Nigdy nie trać nadziei. Tak zadbasz nie tylko o umysł, ale i o ciało
unsplash.com

Nigdy nie trać nadziei. Tak zadbasz nie tylko o umysł, ale i o ciało

Pandemia, kryzys, nakazy i zakazy. Żyjemy w trudnych czasach, dlatego jedyne, czego możemy się chwycić, to nadzieja. Może brzmi to dla ciebie banalnie, ale jest w tym udowodniona naukowo prawda.
Kamila Geodecka
11.02.2021

Nadzieja to słowo, które pomału zaczyna tracić na znaczeniu. Słyszymy o niej w piosenkach, czytamy o niej w wierszach, a w mediach społecznościowych cały czas przewijają się plansze, na których widnieją motywacyjne hasła. O nadziei nie chcemy już słyszeć, bo kojarzy się z ckliwą paplaniną.

A szkoda, bo w rzeczywistości nadzieja to konstrukt poznawczo-behawioralny, który nie tylko daje nam ukojenie w chwilach kryzysu psychicznego, ale także może pozytywnie wpłynąć na nasze zdrowie fizyczne! Jak przekonuje psycholożka Andrea Bonior, naukowcy już wielokrotnie udowodnili, że zawsze warto mieć nadzieję. Dlaczego? Już wyjaśniamy.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Masz nadzieję? Nie odczujesz bólu

No dobrze, nie możemy obiecać, że osoby pełne nadziei nie będą nigdy miały do czynienia z bólem. Warto jednak podkreślić fakt, że sam ból jest klasycznym przykładem procesu, który wydaje się fizjologiczny i cielesny, a jednak ma wiele wspólnego z naszą kondycją psychiczną, emocjonalną i poznawczą.

Wiele badań wykazało, że ci, którzy mają nadzieję, mają też niższe poczucie bólu. Może to częściowo wynikać z tego, że te osoby mają mniejszą tendencję do myślenia katastroficznego, a dzięki temu w mniejszym stopniu będą odczuwały ból. Jeśli ból nie zawłaszcza naszej całej uwagi, zaczyna po prostu słabnąć.

Czytaj także: Pozytywne myślenie: kiedy brakuje ci nadziei, zadaj sobie te pytania

Nadzieja a choroby

Nadzieja, optymizm i ogólne pozytywne nastawienie do świata mogą uchronić nas przed wieloma chorobami przewlekłymi. Po pierwsze, osoby, które patrzą z nadzieją w przyszłość, będą dbały o swoje zdrowie. Po drugie, pozytywne nastawienie oraz nadzieja redukują stres, który jest prawdziwym wyzwalaczem chorób i zaburzeń psychicznych oraz fizycznych (wystarczy wspomnieć o chorobach psychosomatycznych). Jeżeli będziemy unikały stresu, zmniejszymy szanse na przeciążenie układu nerwowego i krążeniowego.  Pewnie sama zauważyłaś, że lekarze często mówią, by unikać stresu. Nie jest to łatwe, ale jeśli pobudzisz w sobie odrobinę nadziei, cała machina może ruszyć z miejsca, a ty poczujesz się lepie i zdrowiej!

Czytaj także: Jakie jest naprawdę twoje poczucie własnej wartości? Odpowiedz na te pytania i sprawdź

Optymizm dobry dla serca

Optymizm jest dobry dla naszego układu sercowo-naczyniowego. Jak pisze Andrea Bonior, analizy na dużą skalę wykazały, że optymistyczna perspektywa zmniejsza ryzyko zawału serca. Co więcej, wielu ekspertów zajmujących się chorobami układu krążenia uważa, że zachowanie nadziei oraz dbanie o swoje zdrowie psychiczne jest podstawą profilaktyki chorób serca. W wielu badaniach dowiedziono także, że nadzieja może pozytywnie wpłynąć na ciśnienie tętnicze i je ustabilizować. Kiedy ciśnienie krwi jest już w normie, zmniejsza się ryzyko udaru mózgu.

Może warto w takim razie dać sobie odrobinę nadziei?  To jeden z najlepszych prezentów, jakie możesz sprawić swojej psychice i swojemu ciału!

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Technika Jacobsona
unsplash.com

Czym jest trening Jacobsona i kiedy warto go stosować?

Tym, którzy wciąż poszukują sprawdzonego sposobu na stres, wielu terapeutów poleca technikę zwaną treningiem Jacobsona. Jest bardzo uniwersalna, ale najbardziej skorzystają z niej osoby żyjące w stresie, cierpiące na lęki i przemęczone pędem życia.
Karolina Morelowska-Siluk
03.12.2020

Wszyscy potrzebujemy relaksu, odprężenia. Niektórzy z nas mają na to swoje sposoby. Jeden biega, inny maluje, ktoś rozładowuje napięcie w kuchni przy gotowaniu. Tym, którzy nie mają własnego pomysłu, jak poradzić sobie ze stresem, może pomóc trening Jacobsona. To jedna z technik relaksacyjnych, która według wielu, którzy ją praktykują, przynosi pozytywne efekty w walce bezpośrednio ze stresem i jego somatycznymi objawami.  Progresywna relaksacja mięśni, czyli trening Jacobsona Trening Jacobsona, nazywany także progresywną relaksacją mięśni, to metoda opracowana przez Edmunda Jacobsona – amerykańskiego psychiatrę z Uniwersytetu w Chicago. Jacobson stworzył zestaw ćwiczeń mięśni, które poprawiają nasz stan psychiczny dzięki rozluźnieniu napiętego ciała. Stan fizycznego odprężenia ciała bardzo pomaga naszej głowie, pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie, a długofalowo pomaga w zwalczaniu somatycznych objawów stresu.  Czytaj też: Medytacja zmniejsza stres i redukuje napięcie. Wystarczą 3 minuty dziennie Zalety treningu Jacobsona Trening relaksacyjny Jacobsona oparty jest na teorii, która zakłada ścisły związek pomiędzy napięciem fizycznym a tym psychicznym. Zgodnie z tą teorią poprzez relaks ciała i kontrolę fizycznego napięcia – zwolnienie oddechu, rozluźnienie mięśni – stajemy się mniej zestresowani. Regularne stosowanie ćwiczeń progresywnej relaksacji mięśni rozwija właśnie naszą samokontrolę i uczy panowania nad ciałem, dzięki czemu zaczynamy być jego świadomi. To nie wszystkie zalety wykonywania treningu Jacobsona. Odprężenie ciała pozwala także wyrównać ciśnienie krwi, a to pozytywnie wpływa na pracę serca i układu nerwowego, u pacjentów chorujących na nadciśnienie i tych z padaczką ćwiczenia zmniejszają objawy wspomnianych chorób. Badania...

Czytaj dalej
Pexels.com

Yerba mate. Napój, który pobudza bardziej niż kawa

Yerba mate dodaje energii, poprawia metabolizm i wspomaga koncentrację. Zobaczcie, dlaczego jeszcze warto wymienić kawę na tradycyjny napój z Ameryki Południowej.
Sylwia Arlak
08.12.2020

Mate to tradycyjny południowoamerykański napój warzony z liści i łodyg yerba mate, drzewa z rodziny ostrokrzewów. Przybył do nas z Argentyny, Urugwaju, Paragwaju i Brazylii. W Polsce znajdziemy go w sklepach ze zdrową żywnością, bądź jako składnik napojów energetyzujących.  Yerba mate: korzyści zdrowotne Yerba mate to napar zawierający kofeinę, wytwarzaną z liści Ilex paraguariensis, czyli gatunku ostrokrzewu występującego w lasach deszczowych Ameryki Południowej. Napar ma wyrazisty smak i jest bogaty w minerały (magnez, potas, żelazo, wapń, cynk) oraz witaminy A, B1 i B2, C oraz E, a także biotynę i karoten. Dowiedziono, że yerba mate może poprawić pracę układu sercowo-naczyniowego. Poprawia odporność, pobudza metabolizm, zmniejsza uczucie głodu, poprawia nastrój i dodaje energii. Yerba mate zawiera średnio 78 miligramów kofeiny na 150 mililitrów napoju, czyli niemal tyle samo, co kawa.   Kofeina:  zmniejsza ryzyko niektórych nowotworów, w tym raka trzonu macicy, prostaty, jelita grubego, piersi i okrężnicy, zmniejsza ryzyko chorób serca i śmierci z powodu problemów z sercem, zmniejsza ryzyko cukrzycy, obniża poziom cholestrerolu, zmniejsza ryzyko choroby Parkinsona, zmniejsza ryzyko choroby Alzheimera i innych typów demencji, działa moczopędnie i oczyszcza organizm z toksyn. Przeciwutleniacz Yerba mate, podobnie jak wiele innych produktów roślinnych, jest przeciwutleniaczem. Oznacza to, że substancje chemiczne zawarte w herbacie mogą przeciwdziałać działaniu wolnych rodników (które stanowią przyczynę wielu poważnych schorzeń m.in. raka i chorób serca).  Czytaj też :  Czemu warto medytować i chodzić na jogę? – posłuchaj podcastu Kasi Bem Mocniejsze kości Według...

Czytaj dalej
Kobiecy zawał serca
Adobe Stock

Kobiecy zawał serca jest inny! Masz godzinę, żeby go rozpoznać

Sprawy sercowe u kobiet
Sylwia Niemczyk
28.09.2019

Zdarza ci się słyszeć bicie własnego serca w trudnych sytuacjach? Pod wpływem stresu serce kurczy się szybciej i mocniej po to, żeby lepiej zaopatrzyć organizm w tlen i substancje odżywcze, niezbędne do walki z wrogiem lub ucieczki.  – Jeśli takie głośne bicie serca zdarza się rzadko i szybko mija, to nie ma powodów do niepokoju – tłumaczy dr n. med. Patrycja Wachowska-Kelly, specjalistka chorób wewnętrznych ze szpitala Medicover w Warszawie . Ale jeśli w ten sposób serce reaguje na najmniejszy stres, to byłoby dobrze, gdyby jego pracy przyjrzał się kardiolog. Takie nerwowe sytuacje fundują sercu dodatkową pracę, a to nie jest dla niego korzystne. Jeśli powtarzają się często, mogą doprowadzić do arytmii, którą potem trzeba leczyć do końca życia. Lepiej zawczasu się zastanowić, co możemy zrobić, żeby uchronić przed nią serce.  Oczywiście trudno byłoby wyeliminować stres z życia, ale co na pewno możemy zrobić, to nauczyć się lepiej sobie z nim radzić. Pomagają w tym rozmaite techniki relaksacji, specjalne treningi rozbrajania stresu, mindfulness i joga.  Kobiecy zawał serca jest inny Przesadne reakcje na stres wynikają z nieco bardziej wrażliwej natury kobiecego serca, a konkretnie większej u kobiet niż u mężczyzn aktywnością układu współczulnego odpowiedzialnego za reakcję na stres. Dowodem na to jest typowo kobieca przypadłość, jaką jest przypominający zawał zespół takotsubo, nazywany także zespołem złamanego serca. Jego przyczyną jest nagły skurcz naczyń wieńcowych spowodowany wyrzutem do krwi dużej ilości hormonów stresu. Prawie zawsze zdarza się to pod wpływem silnych emocji, takich jak np. utrata pracy, śmierć bliskiej osoby czy wygrana w totolotka. Skurcz naczyń zmniejsza dopływ krwi do serca i prowadzi do niedokrwienia.  – Objawy zespołu takotsubo,...

Czytaj dalej
joga na stres
Adobe Stock

Joga pomoże opanować stres i niepokój – pisze jogin Piotr Künstler

Napięcie w barkach, bóle głowy, poczucie wyczerpania, drażliwość, bezsenność – brzmi znajomo? To tylko niektóre z typowych objawów stresu. Doświadczyłem ich dotkliwie, na szczęście z pomocą przyszła joga i medytacja.
Piotr Künstler
01.07.2020

Mechanizm działania stresu na poziomie fizjologicznym jest znany: pod wpływem stresorów, czyli czynników wywołujących stres, następuje natychmiastowa mobilizacja organizmu. Szybka reakcja ma chronić przed zagrożeniem życia. I dobrze. Bo stres krótkotrwały jest potrzebny do przeżycia: stymuluje do działania, wzmacnia odporność i wytrzymałość. Nie bez przyczyny poddawanie sportowców kontrolowanemu stresowi jest podstawą treningów – to jeden z warunków osiągnięcia sukcesu w sytuacji podwyższonej presji na zawodach. Taki stres zwiększa koncentrację i pomaga przekraczać własne ograniczenia. Adrenalina – raz przyjaciel, raz wróg Pierwotnie mobilizacja organizmu związana była z ucieczką przed zagrożeniem, walką o życie lub wysiłkiem zdobycia pożywienia. Ale zawsze po tym następował okres odpoczynku. Organizm usuwa wówczas produkty przemiany materii wytwarzane pod wpływem stresu, wraca właściwe ciśnienie i krążenie krwi oraz normalne procesy metaboliczne. Dzięki temu człowiek jest przygotowany do stawienia czoła kolejnym wyzwaniom. Katastrofa następuje wtedy, gdy ta krótka mobilizacja organizmu przeradza się w przewlekły i stały stan napięcia. Dwa główne hormony stresu: adrenalina i kortyzol, sprzymierzeńcy w sytuacji zagrożenia życia, stają się nagle największymi wrogami. Przyspieszona akcja serca, wzrost ciśnienia, spowolnione trawienie, wzrost stężenia glukozy we krwi, odpłynięcie krwi z kończyn w kierunku mięśni, serca i mózgu, działanie hormonów – stawia organizm w stanie ciągłego pobudzenia. Efektem jest obniżenie odporności, nadmierne obciążenie układu krwionośnego, zwiększone ryzyko nadciśnienia i zawału. To na poziomie fizycznym, ale stres zmienia także nasze zachowania. Stajemy się agresywni i rozchwiani emocjonalnie. Może pojawić się brak apetytu albo...

Czytaj dalej