To decydujący tydzień! Jak uniknąć katastrofy? Wirusolog prof. Włodzimierz Gut wymienia 4 najważniejsze zasady
Pexels

To decydujący tydzień! Jak uniknąć katastrofy? Wirusolog prof. Włodzimierz Gut wymienia 4 najważniejsze zasady

Koronawirus rozprzestrzenia się coraz szybciej, a niemal z każdym dniem padają kolejne rekordy zachorowań. – Im bardziej jesteśmy ruchliwi, w im bliższych kontaktach jesteśmy, tym łatwiej uzyskamy to, czego nie chcemy – ostrzega wirusolog prof. Włodzimierz Gut.
Kamila Geodecka
05.11.2020

W środę 4 listopada zostały ogłoszone kolejne obostrzenia, które mają zahamować rozprzestrzenianie się koronawirusa. Od najbliższej soboty w kinach nie zobaczymy już żadnego filmu, na deskach teatralnych nie będą wystawiane sztuki, nie pójdziemy też do muzeum czy na zajęcia do domu kultury. Zamknięta będzie też większość sklepów w galeriach handlowych. W szkołach nie będzie też uczniów – także tych najmłodszych, ponieważ od poniedziałku 9 listopada również uczniowie klas 1-3 będą uczyli się zdalnie.

Lista kolejnych obostrzeń wydłuża się z każdym tygodniem, ale nowych dziennych przypadków zakażonych koronawirusem wciąż przybywa. Właśnie ogłoszono kolejny rekord – zanotowano ponad 27 tys. nowych przypadków. Co możemy zrobić, by zahamować tak szybkie rozprzestrzenianie się COVID-19?

Czytaj teżPsycholożka Katarzyna Kucewicz: „Lockdown to sytuacja kryzysowa. Więc my też zachowujmy się kryzysowo”

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Nowe obostrzenia – skuteczność działań

O skuteczności wprowadzenia nowych obostrzeń mówi prof. Włodzimierz Gut, wirusolog. – Wszystko zależy od tego, ile osób je przyjmie. Jeśli zostaną przez nas przyjęte, powinny zadziałać – zapewnia ekspert w rozmowie z nami. Na skutki wprowadzenia nowych zmian będziemy jednak musieli poczekać 2 tygodnie, czyli do końca listopada. Jednak działać musimy zacząć już teraz.

Co jest przyczyną tak nagłego wzrostu zakażeń? Prof. Włodzimierz Gut mówi jasno: – Głównie to nasza aktywność, która bardzo wzrosła. Na początku kwietnia, kiedy były pierwsze obostrzenia, ona spadła o 60 procent. W połowie września przekroczyła normalny poziom. Spotykamy się, a to jest ten czynnik, który decyduje o tym, jak będzie szerzyło się zakażenie. Wirus jest martwą strukturą poza organizmem. Im bardziej jesteśmy ruchliwi, w im bliższych kontaktach jesteśmy, tym łatwiej uzyskamy to, czego nie chcemy.

Koronawirus. Cztery złote zasady wirusologa

Przypominamy, że wirus COVID-19 jest szczególnie niebezpieczny dla osób starszych, chorych oraz osłabionych. Im większa będzie nasza ruchliwość, tym większa będzie szansa na to, że zarażona zostanie osoba, dla której wirus może być naprawdę niebezpieczny. To rząd wprowadza kolejne obostrzenia i oficjalnie je ogłasza, ale faktyczny przebieg pandemii w dużej mierze zależy od nas. Musimy pamiętać o odpowiedzialności społecznej i przestrzeganiu zasad nie tylko dla nas samych, ale także dla innych osób, z którymi możemy się spotkać w ciągu dnia. 

Prof. Gut przypomina także o czterech najważniejszych zasadach, do których powinniśmy się stosować. – Siedzieć w domu, nosić osłony na usta i nos, trzymać się z dala od innych i stosować się do zasad higieny. Więcej nic nie wymyślimy na bieżącym etapie – mówi wprost ekspert. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
bojarska
Fot. mat. prasowe

Pomysły na (trochę) lepszą jesień – rozmowa z Mariolą Bojarską-Ferenc

To nie są czasy dla szarych myszek. Wzmacniaj się, dbaj o siebie, spróbuj minimedytacji – proponuje Mariola Bojarska-Ferenc, która niedawno sama przeszła covid.
Agnieszka Dajbor
05.11.2020

Tej jesieni mamy nie tylko sezonowy spadek nastroju czy depresję, ale jeszcze martwimy się o bliskich i o siebie w związku z pandemią koronawirusa. Na wielkie sprawy niewiele poradzimy, ale możemy trochę sobie pomóc, budując, tak potrzebną nam dzisiaj odporność. Poprawiając sobie nastrój. Mariola Bojarska-Ferenc niedawno chorowała na koronawirusa, walczyła też o wyzdrowienie męża. Uważa, że lżej przeszła chorobę dzięki temu, że zawsze dbała o zdrowie. A na kondycji zna się świetnie. Była pierwszą w Polsce promotorką fitness i zdrowego żywienia, należy do międzynarodowych stowarzyszeń  zajmujących się kondycją i zdrowiem. Właśnie wyszła jej nowa książka „Trener życia. Life  balance” (wyd. Świat Książki). Agnieszka Dajbor: Pytałam ostatnio koleżankę, jaką dietą poprawia sobie jesienią samopoczucie. Powiedziała: „Dieta na jesień? Czekolada z orzechami albo serniczek i kawa!”. Pani by się pod tym podpisała? Mariola Bojarska-Ferenc: Jednak nie, chociaż kawałek czekolady można od czasu do czasu zjeść. Dla mnie dieta to styl życia. Dlatego nie jestem za dietami typu jajeczna, Kwaśniewskiego itp. Trzeba się po prostu zdrowo i dobrze odżywiać całe życie. Wybieram takie produkty, które na 100 gramów mają dużo błonnika, witamin i wody, a jak najmniej tłuszczu i cukru. W moim domu kuchnia oparta jest przede wszystkim na warzywach, ale też rybach, białym mięsie, kaszach. Na śniadanie jem zwykle jajko na miękko, pomidora, parę listków sałaty i kromkę chleba pełnoziarnistego. Mam poczucie, że daje mi to intelektualnego kopa. Takie odżywianie wzmacnia odporność? Tak, wiemy już, że odporność buduje się w jelitach. Babcie mówiły nam: „Wyjdź na zimno bez skarpet, bez czapki. Wzmocnisz się”. Ale to niewiele daje. Trzeba się wzmacniać od wewnątrz. Niedawno przeżyłam...

Czytaj dalej
iStock

Masz już serdecznie dość wiadomości o koronawirusie i COVID-19? Zobacz, co robić!

Z jednej strony masz już naprawdę dość śledzenia kolejnych wiadomości o koronawirusie, z drugiej chcesz jak najlepiej chronić siebie i swoich bliskich. To stresujące i wyczerpujące.
Sylwia Arlak
04.09.2020

Wszyscy jesteśmy w tym razem. Na bieżąco śledzimy informacje dotyczące koronawirusa. Najchętniej zapomnielibyśmy o pandemii, ale wciąż towarzyszy nam strach o własne zdrowie i zdrowie bliskich. Światowa ekspertka w dziedzinie zdrowia publicznego Allana Shakish w wystąpieniu TED tłumaczy, jak radzić sobie z tym nadmiarem informacji, zachowując bezpieczeństwo i zdrowy rozsądek. Skup się na najważniejszych informacjach Kiedy docierają do ciebie kolejne wiadomości na temat  COVID-19, zadaj sobie pytanie: „Czy posiadanie tych informacji przyniesie korzyści mojemu życiu? Czy pozwoli mi podejmować bardziej przemyślane decyzje?”. Gromadzenie masy informacji, których nie możesz w żaden sposób wykorzystać, nic ci nie przynosi. Czy naprawdę musisz śledzić postępy poszczególnych badaczy, pracujących nad szczepionką? Chociaż sama myśl o przyszłej szczepionce, może dać ci poczucie nadziei, szczegóły mogą nie być tak ważne. Dla większości z nas najważniejszą informacją, którą należy śledzić, jest sposób przenoszenia wirusa. Tak samo wg lekarzy ważna jest nie sama liczba zarażonych – bo dziś wiemy, że większość z nich przechodzi chorobę w łagodny lub nawet bezobjawowy sposób – ale liczba osób, które z powodu COVID-19 znajdują się w szpitalach, bo dopiero te dane pokazują nam, jak poważna jest sytuacja.  Przeglądaj zaufane źródła COVID-19 jest mocno upolityczniony. Niektóre główne źródła wiadomości opierają swoje treści bardziej na opiniach niż na nauce. Ponadto organizacje medialne i publikacje (nieakademickie i akademickie) są pod ogromną presją. Nie czytaj tekstów napisanych przez samozwańczych analityków  i znawców-celebrytów.  Jeśli naprawdę chcesz pogłębić wiedzę o koronawirusie, czytaj...

Czytaj dalej
Sanna Marin premier Finlandii
East News

Kobiety zwyciężają w walce z pandemią koronawirusa. Przykład? Sanna Marin

34-letnia Sanna Marin dwa miesiące po objęciu stanowiska premier Finlandii musiała zmierzyć się z epidemią koronawirusa. Idzie jej świetnie, podobnie jak innym kobietom u władzy!
Magdalena Żakowska
14.05.2020

Finlandia od lat bije nas na głowę pod względem równouprawnienia. Miała już prezydentkę, premierki i przewodniczące parlamentu. Teraz na czele jedenastu z osiemnastu ministerstw tego kraju stoją kobiety. Najważniejsze z nich, to oprócz 34-letniej premierki Sanny Marin, 32-letnia minister finansów Katri Kulmuni, 35-letnia minister spraw wewnętrznych Maria Ohisalo, 32-letnia minister edukacji Li Andersson i 56-letnia minister sprawiedliwości Anna-Maja Henriksson. W szowinistycznych komentarzach w internecie rząd Sanny Marin nazywany jest „rządem szminki”, co ma sugerować, że tworzą go polityczki, które urodą i wdziękiem próbują zakryć brak doświadczenia. Estoński premier nazwał Sannę Marin „niewykształconą kasjerką, która została premierem” tylko dlatego, że Marin zarabiała jako studentka na kasie w piekarni. Niedoświadczona? Nic podobnego. Wszystkie z wymienionych wyżej ministerek stały wcześniej na czele swoich partii, a Sanna Marin pełniła też funkcję ministra transportu. Zasłynęła z tego, że zrezygnowała z samochodu i przesiadła się do komunikacji miejskiej, żeby bliżej poznać jej wady i zalety. Teraz też zaskakuje. Jako pierwsza premier w historii Finlandii odmówiła przeprowadzki do Kesaranty, XIX-wiecznej willi, która od 1919 roku pełni funkcję rezydencji premiera. Zdecydowała się pozostać w swoim 100-metrowym mieszkaniu w oddalonym o dwie godziny jazdy od stolicy miasteczku Tampere, które dzieli z partnerem i trzyletnią córką Emmą. Fakt, że Sanna Marin ma nieślubne dziecko oraz to, że w dzieciństwie wychowywały ją dwie lesbijki (jej mama po rozstaniu z jej ojcem alkoholikiem związała się z drugą kobietą) nie stanowią jednak dla konserwatystów tak wielkiego problemu, jak jej młody wiek. „Na każdym stanowisku, które do tej pory sprawowałam kwestia mojego wieku...

Czytaj dalej