Pracujesz z domu? Oto najlepsze buty dla Ciebie!
materiały prasowe
STYL ŻYCIA

Pracujesz z domu? Oto najlepsze buty dla Ciebie!

Kultowe Birkenstocki. Rozkosznie puchate kapcie. Eleganckie minimalistyczne klapki. Wszystkie są idealne podczas #homeoffice. Zasada jest jedna mają być wygodne i płaskie.
Zuzanna Szustakiewicz
20.03.2020

Od kilkunastu dni Ci, którzy mogą, pracują z domu. Ten przymusowy home office ma swoje wady, ale ma też kilka zalet. Jedną z nich jest to, że nie obowiązuje nas żaden dress code – przynajmniej od pasa w dół. To świetna okazja by z wysokich obcasów przerzucić się na coś płaskiego. A także by zabudowane modele zamienić na klapki i dać stopom odpocząć. Gdy sytuacja zostanie opanowana i wszystko wróci do normy,  buty te będą w sam raz do wiosennych, a także wakacyjnych stylizacji. W naszej galerii znalazły się popularne marki, ale przede wszystkim polskie bo, zwłaszcza teraz, warto wpierać lokalnych twórców.

1\8
Birkenstock
Birkenstock
materiały prasowe

Model Madrid Big Buckle, 375 zł

2\8
Roboty Ręczne
Roboty Ręczne
materiały prasowe

Kapcie Woolen Slippers no.1, 190 zł

3\8
Gino Rossi
Gino Rossi
materiały prasowe

Klapki Karo, 219,99 zł, ccc.eu

4\8
Le Petit Trou
Le Petit Trou
materiały prasowe

Klapki Eliene Gold z odpinanym puszkiem, 690 zł

5\8
Balagan Studio
Balagan Studio
materiały prasowe

Klapki Mango, 200 zł (cena promocyjna w zakładce outlet na stronie marki)

6\8
Emu Australia
Emu Australia
materiały prasowe

Z naturalnej skóry, 379 zł, eobuwie.com.pl

7\8
Cosima Borawska
Cosima Borawska
materiały prasowe

Klapki Linda Black, 439 zł

8\8
Loft37
Loft37
materiały prasowe

Slippersy Baffies, 290 zł

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
koloryzacja blond
Adobe Stock

Polki lubią blond. Ale czy ten odcień naprawdę do nas pasuje?

Ekspertka radzi jak koloryzować włosy, żeby wyglądać młodziej!
Tomek Kocewiak
26.03.2020

Dlaczego nie każda kobieta dobrze wygląda z włosami blond, jaka koloryzacja odejmuje lat i dodaje urody, wyjaśnia stylistka fryzur i kolorystka Ewa Zadrożna z salonu Hair Master. Tomasz Kocewiak: Jaki odcień włosów odmładza? Ewa Zadrożna: Taki, który pasuje do typu urody i jest jak najbardziej zbliżony do naturalnego odcienia włosów. Bardzo dobrze widać to u Francuzek, które rzadko decydują się na radykalne metamorfozy kolorystyczne i jeżeli chodzi o farbowanie włosów, są dość zachowawcze. Myślę, że między innymi w tym tkwi sekret ich młodego wyglądu, bo przez całe życie ukrywają to, że mają siwe włosy. Z moich obserwacji wynika, że lat często dodają skrajne kolory, które u młodej dziewczyny wyglądają interesująco, ale po czterdziestce często postarzają. Zbyt ciemne albo czarne włosy mocno wyostrzają rysy i dają wrażenie peruki, a bardzo jasne, zimne odcienie blond sprawiają, że twarz bez mocnego makijażu staje się płaska i pozbawiona wyrazu. To dlaczego większość kobiet koło pięćdziesiątki rozjaśnia włosy? Przede wszystkim wynika to z mylnego przekonania, że blondynki zawsze wyglądają młodziej. Poza tym klientki często decydują się na jasny, popielaty blond ze względów praktycznych – przy mocno rozjaśnionych włosach mniej widać siwy odrost, a to pozwala wydłużyć czas pomiędzy kolejnymi zabiegami koloryzacji w salonie. To może warto przestać walczyć z siwymi włosami i po prostu przestać je farbować? Oczywiście można i znam kobiety, którym siwizna bardzo pasuje, bo podkreśla ich wyjątkowy styl i charakter. Świetnie ostrzyżone, zupełnie białe włosy albo w odcieniu pieprzu z solą mogą wyglądać świetnie, ale nie oszukujmy się, na pewno nie odejmują lat. Moim zdaniem z podjęciem takiej decyzji warto poczekać przynajmniej do sześćdziesiątki. Poza tym, niezależnie od...

Czytaj dalej
kobieta przy laptopie
Adobe Stock

Masz wiadomość. Czyli czy wiesz jak sprawnie odpowiadać na e-maile

Jak często sprawdzasz pocztę? Kilka, kilkanaście, a może kilkadziesiąt razy dziennie? Ciągłe zaglądanie do skrzynki dekoncentruje i zmniejsza efektywność.
Aleksandra Nowakowska
31.03.2020

Skrzynka pocztowa uzależnia nas i hipnotyzuje. Nawyk częstego sprawdzania poczty i natychmiastowego odpowiadania na e-maile mamy we krwi i nie jest to dla nas dobre. Impulsywne zajmowanie się e-mailami zabiera nam czas, rozprasza uwagę i obniża wydajność. Dla ludzkiego mózgu koncentrowanie się na jednej rzeczy jest trudne, energochłonne. Nie przychodzi w sposób naturalny, bo jesteśmy zaprogramowani, aby być czujni i szybko reagować na każdy bodziec, który może okazać potencjalnym niebezpieczeństwem. Dodatkowo w obecnych czasach w naszym życiu pojawia się coraz więcej elementów odciągających uwagę. Niewiele z nich stanowi zagrożenie, często jednak bywają uporczywe i kuszące. Tak jak elektroniczna poczta – zabójcza dla koncentracji uwagi. Amerykański psycholog behawioralny David Lykken zdefiniował energię mentalną jako „umiejętność wytrwania w długich okresach na produktywnym myśleniu o problemie, wyłączania się od rzeczy rozpraszających i trwania przy dążeniu do rozwiązania”. Większość naukowców uważa obecnie, że dzięki nauce zarządzania czasem, jesteśmy w stanie osiągnąć najwyższy poziom koncentracji uwagi w niemal każdej dziedzinie. Niestety, nie osiągniemy tego się na skróty, tylko zaangażowaniem w ćwiczenia doskonalące tę umiejętność. 800 miliardów e-maili Pierwszym krokiem na drodze do lepszego panowania nad uwagą jest zrozumienie, co się dzieje, gdy jej nie kontrolujemy. Przede wszystkim spada efektywność naszego działania. Im bardziej pozwalamy sobie na dekoncentrację, tym bardziej obniża się nasza zdolność do skupiania uwagi. Do jej rozproszenia dochodzi z dwóch powodów. Pierwszy – wewnętrzny – to bezustanny głos naszych myśli, a drugi – zewnętrzny – to wydarzenia z otoczenia. W większości miejsc pracy najpowszechniejszym i najbardziej uporczywym...

Czytaj dalej
h&m conscious exclusive spring 2020
materiały prasowe

Kolekcja H&M Conscious Exclusive na wiosnę-lato 2020 zaskakuje (na plus!)

H&M nadal stawia na rozwiązania eko – w tym sezonie proponuje sukienki i bluzki uszyte z tekstyliów z recyklingu, a także wegańską alternatywę dla naturalnej skóry pozyskiwaną ze skórek winogron.
Zuzanna Szustakiewicz
26.03.2020

W sezonie SS20 nawiązujemy do motywu podróży koleją – nasi projektanci uznali, że to wspaniały symbol naszej drogi do zamknięcia obiegu mody. Zainspirowaliśmy się Le Train Bleu i dekadenckimi artystami, takimi jak Jean Cocteau czy Pablo Picasso, którzy spędzali wolne chwile w willi Santo Sospir na półwyspie Cap Ferrat. Chcieliśmy, aby nasza kolekcja nawiązywała do tej dekadenckiej swobody, ale też sprawdzała się w praktycznych zastosowaniach na co dzień” – powiedziała Ella Soccorsi, projektantka H&M. 
W kampanii wystapiły Anna Ewers, Alicia Burke i Pooja Mor. W malowniczych, wakacyjnych sceneriach modelki prezentują m.in. zjawiskową suknię balową z poliestru z recyklingu, bluzkę ze zdobionymi rękawami z tafty z recyklingu czy denim wykonany z niefarbowanej bawełny organicznej. W kolekcji H&M debiutują nowe materiały: CIRCULOSE® – naturalna tkanina z tekstyliów z recyklingu, a RENU™ – doskonały jakościowo poliester z użytku wtórnego. W swojej kolekcji marka wykorzystuje nie tylko tkaniny pozyskiwane w odpowiedzialny sposób, ale także czerpie z zasobów swoich magazynów –piękne klapki ze spektakularnym węzłem zostały ozdobione szklanymi paciorkami z poprzednich kolekcji. Najciekawszą nowością, jeśli chodzi o materiały, jest VEGEA™ – wegańska alternatywa dla skóry, produkowana z wytłoczyn i łodyżek winogron. Na jej premierę świat mody czekał bardzo niecierpliwie. Od chwili, gdy została pokazana po raz pierwszy na wystawie Fashioned from Nature w londyńskim muzeum Wiktorii i Alberta minęły dwa lata. „Odzież Conscious Exclusive na sezon SS20 projektowaliśmy staranniej niż kiedykolwiek wcześniej – z myślą o jej trwałości i całym cyklu życia. Szczególnie ważny był dla nas skład materiałów, stosowaliśmy też techniki...

Czytaj dalej
nowa kolekcja streetwear od Zary
mat. prasowe

Zara kocha streetwear! Nowa kolekcja SRPLS już w sprzedaży

To już czwarta kolekcja hiszpańskiego giganta sygnowana logiem SRPLS. Także tym razem nie zabrakło w niej luzu i inspiracji stylem militarnym
Zuzanna Szustakiewicz
21.07.2020

Jeśli wydawało Ci się, że  streetwear , to styl zarezerwowany dla hiphopowców i twojego nastoletniego dziecka to pora zmienić zdanie. Bo moda ulicy jest bliżej ciebie, niż myślisz! Streetwear — co to takiego? „Odzież uliczna” takie dosłowne tłumaczenie wyskoczy, gdy wpiszemy ten termin w tłumacza Google. W Wikipedii znajdziesz coś w stylu: casualowe ciuchy noszone przez ludzi należących do konkretnych młodzieżowych subkultur. To, co mi najbardziej kojarzy się z kulturą streetwearową to osiągające astronomiczne ceny i epatujące logiem, kolorami i nadrukami ciuchy oraz akcesoria marek Supreme, Palace, Yeezy czy Gosha Rubchinskiy. Często nam umyka to, że nasza ukochana bluza z kapturem, kurtka bomberka, wygodne spodnie z kieszeniami typu cargo czy sneakersy, które nosimy nawet do sukienki w kwiatki to właśnie streetwear w najczystszej postaci. Ten uliczny sportowy styl na luzie narodził się ponad 50 lat temu w kręgach związanych z surfingiem na zachodnim wybrzeżu USA, by w latach 90. wejść do modowego mainstreamu, a w 2020 na stałe zagościć w szafach najmodniejszych dziewczyn, bez względu na to, czy mają 20, czy 50 lat. SRPLS, czyli modne mundurki od Zary Dwa i pół roku temu należąca do Inditexu — hiszpańskiego potentata odzieżowego, Zara postanowiła ukroić dla siebie część streetwearowego tortu i wprowadziła do swojej oferty linię Zara SRPLS . Kolekcje, przez które przewija się tych pięć drukowanych liter, pojawiają się dwa razy do roku i każda z nich podzielona jest na dwa lub trzy dropy. Nazwa to nawiązanie do angielskiego „surplus store”, czyli demobilu . Linie SRPLS od Zary wprowadzają militarną estetykę do codziennych stylizacji. Koszule moro, parki , spodnie bojówki i wojskowe buty ,...

Czytaj dalej