Koreański sekret szczęścia: poznaj 6 zasad nunchi
iStock

Koreański sekret szczęścia: poznaj 6 zasad nunchi

Za dużo mówimy, za mało słuchamy innych. A to najlepszy sposób, by zyskać zaufanie i sympatię. Poznajcie nunchi, supermoc, która sprawi, że wasze relacje z ludźmi będą lepsze.
Anna Zaleska
11.05.2020

Tak jak Marie Kondo, japońska guru sprzątania, pomogła nam uporządkować nasze domy i szafy, tak Euny Hong, znana na świecie dziennikarka pisząca o koreańskiej kulturze, chce nam pomóc uporządkować relacje z ludźmi. Stać się lepszą matką, partnerką, córką, koleżanką, szefową i przyjaciółką. Koreańczycy mają na to swój sposób, supermoc praktykowaną od pięciu tysięcy lat, tak zwane nunchi. W Polsce właśnie ukazała się książka „Nunchi. Koreański sekret dobrych relacji z ludźmi” – coś w rodzaju przyśpieszonego kursu dla Europejczyków.
 
Nunchi bywa porównywane z inteligencją emocjonalną, ale znawcy zagadnienia wolą ją definiować jako sztukę czytania w myślach i uczuciach innych. Kto by nie chciał jej posiąść? Pozornie rzecz wydaje się prosta. Potrzebujemy tylko oczu i uszu. Ale najwyraźniej aż tak prosta nie jest, skoro Koreańczycy uczą tego swoje dzieci, i to od najmłodszych lat. „Gdzie twoje nunchi?”, strofują maluchy.

Co blokuje nasze nunchi?

Jest kilka powodów, dla których my, ludzie Zachodu, możemy mieć problem z obudzeniem w sobie tej koreańskiej supermocy. Przede wszystkim nastawiamy się na mówienie, a według filozofii nunchi często lepiej z kimś pomilczeć. Najciekawszym rozmówcą jest ten, kto uważnie słucha i tak okazuje zrozumienie, a nie ktoś, kto zaczyna opowiadać swoją „jeszcze lepszą” historię. Albo zmienia temat, by skupić uwagę na sobie. A przecież słuchanie to najlepszy sposób, by zyskać zaufanie i sympatię innych. Największą potrzebą ludzi – po zdobyciu pożywienia i bezpiecznego schronienia – jest właśnie bycie wysłuchanym.

Druga kwestia: hałas ceni się w naszej kulturze bardziej niż spokój i ciszę. Tymczasem gdy uspokoimy myśli, wtedy do głosu dochodzą zmysły, lepiej „czytamy” innych i nasze otoczenie. Jak wyciszyć umysł? W trakcie spotkania ze znajomymi trudno oddać się medytacji. Euny Hong ma jednak na to ciekawy sposób: gdy z kimś rozmawia, powtarza lub streszcza w myślach to, co mówi druga osoba.

I jeszcze jedno. Hong zauważa, że zachodnie społeczeństwo lubi nagradzać nachalne zachowania, ludzi, którzy rozpychając się łokciami, domagają się uwagi. Koreańczycy wierzą, że jeśli złagodzisz swoje słowa i zachowania, zyskujesz kontrolę nad sytuacją. W razie konfliktu nie ruszają do ataku. Wolą wziąć głęboki oddech i zadać sobie dwa proste pytania: „Co i dlaczego robię?”. Dzięki takiej refleksji emocje niczym rozkołysana łódź nagle się uspokajają.

Sześć zasad nunchi

Jak nauczyć się czytać w myślach i uczuciach innych? Poprawić swoje relacje z ludźmi? Zostać mistrzem nunchi? Wszystko można sprowadzić do kilku wcale nie trudnych do wcielenia w życie zasad – przekonuje Euny Hong.

1. Opróżnij umysł

Często nie widzimy innych takimi, jakimi są; widzimy ich takimi, jacy sami jesteśmy. Jeśli pozbędziesz się uprzedzeń, założeń na temat innych ludzi czy sytuacji, twoje spojrzenie będzie bardziej wnikliwe, zobaczysz więcej.

2. Obserwuj, zanim zaczniesz działać

Koreańczycy mówią, że każde wnętrze posiada boonwigi, atmosferę. Próbują jak najszybciej rozpoznać, jaka jest jego emocjonalna energia i jakiego rodzaju energię emocjonalną należy uwolnić w sobie, by być z nią w harmonii. Skupiają się na innych, dostrajają do każdej nowej osoby, sytuacji czy informacji. Euny Hong podpowiada, by wnętrze wyobrażać sobie jako ul. Nawet jeśli każdy działa z pozoru niezależnie, współtworzy społeczność. Każdy ma do odegrania swoją rolę. Sztuką jest szybkie zdefiniowanie: na czym może polegać moja rola?

3. Często lepiej jest milczeć niż mówić

Przypomnij sobie zebrania w pracy albo szkolne wywiadówki. Ile osób mówi coś tylko po to, żeby zwrócić na siebie uwagę? Koreańczycy wyznają zasadę, że jeśli poczekasz dostatecznie długo, usłyszysz odpowiedź na większość swoich pytań nie wypowiadając ani słowa. Wcale nie jest tak, że osoby, które zachowują się najgłośniej, zyskują szacunek albo sympatię. Przeciwnie, często budzą irytację. Poza tym kombinowanie, co by tu powiedzieć inteligentnego, zajmuje nas tak bardzo, że przestajemy obserwować otoczenie.

4. Maniery wymyślono nie bez powodu

Zasady dobrego wychowania nie są po to, by ograniczać naszą wolność, ale by ludzie w swoim towarzystwie czuli się swobodnie. Przestrzeganie ich wprowadza do pomieszczenia atmosferę spokoju i harmonii. Przypominają zasady ruchu drogowego – jeśli je znasz i automatycznie przestrzegasz, to czujesz się swobodnie za kierownicą, możesz więc skupić się na innych rzeczach.

5. Czytaj między wierszami

Ludzie nie zawsze mówią to, co myślą — i to ich święte prawo. By dobrze kogoś zrozumieć, trzeba analizować kontekst i sygnały niewerbalne. Patrzeć w oczy. To dlatego za największego wroga nunchi uważa się dziś smartfony, bo zamiast obserwować otoczenie, wpatrujemy się w telefon. Za każdym razem, kiedy przyłapiesz się na myśli: „Rany, nie jestem jasnowidzem” albo: „Przecież nie czytam w twoich myślach”, potraktuj to jako sygnał, że twoje nunchi może wykazywać pewne braki.

6. Bądź zwinna, bądź szybka

O mistrzu nunchi Koreańczycy nie powiedzą, że jego nunchi jest „dobre”, lecz „bystre”. Szybko czyta sygnały, szybko się dostosowuje. Maksyma „Powolutku aż do skutku” tutaj nie ma zastosowania. Ale uwaga, szybkość nie oznacza nerwowości. Przeciwnie, wszystko odbywa się w atmosferze spokoju i harmonii. Trudne negocjacje – przekonuje Hong – przypominają raczej tango niż zapasy.

O co chodzi z nunchi, świetnie – choć nieświadomie, bo nie używając tego pojęcia – uchwyciła pisarka Maya Angelou: „Nauczyłam się, że ludzie zapomną, co powiedziałeś, zapomną, co zrobiłeś, ale nigdy nie zapomną, jak się czuli w twoim towarzystwie”. To klucz do koreańskiego sekretu.

Książka Euny Hong „Nunchi. Koreański sekret dobrych relacji z ludźmi” (Wydawnictwo Literackie) jest już dostępna w formie e-booka. W lipcu ukaże się również w formie papierowej.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
kobieta w fotelu w domu
Adobe Stock

Ekstrawertyk to urodzony przywódca, ale też łatwiej go zmanipulować niż introwertyka

Introwertyk ceni swoją samotnię, ale to wcale nie znaczy, że nie lubi ludzi. Po prostu jego życie towarzyskie polega na czymś innym niż płytkie pogawędki – woli spotkania w cztery oczy, spokojną, pogłębioną rozmowę. I ciszę.
Aleksandra Nowakowska
11.05.2020

Introwertycy są często określani jako nieśmiali, ale utożsamianie introwertyzmu z nieśmiałością może być błędem. Pierwsze oznacza, że samotność często bywa świadomym wyborem i jest komfortowa, bycie nieśmiałym natomiast oznacza skazywanie się na niechciane odosobnienie z powodu lęku przed przebywaniem z ludźmi. Wielu introwertyków na równi z samotnością lubi towarzystwo, pytanie tylko: – jakich ludzi oraz w jakim wymiarze czasowym. Chodzi tu też o jakość relacji oraz tematy rozmów. Introwertyk: czy warto wyjść z domu? Typowy introwertyk będzie ukrywał się w dziale mrożonek w supermarkecie, kiedy na horyzoncie ujrzy kolegę z klasy, z którym od lat nie miał kontaktu. Introwertycy czują lęk przed powierzchownymi pogawędkami, ponieważ w ich odczuciu nie mają one sensu i są fałszywe. Podczas small talku czują barierę między ludźmi, która dla ekstrawertyków nie istnieje. Preferują poważniejsze rozmowy, często nawet filozoficznej natury. Pomiędzy sklepowymi półkami, na ulicznym chodniku czy na imprezie nie ma do tego warunków. Tak zwane „gadanie o niczym” wyczerpuje ich, frustruje i nudzi. W przeciwieństwie do ekstrawertyków, którzy ze spontanicznych, przypadkowych spotkań i rozmów czerpią energię, introwertycy – ją tracą. Po przypadkowej pogawędce z dawno niewidzianą koleżanką z podstawówki marzą tylko o tym, żeby wrócić do domu, żeby w ciszy i samotności odzyskać chęć do życia. Kontakt z własnymi emocjami, chwila spokoju pozwala im na nowo poczuć się grunt pod nogami. W samotności odzyskują poczucie kontroli, ładują akumulatory życiowej energii. Żeby na nowo opuścić swoją ukochaną domową samotnię, potrzebują czasu do namysłu. Spontaniczne wyjścia na imprezy to dla nich zbyt duży stres. Potrzebują zastanowić się,...

Czytaj dalej
smutna dziewczyna
Adobe Stock

6 cech DDA, które cię niszczą! Rozpoznaj je i nazwij, żeby je móc przepracować

Przemocowy partner, lęk przed konfliktami i własnym gniewem, seksualna blokada. Sprawdź, jakie są skutki wzrastania w rodzinie alkoholowej.
Aleksandra Nowakowska
29.05.2020

Twój mózg kształtuje się w dzieciństwie i w dorosłym życiu podsuwa historie sprzed lat. Nie zawsze są to szczęśliwe opowieści. Wyrastanie w domu, w którym rządził alkohol, rzuca mroczny cień. Bycie DDA – Dorosłym dzieckiem alkoholika jest ogromnym obciążeniem. Na szczęście możesz je przepracować, ale tylko wtedy, kiedy sama zobaczysz w sobie niszczące cię schematy. Pomoże psychoterapia – im wcześniej ta praca zostanie podjęta, tym szybciej nastąpi pożegnanie z demonami przeszłości.  DDA często mają mentalność ofiary Osoby wychowane przez rodziców zmagających się z alkoholizmem podświadomie dążą do bycia w związku z kimś też uzależnionym lub w jakiś sposób dysfunkcyjnym – narcyzem, biernym tyranem, partnerem agresywnie dominującym. Dorosłe dziecko alkoholika często wiążą się z partnerami, którzy stosują wobec nich przemoc zarówno psychiczną, jak i fizyczną. Nieraz DDA zdaje sobie sprawę z tego, kim tak naprawdę jest jej partner, ale jednocześnie głęboko wierzy, że uda jej się  go „uratować” – uwolnić od nałogu lub zmienić toksyczne zachowania. Dorosłe dziecko alkoholika wchodzi w toksyczny związek i naraża się na cierpienie, odtwarzając scenariusz trudnej przeszłości. Typowa cecha DDA to lęk przed emocjami  Trauma przeżyta w dzieciństwie sprawia, że Dorosłe dzieci alkoholika tłumią swoje uczucia. Ich wewnętrzny uczuciowy świat jest zamrożony. Tak naprawdę jedyne, co odczuwają, to głęboka obojętność. Boją się zwłaszcza gniewu i smutku. Siła tych uczuć jest tak wielka, że osoba z syndromem DDA podświadomie wie, że nie byłaby w stanie ich udźwignąć. Mechanizm tłumienia emocji działa jednak całościowo, więc DDA nie czują też pozytywnych uczuć – radości, miłości, nadziei, szczęścia....

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

6 uczuć, które świadczą, że padłaś ofiarą manipulatora! 

Nie chcemy wierzyć w to, że ktoś nami manipuluje. Ale co, jeśli tak właśnie jest? Pomóż sobie i uciekaj. A najpierw sprawdź, po czym poznać manipulatora.
Sylwia Arlak
29.05.2020

Manipulator po mistrzowsku operuje twoim poczuciem winy,  niszczy twoją samoocenę, jest ekspertem w dziedzinie biernej agresji.  Wg psychologów każdy z nas pozna w swoim życiu przynajmniej jednego z nich. jest duże ryzyko, że będziemy z nim w bliższej relacji: być może to będzie nasz szef, koleżanka w pracy, narzeczony albo mąż. Jak rozpoznać, że ktoś nam próbuje manipulować? Przede wszystkim zaufaj sobie i wsłuchaj się we własne uczucia.   1. Czujesz przy nim napięcie psychiczne Z pozoru nic się nie dzieje, nikt nie podnosi głosu, nie ma kłótni. A jednak  napięcie wisi w powietrzu. Nawet jeśli starasz się prowadzić rozmowę na bezpiecznym, neutralnym gruncie (żeby uniknąć ewentualnego spięcia), manipulator i tak znajdzie sposób, żeby cię zranić. To może być „zabawny” żarcik o twoich łydkach albo fryzurze, udawana troska o twój stan konta albo klasyczne wypominanie błędów sprzed lat. Manipulator jest superskuteczny we wzbudzaniu poczucia winy, bo doskonale wie, że gdy poczujesz się winna – łatwiej ulegniesz presji.  2. W jego towarzystwie jesteś niepewna Nie możesz uniknąć rozmowy, więc — dla świętego spokoju — próbujesz się z nim zgodzić. Ale to też nie pomaga. Wytknie ci każdy błąd i udowodni, dlaczego nie masz racji. Zawsze musi być lepszy od ciebie. Stawia się w pozycji mądrzejszego, bardziej doświadczonego. Jest zdania, że ma prawo kierować twoim życiem. On nie doradza, tylko wskazuje ci jedyną słuszną drogę. W dodatku niczego nie mówi w jasny, klarowny sposób. Woli niedomówienia i sugestie, które mają w tobie wzbudzić niepewność.  3. Masz wrażenie, że on cię poniża Jeśli czujesz, że ktoś cię poniża – to tak jest. Jeżeli czujesz upokorzenie – to masz powody, aby...

Czytaj dalej