Plotkowanie wcale nie jest takie złe? Przynajmniej dla tych, którzy plotkują
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Plotkowanie wcale nie jest takie złe? Przynajmniej dla tych, którzy plotkują

Większość z nas myśli, że plotki to nic innego, jak złośliwe obgadywanie czy rozprzestrzenianie mało sprawdzonych informacji. Ale psychologowie często definiują je szerzej, jako „rozmowy o ludziach, których nie ma obok”. Przekonują, że plotkowanie może nam wyjść na dobre.
Sylwia Arlak
14.07.2020

Choć niełatwo jest nam się do tego przyznać, uwielbiamy plotkować. Badanie z 1993 roku wykazało, że mężczyźni przez 55 proc. czasu rozmowy skupiają się na innych ludziach, kobiety  — aż przez 67 proc. Jak jednak przekonuje Megan Robbins, adiunktka psychologii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Riverside, plotkowanie nie jest jedynie cechą ludzi małostkowych i złośliwych. „Plotkowanie to też zwyczajne, niewinne rozmowy o tych, których nie ma obok nas. To coś, co przychodzi nam bardzo naturalnie. To integralna część rozmowy, wymiana informacji, a nawet sposób na budowanie społeczności” — mówi Robbins, cytowana przez „New York Times”.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Czy plotkowanie może być dobre?

„To niekoniecznie coś negatywnego” — wtóruje amerykańskiej psycholożce David Ludden, profesor psychologii. W badaniu opublikowanym w 2019 roku w czasopiśmie „Social Psychological and Personality Science” Robbins odkrył, że na plotkowaniu spędzamy średnio 52 minuty dziennie (badanie przeprowadzono na 467 osobach). Trzy czwarte tego czasu poświęcamy na tzw. plotki neutralne. Tylko niewielką część analizowanych rozmów, około 15 proc uznano za plotki negatywne (choć plotki pozytywne stanowiły jeszcze mniejszą część, jedynie 9 proc).

Niektórzy badacze twierdzą, że plotki pomogły przetrwać naszym przodkom. Ludden dodaje, że współcześnie stanowią źródło informacji o innych ludziach. Umożliwiają rozpowszechnianie cennych informacji w bardzo dużych sieciach społecznościowych. „To pomocne, gdy sieć jest na tyle duża, że sami nie jesteśmy w stanie wszystkiego zaobserwować” — wyjaśnia psycholog.

Plotkowanie sposobem na samotność?

Badacze podkreślają też, że dzięki plotkom dowiadujemy się, co jest społecznie akceptowalne, a co nie. Na przykład, jeśli dana osoba często kłamie, a ludzie zaczynają mówić o niej w negatywny sposób, zbiorowa krytyka może zniechęcić ją do dalszych oszustw. „A ponieważ plotka prędzej czy później dojdzie do samego zainteresowanego, może go utrzymać w ryzach” — podkreśla Megan Robbins.

Plotki mówią też wiele o relacjach międzyludzkich. „Żeby chcieć plotkować, musisz czuć bliskość z innymi. Potrzeba intymności, żeby chcieć dzielić się swoimi doświadczeniami. Musisz mieć poczucie, że jesteście po tej samej stronie — wyjaśnia Stacy Torres, socjolożka. Z jej badań wynika też, że plotki mogą sprawić, że przestaniemy czuć się samotni. Ułatwiają nawiązywanie bliskich kontaktów,  a także służą jako forma rozrywki. Wszystko zależy od naszych intencji.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

„Samotna, czyli smutna?” Bzdura – nie potrzebujemy być w związku, żeby być szczęśliwe

Od dzieciństwa mówiono nam, że nie będziemy szczęśliwe bez kogoś u naszego boku, z badań wynika jednak coś zupełnie innego! Okazuje się jednak, że bez związku może być nam w życiu równie dobrze – albo nawet lepiej.
Sylwia Arlak
31.07.2020

Kiedy ty w końcu sobie kogoś znajdziesz?”, „Obyś tylko dobrze wyszła za mąż”, „Jak ty sobie teraz poradzisz bez wsparcia?” — takie pytania i rady, często nawet zadawane z życzliwością i autentyczną troską słyszy prawie każda singielka. Nasi bliscy, chcąc dla nas jak najlepiej, karmią nas fałszywymi przekonaniami. Nic dziwnego, że wielu z nas wydaje się, że potrzebuje w życiu „drugiej połówki”, żeby w końcu osiągnąć pełnię szczęścia i życiowego spełnienia. Druga połówka nie dla każdego? Presja zamążpójścia albo przynajmniej bycia w związku jest wszechobecna. Skarżyła się na to autorka bestsellerowych książek o Bridget Jones, Helen Fielding. W jednym z wywiadów podkreślała, jak wiele samotnych kobiet po trzydziestce musi znosić kolejne wścibskie pytania na temat ich życia miłosnego. Z kolei znana brytyjska prezenterka telewizyjna, Maya Jama, mówiła tuż po zerwaniu z partnerem: „Ludzie muszą zobaczyć, jak płaczę na Instagramie przy lampce wina, żeby poczuli się usatysfakcjonowani”. O tym samym problemie pisała niedawno aktorka Emily Atack: „Bycie singlem nie powinno być postrzegane jako coś negatywnego. Zostałam sama z wyboru. Przestańmy zachowywać się tak, że kobiety czują się jak przegrane, jeśli nie są w związku!” Nie ma nic złego w byciu singielką, ba – samotne życie może wyjść nam na dobre. Pozwala nam skupić się na sobie i swoich potrzebach. A w przyszłości (jeśli będziemy mieć na to ochotę) dojrzalszej patrzeć na relacje, a tym samym budować je na solidnych fundamentach. Potwierdzają to najnowsze badania. Psycholodzy udowodnili, że znalezienie miłości nie wpływa na ogólny poziom szczęścia. Badacze z Michigan State University przeprowadzili badanie, w którym zmierzyli poziom szczęścia osób...

Czytaj dalej
kryzys w małżeństwie
IStock

Jest jedna rzecz, od której zależy, czy twój związek przetrwa! I nie jest to zgodność charakterów

Nie trać czasu na quizy osobowości i testy zgodności horoskopów. Według nowego, przełomowego badania sekret szczęśliwego związku jest znacznie łatwiejszy.
Sylwia Arlak
06.08.2020

Zastanawiasz się, co zrobić, aby twój związek przetrwał długo i szczęśliwie, w zdrowiu i chorobie, póki nie śmierć was nie rozłączy? Mamy dla ciebie dwie wiadomości i zaczniemy od tej złej. Naukowcy – choć badają temat od kilkudziesięciu lat – nadal nie znają przepisu na szczęśliwe małżeństwo albo partnerski związek.  – Większość ludzi myśli o dobieraniu się w pary w kategorii upodobań: ktoś lubi wysokich, ktoś lubi blondynki itd. Ale to tak nie działa – mówi prof. Bogdan Wojciszke, autorytet w dziedzinie psychologii miłości. – Prowadzone w różnych miejscach na świecie badania na bliźniętach pokazały, że bliźnięta, szczególnie jednojajowe, wszystko mają bardzo podobne: nie tylko wygląd, ale np. mają też bardzo podobną pracę. Jeśli jeden jest policjantem, to drugi też jest policjantem, a co najwyżej strażakiem, ale już nie księgowym. Jeżdżą podobnymi samochodami, podobnie spędzają wakacje, lubią to samo jeść – i jest tylko jeden wyjątek. Żony i mężowie. Profesor Wojciszke wyjaśnia, że nie ma do tej pory żadnego wiarygodnego wzoru, dzięki któremu moglibyśmy, opierając się na nauce, dobierać ludzi w pary.  – Możemy naukowo, bazując na charakterze człowieka, jego predyspozycjach i upodobaniach dobrać mu satysfakcjonujący zawód, natomiast nie ma żadnych badań, które by pokazywały, że można odgórnie ludzi dobrać w szczęśliwe i trwałe pary. Zawsze występuje element losowości. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, kogo konkretnie wybierzemy  – mówi.  Czy w takim razie w XXI wieku coś się z nami stało i nie umiemy już dobrze wybierać? W Polsce rozwodzi się już co trzecie małżeństwo, a w dużych miastach, typu Warszawa czy Łódź, statystyki są jeszcze wyższe. Okazuje się...

Czytaj dalej
iStock

Masz już serdecznie dość wiadomości o koronawirusie i COVID-19? Zobacz, co robić!

Z jednej strony masz już naprawdę dość śledzenia kolejnych wiadomości o koronawirusie, z drugiej chcesz jak najlepiej chronić siebie i swoich bliskich. To stresujące i wyczerpujące.
Sylwia Arlak
04.09.2020

Wszyscy jesteśmy w tym razem. Na bieżąco śledzimy informacje dotyczące koronawirusa. Najchętniej zapomnielibyśmy o pandemii, ale wciąż towarzyszy nam strach o własne zdrowie i zdrowie bliskich. Światowa ekspertka w dziedzinie zdrowia publicznego Allana Shakish w wystąpieniu TED tłumaczy, jak radzić sobie z tym nadmiarem informacji, zachowując bezpieczeństwo i zdrowy rozsądek. Skup się na najważniejszych informacjach Kiedy docierają do ciebie kolejne wiadomości na temat  COVID-19, zadaj sobie pytanie: „Czy posiadanie tych informacji przyniesie korzyści mojemu życiu? Czy pozwoli mi podejmować bardziej przemyślane decyzje?”. Gromadzenie masy informacji, których nie możesz w żaden sposób wykorzystać, nic ci nie przynosi. Czy naprawdę musisz śledzić postępy poszczególnych badaczy, pracujących nad szczepionką? Chociaż sama myśl o przyszłej szczepionce, może dać ci poczucie nadziei, szczegóły mogą nie być tak ważne. Dla większości z nas najważniejszą informacją, którą należy śledzić, jest sposób przenoszenia wirusa. Tak samo wg lekarzy ważna jest nie sama liczba zarażonych – bo dziś wiemy, że większość z nich przechodzi chorobę w łagodny lub nawet bezobjawowy sposób – ale liczba osób, które z powodu COVID-19 znajdują się w szpitalach, bo dopiero te dane pokazują nam, jak poważna jest sytuacja.  Przeglądaj zaufane źródła COVID-19 jest mocno upolityczniony. Niektóre główne źródła wiadomości opierają swoje treści bardziej na opiniach niż na nauce. Ponadto organizacje medialne i publikacje (nieakademickie i akademickie) są pod ogromną presją. Nie czytaj tekstów napisanych przez samozwańczych analityków  i znawców-celebrytów.  Jeśli naprawdę chcesz pogłębić wiedzę o koronawirusie, czytaj...

Czytaj dalej
Pexels.com

Głaskanie, drapanie? Tak, ale jest jeszcze jedna rzecz, którą koty uwielbiają!

Już wiemy, jak prawidłowo komunikować się z kotem. Powolne mruganie jest dla niego, jak uśmiech.
Sylwia Arlak
09.10.2020

W przeciwieństwie do psów koty są dużo bardziej powściągliwe. Wiemy, że jest im dobrze, gdy mruczą i że są zdenerwowane, gdy syczą, drapią lub machają ogonem. Ale naukowcy z uniwersytetów w Sussex i Portsmouth odkryli, że komunikują się z nami także wtedy, gdy powoli mrugają. To koci rodzaj uśmiechu. Jeśli chcesz okazać im miłość i zainteresowanie, rób to, co one — mrugaj. Zdobądź serce kota mruganiem Żeby dojść do takiego wniosku, badacze przeprowadzili dwa eksperymenty. W pierwszym z nich (przeprowadzonym w miejscach zamieszkania kotów), wzięło udział 21 zwierząt z 14 gospodarstw domowych. Naukowcy najpierw uczyli właścicieli, jak mają powoli mrugać (powoli zbliżać powieki do siebie w ten sposób, aby lekko się ze sobą stykały, a następnie całkowicie zamknąć oczy na kilka sekund), a potem poprosili ich, by zademonstrowali sztuczkę przed kotem, siadając mniej więcej pół metra obok niego. Badali, jak często kot mrugał do właściciela i jak często robił to, gdy był sam. Eksperyment wykazał, że koty chętnie odmrugiwały do swoich właścicieli. Kiedy ich nie widzieli, nie wykonywały takiego gestu. Czytaj więcej:   „Skąd się bierze to, co jesz?” Aleksander Baron, słynny szef kuchni o tym, jak możemy jeść etyczniej W drugim badaniu naukowcy wybrali 24 koty. Zamiast właścicieli, mrugać mieli badacze. Chcieli sprawdzić, czy zwierzę będzie mrugało do wszystkich ludzi, czy tylko do tych, do których są przywiązani. Naukowcy mieli albo powolnie mrugać, albo zachować neutralny wyraz twarzy. Eksperyment pokazał, że jeśli zupełnie obca kotu osoba mruga, zwierzę ma większą ochotę się do niego zbliżyć. Naukowcy spekulują, że koty mrugają, bo ludzie postrzegali takie zachowanie, jako pozytywne. Powolne mruganie u kotów mogło rozwinąć się też, jako sposób na przerwanie...

Czytaj dalej