Nie jestem rasistką, ale... Czyli o rasizmie w modzie
mat. prasowe Benetton, fot. Oliviero Toscani

Nie jestem rasistką, ale... Czyli o rasizmie w modzie

Ruch Black Lives Matter obalił kilka pomników, czy rozprawi się z rasizmem raz na zawsze? Raczej nie, bo ten jest zbyt głęboko zakorzeniony w naszej białej kulturze, w tym również w modzie.
Zuzanna Szustakiewicz
30.06.2020

Wiesz, chyba jestem rasistką” – powiedziałam niedawno mojej przyjaciółce. Usłyszałam, że przesadzam... Z podobną reakcją spotkała się decyzja, o wycofaniu niektórych filmów z oferty platform streamingowych m.in. „Przeminęło z wiatrem”, a tekst Magdy Żakowskiej o rewizji kanonu literatury i filmów, która nas czeka, wzbudził gorące emocje. Bo i ja i wszyscy wkoło lubimy myśleć o sobie, że jesteśmy otwarci, tolerancyjni i pozbawieni uprzedzeń. 

White caucasian type – typ kaukaski

Codziennie szukam tematów i inspiracji. Przeglądam setki zdjęć i wybieram te, które pojawią się potem w moich modowych kolumnach. Właśnie te niepozorne decyzje, których dokonuję każdego dnia, skłoniły mnie do kontrowersyjnego stwierdzenia, że mam uprzedzenia rasowe. Dlaczego tak pomyślałam? Ponieważ zamiast widzieć na zdjęciach z wybiegów kobiety, widzę kolory: biały, czarny, żółty i, co ważniejsze, częściej wybieram biały. Czy robię to, bo sama jestem biała, więc biała dziewczyna na obrazku jest mi bliższa? Nie! Robię to, bo tak zostałam nauczona! Bo wykładowcy i profesorowie Uniwersytetu Warszawskiego zajmujący się mediami i komunikacją włożyli mi do głowy, że w naszej szerokości geograficznej mój czytelnik bardziej identyfikuje się z typem kaukaskim. A ja bezrefleksyjnie przyjęłam to do wiadomości i wdrożyłam to w życie. I nie tylko ja, ale wszyscy moi koledzy i koleżanki dziennikarze. Pracowałam w różnych redakcjach, z bardzo różnymi osobami i każda z nich, KAŻDA, przynajmniej raz zwróciła mi uwagę – „wymieńmy kilka sylwetek, bo za dużo jest czarnych dziewczyn”. A ja nigdy nie czułam potrzeby, aby z tym dyskutować i robiłam to, o co mnie proszono. Moją pierwszą reakcją na falę protestów w USA było zrobienie trendu o czarnych sukienkach i zilustrowanie ich wyłącznie czarnymi modelkami — na przekór wiedzy zdobytej na studiach. Pomyślałam, że to fajny gest... Nie pomyślałam, że mógł on zostać zupełnie inaczej odebrany przez osobę o ciemnym kolorze skóry.

Biały człowiek ma gest

Po śmierci czarnoskórego Georga Floyda z rąk białych policjantów zawrzało nie tylko na ulicach USA, ale także w social mediach. Kanały marek, aktorów, influencerów i celebrytów zalała m.in. fala czarnych plansz w ramach akacji #blackouttuesday. Niektórzy widzieli w tym sprytny zabieg, który miał na celu wyciszenie merytorycznego przekazu ruchu Black Lives Matter i zepchnięcie istotnych, konstruktywnych postów z pola widzenia na Instagramie. Tak jak nie każdemu spodobał się BlackOutTuesday, tak nie wszystkie gesty solidarności białych z czarnymi zostały odebrane właściwie. Oberwało się np. Carine Roitfeld, długoletniej naczelnej francuskiego Vogue i pomysłodawczyni CR Fashion Book. Francuzka redaktor mody na początku czerwca wrzuciła na swój Instagram zdjęcie z Anok Yai, opatrując je komentarzem „Anok to nie czarna kobieta, to moja przyjaciółka”. Jej profil zalała fala krytyki. Wydźwięk był taki, że przecież Yai jest czarną kobietą, co nie powinno jej umniejszać, a Roitfeld wykorzystuje ją, by poczuć się lepiej. Sama pochodząca z Sudanu modelka wypowiedziała się tydzień później, że branża mody jest pełna takich aktów „mikroagresji”, że na planach sesji często spotyka profesjonalnych makijażystów i stylistów fryzur, którzy nie wiedzą choćby jak radzić sobie z włosami Afroamerykanek. Dla czarnoskórych modelek jest to jedno z codziennych upokorzeń, których doświadczają w swojej pracy. Roitfeld usunęła kontrowersyjne zdjęcia i opublikowała przeprosiny. Tłumaczyła, że nie miała nic złego na myśli i że jej intencje były szczere.

Zupełnie inaczej zachował się Stephen Gun, który do 2016 wspólnie z Carine Roitfeld odpowiadał za CR Fashion Book. Gun to obecnie redaktor naczelny V Magazine, VMAN oraz dyrektor kreatywny amerykańskiego wydania Elle, były naczelny amerykańskiego Harper's Bazaar i współzałożyciel Visionaire. Ten jeden z najbardziej wpływowych ludzi w branży mody został niedawno oskarżony o rasizm oraz mizoginię przez byłych współpracowników. Nikt nie wniósł oficjalnych oskarżeń, Gun zachował wszystkie swoje stanowiska i – co więcej – nie dostrzegł w swoim zachowaniu niczego niewłaściwego. Twierdzi, że jako Azjata, nie może być rasistą, a świat mody nie jest dla mięczaków.

Biali nie potrafią skakać, ale trzymają władzę

O tym, że kariera w branży mody to niełatwy kawałek chleba wiedzą wszyscy, którzy kiedykolwiek pracowali dla wydawnictwa Conde Nast. W ciągu ostatniego miesiąca nie zabrakło krytyki białej polityki uprawianej w amerykańskim Vogue’u. Pomimo pogłosek Anna Wintour jest daleka od utraty swojego stanowiska. Na fali dopuszczania Afroamerykanów do wyższych stanowisk w mediach bezpośrednia konkurencja Vogue’a, czyli Harper’s Bazaar US na nową redaktor naczelną mianował Samirę Nasr. To, że to stanowisko było wolne od stycznia, kiedy z kierowania tytułem zrezygnowała wieloletnia naczelna HB Glenda Bailey, nie umniejsza rangi tej decyzji. Nasr, która wcześniej pracowała dla Vanity Fair, będzie pierwszą czarnoskórą naczelną tego legendarnego tytułu. Choć oficjalnie zacznie pracę w HB 6 lipca, już zapowiedziała, że tytuł będzie bardziej „kolorowy” i znajdzie się w nim miejsce na historie, które do tej pory nie były opowiedziane.

Protesty społeczne w USA wpływają na całą modową branżę. Pod lupą znalazły się personalne decyzje luksusowych koncernów na Starym Kontynencie. W połowie czerwca do zarządu koncernu Kering, który jest właściciela m.in. Gucci, Saint Laurent, Bottega Venata czy Alexander McQueen dołączyły trzy osoby: Jean Liu, Tidjane Tiam oraz Emma Watson. Chociaż najbardziej medialna okazała się nominacja na to stanowisko brytyjskiej aktorki i aktywistki, to pozytywnie komentowano, że rozszerzając swoje Board of Directors, Kering stawia na różnorodność rasy, płci i zaplecza kulturowego. Skrytykowano natomiast właściciela domów mody Celine, Louis Vuitton czy Christian Dior, czyli koncern LVMH, że na stanowisko dyrektora kreatywnego Givenchy, w miejsce Clare Waight Keller powołał „kolejnego białego faceta”.

Murzyn, czyli nasz „blackface”

Na studiach, oprócz dyskryminujących elementów teorii mediów nauczyłam się, że obraz to język, który czasem mówi więcej niż słowa. Idealnym tego przykładem są reklamy United Colors of Benetton autorstwa Oliviero Toscaniego — zakonnica całująca się z księdzem, czarny koń kopulujący z białym, czy identyczne serca: białe, czarne i żółte. Dzisiaj to dla mnie podróż sentymentalna do czasów dzieciństwa, ale wtedy świetna lekcja tolerancji. Pamiętam, że w połowie lat 90. te reklamy szokowały. Choć minęło ćwierć wieku i świat bardzo się zmienił, to nawet dziś te obrazy potrafią gorszyć.

Skoro tak jest, to pewnie nie powinno nikogo dziwić, że niektórzy zapominają, że dla Afroamerykanów „blackface” jest skrajnie obraźliwy określeniem. W ciągu ostatnich dwóch lat za nawiązanie do stereotypowej, karykaturalnej czarnej twarzy musieli przepraszać m.in. Prada, Gucci i Katty Perry, którzy wykorzystali ten wytwór kultury białych w swoich projektach. Spór o „blackface” trochę przypomina mi nasz spór o „murzyna”. Z tym że Amerykanie akurat ten temat już przerobili, a my jeszcze nie. Część z nas nie wie i mam wrażenie, że nie chce wiedzieć, że czarnoskóra osoba, może poczuć się urażona, gdy ktoś mówi o niej per „murzyn”. Zamiast debatować, nad tym, czy słusznie i dlaczego, po prostu przejdźmy nad tym do porządku dziennego i nie używajmy tego słowa. Nam białym, wydaje się, że wiemy wszystko, a w kwestii rasizmu, zwłaszcza tego systemowego wiemy niewiele, jeśli nie nic. Najlepsze co możemy zrobić to słuchać, uczyć się i czytać książki — można zacząć od 10 książek o rasizmie, które powinien przeczytać każdy. Może wtedy unikniemy pustych gestów i wpadek, które dla nas są tylko wstydliwe, ale dla Afroamerykanów, a także innych POC (People Of Color) są po prostu bolesne.

„Ale” – podobno nie należy od niego zaczynać zdania... Ale to nie jedyna zasada związana z tym słowem. Inna jest taka, że „ale” stawia pod znakiem zapytania wszystko, co pojawiło się w naszej wypowiedzi przed nim. Jasne, że masz rację, ale... Przepraszam, że to powiedziałam, ale... Nie jestem rasistką, ale... Tym razem mówię swoje „ale”, bo nie masz racji, nie przepraszam i jestem rasistką.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
trendy wiosna-lato 2020 torby na lato w rozmiarze xxl
East News: Bottgega Veneta, Jacquemus, Jonathan Simkhai

Trendy wiosna-lato 2020. Najmodniejsza torebka na lato to torba XXL!

Pomieści wszystkie twoje skarby i... zakupy. Torebka XXL, ta do ręki czy na ramię to must have tego lata. Wyjątkowo piękny i praktyczny. Przetestuj go na plaży i w mieście.
Zuzanna Szustakiewicz
26.06.2020

Niedopinająca się torebka, z której wszystko wypada to zmora każdej kobiety. Dlatego trend na torbę w rozmiarze maksi każda z nas pokocha, bezwarunkowo. Ja tego lata zapakuję do niej wszystko, co potrzebne mi i trójce moich dzieci. Zmieszczę się do niej nawet spontaniczne zakupy zrobione po drodze. To torba bez... dna. Serio! Torebka na lato 2020 Skórzana czy płócienna, w kształcie prostokąta czy luźnego worka, noszona na ramieniu czy przewieszona na skos. To wszystko sprawy drugorzędne, bo najważniejsza jest jej pojemność. Wzorując się na kolekcjach Jacquemusa i uwielbianej ostatnio Bottegi Venety w tym sezonie wybieramy torebkę w rozmiarze XXL. I wcale się tego dużego rozmiaru nie wstydzimy. Bo duże jest piękne. I wygodne! A właśnie wygoda jest teraz najważniejsza. Ponieważ sama torba jest duża (tzn. ciężka), szczególnie polecamy  modele z cienkiego materiału, takie, który nie obciążą dodatkowo naszych pleców.

Czytaj dalej
trendy wiosna-lato 2020 mocny róż non stop kolor moda wybiegi
East News: Junya Watanabe, OffWhite, Jacquemus, Isabel Marant, Velentino

Trendy wiosna-lato 2020. Nosimy mocny róż i już!

Fuksja, czyli intensywny róż to jeden z naszych ulubionych kolorów, szczególnie na lato. Jest radosny, energetyczny i pięknie pasuje do skóry muśniętej słońcem.
Zuzanna Szustakiewicz
23.06.2020

Mocny różowy kolor to jeden z najbardziej radosnych kolorów. Tym bardziej cieszę się, że kolejny już sezon znajduje się dla niego miejsce na światowych wybiegach. Zresztą nie tylko na wybiegach, bo fuksja to także faworyt gwiazd. Ten kolor często pojawia się na czerwonym dywanie, począwszy od Marilyn Monroe, przez Reese Witherspoon, kończąc na Lady Gadze i jej spektakularnym zeszłorocznym looku podczas Gali MET . Przez różowe okulary Ten mocny odcień różu wcale nie jest słodki i niewinny. Jest pełen charakteru i werwy. Idealnie sprawdza się zarówno na minimalistycznych projektach, jak i w stylu  boho czy romantycznym. Świat wygląda lepiej, gdy spojrzymy na niego przez pryzmat różu. Wiedzieliście, że inni odbierają nas bardziej pozytywnie, gdy jesteśmy ubrani na różowo? Jak nosić różowy kolor? Doskonale wygląda solo — noszony od stóp do głów jak na wybiegu Off White. Jeśli to zbyt odważna opcja, mocny róż można połączyć z beżem, jak robi to Junya Watanabe albo z czernią lub bielą. Jeśli chodzi o dobór akcesoriów, to także warto bazować na stonowanych barwach. Fuksja po prostu nie lubi konkurencji innych mocnych kolorów.

Czytaj dalej
Trendy wiosna-lato 2020 bermudy, szorty, spodnie
East News: Tod's, Bottega Veneta, Saint Laurent, Givenchy, Margaret Howell

Trendy wiosna-lato 2020. Szorty trochę dłuższe niż short!

Nogawka do kolana, seksownie dopasowana lub nonszalancko szeroka. W tym sezonie najpopularniejsze szorty to bermudy! Dżinsowe nosimy z wakacyjnym topem, a garniturowe z koszulą i marynarką.
Zuzanna Szustakiewicz
10.06.2020

Zawsze, gdy piszę o tych szortach, czyli mniej więcej co drugi sezon, nucę sobie kawałek Beach Boys „Bermuda, Bahama, come on pretty mama.” Zbieżność nazw to oczywiście nie przypadek, bo te dłuższe szorty wymyślono właśnie na tym terytorium zależnym Wielkiej Brytanii na Oceanie Atlantyckim. Stacjonującym na wyspach brytyjskim żołnierzom było po prostu za gorąco w mundurach z długimi spodniami. Tak powstała wersja eleganckich spodni w tropiki. Bermudy podobnie jak trencz, także wywodzący się z angielskich szeregów, zrobiły szybko karierę w modzie.   Z czym nosić bermudy wg Anthony'ego Vacarello?   W tym sezonie dłuższe szorty znalazły się w co trzecim pokazie. Najbardziej poruszyły wyobraźnię Anthony'ego Vacarello, który pokazał bardzo różne wcielenia tych letnich spodni w swojej kolekcji dla Saint Laurent. Kusiła nas wersja czarna, satynowa na wieczór, ale wybraliśmy opcję dżinsową wystylizowaną na seksi boho. Inny pomysł na look z dżinsowymi bermudami to połączenie ich z jedwabną koszulą jak u Givenchy. Podoba nam się też sportowa elegancja na wybiegu u Tod's. Jasne szorty, koszula, męskie półbuty i skórzana kurtka to wysmakowana klasyka. Bermudy mogą być też kolorowe — w odcieniu żółtym lub rudym, z dzierganym na drutach topem jak u Venety, czy z kontrastującą koszulą jak u Howell. Hitem jest także kolorowy letni garnitur z bermudami, na który zbrakło tutaj miejsca, ale cdn.

Czytaj dalej
trendy wiosna-lato 2020 płaszcz przeciwdeszczowy parka raincoat
East News: Off White, Marine Serre, Bottega Veneta, Fila, Stella McCartney

Trendy wiosna-lato 2020. Idealny płaszcz na lato

W naszej szerokości geograficznej letnia pogoda bywa nieprzewidywalna. Lekki płaszcz z kapturem, ściągany w talii, najlepiej przeciwdeszczowy to rzeczy praktyczna i stylowa!
Zuzanna Szustakiewicz
04.06.2020

Ten ciuch polecamy na wszystkie zbliżające się weekendowe wypady za miasto oraz wakacyjne podróże mniejsze i większe. Płaszcz o kroju parki, z cienkiej bawełny lub ortalionu łatwo dopakować do każdego plecaka, walizki czy torby typu weekender, nawet w ostatniej chwili.   Jak nosić przeciwdeszczową parkę?   Takie okrycie pasuje do wszystkiego . Narzucisz je na tank top noszony z dżinsami czy bermudami, małą czarną, która jest najpopularniejszą sukienką wszechczasów, a nawet na kostium kąpielowy. W końcu kto nie został zaskoczony przez nagłą burzę nad naszym pięknym polskim morzem i nie uciekał z plaży w strugach deszczu, ręka w górę!   Mocny czy neutralny kolor?   Skoro już wiesz, jaki płaszcz najbardziej przyda ci się w nadchodzącym czasie, to pozostaje jeszcze wybór koloru. Na wybiegach znaleźliśmy sporo intensywnych odcieni — a nawet egzemplarze z efektem hologramu czy jak kto woli benzyny. Jednak polecamy  stonowane odcienie — beżowy, ecru oraz ciemniejsze — khaki, szary i czarny. Są totalnie uniwersalne i ponosimy je więcej niż jeden sezon.   Nadchodzący tydzień ma być deszczowy i burzowy więc warto się pospieszyć z zakupami, oto nasze typy.

Czytaj dalej