Nowa kolekcja Risk Made in Warsaw i rozmowy o seksie
fot. Antoni Mroziński

Nowa kolekcja Risk Made in Warsaw i rozmowy o seksie

Sukienki blisko ciała. Zmysłowe dekolty i zaskakujące rozcięcia. Do tego akty Schielego. Kolekcja i kampania „Nie mam nic do ukrycia” to pretekst do snucia opowieści o seksie i przyjemności.
Zuzanna Szustakiewicz
20.07.2020

Czerwiec upłynął polskiej marce Risk Made in Warsaw pod znakiem tęczy. Kolorowa kolekcja powstała we współpracy z Kampanią Przeciw Homofobii, a w kampanii wzięły udział osoby i pary nieheteronormatywne. Bo dla Riska nie ma znaczenia, jaka jest miłość pod warunkiem, że jest prawdziwa. W lipcu Risk podejmuje temat miłości cielesnej. Zapytacie, dlaczego marka ubrań porusza ten temat? Jak to dlaczego? Ubranie to coś, co nosimy najbliżej ciała, coś, dzięki czemu możemy poczuć się pewniejsze siebie, bardziej atrakcyjne, to także dzięki ubraniu możemy wcielić się w różne role, również podczas erotycznych zabaw.

Jak wystylizować białą koronkową sukienkę?

Porozmawiajmy o seksie!

Przyszedł czas na kolejną odsłonę Lata Miłości. Tym razem Klara Kowtun i Antosia Samecka mówią „Nie mam nic do ukrycia”. Sama kolekcja to ubrania zmysłowe, ale wcale nie dosłownie seksowne. Wystarczy się im bliżej przyjrzeć, aby zobaczyć więcej... Biały print widniejący na delikatnie różowym tle: bluzy (Lucy in the Sky), spódnicy (Prima 3/4) i sukienki (Buena Vista midi) to odważne akty Egona Schielego. Niebieska satynowa sukienka (I'll Be Back) na plecach ma zmysłowy dekolt, podobnie jak niepozorne na pierwszy rzut oka T-shirty mają ciekawe pęknięcia w nieoczywistym miejscu. Do udziału w sesji założycielki polskiej marki zaprosiły kobiety, które na co dzień zajmują się seksem nie tylko w praktyce, ale także czasem w teorii. Bohaterki nocą fotografował Antoni Mroziński, w miejscach, które kojarzą się dziewczynom z ciałem, seksem i przyjemnością. Sesjom towarzyszyły rozmowy, które można przeczytać na profilu Risk Made in Warsaw na Instagramie. Do tej pory ukazały się dwa rozdziały, które cytujemy poniżej.

„Jestem sapioseksualna, kręci mnie wiedza” – czytamy na profilu Risk Made in Warsaw na Instagramie

Karolina Sulej – reporterka, kulturoznawczyni, zakochana w antropologii mody, pracująca obecnie nad książką o kobiecej seksualności w Polsce po 1990 r.

Modne zmysłowe sukienki od Risk
fot. Antoni Mroziński

Karolina miała robione zdjęcia na tarasie jej mieszkania. Błyski flesza na tle wieczornego nieba były trochę jak zapowiedź letniej burzy. Ciekawe, czy i jaką burzę rozpęta książka, nad którą teraz pracuje: o kobiecej seksualności w Polsce po 1990 roku. Dwadzieścia kobiet z różnych pokoleń, reprezentantek rozmaitych doświadczeń i przemyśleń na temat cielesności, przyjemności i edukacji seksualnej. „Od aktorki Renaty Dancewicz, ikony sensualności z lat 90. Marty Niedźwieckiej, autorki podcastu „O Zmierzchu”, artystki i wykładowczyni na krakowskiej ASP Iwony Demko do instagramerki Kasi Koczułap. „Kobieca narracja o ciele w Polsce to od dawna nie tylko Michalina Wisłocka” – mówi Karolina. Jak wygląda jej własna relacja z ciałem? Początki nie były łatwe. „W Polsce sfera związana z seksualnością jest niemal całkowicie wyparta. Boimy się mówić o swoich lękach, fantazjach, marzeniach. Dorastałam w katolickim domu, nie rozmawiało się o seksie. Żeby się czegokolwiek dowiedzieć, czytałam harlequiny, ale odstręczały mnie kiczowate opisy. Wieczorami potajemnie podglądałam w telewizji soft porno, ale to było raczej komiczne i przerysowane. Pamiętam poczucie winy, zdania typu »chłopcy myślą tylko o jednym«, straszenie ciążą. Przełom przyszedł, gdy w wieku 13 lat przeczytałam »Dziennik« Anaïs Nin – szczere wyznanie kobiety, która w żaden sposób nie czuła się grzeszna”. W końcu poznała i polubiła swoje ciało, „a dopiero wtedy można tak naprawdę polubić też seks”.
 

Co sprawia, że ma na seks ochotę? „Po pierwsze rozmowa – jestem sapioseksualna, kręci mnie wiedza. Po drugie – przygoda. Coś nieoczekiwanego, niesztampowego, bo lubię wyzwania i nie znoszę nudy. Po trzecie – codzienny hedonizm. Wspólna kolacja, leniwe rozmowy, bycie w momencie”. Ważna jest dla niej ciekawość i otwartość, lubi wypróbowywać różne scenariusze, scenografie, rekwizyty i kostiumy. „Marynarski strój, buty na niebotycznym obcasie, ładna obroża? Czemu nie? Wchodzenie w różne role to zarówno część seksualności, jak i codziennego życia” – dodaje. „Najważniejsza jest dobra historia. Wstęp, rozwinięcie, zakończenie. I w seksie, i w życiu”. A jakie historie z popkultury uważa za najbardziej sensualne? „Mój top wszech czasów to film »9 i 1/2 tygodnia« – absolutne arcydzieło o tym, czym jest seksualność, władza, negocjacje i gry w związku. Do tego przepiękny estetycznie”. Wspomina też o „Sekretarce” z Maggie Gyllenhaal i „Gorzkich godach” Polańskiego, które poruszają podobne wątki. „Zrozumiałe dla szerokiej publiczności, dają do myślenia, a jednocześnie są podniecające”.
 

Co Karolina myśli o przekazie kulturowym, którego jedynym zadaniem jest podniecać, czyli o pornografii? „Czy tego chcemy, czy nie, mieści w sobie całą prawdę o naszej seksualności – wszystko, co złe i wszystko, co dobre. Powinniśmy się nią poważnie zająć – analizować, budować kanony, bo – przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności – może mieć też walory edukacyjne. Zmieniają się jej definicje i konteksty. Kiedyś za pornografię uważano prace Egona Schielego czy obraz „Pochodzenie świata” Gustave’a Courbeta, a dziś młode artystki, jak Zofia Krawiec czy Betty Q posługują się w swojej sztuce ciałem, by zwrócić uwagę na jego społeczne, polityczne i erotyczne postrzeganie”. Co sprawia, że czuje się dobrze w swoim ciele? Co jest dla niej sexy? „Przekrój tego, co może być seksownym ubraniem, jest taki jak przekrój osobowości, które te ubrania noszą. Wszystko może być seksowne – zależy, jak to nosisz. Dla mnie to zależy od pory roku, momentu cyklu. Najbardziej seksownie czuję się latem, gdy jest ciepło, najczęściej w naturze żeglarsko–plażowej. Nie znoszę obcisłych sukienek wystudiowanych fryzur czy makijaży. Lubię mieć na sobie rzeczy, które są miłe dla ciała, nie próbują go szkolić. ” – podsumowuje.
 

„Najbardziej atrakcyjna czuję się właśnie podczas seksu” – czytamy na profilu Risk Made in Warsaw na Instagramie
 

Agata Ziemnicka – psycholożka, dietetyczka, założycielka Fundacji Kobiety bez diety, która promuje ciałoneutralność.

Modne zmysłowe sukienki od Risk
fot. Antoni Mroziński

Jej przepis na zdrowe i szczęśliwe życie seksualne? Mniej się wstydzić, więcej rozmawiać. „Mam wrażenie, że nawet z przyjaciółkami – wykształconymi, świadomymi kobietami – nie rozmawiamy o seksie tak często i tak szczerze, jakbym sobie życzyła… Może to wynika z chęci chronienia intymności partnera, a może jednak z kulturowego wstydu?”, zastanawia się Agata. Druga ważna rzecz – nie odgradzać się od swojego ciała i jego potrzeb – zarówno w kwestii jedzenia (o tym właśnie mówi Fundacja Kobiety bez diety), jak seksu. „W seksie mam luz i wszystko odpuszczam. Mózg integruje mi się z ciałem. Najbardziej atrakcyjna czuję się właśnie podczas seksu, bo bliskość powoduje, że przestaję się kontrolować i oceniać”.
 

A co sprawia, że ma ochotę na seks? „Niewiele mi trzeba. Poranek, wieczór, codzienna czułość, telefon, liścik, intymne dialogi, zapach. Lubię, jak ktoś się na dużo odważa, także w rozmowie. To mnie najbardziej kręci”. Na jej zmysły działają też filmy, i to bardzo różne, bo z jednej strony „Co się wydarzyło w Madison County” czy „Ukryte pragnienia” a z drugiej… przewrotna islandzka komedia „101 Reykjavik”. „Było w niej coś takiego, że zaraz po wyjściu z kina chciałam iść się kochać” – wspomina. A z lektur obowiązkowych w temacie otwarcia się na swoją seksualność poleca „Dzienniki” Anaïs Nin, „Seksuolożki” Marty Szarejko, „Jej ciało i inne strony” Carmen Marii Machado, „Slow sex” Marty Niedźwieckiej i Hanny Rydlewskiej, „Inteligencję erotyczną” Esther Perel. „Uwielbiam też podcasty Marty Niedźwieckiej. Ona jest wspaniała”.
 

Co, oprócz wspomnianych wyżej książek, poleciłaby dziś sobie nastoletniej? „Więcej odwagi w rozmowach o seksie, o swoich potrzebach czy obawach. Nie tylko z partnerem – także z koleżankami. Chodzi o obgadywanie z dziewczynami takich rzeczy, jak to, co nam sprawia przyjemność, a co nie, co zrobić z antykoncepcją i tak dalej. Byłoby nam wtedy wszystkim łatwiej, gdybyśmy otwarcie o tym rozmawiały”. A dziś? „Najlepsze, co mogę dać sobie i partnerowi czy partnerce, to autentyczność”. I otwartość na fantazje. „Duże wrażenie zrobił na mnie inspirowany zbiorem kobiecych fantazji performans »Lipa w cukrze« powstały z inicjatywy Aleksandry Hirszfeld, konsultowany z seksuolożką, Alicją Długołęcką. Niezwykle wyzwalające doświadczenie, wydobywające na światło dzienne to, co zwykle jest ukryte”. O odkrywaniu się opowiada nowa kolekcja Riska, w której na niby niewinnych ubraniach są akty Egona Schielego. Agata dobrze je zna – razem z Antoniną (współzałożycielką Riska) była na paryskiej wystawie, która zainspirowała ten print. „Te rysunki to prawda o seksualności. Trochę mroczna, dzika, odważna”. W Risku pojawia się na bluzie i spódnicy, czyli zestawie, w którym Agata czuje się najswobodniej. A najbardziej erotycznie? „W sukience, gdy nie ma nic między miękką tkaniną a moim ciałem”.
 

Agata zawodowo tworzy przepisy na zdrowe, pełnowartościowe dania. Musiałyśmy ją więc zapytać, czy wierzy w kulinarne afrodyzjaki. „Pyszne jedzenie przyrządzone z uczuciem może być megaerotyczne, ale niekoniecznie ze względu na składniki. Uwodzić może sama atmosfera wspólnego gotowania, bliskość, uważność. A z konkretów? Na przykład papaja i ananas super wpływają na zapach skóry. Ciekawostka: na pożądanie u kobiet i mężczyzn działają inne produkty. Dla kobiet najbardziej pobudzające są anyż, czekolada i ekskluzywny szafran. Ale też olejki eteryczne, np. bergamotka, cydr i kardamon. Dla mężczyzn: krewetki, ostrygi – na bogato”.
 

Ciekawe czy na następne odcinki będziecie czekać z taką samą niecierpliwością jak my. Przed nami jeszcze opowieść:
 

Joanny Jezierskiej – kreatywnej w agencji reklamowej, wspierającej #SEXEDpl, aktywnie działającej na rzecz równości i edukacji seksualnej.

Modne zmysłowe sukienki od Risk
fot. Antoni Mroziński

Magdaleny Łapińskiej-Rozenbaum, artystki i projektantki, autorki rzeźby „Totem”, czyli porcelanowej cipki.

Modne zmysłowe sukienki od Risk
fot. Antoni Mroziński

Moniki Borzym – psychoseksuolożki, wokalistki jazzowej, która swój nagi występ na okładce pisma dla mężczyzn skomentowała następująco: „Hej. Mam na imię Monika. Mam rozmiar 40, a czasem nawet 42. Jestem na okładce »Playboya« i jestem z tego dumna”.

Modne zmysłowe sukienki od Risk
fot. Antoni Mroziński

oraz Marty Ziółek – choreografki, performerki i tancerki, autorki m.in. spektaklu „Zrób siebie” – utopii wytwarzającej własny styl, język i seksualność.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Risk For Love, LGBTQ, Duma, Pride, wiosna 2020, parada równości
Daniel Sunderland i Piotr Sunderland, fot. Antoni Mroziński

Risk For Love – tęczowa kolekcja marki Risk stworzona z okazji Pride Month

Są tacy, którzy zaryzykują wiele dla miłości... Polska marka pokazuje ich w najnowszej kampanii i prezentuje kolekcję, której partnerem jest Kampania Przeciw Homofobii.
Zuzanna Szustakiewicz
01.06.2020

Czerwiec to wyjątkowy miesiąc dla społeczności LGBTQ na całym świecie. W świętowanie Pride Month włącza się polska marka Risk Made in Warsaw, która właśnie wypuściła swoją kolekcję Risk For Love i pokazała kampanię, w której triumfuje miłość – prawdziwa, równa, wolna.   Pod tęczową flagą   „Gdybym miała narysować flagę dla planety Ziemia , to byłaby to właśnie tęcza” - mówi Klara Kowtun – współzałożycielka Riska. Tęczowa flaga to symbol środowisk LGBTQ, a jak powstała? Jej twórcą był amerykański artysta i aktywista na rzecz środowisk gejowskich Gilbert Baker. Pofarbował on pasy materiału na 8 kolorów, zszył je razem i zaprezentował podczas Parady Równości w San Francisco 25 czerwca 1978 roku. Każda barwa oznacza co innego: różowa — seksualność, czerwona — życie, pomarańczowa — ukojenie, żółta — słońce, zielona — naturę, turkusowa — sztukę i magię, indygo — pokój i harmonię, fioletowa — duchowość. Baker celowo nie opatentował swojego projektu, by każdy na całym świecie mógł go odtworzyć po swojemu.   Risk For Love   Tęczową flagę zinterpretowały także po swojemu założycielki Risk Made in Warsaw – Antonina Samecka i Klara Kowtun.  Wszystkie kolory tęczy  pojawiają się zarówno na rozkloszowanych bananówach, spódnicach inspirowanych latami 70. spódnicach, jak i letnich sukienkach na ramiączkach. Zaprojektowane przez Pawła Palikota łagodnie zaokrąglone litery tworzące słowo RISK, odtwarzają łuk naturalnej tęczy i pojawiają się w postaci haftu na plecach wygodnej, szarej bluzy. „Projektując ubrania w tęczę, miałyśmy prosty cel — by każdy mógł na ulicy, w biurze,...

Czytaj dalej
Seks kobiecy
iStock

Agata Loewe, seksuolożka: „Odkryj swoje ciało – to klucz do dobrego seksu”

„Kobiety muszą wziąć odpowiedzialność  za swój orgazm. Wśród wielu z nas pokutuje  przekonanie, że mężczyzna jakimiś magicznymi trikami sprawi, że on nastąpi. Nie! Powinnyśmy  same się go nauczyć. Metodą prób i błędów”, mówi seksuolożka dr Agata Loewe.
Karolina Rogalska
07.06.2020

Dobry seks zależy głównie od tego, czy czujemy się komfortowo we własnym ciele i czy w ogóle je znamy. Odkrywanie własnej seksualności to droga, którą warto przejść, aby cieszyć się w łóżku bliskością. Dr Agata Loewe, psychoterapeutka i seksuolożka, wyjaśnia, co sprawia, że nie jesteśmy w stanie cieszyć się seksem. Karolina Rogalska: Według najnowszych sondaży ponad 90 proc. Polek nie lubi swojego ciała. Czy to się przekłada na nasze życie seksualne? Dr Agata Loewe: Rzeczywiście, poznałam w życiu bardzo niewiele kobiet, które mówią o swoim ciele ze stuprocentową akceptacją. A prowadzę warsztaty od wielu lat. Myślę, że nasz stosunek do ciała wynika w dużym stopniu z uwarunkowań kulturowych. Narzekanie, krytykanctwo i porównywanie się do koleżanki lub sąsiadki mamy we krwi. Większość Polek nie potrafi też przyjmować komplementów. Gdy słyszymy: „Jesteś piękna”, odpowiadamy zwykle: „No coś ty! Ostatnio przytyłam”. Albo: „Nie żartuj, mam tyłek jak szafa”. Mówienie dobrze o sobie też nie jest popularne. Kobietom z trudem przychodzi wypowiedzenie na głos zdań w stylu: „Mam cudowne piersi”, „Mam zgrabne nogi”. Jednym z najtrudniejszych ćwiczeń na naszych warsztatach pracy z ciałem jest to, w którym prosimy uczestniczki o opisanie go od głowy do stóp: co w nim lubią, czego ono doświadczyło, jaką ma historię. Taka opowieść bardzo mocno konfrontuje je z tym, jakie to ciało jest dla nich ważne. Że to coś więcej niż tylko figura i wygląd. I że to, czy ono się mieści w jakiś kulturowych kanonach piękna, czy nie, jest sprawą drugorzędną. Również w naszym życiu erotycznym. Bo dobry seks zależy głównie od tego, czy we własnym ciele czujemy się komfortowo i czy je znamy. Czy odkryłyśmy, gdzie i jak należy...

Czytaj dalej
relacje w związku
iStock

Seks po polsku: nie mamy czasu, ochoty ani pomysłu. Czemu nie chce nam się kochać?

„Mężczyźni nieraz opowiadają na sesjach terapeutycznych, że prosząc o seks, czują się jak pies, który siedzi pod stołem i czeka, aż pan mu rzuci kość” – mówi psychoterapeutka, seksuolożka dr Agata Loewe.
Sylwia Niemczyk
30.11.2020

Kiedyś Maria Peszek śpiewała: „Nie mam czasu na seks” i zdaniem seksuologów, to samo mogłaby zaśpiewać prawie każda inna Polka. Dopadła nas epidemia braku pożądania. Seks w stałych związkach praktycznie po kilku latach przestaje istnieć. Wystarczy, że jedno z partnerów przestanie odczuwać chęć – brak pożądania w związku może być zaraźliwy, jak mówi dr Agata Loewe, seksuolożka i psycholożka. Brak pożądania może być zaraźliwy Sylwia Niemczyk: Na dziesięć moich koleżanek trzy regularnie i chętnie uprawiają seks. Reszta nie ma ochoty.  Agata Loewe: Wszystkie moje obserwacje mówią to samo: mamy epidemię braku pożądania, coraz mniej chce się nam kochać, coraz częściej przychodzą do mnie na terapię pary, które nawet już nie pamiętają, kiedy był ten ich ostatni raz. Ale jednocześnie chcą być razem, bo się kochają, są do siebie przywiązani albo np. łączą ich dzieci. Często to ludzie, którzy są ze sobą bardzo długo, od wczesnej młodości. Pamiętają, jak na początku było wspaniale, ale potem w zupełnie inny sposób dojrzewali, inaczej kształtowała się ich seksualność. Po latach okazało się, że jedno z nich po prostu nie nadążyło za tym drugim. Bywa, że ciało kobiety z wiekiem staje się bardziej responsywne, rozwija się jej samoświadomość, a partner zostaje w tyle.  Bywa, że to nie on, ale ona zostaje daleko z tyłu.  Oczywiście, np. gdy w związku rodzi się dziecko – pamiętajmy, że zupełnie inną cenę za to płaci kobieta, a inną mężczyzna. Typowa sytuacja: kobieta zostaje matką, jej ciało jest w szoku, hormony szaleją i pożądanie spada do zera. Mija kilka miesięcy, rok, ona wciąż powtarza argument: „Karmię”, „Padam na twarz” albo: „Boli mnie”. Partner przez jakiś czas podejmuje różne działania, żeby...

Czytaj dalej
Psychika i seksualność w tantrze
Unsplash.com

Tantra, czyli psychologia slow sex. Na czym polega seks tantryczny?

Tantra jest drogą rozwoju, proponuje pewne techniki i pojęcia, które redefiniują seksualność. Podróż staje się przygodą, w której chodzi nie tylko o jak najszybsze dotarcie do celu.
Magdalena Kitłowska
23.12.2020

W filozofii tantry partnerzy skupiają się na drodze, która buduje między nimi bliskość, odrzucając własne seksualne zaspokojenie, które w tradycyjnym, europejskim ujęciu jest pierwszoplanowe. Jak rozumiemy seksualność? Współczesna kultura zachodnia w odniesieniu do seksualności bazuje przede wszystkim na judeochrześcijańskim rozumieniu natury i funkcji seksu. Nadal istnieje jasny podział na święte i zakazane  – sacrum i profanum. Seksualność przez wieki w Europie była oznaczona negatywnie, podporządkowana przede wszystkim prokreacji, oznaczona wstydem, poczuciem winy, pogardą. Duchowość i asceza były stanem aktywnego wyrzeczenia się seksualności jako aktu odcięcia od cielesnych pokus i oddalenia od Boga. Pomimo rewolucji seksualnej lat 60. własna seksualność jest nadal dla wielu obszarem tabu i terra incognita.  Czytaj też: Seks po polsku: nie mamy czasu, ochoty ani pomysłu. Czemu nie chce nam się kochać? Kultury Orientu w zupełnie inny sposób pojmują konstrukcję rzeczywistości duchowej i materialnej. Tradycje związane z bóstwami hinduistycznymi czy też praktyki szamańskie często pokazują, że drogą rozwoju duchowego i utrzymania zdrowia są różnorodne czynności związane z ciałem, jego dobrostanem, zmysłami, energetyką, dietą itd. Ciało nie stanowi odrębnego bytu od ducha, zatem często praktyki duchowe mogą obejmować zarówno taniec, śpiew, spożywanie pokarmów, jak i doznania seksualne. Tantra kontra pornografia W tantrze wszystkie modalności mogą być zaangażowane w doświadczanie: dotyk, smak, ruch, obrazy, dźwięki, odczucia z ciała (takie jak np. oddech, emocje, myśli) – wszystkie są tak samo ważne, wszystkie tak samo mogą nas uczyć i rozwijać. Nie ma elementów lepszych i gorszych, nie ma wstępnego założenia, co jest właściwe w doświadczaniu, a co nie, czego...

Czytaj dalej