Masz już serdecznie dość wiadomości o koronawirusie i COVID-19? Zobacz, co robić!
iStock

Masz już serdecznie dość wiadomości o koronawirusie i COVID-19? Zobacz, co robić!

Z jednej strony masz już naprawdę dość śledzenia kolejnych wiadomości o koronawirusie, z drugiej chcesz jak najlepiej chronić siebie i swoich bliskich. To stresujące i wyczerpujące.
Sylwia Arlak
04.09.2020

Wszyscy jesteśmy w tym razem. Na bieżąco śledzimy informacje dotyczące koronawirusa. Najchętniej zapomnielibyśmy o pandemii, ale wciąż towarzyszy nam strach o własne zdrowie i zdrowie bliskich. Światowa ekspertka w dziedzinie zdrowia publicznego Allana Shakish w wystąpieniu TED tłumaczy, jak radzić sobie z tym nadmiarem informacji, zachowując bezpieczeństwo i zdrowy rozsądek.

Katarzyna Miller: „Romantyczna miłość jest tylko na chwilę, jeśli w nią wierzycie, przegracie”

Skup się na najważniejszych informacjach

Kiedy docierają do ciebie kolejne wiadomości na temat  COVID-19, zadaj sobie pytanie: „Czy posiadanie tych informacji przyniesie korzyści mojemu życiu? Czy pozwoli mi podejmować bardziej przemyślane decyzje?”.

Gromadzenie masy informacji, których nie możesz w żaden sposób wykorzystać, nic ci nie przynosi. Czy naprawdę musisz śledzić postępy poszczególnych badaczy, pracujących nad szczepionką? Chociaż sama myśl o przyszłej szczepionce, może dać ci poczucie nadziei, szczegóły mogą nie być tak ważne. Dla większości z nas najważniejszą informacją, którą należy śledzić, jest sposób przenoszenia wirusa. Tak samo wg lekarzy ważna jest nie sama liczba zarażonych – bo dziś wiemy, że większość z nich przechodzi chorobę w łagodny lub nawet bezobjawowy sposób – ale liczba osób, które z powodu COVID-19 znajdują się w szpitalach, bo dopiero te dane pokazują nam, jak poważna jest sytuacja. 

Przeglądaj zaufane źródła

COVID-19 jest mocno upolityczniony. Niektóre główne źródła wiadomości opierają swoje treści bardziej na opiniach niż na nauce. Ponadto organizacje medialne i publikacje (nieakademickie i akademickie) są pod ogromną presją.

Nie czytaj tekstów napisanych przez samozwańczych analityków  i znawców-celebrytów. Jeśli naprawdę chcesz pogłębić wiedzę o koronawirusie, czytaj źródła naukowe (np. wypowiedzi lekarzy) albo historie skoncentrowane na ludziach — historie o pracownikach służby zdrowia czy ludziach, którzy przeżyli tę chorobę. 

Sprawdź, skąd pochodzą informacje

Czerwona lampka powinna ci się zapalić, jeśli zauważysz, że artykuł konsekwentnie koncentruje się na najszczęśliwszych, najbardziej pozytywnych szacunkach lub przeciwnie: najciemniejszych, najbardziej przerażających szacunkach. Uważaj na artykuły lub źródła, które twierdzą, że mają jednoznaczną odpowiedź na złożone pytanie.  

Czytaj też: Chcesz być szczęśliwsza? Spokojniejsza? Wprowadź do swojego życia więcej zieleni

Podchodź krytycznie do informacji udostępnianych przez wydziały zdrowia.

Nawet zaufane źródła nie są doskonałe. Żyjemy w niepewnym świecie w niepewnych czasach. Cały czas uczymy się nowych rzeczy. Bez względu na to, jak wiarygodne jest źródło, należy pamiętać, że jakiekolwiek badanie dotyczące tego wirusa ma mniej niż rok. W tej sytuacji jest bardzo niewiele twardych faktów, co jest jednym z powodów, dla których ta pandemia jest tak frustrująca i zagmatwana. Cały czas uczymy się nowych rzeczy, a czasami zaprzeczają one tym starym. Szybkość i pilność badań naukowych może skutkować bałaganem. W czerwcu w znanym czasopiśmie medycznym „The Lancet” opublikowano badanie, które potwierdziło stosowanie hydroksychlorochiny w leczeniu COVID-19. Ale redaktorzy zdali sobie sprawę, że było to oparte na niewiarygodnych danych i napisali sprostowanie.

Powstrzymaj się od kłótni z ludźmi, którzy ignorują fakty

Zamiast wdawać się w kłótnie z ludźmi na temat dystansu społecznego i noszenia maseczek, spróbuj skierować swoją energię na bardziej konstruktywne działania: ochronę siebie i swojej rodziny. Wiemy – to trudne i frustrujące, gdy widzisz, jak ludzie wokół ciebie nie tylko szkodzą sami sobie, ale też stwarzają zagrożenie dla ciebie i twoich bliskich. Jednak jeśli ich nie znasz albo wiesz, że cię nie posłuchają, po prostu odpuść. Twoje uwagi mogą sprawić, że jeszcze mocniej będą trzymali się swoich przekonań. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
powrót do szkół
Unsplack Stock

Dzień przed początkiem roku szkolnego wiemy, że nic nie wiemy! Szkoła w epoce koronawirusa

Co ze świetlicami? Kiedy możliwe jest przejście na naukę zdalną? Jak teraz będą wyglądać lekcje i przerwy? Sprawdzamy wytyczne ministerstwa i wyliczamy obawy rodziców.
Sylwia Arlak
31.08.2020

Oczywiste jest to, że dzieci potrzebują szkoły: towarzystwa rówieśników, bezpośredniego kontaktu z nauczycielami, ram, w których mogą działać. Jednak dziś rano epidemiolog z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, prof. Jarosław Drobnik bez ogródek w radio Tok FM powiedział, że rozpoczynanie roku szkolnego w obecnej sytuacji to „jeden wielki eksperyment społeczny”. Lekarze są przekonani, że powrót do szkół spowoduje większą liczbę zarażeń koronawirusem. Choroby obawiają się nie tylko rodzice, ale też nauczyciele, którzy każdego dnia będą stykali się nie tylko z innymi nauczycielami, lecz przede wszystkim z uczniami. Jeśli założymy, że nauczyciel polskiego w liceum prowadzi 5 lekcji dziennie, to średnio styka się nawet z 150 uczniami.  Mimo że Ministerstwo Edukacji Narodowej uspokaja, rodzice, uczniowie i nauczyciele się niepokoją. Wszyscy zadają sobie pytanie – czy powrót do szkoły w momencie, gdy notujemy codziennie ponad pół tysiąca (a czasem i 700 czy 800) przypadków zakażenia koronawirusem w Polsce, jest bezpieczny? Jak będzie wyglądała nauka od 1 września 2020? Oto co wiemy do tej pory: Nauka w pandemii koronawirusa Do szkoły mogą uczęszczać wyłącznie uczniowie bez objawów koronawirusa, gdy ich domownicy nie przebywają na kwarantannie lub w izolacji. Zdrowi muszą być też opiekunowie przyprowadzający i odprowadzający uczniów. Po wejściu do budynku konieczna będzie dezynfekcja rąk. Szkoła ma za zadanie zapewnić odpowiednie środki – jednak już dziś dyrektorzy alarmują, że nie mają wystarczającej ilości płynów do dezynfekcji, co nie dziwi, zważywszy na to, że przed pandemią w wielu szkołach publicznych brakowało nawet zwykłego mydła i ręczników jednorazowych.  Każda osoba z zewnątrz, która...

Czytaj dalej
Koronawirus
East News/kolaż UŻ

Coronacoaster, czyli jak żyć, żeby przeżyć pandemię – felieton Magdy Żakowskiej

Nigdy nie doświadczyliśmy niczego podobnego. Nie ma żadnej ściągawki, ani podręcznika, który pomógłby nam przez to przejść. Wszystko jest niepewne. 
Magdalena Żakowska
11.08.2020

Co to jest „coronacoaster”? W jednej chwili pieczesz bananowy chlebek, popijając gin z tonikiem w środku dnia, w środku tygodnia. Czujesz się w pełni szczęśliwa – spełniona, natchniona, wstawiona. Zastanawiasz się, jak to w ogóle możliwe, że ludzie zgadzali się kiedyś chodzić na 8 godzin do pracy, siedzieć przed korporacyjnym komputerem z zablokowanym dostępem do social mediów, jeść na obiad kanapki od Pana Kanapki, a potem wracać do domu o zmroku w potwornych korkach, tylko po to, żeby się przespać i wstać o świcie do pracy. Bo przecież jeśli spojrzeć na to na trzeźwo, świat, w którym żyliśmy przed pandemią, był koszmarem. Straciliśmy kontrolę nad naszymi własnymi życiami, wszystko podporządkowaliśmy pracy, zgubiliśmy gdzieś radość z prostych, ale fundamentalnych czynności, jak spędzanie czasu z rodziną, wspólne posiłki, spacer, eksperymentowanie w kuchni (i seksie). Jak można było tak żyć?! Teraz to dopiero jest prawdziwe, proste i piękne życie! Ale już w kolejnej chwili do szaleństwa doprowadzają cię rozrabiające z nudów dzieci, albo to, że naprawdę nie masz już pomysłu, co ugotować na obiad. Albo odbierasz SMS-a z banku o tym, że masz 8 dni opóźnienia w spłacie kredytu. Albo czytasz, że padł kolejny rekord zakażeń. Albo wiesz już, że nie zdążysz dokończyć pracy, zanim twoje dzieci nie zawołają, że są głodne. Jeśli piłaś gin z tonikiem, to wylewasz go do zlewu, bo picie alkoholu przed 18.00 to jednak zwyrolstwo i wpadasz w panikę na myśl o tym, że szkoły jednak pozostaną we wrześniu zamknięte. W zasadzie wszystko jest niepewne – czy w nowej rzeczywistości twoja praca będzie jeszcze komuś do czegoś potrzebna, czy uda ci się jeszcze kiedyś spełnić marzenie i polecieć na Kubę, czy wrócą obostrzenia dotyczące społecznego dystansu i dlaczego jeszcze nie wróciły, skoro...

Czytaj dalej