Najpiękniejsze cytaty o rodzinie – od Dalajlamy po Lwa Tołstoja
Adobe Stock

Najpiękniejsze cytaty o rodzinie – od Dalajlamy po Lwa Tołstoja

O rodzinie najczęściej słyszy się, że najlepiej wychodzi się z nią na zdjęciu, ale czy na pewno? Co o rodzinnych więzach sądzą pisarze i inne znane postaci? Oto najciekawsze cytaty o rodzinie.
Karolina Morelowska-Siluk
03.11.2020

Cytaty i aforyzmy o rodzinie są dobre na każdą okazję, ale też i bez niej. Idealne, żeby zatrzymać się na chwilę i docenić ludzi wokół nas, odczuć wdzięczność za bliskie nam relacje i podziękować swojej rodzinie za to, że jest, tak po prostu. Czym jest rodzina? Spojrzyj na nią okiem pisarzy i innych znanych postaci. Poznaj garść najpiękniejszych cytatów.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Cytaty o rodzinie

„Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób”.

– Lew Tołstoj

„Małżeństwo i rodzina są tylko i wyłącznie tym, co sami z nich czynimy. Bo inaczej stają się szopką hipokryzji. Rupieciarnią i gołosłowiem. Ale jeśli jest w tym prawdziwa miłość, o której się nie gada i nie rozgłasza na wszystkie strony świata, którą czuć i którą się okazuje…”.

– Carlos Ruiz Zafón

„Rodzina to silnik umożliwiający podbój świata, a zarazem bunkier, w którym można się schronić”.

– Maxime Chattam

„Dom jest tam, gdzie chcą, żebyś został dłużej”.

– Stephen King

„To odróżnia rodzinę od znajomych. Rodzinę ma się na zawsze, bez względu na wszystko, nawet jak słabną kontakty, bo te można zawsze z powrotem zacieśnić. Zwłaszcza kiedy człowiek pojmie, jaka jest ważna”.

– Nicholas Sparks

„Wielu ludzi zdaje się zapominać o prawdziwym znaczeniu rodziny. Koncentrują się na karierze, zdobywaniu bogactwa i sławy – bliskich pozostawiając samym sobie. Miłość ograniczają do kilku słów skreślonych pospiesznie na urodzinowej karcie z życzeniami. A przecież żaden sukces nie ma znaczenia, jeśli nie można go dzielić z kochającymi ludźmi. Żaden medal, dyplom czy premia świąteczna, nie ogrzeją serca w chłodną, zimową noc”.

– Dalajlama

„Rodzina to nie przeszłość, nie można o niej nie myśleć. Człowiek ma ją w sercu, dokądkolwiek idzie”.

– M.L. Stedman

„Rodzina nie jest tylko czymś ważnym. Ona jest wszystkim”.

– Michael J. Fox

„Rodzina jest w życiu oparciem, czymś, co chroni, co daje siłę”.

– Sophia Loren

„Rodzina może rozpaść się na różne sposoby. Wystarczy źdźbło egoizmu, pech i szczypta chciwości. Ale ściśle utkana tworzy więź, której nic nie pokona”.

– Jodi Picoult

„Rodzina to zespół, drużyna, samodzielne państwo, jedyna część tożsamości, która pozostaje niezmieniona przez resztę życia”.

– Laura Lippman

„Rodzina to niekoniecznie ci ludzie, wśród których człowiek się rodzi. Można ją sobie znaleźć samemu. Tam, gdzie jest bezpiecznie i ciepło. Tam, gdzie człowiek czuje, że właśnie tu jest jego miejsce”.

– Judy Westwater

„Przechodzisz przez życie, zastanawiając się, o co w tym wszystkim chodzi, ale pod koniec dnia wiesz, że chodzi o rodzinę”.

– Rod Steward

„Najważniejsza rzecz w życiu to rodzina. Najpierw ta, w której się urodziłeś, później ta, którą sam stworzyłeś”. 

– Peter Sellers

„Każda rodzina ma swoją historię. Najpiękniejsze jest to, że te historie są nakreślone na piasku, nie wykute w granicie. To cudowne – ponieważ możemy je zmieniać”.

– Diane Chamberlain

„Więzy krwi nie gwarantują miłości bliźniego”.

– Stieg Larsson

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Maciej Stuhr
fot. Szymon Szcześniak

Maciej Stuhr: „Chcę wychować dzieci tak, żeby luksus nie był dla nich normalką”

Jedni go kochają, innych wkurza politycznie, gdy mówi o zakusach władzy na wolność i łamaniu prawa. Nam Maciej Stuhr opowiada o patchworkowej rodzinie i 5 zasadach, które chciałby przekazać dzieciom.
Magdalena Felis
12.06.2020

Chociaż bliżej mu już do 50-tki, niż do 40-tki, wciąż lubimy go nazywać „młodym Stuhrem”. On sam mówi, ten tytuł musi już oddać synowi, a na to, żeby stać się „starym, porządnym Stuhrem” jeszcze nie zasłużył. Między innymi właśnie o takich relacjach między pokoleniowych Maciej Stuhr opowiedział w wydanej w zeszłym roku książce „StuhrMówka. A imię jego czterdzieści i cztery”. Wrócił w niej do zapisywania rodzinnej historii. Tym razem najnowszej, w której ponownie się ożenił i znów został ojcem. Twierdzi, że po narodzinach syna zwolnił tempo, ale w tym roku mogliśmy go już oglądać w „Sali samobójców. Hejterze” Jana Komasy i w „Szadzi”. W nowym serialu kryminalnym w reżyserii Igora Breidyganta Maciej Stuhr gra religioznawcę Piotra Wolnickiego, pozornie wzorowego ojca i męża. W rolę jego żony, Moniki wcieliła się Anna Cieślak . Pierwszy sezon serialu „Szadź” obejrzysz na platformie VOD Player. Magdalena Felis: Podobno nie można już o panu mówić „młody Stuhr”? Maciej Stuhr:  Wszystko wskazuje na to, że muszę oddać ten zaszczytny tytuł Tadzikowi, mojemu trzyletniemu obecnie synowi.  Ale średni Stuhr brzmi średnio... Trzeba przejść przez czyściec, żeby móc się kiedyś stać starym, porządnym Stuhrem. Czuje pan tę zmianę pokoleniową?   Na pewno. Po pierwsze jest genetyka, od której się nie ucieknie. Nagle nasz trzylatek idzie po pokoju i zakłada sobie ręce do tylu, identycznie jak dziadek czy pradziadek – no jak to jest możliwe?! Druga rzecz to wychowanie i dobrze znajome rzeczy, które w tym maluchu zaczynają kiełkować, jak poczucie humoru czy skłonność do popisów. Syn Jerzego...

Czytaj dalej
Cienie pary
getty images

Mężczyzna z przeszłością. Jak zbudować relację z kimś, kto właśnie się rozwiódł?

Kluczem do sukcesu jest wyciąganie wniosków. Również w miłości.
Karolina Rogalska
01.02.2020

O takiej sytuacji pisała Osiecka: kochamy, ale boimy się łatki „tej trzeciej” i tego, że skoro on już raz kogoś porzucił, to kiedyś zrobi tak samo. Jak budować nowy związek z kimś, kto właśnie przeszedł rozwód, mówią psychoterapeuci Matylda Porębska i Paweł Jezierski, autorzy warsztatów dla par. Karolina Rogalska „Uroda Życia”: Jakie są szanse na stworzenie dobrej relacji z partnerem, któremu już raz w związku nie wyszło? Paweł Jezierski: Spore. Ponad 70 proc. osób, które stworzyły nowy związek po rozwodzie, deklaruje, że jest on znacznie bardziej udany od poprzedniego. Pojawia się nowa miłość – kroplówka endorfin, która wyciąga z depresji, stagnacji, uwikłania. Poza tym w poprzedniej relacji zdobyliśmy cenne doświadczenie, już wiemy, co zadziałało, a co nie. Mamy też większą świadomość własnych potrzeb i granic. Chociaż jednocześnie tyle samo procent pytanych twierdzi, że budowanie kolejnej relacji jest jednak trudniejsze ze względu na całą masę traum, obaw i lęków, wynikających z nieudanego związku i rozstania. Jednak jeśli jest miłość, to pomimo tych wszystkich trudności ludzie są szczęśliwsi. Matylda Porębska: Pod warunkiem, że tę lekcję odrobili. Że mężczyzna, który zaczyna nowe życie, gruntownie przeanalizował, dlaczego to, co przez ostatnie lata budował, w co inwestował energię i uczucia, po jakimś czasie legło w gruzach. I oczywiście warunek podstawowy – że w ogóle wyszedł z tego związku, bo jeżeli wciąż w nim tkwi jedną nogą, a do tego podstawową, znaną dla świata relacją wciąż jest ta z oficjalną żoną, wtedy znajomość „na boku” to nie jest żaden nowy związek, tylko romans. Budowanie wspólnego życia z kimś już rozwiedzionym i budowanie z kimś, kto jeszcze nie domknął poprzedniego etapu, to dwie...

Czytaj dalej
Rodzina patchworkowa. Jak stworzyć udaną relację?
Pexels.com

Patchworkowa rodzina – jak ułożyć relacje z jego dziećmi i byłą żoną?

Rodzina patchworkowa już nie jest ewenementem. Jeśli sami nie jesteśmy jej członkiem, już każdy z nas ma wśród swoich bliskich znajomych takie rodziny. Coś, co jeszcze dwadzieścia lat temu było wyjątkiem, dziś staje się rzeczywistością coraz większej grupy ludzi.
Karolina Morelowska-Siluk
25.11.2020

Ze statystyk wynika, że co trzecie małżeństwo w Polsce kończy się rozwodem. Dzieje się tak coraz częściej i coraz wcześniej – to znaczy całkiem młode stażem związki, czyli coraz młodsi ludzie, decydują się na rozstanie. Nie porzucają przy tym myśli o ułożeniu sobie życia na nowo. Czym jest rodzina patchworkowa? Nawet jeśli przez jakiś czas bardzo zranieni i okaleczeni myślimy, że chcemy zostać w pojedynkę do końca naszych dni, zwykle u większości z nas przychodzi jednak moment, kiedy zaczynamy tęsknić za bliskością i jesteśmy gotowi, by dać sobie przynajmniej jeszcze jedną szansę na szczęście. Na nowo zaczynamy wierzyć w magię miłości oraz w to, że trudne doświadczenia uczyniły nas mądrzejszymi, że z czystą kartą możemy startować w nowe życie. Dość często okazuje się, że nie jest to takie proste, a trudność tkwi w tej „czystej karcie”, a konkretnie w tym, że ona wcale nie jest czysta… Na zawsze zapisani są w niej przecież nasi byli partnerzy, byłe rodziny naszych partnerów, byłe i nadal obecne kredyty, finansowe zobowiązania i przede wszystkim dzieci. Moje, jego, jej i te potencjalnie wspólne. Ta sieć powiązań i zobowiązań bywa bardzo trudna do poukładania nawet wtedy, kiedy dwoje ludzi darzy siebie prawdziwym i głębokim uczuciem. Jeśli jednak udaje nam się stworzyć takie relacje, mówimy wtedy o rodzinie patchworkowej. Czytaj także: Najpiękniejsze cytaty o rodzinie – od Dalajlamy po Lwa Tołstoja Jak stworzyć szczęśliwą rodzinę patchworkową? Czy da się ocalić miłość pod naporem awantur z byłymi partnerami, rozżalenia, smutku? Czy da się przetrwać czas buntu i agresji dzieci, którym często nie odpowiada nowy porządek rzeczy? Jak stworzyć rodzinę, gdy w związku pojawia się podejrzliwość i pytania, dlaczego już trzeci raz rozmawiamy dziś z byłym mężem? To wszystko...

Czytaj dalej
isabell allnede
Fot. east news

Isabel Allende: „Chciałam, aby świat dowiedział się, kim jestem”

„Przetrwaliśmy z mężem śmierć trójki dzieci. Ale nie wygraliśmy z jego depresją. Wierzę, że rozstanie było najlepszym wyjściem – mówi Isabel Allende. Właśnie ukazała się jej nowa książka „Długi płatek morza”.
Marta Strzelecka
15.07.2020

Ma 78 lat, wydała ponad 20 książek, które sprzedały się na świecie w milionach egzemplarzy. Drogę do sławy utorował jej bestseller „Dom duchów". Powieść została sfilmowana w 1993 roku jako „Dom dusz” w gwiazdorskiej obsadzie m.in. z Meryl Streep, Winoną Ryder i Jeremi Ironsem. Jej najnowsza powieść „Długi płatek morza” ( wyd. Marginesy, 2020)  bierze swój tytuł z wiersza poety Pabla Nerudy, który tak nazywa swój rodzinny kraj Chile: „długi płatek morza i wina i śniegu”. Powieść opowiada o losach Roser i Victora, którzy pobierają się, nie z miłości, a po to by przetrwać. Uciekają z frankistowskiej Hiszpanjii i w poszukiwaniu nowego domu trafiają do Chile. Tam zaczynają nowe życie. Isabel Allende też jest chilijką, od lat mieszka w USA, w dużej posiadłości z ogrodem na przedmieściach San Francisco. Osiągnęła wszystko,co chciała, ale niedawno dużo też straciła. Rozstała się z mężem po 27 latach małżeństwa. Zaczynanie życia od nowa to jej specjalność. Marta Strzelecka: Pierwszy spektakularny zwrot akcji w pani życiu? Isabel Allende: Kiedy miałam trzy lata, zniknął mój ojciec. Na zawsze. Po prostu wyszedł na imprezę i nie wrócił. To była połowa lat 40. ubiegłego wieku, żyliśmy w Peru, gdzie się urodziłam, ojciec był dyplomatą. Prawdopodobnie zapadł się pod ziemię po jakiejś aferze narkotykowej, może chodziło o przekręt finansowy, może o skandal erotyczny. Nie wiem. U nas w domu traktowało się to wydarzenie jak wielką tajemnicę. Przez lata nie wiedziałam nawet, jak miał na imię. Wyprowadziliśmy się do Chile, gdzie nie mówiło się o tacie. Wisiało w powietrzu coś takiego, że jeśli ktoś poruszy ten temat, wydarzy się tragedia. Jakaś bliżej nieokreślona, na przykład mama nagle zachoruje. Z mamą ma pani szczególną...

Czytaj dalej