Jill i Joe Biden, rozwódka i wdowiec. Oświadczał się pięć razy, w końcu powiedziała „tak”
East News

Jill i Joe Biden, rozwódka i wdowiec. Oświadczał się pięć razy, w końcu powiedziała „tak”

Ich historia miłosna nie przypomina romansu jak z bajki. Joe był wdowcem, Jill po rozwodzie. A jednak mało która para może pochwalić się takim stażem.
Sylwia Arlak
09.11.2020

Joe dostał telefon, gdy przebywał w Waszyngtonie. Jego żona i trójka dzieci robili świąteczne zakupy, kiedy traktor z przyczepą uderzył w ich kombi. Neila Biden i roczna córeczka Naomi zginęły na miejscu. Dwaj synowie spędzili długie miesiące w szpitalu. Lekarze długo nie byli pewni, czy przeżyją.

„Sześć tygodni po mojej elekcji (na senatora Delaware; Biden był piątym najmłodszym senatorem w historii Stanów Zjednoczonych oraz najdłużej urzędującym senatorem w Delaware – przyp. red.) cały mój świat runął. Niesamowita więź z moimi synami jest darem, którego mógłbym nie otrzymać, gdybym nie przeszedł przez to, co przeszedłem” — mówił Joe Biden w swoim przemówieniu inaugurującym rok akademicki w Yale.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Oświadczał się pięć razy, w końcu powiedziała „tak”

Trzy lata później, w 1975 roku, brat Bidena przedstawił go 24-letniej rozwódce Jill Jacobs. „Byłam na ostatnim roku studiów i spotykałam się z chłopakami w dżinsach, T-shirtach i chodakach. Kiedy podszedł do mnie Joe ubrany w sportowy płaszcz i mokasyny, pomyślałam: »Boże, to nigdy się nie uda«” — wspominała Jill w wywiadzie dla „Vogue’a”, dodając: „Poza tym był ode mnie dziewięć lat starszy. Ale poszliśmy do kina i naprawdę dobrze się bawiłam. Kiedy wróciliśmy do domu, uścisnął mi rękę na dobranoc. Poszłam na górę, zadzwoniłam do matki o 1 w nocy i powiedziałam: »Mamo, w końcu poznałam dżentelmena«”.

Biden uważał, że w jakiś sposób połączyła ich jego była żona. Oświadczał się pięć razy, zanim Jill w końcu powiedziała „tak”. „Mówiłam mu: „Jeszcze nie. Jeszcze nie. Jeszcze nie. Zakochałam się w jego synach i czułam, że to małżeństwo musi się udać. Stracili mamę, więc nie mogłam pozwolić, żeby stracili jeszcze macochę. Musiałam mieć stuprocentową pewność” — zwierzyła się „Vogue’owi”. Jako rozwódka niechętnie myślała o ponownym małżeństwie. Ceniła też swoją karierę i niezależność. „Bycie żoną Joe oznaczałoby także życie w centrum uwagi, którego nie chciałam” — dodała. W jednym z wywiadów Joe wspominał, jak postawił ultimatum ukochanej: „Słuchaj, to ostatni raz, kiedy cię pytam. Nie obchodzi mnie, kiedy się pobierzemy. Ale ja chcę zobowiązania”. A ona się zgodziła.

„Oddała mi swoje życie. Dzięki niej zacząłem myśleć, że znowu mogę mieć całą rodzinę”  — pisał Biden w swoich wspomnieniach w 2007 roku. Pobrali się 17 czerwca 1977 roku w Nowym Jorku w kaplicy ONZ. W ceremonii wzięło udział zaledwie 40 gości, członków rodziny i najbliższych przyjaciół. Synowie Bidena, Beau i Hunter, stali obok pary przy ołtarzu. Wszyscy wybrali się na miesiąc miodowy, bo — jak mówiła w wywiadach słynna para — „w tym małżeństwie są cztery osoby”.

Czytaj też: Donald Trump: psychopata, manipulator i potwór – tak o nim mówi jego bratanica Mary L. Trump

Cztery lata później, w czerwcu 1981 roku, powitali na świecie córkę Ashley. Imię wybrało jej dwóch starszych braci. Kiedy w 2008 roku Barack Obama wygrał wyścig o fotel prezydenta, mianował Bidena wiceprezydentem. Tak samo zrobił podczas drugiej kadencji w 2012 r. Jill, jako pierwsza w historii żona wiceprezydenta, pracowała na pełen etat. Jest nauczycielką akademicką i edukatorką.

Polityczny sukces i kolejna tragedia w rodzinie

To był doniosły rozdział w historii Bidenów, ale za kulisami przeżywali kolejną tragedię. W 2013 roku u jednego z ich synów, Beau, zdiagnozowano raka mózgu. Trzy lata wcześniej doznał „łagodnego udaru”. Pomimo leczenia ojciec dwójki dzieci zmarł 30 maja 2015 roku. Miał 46 lat. „Czuję się jak kawałek porcelany, który ponownie został sklejony. Pęknięcia mogą być niedostrzegalne, ale są” — napisała Jill po jego śmierci. Po odejściu z gabinetu Obamy w 2017 roku Biden założył fundację charytatywną Biden Cancer Initiative zajmującą się walką z rakiem.

W 2019 roku demokrata po raz trzeci w życiu ogłosił swoją kandydaturę w wyborach prezydenckich (w 1988 r. zrezygnował w trakcie wyborów, w 2008 r. pokonał go Obama). W listopadzie 2020 roku, w wieku 77-lat, został 46. prezydentem USA. „Będzie prezydentem dla wszystkich naszych rodzin” — napisała dumna żona na Twitterze. Już zapowiedziała, że tym razem też nie zrezygnuje z pracy w college’u.

Czytaj też: „Te wybory jeszcze się nie skończyły”. Donald Trump nie uznaje swojej porażk

Oboje nie szczędzą sobie miłych słów. Podczas Konwencji Demokratów w czasie kampanii Joe opisał Jill jako „miłość swojego życia” i „opokę” rodziny. „Jest najsilniejszą osobą, jaką znam. Kocha z całych sił, bardzo mocno się o nas troszczy” — mówił. 4 marca tego roku, kiedy protestujący zakłócili przemówienie wygłoszone przez Bidena, Jill uznano za bohaterkę. Wideo, w którym odpiera kobiety rzucające się na scenę, stało się viralem w mediach społecznościowych. Ani trochę nie czuła się tym zniechęcona. Po zakończeniu przemówienia napisała tylko na Twitterze: „Co za noc”.  

Jill uważa, że ich uzupełniające się temperamenty pomagają w utrzymaniu ich relacji. „Mój mąż wyciąga mnie z mojej skorupy, a ja pomagam mu twardo stąpać po ziemi. Jest wystarczająco czuły za nas obojga” — podkreślała w jednym z wywiadów, dodając: „Wszystko się zmienia. Jedna tylko rzecz pozostaje w moim życiu taka sami. Joe i ja zawsze mieliśmy siebie”.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
USA wybory

Trumpie, niestety, obaliły cię kobiety!

Po wyborach w USA hasło, które widujemy na transparentach uczestników Strajku Kobiet, można łatwo sparafrazować. Kamala Harris została pierwszą wiceprezydentką w historii Stanów Zjednoczonych. Gdyby w wyborach głosowały tylko kobiety, Joe Biden wygrałby w większości stanów. Teraz kolej na Polki?
Kamila Geodecka
09.11.2020

Na naszych oczach tworzy się historia, a raczej – herstoria. W Stanach Zjednoczonych został wybrany nowy prezydent – Joe Biden. Wygrał, bo głosowały na niego kobiety. Wygrał, bo kobiety miały dość Donalda Trumpa, który niejednokrotnie traktował je przedmiotowo, wypowiadał się o nich w sposób rasistowski i seksistowski, molestował je i nierzadko pokazywał swoją wyższość nad nimi. Dzisiaj odchodzi, chociaż wciąż wydaje się, że nie pogodził się z tą decyzją. Jeszcze jest rozzłoszczony, jeszcze chce dopiąć swego, jeszcze chce pokazać, że wygrał. Jednak świat przestaje się nim interesować. Oczy wszystkich skierowane są teraz w innym kierunku. Czytaj też:   Jill i Joe Biden, rozwódka i wdowiec. Oświadczał się pięć razy, w końcu powiedziała „tak” Kamala Harris nową wiceprezydentką Chociaż wybory odbywały się w USA, są przedmiotem żywej dyskusji również w Polsce, jak i wielu innych krajach na świecie. Wszystko za sprawą pierwszej w historii Stanów Zjednoczonych wiceprezydentki – czarnoskórej Kamali Harris. Sceptycy powinni zacząć przyzwyczajać się do żeńskich końcówek, które niektórym sprawiają tyle problemów. Word już na szczęście „wiceprezydentkę” zaakceptował, nie podkreśla błędu. „Mogę być pierwszą kobietą na tym stanowisku, ale na pewno nie ostatnią. Ponieważ każda mała dziewczynka oglądająca nas widzi, że jest to kraj możliwości” – mówiła w swoim przemówieniu Kamala Harris. Tak tworzy historię. Ubrana w biały garnitur nawiązujący do symbolu amerykańskich sufrażystek, które w 1913 roku założyły Kongresowy Związek na rzecz Praw Kobiet (następnie przekształcony w Narodową Partię Kobiet). Harris o nich nie zapomina. W swojej przemowie przypomniała walkę Amerykanek o jedno z...

Czytaj dalej
Mat.prasowe

Harry Styles: od chłopca z boysbandu do mężczyzny, który łamie stereotypy

Grudniowa okładka amerykańskiej edycji „Vogue’a” przejdzie do historii. Po raz pierwszy pojawił się na niej mężczyzna, Harry Styles. A do tego pozuje w sukience.
Sylwia Arlak
18.11.2020

Widziałyśmy już go w przezroczystej wiktoriańskiej koszuli Gucci i z wielkim perłowym kolczykiem na Met Gala w 2019 roku. W czarnej sukience Commes Des Garçons pozował do okładki „Guardian Weekend”. Uwielbia spodnie z wysokim stanem, kolorowe garnitury, printy, wysokie obcasy i często pokazuje wypielęgnowane paznokcie. Harry Styles przeszedł długą drogę od nieśmiałego chłopca z popularnego boysbandu One Direction do ikony mody i show-biznesu. Od zawsze lubił bawić się modą Za sprawą najnowszej, grudniowej okładki amerykańskiej edycji „Vogue’a” znowu jest o nim głośno. Nie dość, że jest pierwszym mężczyzną w 127-letniej historii „biblii mody”, który pozuje na okładce solo (wcześniej pojawiali się na niej m.in. Kanye West, Richard Gere, były kolega z zespołu Stylesa Zayn Malik czy Justin Bieber, jednak zawsze towarzyszyła im na zdjęciu kobieta), to jeszcze ma na sobie suknię balową Gucci obszytą koronką. W sesji Tylera Mitchella (tego samego, który w 2018 roku został pierwszym czarnoskórym fotografem „Vogue’a” i zrobił zdjęcie okładkowe Beyoncé) pozuje też w kilcie i spódnicach.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Vogue (@voguemagazine) „Są ubrania dla mężczyzn i ubrania dla kobiet. Kiedy usunie się te ograniczenia, otwiera się szeroki plan możliwości” — mówi wokalista w towarzyszącym sesji wywiadzie, dodając: „Kiedy jestem w sklepie, zdarza mi się oglądać damskie ubrania. Myślę wtedy, że są fantastyczne. Za każdym razem, kiedy coś sobie narzucasz, po prostu...

Czytaj dalej
East News

Margaret Atwood: czarownica na miarę XXI wieku

Margaret Atwood to dzisiaj jedna z najpoczytniejszych pisarek na świecie. Jej najsłynniejsza powieść „Opowieść podręcznej” znana jest milionom czytelników, a serial zrealizowany na jej podstawie to współczesny antyrządkowy manifest, pod którym podpisują się tysiące kobiet.
Sylwia Arlak
04.06.2020

Kiedy Margaret Atwood miała sześć lat, w drodze ze szkoły do domu ułożyła w myślach swój pierwszy wiersz. Gdy tylko znalazła się w swoim pokoju, zapisała go – i jak sama opowiadała w wielu wywiadach, to właśnie ten moment stał się początkiem długiej i pięknej przygody z literaturą. Mówią o niej, że jest feministką, ale ona sama podkreśla, że współcześnie źle interpretujemy to pojęcie. Podziwiają, że przewiduje przyszłość, ale ona tłumaczy, że jedynie uczy się na błędach przeszłości. Jedno jest pewne — warto słuchać Margaret Atwood, bo możemy się od niej wiele nauczyć o świecie i o sobie samych. Margaret Atwood: wnuczka czarownicy Po koniec XVII wieku niejaka Mary Webster z miasteczka Hadley w okolicy Salem, została przez sąsiadów posądzana o czary. Rozpoczął się proces, ale sąd nie znalazł żadnych dowodów na „winę” kobiety, więc ją uniewinnił. Sąsiedzi jedna nie pogodzili się z wyrokiem i sami próbowali powiesić kobietę. Cudem ocalała: wisiała całą noc, a kiedy sąsiedzy rano przyszli odciąć ją ze sznura, okazało się, że ciągle oddycha. Cieszyła się jeszcze dobrym zdrowiem przez kilkanaście lat, do końca życia nazywano ją Wpół-Powieszoną Mary.  Kiedy Margaret Atwood miała ponad 20 lat, dowiedziała się, że Wpół-Powieszona Mary była jej przodkinią. Przez kolejne lata niosła to dziedzictwo z dumą. To właśnie Mary kanadyjska pisarka zadedykowała „Opowieść podręcznej”. Sama Margaret Atwood może przypominać swoją pra, pra, prababkę. Burza siwych loków, ironiczny uśmiech – i takież riposty, przenikliwość obserwacji, wreszcie – książki, o których czytelnicy mówią: prorocze – to wszystko pozwala ujrzeć w autorce „Opowieści podręcznej”  współczesną czarownicę...

Czytaj dalej
Donald Trump
Getty Images

Donald Trump: psychopata, manipulator i potwór – tak o nim mówi jego bratanica Mary L. Trump

„W tym domu nie było miłości. Fred Trump uczył synów bezwzględności i pogardy dla słabszych. To on stworzył potwora: mojego wuja, prezydenta Donalda Trumpa” – pisze w swojej książce Mary L. Trump. A przy okazji tworzy portret najbardziej wpływowej i dysfunkcyjnej rodziny w Ameryce.
Magdalena Żakowska
04.11.2020

Chociaż jeszcze nie ma oficjalnych wyników wyborów w Ameryce, Donald Trump ogłosił się już zwyciężcą. Czy naprawdę mimo miażdżącej krytyki ze strony większej (53 proc.) części społeczeństwa Donald Trump został wybrany na drugą kadencję? Niezależnie od tego, jaką decyzję podjęli wyborcy, rodzina Trumpów jest dla Ameryki tak ważna, jak kiedyś rodzina Fordów czy Rockefellerów. Od lat działają na granicy wielkiego biznesu i polityki, mają wielkie ambicje i równie wielkie tajemnice do ukrycia. Z całą pewnością Donald Trump był (jest?) jednym z najbardziej kontrowersyjnych prezydentów w historii USA. Skąd się wziął? Jak stał się tym znanym nam Donaldem Trumpem? Czy zawsze taki był? Donald Trump kontra Mary – wielka wojna w rodzinie Trumpów Tak przenikliwego portretu Donalda Trumpa jeszcze nie było. Autorką książki „Zbyt wiele i nigdy dość. Jak mojarodzina stworzyła najniebezpieczniejszego człowieka na świecie” jest 55-letnia psycholożka Mary L. Trump, bratanica Donalda, córka jego starszego brata Freddy’ego. Do końca nie było pewne, czy uda jej się przed wyborami wydać tę książkę. Kiedy rodzina Trumpów dowiedziała się o publikacji, próbowała na wszelkie sposoby ją zablokować. „Nie wolno jej pisać tej książki” – powiedział Donald Trump. „Kiedy 20 lat temu podpisaliśmy z nią i jej bratem – z którym mam swoją drogą fantastyczne relacje – ugodę, zobowiązała się do całkowitej dyskrecji w sprawach rodzinnych”. Ostatecznie sąd uchylił wniosek prawników Trumpów o zablokowanie książki, autorce wciąż jednak grozi proces o złamanie warunków umowy sprzed lat.  Po śmierci dziadka, Freda Trumpa, procesowała się z rodzeństwem ojca o prawo do spadku. Dlaczego...

Czytaj dalej