczynka, w wieku mojej córki, więc szczególnie mnie to ruszyło. Też miała problemy zdrowotne. Pamiętam, że zapytałam całej rodziny, jakie jest ich największe marzenie. Wtedy zapadła taka cisza i nagle ta dziewczynka powiedziała, że jej największym marzeniem jest to, żeby wszyscy w jej domu byli zdrowi. Żeby ona nie musiała się martwić o to, że będzie ciężko. Ta dziewczynka była dopiero w wieku gimnazjalnym, powinna marzyć o zupełnie innych rzeczach… Zorganizowaliśmy tej rodzinie pomoc razem z klubem sportowym, do którego należała moja córka. Pamiętam, że wszyscy płakali, gdy przywieźliśmy prezenty. Matka przywitała nas tacą pączków, które usmażyła specjalnie dla nas. Chłopaki z klubu wnosili prezenty i byli w szoku, nie wiedzieli, co powiedzieć. Panowie z klubu sportowego, twardzi faceci, ale mieli łzy w oczach. Nie zapomnę już chyba nigdy momentu, gdy podałam paczkę temu niepełnosprawnemu chłopakowi i powiedziałam, że to dla niego prezent. Jego mama chciała mu pomóc go rozpakować, a ten pokazał na mnie, że ja mam mu pomóc. Otwierałam z nim tę paczkę i to było tak wzruszające. Wtedy sama się rozkleiłam. Jak znajduje się rodziny, które potrzebują pomocy? Pierwszymi instytucjami, z którymi...

Czytaj dalej
Pexels.com

Yerba mate. Napój, który pobudza bardziej niż kawa

Yerba mate dodaje energii, poprawia metabolizm i wspomaga koncentrację. Zobaczcie, dlaczego jeszcze warto wymienić kawę na tradycyjny napój z Ameryki Południowej.
Sylwia Arlak
08.12.2020

Mate to tradycyjny południowoamerykański napój warzony z liści i łodyg yerba mate, drzewa z rodziny ostrokrzewów. Przybył do nas z Argentyny, Urugwaju, Paragwaju i Brazylii. W Polsce znajdziemy go w sklepach ze zdrową żywnością, bądź jako składnik napojów energetyzujących.  Yerba mate: korzyści zdrowotne Yerba mate to napar zawierający kofeinę, wytwarzaną z liści Ilex paraguariensis, czyli gatunku ostrokrzewu występującego w lasach deszczowych Ameryki Południowej. Napar ma wyrazisty smak i jest bogaty w minerały (magnez, potas, żelazo, wapń, cynk) oraz witaminy A, B1 i B2, C oraz E, a także biotynę i karoten. Dowiedziono, że yerba mate może poprawić pracę układu sercowo-naczyniowego. Poprawia odporność, pobudza metabolizm, zmniejsza uczucie głodu, poprawia nastrój i dodaje energii. Yerba mate zawiera średnio 78 miligramów kofeiny na 150 mililitrów napoju, czyli niemal tyle samo, co kawa.   Kofeina:  zmniejsza ryzyko niektórych nowotworów, w tym raka trzonu macicy, prostaty, jelita grubego, piersi i okrężnicy, zmniejsza ryzyko chorób serca i śmierci z powodu problemów z sercem, zmniejsza ryzyko cukrzycy, obniża poziom cholestrerolu, zmniejsza ryzyko choroby Parkinsona, zmniejsza ryzyko choroby Alzheimera i innych typów demencji, działa moczopędnie i oczyszcza organizm z toksyn. Przeciwutleniacz Yerba mate, podobnie jak wiele innych produktów roślinnych, jest przeciwutleniaczem. Oznacza to, że substancje chemiczne zawarte w herbacie mogą przeciwdziałać działaniu wolnych rodników (które stanowią przyczynę wielu poważnych schorzeń m.in. raka i chorób serca).  Czytaj też :  Czemu warto medytować i chodzić na jogę? – posłuchaj podcastu Kasi Bem Mocniejsze kości Według...

Czytaj dalej