Naturalny antybiotyk wzmacnia odporność i leczy infekcje. Masz go w swojej kuchni!
Pexels.com

Naturalny antybiotyk wzmacnia odporność i leczy infekcje. Masz go w swojej kuchni!

Naturalne antybiotyki są bezpieczne, a do tego świetnie smakują. Prawdopodobnie już masz je w swojej kuchni.
Sylwia Arlak
07.01.2021

Kiedy coś nam dolega, niemal instynktownie udajemy się do gabinetu lekarskiego po receptę lub korzystamy z teleporady. Często jednak przepisywane antybiotyki powodują znacznie więcej szkody niż pożytku (zaburzając pracę naszego organizmu, prowadzą m.in. do spadków odporności). Kiedy tylko jest to możliwe, lepiej sięgnąć po naturalne rozwiązania.

Odetchnij, pokochaj, usłysz siebie. Życzenia na święta i 2021 rok od „Urody Życia”

Czy naturalne antybiotyki naprawdę działają?

Antybiotyki służą do zabijania lub hamowania rozwoju bakterii. Chociaż mogą kojarzyć się z nowoczesną medycyną, tak naprawdę istnieją od wieków. Oryginalne antybiotyki, podobnie jak wiele współczesnych, pochodzą z naturalnych źródeł. Właściwości antybiotyczne mają niektóre ekstrakty roślinne, olejki eteryczne, zioła, a nawet żywność. Oto 10 naturalnych antybiotyków, które warto zacząć stosować na co dzień.

Naturalne antybiotyki: czosnek

Jedząc codziennie kilka ząbków czosnku, możesz skutecznie zwalczyć wszelkiego rodzaju bakterie, wirusy i infekcje. Liczne badania wykazały, że czosnek może wspomagać chorych na cukrzycę i nadciśnienie. Świetnie łagodzi skutki przeziębienia, grypy, a także zmniejsza ból zębów.

Aby zmaksymalizować jego właściwości antybiotyczne, należy rozgnieść ząbek i zjeść na surowo. Możesz go dodać do sałatki, zupy, a nawet koktajli.

Naturalne antybiotyki: cebula

Cebula jest blisko spokrewniona z czosnkiem i ma podobne korzyści zdrowotne. Zmniejsza ból i stany zapalane. Jest pomocna przy przeziębieniu i grypie.

Podobnie jak w przypadku czosnku, najlepsze rezultaty uzyskasz, jedząc cebulę na surowo. Gotowanie sprawia, że warzywo traci wiele z jego najzdrowszych składników odżywczych.

Naturalne antybiotyki: miód

Miód to jeden z najstarszych naturalnych antybiotyków, był stosowany już w przez starożytnych Egipcjan. Pomagał im też ochraniać skórę.

Miód ma właściwości przeciwbakteryjne, wspomaga też proces gojenia ran. Nałóż go bezpośrednio na ranę lub zakażony obszar. W przypadku przeziębienia każdego dnia zjadaj jedną łyżkę stołową albo wymieszaj ją w ciepłej (ale nigdy nie gorącej, bo miód traci wtedy właściwości) filiżance ziołowej herbaty.

Czytaj też: Jeśli nie kawa, to co? Wzmacniające napoje Agnieszki Maciąg

Naturalne antybiotyki: chrzan

Chrzan dodaje energii i pomaga organizmowi bronić się przed chorobami. Pomaga niemal na wszystko, od infekcji dróg moczowych po kamienie nerkowe i zapalenie oskrzeli.

Aby uzyskać najlepsze efekty, spożywaj go na surowo (zmiksowany lub wyciśnięty). Możesz też go pokroić w kostkę i zjadać z niewielką ilością octu.

Naturalne antybiotyki: witamina C

Witaminę C znajdziesz w wielu różnych owocach (m.in. w pomarańczach i ananasach). Wzmacnia układ odpornościowy, a także pomaga przy problemach skórnych. Sięgaj po pomarańcze i inne owoce z witaminą C kilka razy w tygodniu.

Naturalne antybiotyki: cynamon

Cynamon może pomóc obniżyć poziom cukru we krwi u osób mających skłonności do cukrzycy. Ma również właściwości antybiotyczne. Cynamon spożywa się na wiele sposobów. Możesz np. ugotować na wolnym ogniu korę cynamonu, a potem przelać zawartość do kubka. Schłodzony napój można spożywać przez kilka dni. Jest orzeźwiający i naprawdę pyszny. Cynamon świetnie sprawdza się też jako przyprawa do wielu dań.

Naturalne antybiotyki: imbir

Imbir jest niezwykle powszechny w leczeniu grypy i przeziębienia. Używa się go również przy rozstroju żołądka i nudnościach. Sprawdza się w leczeniu bólu mięśni i stawów. Imbir ma same zalety i mogą go przyjmować niemal wszyscy. Uważać powinny jedynie kobiety, które planują zajść w ciążę. Choć wielu ekspertów nie podziela tej tezy, część badaczy jest zdania, że spożywanie bardzo dużych ilości imbiru może doprowadzić do poronienia. Na wszelki wypadek, warto więc zachować umiar. 

Czytaj też: Imbir ma cudowne właściwości! Jedna z najzdrowszych przypraw świata wzmacnia i poprawia nastrój

Naturalne antybiotyki: ocet jabłkowy

Ocet jabłkowy zawiera kwas jabłkowy, który ma właściwości antybiotyczne. Może złagodzić ból gardła. Czysty ocet jabłkowy obciąża układ pokarmowy, dlatego spożywaj go w formie rozcieńczonej. Możesz doprawić nim sałatki, sosy i pasty, a także użyć do marynowania mięs czy grzybów.

Naturalne antybiotyki: kurkuma

Kurkuma zawiera kurkuminę, czyli jeden z najmocniejszych przeciwutleniaczy. Ma silne działanie przeciwzapalne, przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne, oczyszczające, a nawet antynowotworowe. Dodawaj ją do potraw, soków i koktajli. Aby zwiększyć przyswajanie kurkumy, stosuj ją razem z czarnym pieprzem.

Naturalne antybiotyki: żurawina

Żurawina będzie pomocna w leczeniu infekcji układu moczowego. Wypłukuje bakterie z dróg moczowych, przyspieszając proces leczenia i zapobiega nawrotom infekcji. Ale to nie wszystko, bo żurawina chroni przed próchnicą i chorobami dziąseł. Pij sok z żurawiny i spożywaj świeże owoce. Dodaj je do porannej owsianki i koktajli.

Czytaj też: Strach o zdrowie, niepewność, izolacja. Pandemia to test dla psychiki

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
zamartwianie się
pextels.com/Claudia Barbosa

Zadręczasz się myślami? To może mieć zły wpływ na twoje zdrowie psychiczne, fizyczne i emocjonalne  

Nadmierne myślenie jest czymś naturalnym. Regularne zadręczanie się myślami może jednak mieć dużo negatywnych skutków.
Kamila Geodecka
03.12.2020

Prawdopodobnie każdy z nas miał kiedyś taką noc, podczas której długimi godzinami myślał o tym, „co by było, gdyby…”. Co by się stało, gdybym powiedziała cos innego? Co, jeśli zareagowałabym inaczej? Może powinnam w tamtej sytuacji odpowiedzieć innym argumentem? Czy nie powinnam inaczej się ubrać? Spokojnie, czasami to normalne, że czujemy niepewność i staramy się tworzyć w naszej głowie alternatywne scenariusze. Proces tak intensywnego myślenia trzeba jednak zawsze kontrolować i wyznaczyć sobie granice. Jeśli tego nie zrobisz, może rozpocząć się spirala myśli, która jest bardzo niebezpieczna dla naszego zdrowia psychicznego, fizycznego i emocjonalnego. Oto 5 niebezpiecznych skutków nadmiernego myślenia. Wpływ na życie socjalne Czasami potrafimy bardzo dużo rozmyślać o tym, co myślą o nas inni i co mogą pomyśleć, jeśli zachowamy się w dany sposób w przyszłości. Przez takie negatywne myśli często chcemy się odsuwać od wszystkich sytuacji społecznych, bo zakładamy, że każdy nasz ruch będzie oceniany. Pamiętaj, że inne osoby wcale nie widzą cię w taki sposób, w jaki sama widzisz siebie. Dodatkowo nikt nie skanuje twojego zachowania cały czas. Zastanów się, ile razy myślałaś o tym, czy ktoś cię na pewno lubi lub nie. Czy po analizie miałaś ochotę spotkać się z tą osobą? Zapewne nie. W taki sposób możesz stracić wiele okazji do życia towarzyskiego i zdobywania nowych znajomości. Czytaj także:   Jak radzić sobie z codziennym lękiem? Zobacz, co mówią psycholodzy Zmiana nawyków żywieniowych Często zaczynamy myśleć o małej i nieistotnej rzeczy, a po paru sekundach okazuje się, że nasze myśli są już gdzieś daleko i ponownie zaczynamy wszystko analizować. Zazwyczaj wnioski są negatywne, prawda? To prowadzi do stresu, który często chcemy...

Czytaj dalej
10 ZALET REGULARNEGO SEKSU
unsplash.com

Seks to zdrowie! 10 zaskakujących korzyści płynących z regularnego seksu

Seks kojarzy nam się głównie z przyjemnością. Ale poza oczywistymi pozytywnymi doznaniami płynącymi z seksu, istnieje również wiele korzyści zdrowotnych. Dlaczego seks świetnie wpływa na nasz organizm i powinniśmy częściej korzystać z jego uroków? Oto 10 powodów.
Karolina Morelowska-Siluk
30.11.2020

Często powtarzamy, że „seks to zdrowie”. Ale czy wiemy właściwie dlaczego? Oto 10 dowodów, że regularne uprawianie seksu sprzyja naszemu ciału i naszej psychice! Seks wpływa na odporność naszego organizmu Ludzie, którzy regularnie uprawiające seks (raz-dwa razy w tygodniu) mają wyższy poziom przeciwciał A (IgA), a te są dla naszego systemu odpornościowego (immunologicznego) pierwszą tarczą obronną  przed wszelkimi czynnikami chorobotwórczymi. Produkcja przeciwciał odbywa w obrębie błon śluzowych i znacznie zmniejsza konieczność, by musiał uaktywnić się „w całości” nasz układ odpornościowy. Dlatego osoby uprawiające regularnie seks rzadziej chorują. Czytaj także: Najlepszy lek na odporność? Sen Seks sprzyja dobrej formie serca Z badań wynika, że mężczyźni, którzy regularnie i często (dwa razy w tygodniu) uprawiają seks, zapadają na choroby serca o 45 proc. rzadziej niż ci, którzy robią to jedynie raz w miesiącu lub rzadziej. Aktywność seksualna wspomaga także zachowanie równowagi pomiędzy hormonami: estrogenem i testosteronem, a ta jest bardzo istotna dla zdrowia serca. Seks obniża ciśnienie krwi Uprawianie seksu obniża ciśnienie krwi. Po prostu, tylko i aż! Seks pełni funkcję aktywności fizycznej Seks przyspiesza tętno, pozwala spalić kalorie i wzmacnia mięśnie, czyli zapewnia nam wszystko to, co mozolne ćwiczenia na siłowni. Przeprowadzone badania wykazały, że podczas stosunku mężczyźni spalają około 4 kilokalorii na minutę, a kobiety około 3 kilokalorie na minutę, zatem to dowód na to, że seks rzeczywiście można traktować jako formę tak ważnej dla każdego z nas aktywności fizycznej. Czytaj też: Jak joga wpływa na życie seksualne? Seks obniża poziom bólu Podczas uprawiania seksu uwalniane są hormony redukujące ból....

Czytaj dalej
siła krzyku
Getty Images

Śpiewaj, krzycz, mrucz, nuć – to oczyszcza umysł i działa korzystnie na zdrowie

Dlaczego warto krzyczeć? Śpiewać? Samogłoska „i” śpiewana na luźnym gardle regeneruje przysadkę mózgową, przy „a” nasza grasica dostaje dużo energii i wzmaga produkcję hormonów, „o” odbudowuje trzustkę i gonady płciowe. A to tylko początek!
Karolina Rogalska
31.10.2018

Większość arcydzieł muzyki klasycznej to smutne utwory. Wyrażałam ten ból na scenie, a potem przerzucałam go na publiczność. W końcu powiedziałam: dość! Chcę się cieszyć. Po to przyszłam na świat, żeby głosem dawać radość”, mówi Olga Szwajgier, śpiewaczka operowa, pedagog, autorka metody pracy z głosem. Karolina Rogalska: Głos ma podobną moc jak dotyk. Dzięki niemu możemy regulować emocje, wyznaczać swoje granice. Jego barwa i ton zrażają lub przyciągają do nas ludzi. Wydaje się, że niewielu z nas potrafi świadomie używać tego narzędzia. Olga Szwajgier: Rzeczywiście, większość ludzi nie zwraca na to uwagi. Nie wie, że można mówić pięknie, na otwartym gardle. Że za pomocą dźwięku, pewnych jego częstotliwości i barw można oczyścić ciało z zalegających emocji i napięć, bo ma on moc uzdrawiającą. Że odpowiednio oddychając, możemy wprowadzić się w stan błogości. Ludzie nie potrafią wydobyć z siebie zdrowego dźwięku, bo są zalęknieni, zamknięci, niepewni siebie, nie potrafią odpuścić kontroli. Dlatego też, kiedy zaczynamy ćwiczyć uwalnianie głosu z gardzieli, pracujemy na wszystkich poziomach równocześnie: fizycznym, emocjonalnym, mentalnym i  duchowym. Dlaczego jesteśmy takimi sztywniakami? Poniewieramy sobą, ciągle się z kimś porównujemy, rzecz jasna, na własną niekorzyść. Nieustannie mamy poczucie, że nie jesteśmy dość dobrzy. A kiedy myślę o sobie negatywnie, to wcześniej czy później znowu mi się górna szczęka z żuchwą połączy i zęby zacisną. Pojawia się gula w gardle. Aby wydobyć z siebie doskonały dźwięk, trzeba rozluźnić cały narząd artykulacji, a płuca dopieścić głębokim oddechem. Bo oddech nami zawiaduje. Dech znaczy duch. Słowo duch wywodzi się z greki i  pierwotnie oznaczało geniusza. Możemy zatem wnioskować, że każdy...

Czytaj dalej