Martyna Wojciechowska wspiera nieletnie matki. Dlaczego?
Marta Wojtal

Martyna Wojciechowska wspiera nieletnie matki. Dlaczego?

„Nie da się zmieniać świata w pojedynkę, ale razem możemy więcej. Moja Fundacja nazywa się UNAWEZA, co w tłumaczeniu z języka suahili oznacza YOU CAN, czyli MOŻESZ” — mówi nam dziennikarka i podróżniczka, Martyna Wojciechowska. Na Allegro wystartowała właśnie wyjątkowa aukcja charytatywna podróżniczki, z której dochód wesprze budowę domu dla nastoletnich matek i ich dzieci.
Sylwia Arlak
05.06.2020

Warto pomagać, przekonuje Martyna Wojciechowska. Każdy z nas może wziąć udział w wyjątkowej aukcji charytatywnej, organizowanej przez fundację podróżniczki UNAWEZA, która wspiera kobiety na krańcach świata. Dochód z aukcji wesprze budowę domu dla nieletnich i usamodzielniających się matek i ich dzieci. Żeby wystartować z inwestycją, potrzebne jest 500 tysięcy złotych

Martyna Wojciechowska o wdzięczności i dziękowaniu

UNAWEZA — każdy może pomagać

– Każdy z nas jest sumą spotkanych ludzi, szans, które dostaliśmy od życia i momentów, w których ktoś w nas uwierzył, kiedy my sami w siebie nie wierzyliśmy. Warto o tym pamiętać i otrzymane od innych dobro puszczać dalej w dobroczynny obieg. A takie akcje są do tego bardzo dobrą okazją — mówi nam Martyna Wojciechowska.

Podróżniczka podkreśla, że nie da się zmieniać świata w pojedynkę, ale razem możemy więcej.

– Moja Fundacja nazywa się UNAWEZA, co w tłumaczeniu z języka suahili oznacza YOU CAN, czyli MOŻESZ. A dziś przez taką właśnie akcję możesz działać z nami i odmienić los nastoletnich mam oraz ich dzieci — dodaje.

Do wylicytowania jest m.in. spotkanie z Martyną Wojciechowską, pamiątkowe koszulki z jej wyprawy na Mount Everest, z Rajdu Dakar, lot z podróżniczką w tunelu aerodynamicznym Flyspot oraz książki z osobistymi dedykacjami, kosmetyki, a także biżuteria.

Do aukcji dołączyły także inne gwiazdy. I tak możemy wylicytować lot śmigłowcem nad Warszawą z pilotem i instruktorem Marcinem Szamborskim, spotkanie z Przemkiem Kossakowskim, sesję fotograficzną dla całej rodziny z fotografką gwiazd Martą Wojtal, gotowanie z Agnieszką Mielczarek. Jest coś także dla fanów Roberta Lewandowskiego — koszulka i książka z autografem piłkarza i jego żony, Ani.

– Do wsparcia aukcji zaprosiłam moich znajomych oraz przyjaciół. Wszyscy od razu zgodzili się pomóc” – mówi nam podróżniczka i dodaje: – Kiedy zaczęłam nagłaśniać ten projekt, odezwało się do mnie kilka osób z kręgu moich znajomych, którzy osobiście zetknęli się z tematem macierzyństwa w bardzo młodym wieku. Wcześniej nie miałam o tym pojęcia, nigdy o tym nie rozmawialiśmy. To świadczy też o tym, jak wielkim tabu jest ten temat. Jedną z tych osób jest Marta Wojtal, świetna fotografka, zrobiłyśmy razem wiele sesji i okładek do najlepszych magazynów w Polsce. Z pewnością można ją nazwać kobietą sukcesu, tymczasem zaszła w ciążę, kiedy miała 16 lat i mogło się wydawać, że jej świat się kończy. Dziś jako dumna mama dwóch synów jest przykładem na to, że to niemożliwe nie istnieje, że można pokonać wszystkie przeciwności losu. Kiedyś była w dramatycznej sytuacji, ale podniosła się i jest przykładem, inspiracją dla innych dziewczyn, które nie widzą przed sobą przyszłości.

Dom dla matek inny niż wszystkie

Pieniądze zebrane w aukcji pozwolą stworzyć dom dla sześciu dziewcząt i ich dzieci. Każda z mam będzie miał swój pokój i mały, osobny pokoik dla dziecka, swoją łazienkę. W domu będzie także wspólna kuchnia, jadalnia, salon oraz miejsce dla opiekunów, pralnia i magazyn.

– Nie chcemy stworzyć kolejnej bezdusznej placówki. Nasz dom ma być inny niż wszystkie. Chcemy mieć pewność, że każdą z tych dziewczyn nauczymy, jak być mamą, że przygotujemy je do samodzielnego życia. W dużym ośrodku to jest praktycznie niemożliwe. Opieramy się na najlepszych wzorcach, które funkcjonują np. w Niemczech — podkreśla Martyna Wojciechowska.

Dom powstaje w Warszawie, ale będzie przyjmował dziewczęta z całej Polski.

– Póki co te młode matki najczęściej przepadają w systemie opieki społecznej z poczuciem winy do końca życia. Tracą też dzieci, które zamiast być blisko mamy, trafiają do rodzin zastępczych. A może gdyby trafiły do domu dla nastoletnich i usamodzielniających się matek, który planujemy stworzyć i oboje dostaliby opiekę, to ta więź nie zostałaby zerwana? Wierzę, że warto próbować — mówi dziennikarka.

Link do licytacji znajdziecie tutaj.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Martyna Wojciechowska w akcji #DZIĘKUJĘ
Marta Wojtal

Martyna Wojciechowska dziękuje mamie, córce i kobietom, które ją dziś wspierają

„Gdyby nie wsparcie innych, nie byłoby mnie tu, gdzie dzisiaj jestem” – mówi. W akcji #DZIĘKUJĘ pytamy Martynę Wojciechowską o to, komu i za co jest wdzięczna w życiu. A ona długo wylicza.
Sylwia Niemczyk
03.04.2020

Chociaż Martyna Wojciechowska osiągnęła w życiu najwyższe szczyty – także popularności – to nigdy, nawet przez sekundę nie miała pokusy, aby przyznać z dumą, że wszystko osiągnęła sama. Przeciwnie, w rozmowie w ramach akcji #DZIĘKUJĘ wylicza kolejne i kolejne osoby, którym jest wdzięczna za wsparcie. Wśród nich – mama, córka, współpracowniczki w fundacji UNAWEZA, redaktorki programu „Kobieta na krańcu świata”. Sylwia Niemczyk: Umiesz wskazać jedną osobę, której zawdzięczasz najwięcej? Mama. Poświęciła mi mnóstwo czasu i  energii na etapie mojego dorastania, dojrzewania, potem też w dorosłym życiu, kiedy sama urodziłam córkę. Ale nawet nie za ten czas jestem jej najbardziej wdzięczna. Zarówno jej, jak i mojemu tacie zawdzięczam przede wszystkim to, że z bardzo nieśmiałej dziewczynki stałam się tą odważną kobietą, którą jestem dzisiaj. Patrząc dziś na ciebie, trudno uwierzyć w tę nieśmiałość. Byłam tak nieśmiałym dzieckiem, że nie chodziłam nawet do przedszkola! Po dwóch tygodniach zajęć mnie z niego wyrzucili, bo nie potrafiłam się zaadaptować. To była dla mnie trauma, do dziś pamiętam to bardzo dokładnie. Moja mama nigdy na mnie nie podnosiła głosu, więc kiedy w przedszkolu znalazłam się w zupełnie innym świecie: krzyku pań opiekunek, ale też wyrywania sobie zabawek przez dzieci, rozpychania się łokciami – od razu się wycofałam. I  moja mama mi na to pozwoliła.  Nigdy nie czułam się przez nią oceniana i  krytykowana. Nigdy nie usłyszałam od niej: „A nie mówiłam?!”. Mama po prostu nie potrzebuje podkreślać swojej wiedzy, doświadczenia i  mądrości, a  wręcz przeciwnie: zawsze pozwalała mi doświadczać, popełniać błędy. A przecież tylko poprzez...

Czytaj dalej
Martyna Wojciechowska
Marta Wojtal

Martyna Wojciechowska w poruszających słowach prosi o wsparcie!

Dokładnie w Dzień Matki znana podróżniczka i dziennikarka Martyna Wojciechowska prosi o wsparcie jej nowego projektu, który realizuje w Polsce.
Sylwia Niemczyk
26.05.2020

Martyna Wojciechowska od lat pomaga kobietom: kiedy kilka lat temu podczas pracy nad programem „Kobieta na krańcach świata” poznała tragicznie okaleczoną albinoską dziewczynkę, Kabulę, nie tylko nagłośniła problem prześladowania albinosów w Tanzanii, lecz także zdecydowała się na o wiele większy krok: zaadoptowała Kabulę i zbudowała bezpieczny dom dla niej i dziewczyn w podobnej sytuacji.  Teraz dziennikarka rozpoczyna budowę kolejnego domu – tym razem dla polskich dziewczyn, które także znajdują się w dramatycznej sytuacji życiowej: „Dzisiaj DZIEŃ MATKI. Myśli biegną do naszych kochanych Mam, którym tak wiele zawdzięczamy… Jednak moje myśli biegną dziś także do młodych dziewczyn, które nie doświadczyły wspierającej obecności rodziny, miłości, troski. Pochodzą z patologicznych rodzin, mieszkają w domach dziecka, w poprawczakach. A teraz same stojąc u progu macierzyństwa, mogą zostać pozbawione takiej szansy wobec swoich dzieci. Te dziewczyny nie mają edukacji seksualnej, czasem nie rozumieją, co się dzieje z ich ciałami, jakie są konsekwencje ich decyzji. A co, kiedy zachodzą w ciążę? Kiedy nastolatka rodzi dziecko, to nie może się nim zająć, bo nie ma władzy rodzicielskiej. A nie zawsze może liczyć na wsparcie rodziny. Wtedy noworodek trafia do rodziny zastępczej, a młoda Mama jest pozostawiona sama sobie. Napiętnowana i odrzucona. Z kolei Dziecko pozbawione jest na starcie tego, czego każdy potrzebuje najbardziej – bliskości i czułości Mamy, której nie zastąpi nic na świecie. Oboje przepadają w bezdusznym systemie. Czuję niesprawiedliwość i żal, że ten świat został przez nas dorosłych tak urządzony. I nie mam na to zgody – pisze Martyna Wojciechowska na Instagramie.  Dramat, o którym pisze dziennikarka, wbrew pozorom nie jest marginalny: według...

Czytaj dalej