Poligamia – co to jest i czy jest legalna w Polsce?
pexel.com

Poligamia – co to jest i czy jest legalna w Polsce?

Poligamia, czyli wielożeństwo, polega na zawarciu związku małżeńskiego z więcej niż jedną osobą. W całej Europie jest to praktyka zakazana i podlegająca karze.
Kamila Geodecka
09.02.2021

Poligamia z języka starogreckiego oznacza wielożeństwo. Termin ten odnosi się do sytuacji, w której jedna osoba ma więcej niż jedną żonę lub jednego męża.  Zazwyczaj taka decyzja jest umotywowana wielowiekową tradycją, uwarunkowaniami kulturowymi, religią lub przymusem ze strony rodziny. Sytuacja, w której to kobieta ma wielu mężów to poliandria. Jeżeli jeden mężczyzna ma wiele żon, mamy do czynienia z poligynią.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Poligamia – historia

Poligamia, a zwłaszcza poligynia,  występowała w cywilizacjach starożytnych. Praktykowano ją w Egipcie, Babilonie, Chinach, Indiach oraz w państwach Inków i Azteków. Sporadycznie występowała w starożytnej Grecji i na terenach Afryki zachodniej. W tamtym okresie poligamia dotyczyła głównie osób zamożnych oraz wysoko postawionych w hierarchii społecznej. Jej celem było przekazanie „ważnych” lub „boskich” genów. Nie każdy mógł sobie jednak pozwolić na wielożeństwo, bowiem każda z żon musiała być utrzymywana przez męża oraz musiała być obdarzona jego uwagą.

Poliandria istniała w starożytnej Sparcie, jednak była zjawiskiem rzadkim. Praktyka wielomęstwa była obecna również w Tybecie. Najczęściej  jedna kobieta wychodziła za mąż za wszystkich braci. Po zajęciu Tybetu przez Chiny poliandria została całkowicie zdelegalizowana. Rząd chiński ogłosił, że taka praktyka jest niemoralna, a wychowywanie dzieci w takiej rodzinie  jest niestosowne i krzywdzące. Po 1978 roku poliandria zaczęła jednak na nowo pojawiać się na tybetańskich prowincjach.

Czytaj także: Beduińska prawniczka walczy o prawa kobiet!

Związki poligamiczne a religia

Poligamia jest dozwolona w islamie. Każdy mężczyzna może mieć maksymalnie cztery żony (chociaż sam Mahomet miał ich osiem). W praktyce jednak zdecydowana większość muzułmanów ma tylko jedną żonę. Szacuje się, że w większości krajów muzułmańskich odsetek małżeństw poligamicznych nie przekracza 2-3 procent. Dzieje się tak, ponieważ większości mężczyzn nie stać na to, by mieć na utrzymaniu więcej niż jedną żonę.

Poligamia w chrześcijaństwie jest niedozwolona, chociaż w Starym Testamencie wspomina się o wielożeństwie niektórych z postaci. W judaizmie ideałem małżeństwa jest związek jednego mężczyzny z jedną kobietą, chociaż Biblia Hebrajska i Talmud nie wykluczają poligamii.

Czytaj także: Model Knappa: 10 etapów związku, które przechodzi (prawie) każda para

Poligamia współcześnie – przyczyny

Wymienia się kilka przyczyn, dla których niektóre osoby decydują się na związki poligamiczne, mimo że nie są do tego zmuszone przez tradycję lub wierzenia. Oto niektóre z nich:

  1. Aspekty seksualne – często podjęcie decyzji o wejściu w związek poligamiczny wiąże się z brakiem akceptacji swojego ciała. Taka osoba może potrzebować ciągłych pochwał oraz komplementów. Często czuje się także bardziej dowartościowana, gdy będzie mogła zaspokoić seksualnie więcej partnerów lub partnerek.
  2. Zaniżona samoocena – dla wielu osób decydujących się na poligamię ponadprzeciętna aktywność w sferze seksualnej ma być formą rekompensaty za brak poczucia własnej wartości na co dzień.
  3. Zaniedbanie – niekiedy jednostki decydują się na związki poligamiczne, ponieważ czują się niedocenieni i zaniedbani przez swojego stałego partnera życiowego.

Zdarza się, że osoby decydują się na związek poligamiczny nie ze względu na aspekty seksualne, ale psychologiczne. Czasami jest to związane z niezrozumieniem przez stałego partnera lub partnerkę, dlatego chęć poszukiwania kolejnych osób, które być może będą mogły stać się oparciem, jest kusząca.

Poligamia w Polsce i  na świecie – status prawny  

Poligamia jest nielegalna we wszystkich krajach europejskich, a więc również w Polsce. Sytuację, w której mężczyzna ma jedną oficjalną żonę oraz kochankę lub kochanki, nazywa się poligamią nieuregulowaną. Takie sytuacje nie są oficjalnie karane, chociaż osoby żyjące w takich relacjach muszą liczyć się z sankcjami społecznymi.

Poligamia jest legalna w następujących krajach: Arabia Saudyjska, Libia, Gabon, Komory, Egipt, Gambia, Kamerun, Kongo, Mali, Kuwejt, Katar, Brunei, Syria, Afganistan, Tanzania, Bangladesz, Indonezja, Malediwy, Singapur, Maroko, Mauretania, Niger, Togo, Bahrajn, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Iran, Irak, Jemen, Sudan, Somalia, Jordania, Algieria, Burkina Faso, Czad, Dżibuti, Republika Środkowoafrykańska Oman, Palestyna, Etiopia, Malezja, Mjanma, Pakistan, Indie, Sri Lanka, RPA, Sahara Zachodnia, Senegal, Uganda i Zambia.

Czytaj także: Związek na odległość – jak dbać o miłość, kiedy brakuje bliskości fizycznej?

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Fotolia

Jak rozpoznać syndrom maltretowanego męża?

Jak agresja partnerki wpływa na zdrowie mężczyzny?
Urszula Wilczkowska
25.04.2014

Maltretowanie w małżeństwie to wszelkie zachowania, które prowadzą do zdominowania i objęcia pełną kontrolą życia partnera w celu pozbawienia go swobody działania i podejmowania decyzji, czyli faktycznego ubezwłasnowolnienia. W literaturze przedmiotu zespół takich zachowań jest opisywany jako syndrom maltretowanego współmałżonka ( battered spouse syndrome ). Może przyjmować postać syndromu maltretowanej żony lub syndromu maltretowanego męża. Oba zjawiska zostały zdiagnozowane przez amerykańskich badaczy życia społecznego już w latach siedemdziesiątych minionego stulecia. Czym charakteryzuje się syndrom maltretowanego męża? Syndrom maltretowanego męża wprowadziła do nauki Susan Steinmetz, używając określenia  battered husband syndrome  (zespół bitego męża) .  W swojej książce przedstawiła żonę jako agresora, wskazując, że czynne uczestnictwo kobiet w domowych aktach przemocy jest porównywalne z udziałem mężczyzn. Na podstawie przeprowadzonych badań jako pierwsza ogłosiła, że nie tylko kobieta jest ofiarą przemocy w rodzinie, ale bywa nią również mężczyzna, wobec którego partnerka używa siły fizycznej. Z biegiem lat pojęcia  husband battering  i  husband abuse  (bicie męża oraz przemoc wobec męża) weszły na stałe do terminologii używanej w piśmiennictwie anglojęzycznym. Był to rezultat pojawienia się kolejnych dowodów na to, że zjawisko fizycznej przemocy żon wobec mężów jest realnym bytem społecznym i wykazuje tendencje wzrostowe. W ciągu ostatnich 40 lat przemoc stosowana przez agresywne kobiety przybrała formy upodabniające ją do przemocy używanej przez agresywnych mężczyzn. Na podstawie wielu projektów badawczych stwierdzono, że maltretowani mężowie są nie tylko bici, ale...

Czytaj dalej
Michalina Wisłocka, autorka „Sztuki kochania”
getty images

„Dzięki Wisłockiej szwaczka i pani profesor mówiły o orgazmie”.

O autorce „Sztuki kochania” mówi seksuolog, prof. Maria Beisert.
Sylwia Niemczyk
28.11.2018

„Dobry związek dzisiaj to – w oczach seksuologa – relacja między równoprawnymi i równie dojrzałymi partnerami. A nie – jak chciała Wisłocka – macierzyńskiej kobiety z psotnym chłopcem”. Ile Wisłockiej mamy dziś w naszych domach? Czy książka z lat 60. jest nadal aktualna? Przed laty była sensacją i sprzedała się w 7 milionach egzemplarzy – a jak dzisiaj czytać „Sztukę kochania” Michaliny Wisłockiej? I czy w ogóle warto? Z seksuolożką, profesor Marią Beisert*, rozmawia Aleksandra Pezda.   *Prof. dr hab. Maria Beisert psycholożka i seksuolożka kliniczna, prawniczka i biegła sądowa. Jest wiceprezeską Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. Kieruje Zakładem Seksuologii Społecznej i Klinicznej oraz Podyplomowymi Studiami „Seksuologia Kliniczna Opiniowanie-Edukacja-Terapia” w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.   Aleksandra Pezda: Zaangażowała się pani w seksuologię w 1977 roku – wtedy, kiedy wyszła „Sztuka kochania” Michaliny Wisłockiej. Kupiła ją pani? Profesor Maria Beisert: Kupiłam. Na bazarze, z kartonu ustawionego gdzieś między marchewką a ziemniakami. I to za jakąś gigantyczną cenę, jeśli dobrze pamiętam. Niestety, pożyczyłam komuś ten egzemplarz i już do mnie nie wrócił. Z kolegami z Akademii Medycznej w Poznaniu bardzo na tę książkę czekaliśmy. Michalina Wisłocka była już znaną postacią, jej artykuły czytaliśmy w tygodnikach.   „Dzięki Wisłockiej praczka, szwaczka i pani profesor mówiły o orgazmie” – powiedział seksuolog, prof. Zbigniew Izdebski. Jakie były jej największe zasługi? Wisłocka jako pierwsza w naszym kraju zaczęła mówić o tym, o czym dotąd mówiło się tylko po cichu w sypialniach: że seks nie jest wyłącznie dla reprodukcji,...

Czytaj dalej
zdrady
Fot. Getty Images

Zdrada w związku ma więcej przyczyn, niż myślimy. Dlaczego szczęśliwe kobiety zdradzają?

Mamy poukładane życie i nawet do głowy nam nie przyjdzie, że mogłybyśmy porzucić męża, dzieci, dom. Dlaczego więc zdradzamy? Czego szukamy poza związkiem?
Karolina Rogalska
03.07.2020

Udana rodzina, wspaniałe dzieci, dobra praca i mąż, który jest partnerem i przyjacielem. Kochamy się, rozumiemy i chcemy się razem zestarzeć. Pozornie jest świetnie, ale czasem dopada nas poczucie, że prawdziwe życie jest gdzie indziej. A seks stał się kolejną pozycją na liście domowych obowiązków Do tego zdarzyło nam się fantazjować o koledze z pracy albo seksownym sąsiedzie z trzeciego piętra.  Zanim dopadną nas  wyrzuty sumienia i poczucie winy albo – przeciwnie – postanowimy zaryzykować życiową stabilizację, poświęćmy kwadrans na przeanalizowanie, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Zdrady dopuszcza się nawet co piąta kobieta! Na początek trochę statystyk. Badania pokazują, że zdrady dopuszcza się ok. 20 proc. kobiet, a prawie każda przyznaje, że zdarzyło jej się fantazjować na temat seksu z kimś innym niż stały partner. Odsetek zdrad rośnie wraz z wiekiem, by znowu opaść do poziomu 4 proc. u kobiet przed sześćdziesiątką. Naukowcy uważają, że te dane są mocno niedoszacowane, bo zdrada kobiet to wciąż w naszej kulturze temat tabu. „Relacjonując liczbę kontaktów seksualnych, kobiety i mężczyźni kłamią, tylko w przeciwnych kierunkach – pisze prof. Bogdan Wojciszke, autor książki „Psychologia miłości”. – „Stereotyp kobiecości zawiera na ogół oczekiwanie powściągliwości seksualnej, a reputacja osoby powściągliwej jest dla kobiety społecznie korzystna”. Jeżeli do każdego aktu seksualnego potrzeba jednego mężczyzny i jednej kobiety, to liczba aktów męskich i żeńskich powinna być zbliżona. To prosta arytmetyka”. Skalę zjawiska pokazuje choćby rosnąca popularność portali randkowych przeznaczonych dla osób będących w stałych związkach. „Życie jest krótkie, pozwól sobie na romans” brzmi hasło reklamowe jednego z...

Czytaj dalej
Związek starsza-młodszy
Getty Images

On młodszy, ona starsza: kobiety-kuguarzyce burzą stereotyp „normalnego związku”

„Mamy dość poukładanego związku, w którym czasem nie możemy już na siebie patrzeć. Bo tak, niestety, czasami wyglądają związki, gdy jesteśmy w średnim wieku. Wtedy może pojawić się pragnienie, żeby spotkać kogoś młodszego, otwartego na nasze potrzeby”, mówi dr Alicja Długołęcka, seksuolożka.
Karolina Rogalska
14.06.2020

Związek premiera Francji Emmanuela Macrona z jego byłą nauczycielką od lat budzi sensację. O wiele większą niż małżeństwo Donalda Trumpa z młodszą o 24 lata Melanią. Relacja: starszy-młodsza jest w naszych oczach „normalna”, na miłość starszej kobiety i młodszego mężczyzny patrzymy podejrzliwie albo z politowaniem. Tymczasem dr Alicja Długołęcka, seksuolożka, przekonuje, że takie związki często są bardzo szczęśliwe i mimo różnicy wieku świetnie dobrane, zarówno pod względem psychicznym, jak i fizycznym. Różnica wieku to nie wszystko Karolina Rogalska: Starsza kobieta plus młodszy partner to konfiguracja, która nie ma w naszej kulturze dobrej prasy. Takie związki, choć coraz częstsze, obarczone są masą negatywnych stereotypów. Dr Alicja Długołęcka: Na szczęście powoli to się zmienia. Od kilku lat w naszym języku funkcjonuje termin „kuguarzyca”, określający dojrzałą, atrakcyjną kobietę, która dobrze radzi sobie zawodowo, jest niezależna i prowadzi satysfakcjonujące życie seksualne, często z młodszym partnerem. Są to przeważnie osoby dobrze wykształcone, znające swoją wartość i układające sobie życie na własnych zasadach. Dzięki temu mogą mieć w nosie to, co inni mówią na ich temat. Zresztą kobiety niezależne od zawsze robiły to, co chciały. Żyjące we wcześniejszych epokach arystokratki, artystki, kobiety wyzwolone też często miały znacznie młodszych kochanków, czasami wielu. Moim zdaniem w tym kontekście mamy problemem już na poziomie rozumienia pojęcia „związek”. Bo zwykle, jak myślimy o miłości, to takiej do końca życia, a jak o relacji, to „na zawsze”. I rzeczywiście, kiedy zaczynamy dorosłe życie i zakładamy rodzinę, planujemy dzieci, wspólny dom, kredyt itd. to ta kategoria jest dla nas bardzo ważna. Czasami bywa tak,...

Czytaj dalej