Księżna Diana i Hasnat Khan: „Pan cudowny” był miłością jej życia 
East News

Księżna Diana i Hasnat Khan: „Pan cudowny” był miłością jej życia 

35-letnia księżna Diana chciała żyć z dala od światła reflektorów. Łudziła się, że z Hasnatem Khanem stworzy prawdziwy, normalny dom.
Sylwia Arlak
19.11.2020

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Księżna Diana poznała doktora Hasnata Khana w 1995 roku w szpitalu Royal Brompton w Londynie. Odwiedzała tam męża swojej terapeutki, który wracał do zdrowia po operacji serca. Zachwycała się postawną sylwetką lekarza i jego troskliwym spojrzeniem. „Odnalazłam spokój” — powiedziała jednemu ze swoich znajomych, kiedy zaczęła się spotykać z Hasnatem. „Dał mi wszystko, czego potrzebuję” — cytuje dalej jej słowa „Vanity Fair”. Miała nawet dla niego przezwisko: Natty. Kilka miesięcy później nazwała go „Panem cudownym”, a jej przyjaciele mówili, że był miłością jej życia. Ich romans trwał dwa lata. 

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Wielka miłość i zabawa z mediami 

Po pierwszym spotkaniu księżniczka wracała do szpitala „prawie codziennie przez trzy tygodnie, tylko po to, żeby znów go zobaczyć” (czytamy w „The Guardian”). Z księciem Karolem rozstała się w 1992 roku, jeszcze zanim poznała Hasnata. Czekając na rozwód, mieszkała w Pałacu Kensington. Choć dorobek 36-letniego kardiochirurga był imponujący, Khan nie był typem mężczyzny, jakiego można byłoby spodziewać się po jednej z najsłynniejszych kobiet na świecie. Kamerdyner Diany, Paul Burell, mówił o tym w specjalnym programie ABC NEWS poświęconym ostatnim miesiącom życia księżnej: „To nieprawdopodobne, że ktoś taki został kochankiem księżnej. Nie jest wysportowany, nie jest przystojny ani nie jest bogaty. Więc co on takiego w sobie ma?”. Na to pytanie odpowiedział jeden z przyjaciół Diany w „Vanity Fair”: „To mężczyzna, który jest całkowicie bezinteresowny. Diana powiedziała mi, że nigdy nie spotkała kogoś takiego jak on”. 

Księżna od początku dawała Khanowi do zrozumienia, że traktuje ich relację poważnie. Z uwagi na jego pochodzenie (był Pakistańczykiem) miała nawet w szafie salwar kamiz, jedwabną tunikę i spodnie, tradycyjny strój, który nosi wiele pakistańskich kobiet. Poznawała pakistańską kulturę i obyczaje. Latała do Azji, aby poznać dziedzictwo i korzenie  ukochanego, rozważała przejście na islam. Zaczęła studiować medyczne książki. Na jej nocnym stoliku leżała gruba kopia „Anatomii Graya” i stosy raportów chirurgicznych. Kiedyś przekonała Khana, by pozwolił jej patrzeć, jak wykonuje operację na otwartym sercu. Chciała obsypywać go drogimi prezentami. Proponowała, że kupi mu nowy samochód, ale on zawsze odmawiał.

Często spędzali noce w jego małym pokoju w szpitalu, choć nie dochodziło między nimi do zbliżeń. Khan jako muzułmanin nie chciał sypiać z zamężną kobietą. Postanowili, że poczekają z tymi sprawami do rozwodu Diany z Karolem. Księżna zawsze wracała do domu o świcie, zanim którykolwiek z pracowników zauważy jej nieobecność. Pewnego dnia prawie przyłapał ją fotograf jednego z brukowców. Zrobił jej zdjęcia, gdy przybyła do szpitala o północy, żeby spotkać się z Khanem. Szybko udało jej się zatrzeć ślady. Wyrwała telefon z ręki fotografa, zadzwoniła do tabloidu i powiedziała, że odwiedza nieuleczalnie chorych pacjentów, by ich pocieszyć. Kilka dni później brukowiec opublikował jej historię. 

Czytaj też: Księżna Diana i James Hewitt. „Kochałam go, ale bardzo mnie zawiódł” – mówiła Diana o swoim kochanku

Ucieczki przed paparazzi

Diana i Hasnat większość czasu spędzali w Pałacu Kensington. Tina Brown  w książce „The Diana Chronicles” pisała: „Khan, ukryty pod kocem w samochodzie Paula Burella, przyjechał do pałacu z Kentucky Fried Chicken na kolację z księżniczką”. Kiedy wychodzili, Diana często miała na sobie ciemną perukę i wielkie okulary przeciwsłoneczne. Kiedy dzwoniła do szpitala, zostawiając wiadomość do ukochanego, używała nazwiska „Dr Armani”. Urządziła mu w pałacu jego własną piwnicę, gdzie w wolnych chwilach relaksował się przy meczach i piwie. W weekendy, kiedy służba miała wolne, gotowała mu obiady. Kiedy on był w pracy, sprzątała jego mieszkanie. Odkurzała, myła naczynia i prasowała koszule. Lubiła czuć się jak prawdziwa gospodyni domowa. 

Kiedyś wpadła na pomysł cichego ślubu. Poprosiła swojego lokaja i przyjaciela Paula Burella, żeby zapytał księdza, czy to może się udać. Khan o niczym nie wiedział. Bez powiadomienia władz ceremonia nie mogła się  jednak odbyć. Kiedy Hasnat dowiedział się o jej sekretnym planie, powiedział z przerażeniem: „Czy ty naprawdę myślisz, że możesz przyprowadzić tutaj księdza i tak po prostu wziąć ślub?”. Diana wciąż powtarzała, że chce normalnego życia, ale nie miała pojęcia, jak ono wygląda. Khan opowiadał policji, jak pewnego razu wyszli do pubu, a Diana chciała zamówić drinki, bo nigdy wcześniej nie miała takiej okazji. Kiedy planowała wylecieć z nim we wspólną podróż, odparła, że na lotnisku założy perukę i nikt jej nie pozna. „Nie możesz zmieniać wyglądu. Nie będzie zgadzał się z wizerunkiem na zdjęciu w paszporcie” — tłumaczył jej. 

Paparazzi ścigali Dianę na każdym kroku. To nie był świat dla skromnego Khana. „Powiedziałem jej, że jeśli mamy prowadzić normalne, wspólne życie, to tylko w Pakistanie. Tam prasa by nam nie przeszkadzała. Nie chciałem cały czas oglądać się za siebie”  — mówił w czasie dochodzenia w sprawie śmierci księżnej. Jemima Khan, przyjaciółka Diany i żona dalekiego kuzyna Hasnata, powiedziała w rozmowie z „Vanity Fair”, że księżna jest „szalenie zakochana” w Khanie i „chce go poślubić, nawet jeśli oznaczałoby to życie w Pakistanie”. Ale jego rodzina nie była zachwycona brytyjską księżną. W wywiadzie na wyłączność dla „Daily Express” ojciec Khana, dr Rashid Khan, jasno dał do zrozumienia, że Diana nie będzie odpowiednią żoną dla jego syna. „On jej nie poślubi. Szukamy dla niego narzeczonej. Powinna być bogata i należeć do wyższej klasy średniej. I powinna być muzułmanką z Pakistanu”  — stwierdził. 

Wszystko albo nic

Jako pierwszy o ich związku napisał „Sunday Mirror”. Spanikowana Diana zadzwoniła do dziennikarza konkurencyjnego „Daily Mail”, mówiąc, że ta historia nie ma nic wspólnego z prawdą. W „Daily Mail” można było przeczytać, że „Diana jest głęboko poruszona zarzutami, które mogą źle odbić się na jej synach, Williamie i Harrym”. Księżna stwierdziła nawet, że ona i jej przyjaciele śmiali się z tych „absurdalnych kłamstw”. Khan nie rozmawiał z Dianą przez kolejne trzy tygodnie. Wciąż uważał, że ich romans powinien zostać tajemnicą (nie chciał być znany w tabloidach jako „nowy chłopak księżnej”), ale po słowach kochanki poczuł się skrzywdzony.

„Myślę, że Hasnat był bardzo zakochany w Dianie, ale doszedł do ściany. Ona cały czas namawiała go, by pojawił się publicznie i przyznał, że są parą, a on powtarzał, że tego nie zrobi” — powiedziała Tina Brown w programie „Ostatnie 100 dni księżnej Diany”, dodając: „Więc dała mu ultimatum. »Albo się ujawnimy, albo z nami koniec«”.  „Bałem się, że jak się pobierzemy, moje życie stanie się piekłem. Wiedziałem, że nie będę w stanie prowadzić normalnego życia i jeśli kiedykolwiek będziemy mieć dzieci, nie będę mógł ich nigdzie zabrać ani robić z nimi normalnych rzeczy” — tłumaczył w jednym z wywiadów Khan.

Rozstali się. Ostatnie lata swojego życia Diana spędziła z synem egipskiego miliardera, Dodim Al-Fayedem. Zdjęcia księżnej z pokładu jachtu, na których obejmuje mężczyznę, wywołały wielkie poruszenie. Autorka Sally Bedell Smith w książce „Diana in Search of Herself” przytacza wypowiedź przyjaciół Lady Di: „Te zdjęcia były wiadomością przeznaczoną dla jednego czytelnika  — Hasnata Khana”.

Ona go chroniła, a on był dyskretny

Wiele lat później Khan wyjawił, że słyszał w radiu o związku Diany z Al-Fayedem: „Myślę, że chciała być z kimś, z kim mogłaby pokazywać się publicznie. Zdała sobie sprawę, że Al-Fayed może dać jej wszystko. Ja nie mogłem”. Przyjaciel Diany Richard Kay w programie „Ostatnie 100 dni księżnej Diany” ujawnił, że Khan bezskutecznie próbował skontaktować się z nią tej nocy, w której zginęła. „Myślę, że się o nią martwił. Podobnie, jak wielu jej przyjaciół zastanawiał się, w co się pakuje”  — stwierdził. 

31 sierpnia 1997 roku w Paryżu księżna Diana i Dodi Al-Fayed zginęli w wypadku samochodowym. Księżna miała zaledwie 36 lat. Na pogrzebie Khan milczał przez całą ceremonię. „Myślę, że gdyby Diana żyła, bylibyśmy dobrymi przyjaciółmi. Niezależnie od tego, co by robiła i z kim by była w związku” — mówił później policji, a w jednym z wywiadów przyznał: „To ogromna strata, kiedy umiera ktoś bardzo bliski. Nie wiem, jaka Diana była w innych związkach, ale mnie zawsze chroniła. Nie tylko przed mediami, ale też przed wieloma informacjami. Może robiła to, bo myślała, że mamy wspólną przyszłość”. Ufała mu. „Wszyscy mnie sprzedają do prasy. Hasnat to jedyna osoba, która nigdy tego nie zrobi” — miała powiedzieć Diana swojej koleżance.

Chirurg dyskretnie wypowiadał się o księżnej, ograniczając się do takich komplementów, jak „była bardzo przyziemna i sprawiała, że wszyscy czuli się swobodnie”. Do dzisiaj nie chce mówić o szczegółach ich dwuletniego romansu. 

Czytaj też: Nieszczęśliwy wypadek, celowe działanie, zlecenie... Czy księżna Diana musiała zginąć?

O relacji Diany i Hasnata opowiada film „Diana” z 2013 roku (w rolach głównych wystąpili Naomi Watts i Naveen Andrews). „Ta produkcja opiera się na plotkach i rozmowach przyjaciół Diany, a także moich krewnych o związku, o którym niewiele wiedzieli. Nie było żadnej hierarchii w naszym związku. Ona nie była księżniczką, a ja nie byłem lekarzem” — mówił Khan w wywiadzie dla „Daily Mail” tuż przed premierą filmu.

W 2016 roku Khan poślubił Hadię Sher Ali. Zaaranżowane małżeństwo z wystawną ceremonią w Pakistanie przetrwało zaledwie 18 miesięcy. Obecnie mężczyzna pracuje jako konsultant kardiochirurgii w szpitalach uniwersyteckich. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Gillian Anderson o edukacji seksualnej w Polsce
TOLGA AKMEN/AFP/East News

Gillian Anderson z „The Crown” i „Sex Education” mówi o edukacji seksualnej w Polsce

„Kochanie, zauważyłam, że udajesz, że się masturbujesz. Nie chcesz o tym porozmawiać?” – mówi do syna serialowa Jean Milburn. Zanim Gillian Anderson wcieliła się w rolę Margaret Thatcher, fani Netfliksa poznali ją jako ekstrawertyczną terapeutkę.
Hanna Szczesiak
18.11.2020

Jako Żelazna Dama uratowała brytyjską gospodarkę, pozostając kompletnie nieczułą na sprawy społeczne i nastroje panujące wśród Brytyjczyków. Gdy spotykała się z królową Elżbietą II (w tej roli równie zachwycająca Olivia Colman), siadała na brzegu krzesła, unosiła brwi, a bijący od niej chłód był niemal wyczuwalny przez ekran telewizora. Ciepła, czułości i niespotykanej wręcz otwartości nie można za to odmówić Jean Milburn . To właśnie dzięki roli w „Sex Education ” Gillian Anderson mogła w końcu całkowicie odciąć się od wizerunku rudowłosej agentki Scully , z którą była kojarzona długo po zakończeniu emisji serialu „Z archiwum X”. Czytaj także: „The Crown” – w czwartym sezonie to Gillian Anderson kradnie show! Gillian Anderson zapytana o edukację seksualną w Polsce Przed premierą pierwszego sezonu „Sex Education ” Gillian Anderson oraz Asa Butterfield wcielający się w syna Jean, Otisa, spotkali się z dziennikarzami, którzy mieli już okazję zobaczyć najnowszą produkcję Netfliksa . Podczas rozmowy z polską dziennikarką dowiedzieli się, że w Polsce edukacja seksualna właściwie nie istnieje – bo przecież zajęcia WDŻ , nierzadko prowadzone przez katechetów, dalekie są od tego, co możemy zobaczyć w serialu. Na antenie amerykańskiego radia NPR Anderson wróciła do tamtej rozmowy. Czytaj także: Emma Corrin to wykapana księżna Diana. Co wiemy o młodej aktorce z serialu „The Crown”?  „Kto by pomyślał?! ”, dziwi się aktorka „Nie byliśmy pewni, jak odbierany jest serial. Podoba im się czy nie do końca? Jest hitem, czy wszyscy są po prostu uprzejmi? Wtedy pojawiła się ta dziennikarka…”, zaczęła Anderson. Usłyszała, że polscy nastolatkowie wiedzę o...

Czytaj dalej
Mat.prasowe

Emma Corrin to wykapana księżna Diana. Co wiemy o młodej aktorce z serialu „The Crown”? 

Życie Diany Spencer zmieniło się, gdy dołączyła do rodziny królewskiej. Podobnie jak Emmy Corrin po premierze czwartego sezonu serialu „The Crown”.
Sylwia Arlak
16.11.2020

Twórcy serialu Netfliksa „The Crown” nie chcieli, by aktorka, która zagra księżną Dianę, była kojarzona z innymi produkcjami. Postawili na 24-letnią Emmę Corrin. „The Crown” to trzecia produkcja w jej karierze, pierwsza, która przyniesie jej prawdziwą rozpoznawalność. Co o niej wiemy? Zawsze marzyła o aktorstwie Emma Corrin urodziła się w 1995 roku w mieście Royal Tunbridge Wells w południowo-wschodniej Anglii. Jej rodzice nie mają nic wspólnego z aktorstwem. Mama jest terapeutką zajmującą się mową ciała, a ojciec biznesmenem. Ma też dwóch młodszych braci: 20-letniego Richarda i 17-letniego Charlesa.  Podobnie jak Lady Di, Emma uczęszczała do szkoły z internatem dla dziewcząt. Następnie dostała się na prestiżowy Uniwersytet Cambridge, gdzie należała do Cambridge University Amateur Dramatic Club, najstarszej studenckiej trupy teatralnej w Wielkiej Brytanii. Wystąpiła m.in. w „Koriolanie” i „Straconych zachodach miłości” Szekspira. Początki kariery Jeszcze do niedawna Emma pracowała w jednym ze sklepów w Londynie, gdzie pakowała bieliznę. Jej pierwszą poważną rolą był występ w „Pennyworth”, serialu telewizyjnym o młodym Batmanie. Niedługo potem pojawiła się w filmie „Niepokorna miss” o grupie aktywistek, które w 1970 roku przerwały wybory miss. Teraz możemy oglądać ją w serialu „The Crown”. „Oglądam serial od pierwszego odcinka. To niesamowite, że dołączyłam do tej niezwykle utalentowanej rodziny aktorskiej. Wpływ księżnej Diany na świat jest ogromny” — cieszyła się, kiedy dostała rolę. W jednym z wywiadów wspominała, że czuła się tak „jakby ktoś mi się właśnie oświadczył”. Diana zawsze była obecna w jej życiu Podobieństwo między Emmą i Dianą jest niesamowite (Emma...

Czytaj dalej
The Crown Netflix
Księżna Diana (Emma Corrin). Fot. materiały prasowe

Księżna Diana, Margaret Thatcher i królowa Elżbieta. 4. sezon „The Crown” to starcie gigantek

Polityczny pojedynek Margaret Thatcher i królowej Elżbiety oraz nieszczęśliwe małżeństwo księżnej Diany z księciem Karolem – długo czekałyśmy na czwarty sezon „The Crown”. I było warto!
Magdalena Żakowska
14.11.2020

Trzeci sezon „The Crown” rozczarował chyba wszystkich. Serial przechodził coś w rodzaju kryzysu wieku średniego – oglądaliśmy pogrążoną w impasie Wielką Brytanię oczami bohaterów, którzy sami borykali się z emocjonalnym wyczerpaniem. Była fantastyczna kreacja Olivii Colman w roli królowej Elżbiety, ale brakowało tego, za co tak kochamy „The Crown” – wglądu w kulisy życia kolejnych legend XX-wiecznej historii Wielkiej Brytanii. Pod tym względem czwarty sezon jest najlepszy ze wszystkich. Już w pierwszym odcinku Margaret Thatcher (Gillian Anderson) zostaje pierwszą kobietą premier Wielkiej Brytanii , a książę Karol (Josh O'Connor) spotyka 16-letnią Dianę Spencer (Emma Corrin). A potem jest już jak w filmach Hitchcocka! Diana i Thatcher, czyli dwa w jednym Co prawda w rzeczywistości książę Karol i Diana spotkali się po raz pierwszy w 1977 roku, a Thatcher została premierem dopiero dwa lata później, ale twórcy serialu zdecydowali się na ten fałsz w słusznym celu. Chcieli, żebyśmy od początku oglądali te dwa najważniejsze wątki sezonu równolegle. Oto dwie postępujące katastrofy: krótkie zaloty i szybkie zaręczyny Karola i Diany przygotowały grunt pod burzliwe małżeństwo, które przebiega w cieniu twardych rządów Thatcher. Co prawda dziedzictwo pani premier poznajemy głównie w jej relacji z królową Elżbietą, ale postać Thatcher jest na tyle ważna, że w kilku odcinkach opuszczamy komnaty pałacowe, aby przyjrzeć się temu, co bezduszne plany oszczędnościowe Thatcher i jej kosztowna wojna z Argentyną o Falklandy wyrządziły krajowi. W efekcie powstał porywający sezon, w którym dostajemy dwa w jednym – wgląd w największy skandal na dworze królewskim i kulisy rządów chyba najbardziej kontrowersyjnego premiera tego kraju w minionym...

Czytaj dalej