Jeśli nie kawa, to co? Wzmacniające napoje Agnieszki Maciąg
East News

Jeśli nie kawa, to co? Wzmacniające napoje Agnieszki Maciąg

Pijmy mnie kawy, a więcej matchy, zielonej herbaty. Przed posiłkiem ocet jabłkowy z wodą – namawia Agnieszka Maciąg.
Agnieszka Dajbor
18.10.2020

Dzisiaj, gdy tak ważna jest odporność, warto przyjrzeć się swoim przyzwyczajeniom kulinarnym. Każdy wie, że zmiana nawyków nie jest łatwa. Jeśli pijemy dwie, a nawet trzy kawy dziennie, to nagle nie odstawimy jej i nie zamienimy na wodę. Agnieszka Maciąg w książce „Smak wiecznej młodości” (wyd. Otwarte) namawia jednak do ograniczenia spożycia kawy i czarnej herbaty (jeśli nie możemy się obyć bez kawy, wypijmy jedną filiżankę dziennie, najlepiej niesłodzonej). Te używki zakwaszają organizm, co daje o sobie znać nawet po latach, gdy zaczynamy na przykład mieć kłopoty ze stawami.

Zadaniem płynów jest nie tylko nawilżanie, ale również oczyszczanie organizmu – tłumaczy Agnieszka Maciąg. „Może dokonać tego tylko to, co jest czyste. Dlatego poza wodą wskazane są dla nas napary ze świeżych i suszonych ziół, z przypraw, herbaty zielone, czerwone i białe oraz świeżo wyciskane soki”.

Jak dobrze się znają: Małgorzata Foremniak i jej córka, Ola Jędruszczak?

Matcha - naturalny energetyk

Matcha to jedna z odmian zielonej herbaty. Zawiera przeciwutleniacze i kofeinę, działającą inaczej niż ta w kawie. Jak tłumaczy Agnieszka Maciąg „uwalnia się ona stopniowo, nie powoduje nerwowości i rozdrażnienia jak w wypadku kawy. Dzięki temu możemy cieszyć się wzrostem witalności bez drastycznego spadku energii, a jednocześnie zachować spokojny i klarowny umysł”. Z kolei przeciwutleniacze są dla nas szczególnie ważne w okresie menopauzy, ale też działają leczniczo na wątrobę serce i nerki na każdym etapie życie. Pomagają zneutralizować szkodliwe działanie wolnych rodników – związków, które mogą uszkadzać komórki i powodować przewlekłe choroby. Matchę należy podgrzać (nie doprowadzać do wysokich temperatur, bo traci swoje cenne właściwości).
„Do matchy – opowiada Agnieszka Maciąg – dodaję odrobinę kurkumy i imbiru, dzięki temu napój jest jeszcze zdrowszy. To istna bomba zdrowia i młodości!”

Zielona herbata – codzienny zdrowotny rytuał

Jak pisze Agnieszka Maciąg, badanie prowadzone przez 11 lat na grupie 40530 japońskich dorosłych wykazało, że osoby pijące najwięcej zielonej herbaty (co najmniej pięć filiżanek dziennie) były znacznie zdrowsze i mniej narażone na śmierć z powodu chorób serca i nowotworów. Dlatego, jak pisze autorka „warto picie zielonej herbaty uczynić codziennym nawykiem i rytuałem. Pamiętaj, że aby napar z zielonej herbaty miał wszystkie swoje cenne właściwości, liście należy zalewać nie wrzątkiem, ale wodą o temperaturze około 80°C”.

Należy też pamiętać, by nie przekraczać liczby 10 filiżanek na dobę. „Nadmiar polifenoli może bowiem niekorzystnie wpłynąć na pracę wątroby”.

Ocet jabłkowy – eliksir młodości i zdrowia

Ocet jabłkowy, najzdrowszy spośród wszystkich octów, to prawdziwy eliksir młodości i zdrowia, sprzymierzeniec urody i szczupłej sylwetki – tłumaczy Agnieszka Maciąg.

„Stanowi przebogate źródło wielu minerałów i witamin: zawiera pektyny, potas, sód, fluor, żelazo, fosfor, miedź, witaminy A, C, E, P i z grupy B oraz bioflawonoidy. Ich działanie jest szeroko znane: poprawa pamięci i koncentracji, utrzymanie prawidłowego ciśnienia krwi, przyspieszenie metabolizmu, usuwanie toksyn, opóźnienie procesów starzenia. Ponadto badania dowodzą, że ocet jabłkowy wspomaga zwalczanie infekcji, leczy chorobę refluksową, a także pomaga schudnąć. Zdaniem Agnieszki Maciąg regularne spożywanie octu jabłkowego nie tylko spowoduje utratę wagi, ale również wzmocni układ odpornościowy i naczynia krwionośne, świetnie wpłynie też na skórę.

Najlepiej zrobić go samej, domowym sposobem i pić 1 szklankę ciepłej wody z 1 łyżką naturalnego octu jabłkowego 15 minut przed każdym posiłkiem. ( przepis na domowy ocet znajdziecie w książce Agnieszki Maciąg „Smak wiecznej młodości”).

Koktail długowieczności z siemienia lnianego ostropestu i żurawiny

„Zaczęłam go pić po urodzeniu Helenki, kiedy doświadczałam prawdziwej burzy hormonalnej. Przyrządzam go również dziś i uważam, że powinna po niego sięgać każda z nas”.

Agnieszka Maciąg zwraca uwagę, że len był kiedyś niezwykle popularny w polskiej kuchni:

 „Olejem lnianym polewano pajdę chleba, mielone siemię lniane dodawano do potraw i wypieków, a napój z siemienia lnianego pito na wsiach niemal codziennie. Nowoczesny styl życia pozbawił nas tego drogocennego dobra. Dlatego czas przywrócić należne mu miejsce”.

Siemię lniane jest niezwykle bogate w fitoestrogeny, a szczególnie w tak zwane lignany.

„Nasiona lnu zawierają ich do 800 razy więcej niż inne pokarmy roślinne. Badania wykazały, że jako silne przeciwutleniacze mogą one odgrywać ważną rolę w zmniejszaniu ryzyka zachorowań na raka piersi, szczególnie u kobiet po menopauzie. Do swojego koktajlu dodaję naturalny sok z żurawiny, bez cukru. Jest bogaty w antyoksydanty, działa antybakteryjnie, chroni drogi moczowe przed stanami zapalnymi i zawiera duże ilości witaminy C”. Wystarczy do pół szklanki wody dolać 3-4 łyżki soku z żurawiny, do tego łyżkę ostropestu i łyżkę siemienia lnianego.

Shot zdrowia – złoty napój z kurkumą

Podczas sezonu infekcji wszyscy szukamy naturalnych metod dbałości o zdrowie – pisze na swojej stronie internetowej Agnieszka Maciąg. Kurkuma działa antybakteryjnie, przeciwwirusowo i antygrzybicznie. Furorę zrobił przepis Agnieszki na „złote mleko”, które z dodatkiem imbiru rozgrzewa i jest świetne na jesienno-zimowe infekcje. Podnosi też odporność i nastrój (przepis na stronie agnieszkamaciąg.pl).

Jeśli nie mamy ochoty rozgrzewać się, wystarczy, że wyciśniemy sok z cytryny i wymieszamy z ciepłą  wodą (1/4 szklanki) oraz 1 łyżeczką pasty z kurkumy i odrobiną startego korzenia imbiru.

Wszystkie przepisy w książce Agnieszki Maciąg „Smak wiecznej młodości”.

Już niedługo nakładem wydawnictwa „Otwarte” ukaże się jej nowa książka „Twoja wewnętrzna moc. Jak żyć dobrze w niespokojnych czasach”. 

 

nowa aga
Fot. mat. prasowe

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
aga maciąg
Robert Wolański

„Nie idź na kulinarny kompromis” – Agnieszka Maciąg poleca swoje 7 superskładników

„Nasze ciało chce być w pełni zdrowe i sprawne, nie utrudniajmy mu tego, nie grzeszmy kulinarnie” – namawia Agnieszka Maciąg w swojej nowej książce „Smak wiecznej młodości” (wyd. Otwarte).
Agnieszka Maciąg Agnieszka Dajbor
10.06.2020

Agnieszka Maciąg od lat jest autorytetem w dziedzinie mądrego odżywiania. Gotuje zdrowo i pysznie, ma prawdziwy talent, nie tylko do doboru składników, ale też do przyprawiania dań i nadawania im smaku. Jej kulinarne wskazówki odnoszą się jednak bardziej do stylu życia niż jakiejkolwiek diety cud. „Nadszedł czas, abyś uhonorowała, nagrodziła i w pełni ukochała siebie – istotę, którą jesteś. Dotyczy to wszystkich aspektów twojego życia, ale zmiana życia zwykle zaczyna się... na talerzu” – pisze w nowej książce „Smak wiecznej młodości” (wyd. Otwarte). I tłumaczy: „Kobiety często idą na kulinarne kompromisy: ponad własne potrzeby przedkładają preferencje męża, partnera, dzieci. Tymczasem menopauza dokonuje niezbędnej korekty. To my musimy znaleźć się w centrum naszego świata – jak słońce, które opromienia wszystko wokół. Aby było to możliwe, musimy dobrze się czuć i cieszyć się zdrowiem. Musimy o siebie zadbać”. Menopauza to temat także innej książki Agnieszki Maciąg:  „Menopauza. Podróż do esencji kobiecości". Autorka pisze w niej: „To od nas zależy, jaki będzie czas naszej dojrzałości, czy będziemy nosić koronę złotą, czy cierniową”. Produkty, które poleca Agnieszka Maciąg, mogą wydać się czasem niepozorne, jak np. kiełki. Ale warto uświadomić sobie ich moc, by z jedzenia korzystać, jako z dodatkowej, łagodnej terapii. 7 superfoods Agnieszki Maciąg Kasze i ryż. Kasze i ryż kupuję pełnoziarniste – tłumaczy Agnieszka Maciąg. „W wielu „dietach cud” są zupełnie zabronione, ponieważ uważa się, że zawierają dużo kalorii. Jest to niezwykle szkodliwy mit, ponieważ te kalorie mają bardzo wysoką wartość odżywczą. Karmią nas i zapewniają...

Czytaj dalej
imbir właściwości
iStock

Imbir ma cudowne właściwości! Jedna z najzdrowszych przypraw świata wzmacnia i poprawia nastrój

Działa przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo i przeciwzapalne. Jest świetnym afrodyzjakiem, skutecznie walczy z trądzikiem i bólami menstruacyjnymi. A do tego jest bardzo aromatyczny i można wyczarować z nim super potrawy. Dlaczego jeszcze warto polubić się z imbirem?
Sylwia Arlak
07.09.2020

Robi się coraz zimniej? No to świetnie się składa – nadchodzi sezon na napary z imbirem, imbirową herbatkę i cudo nad cudy: rozgrzewającą zupę dyniową z dodatkiem imbiru. Chociaż w polskiej kuchni imbir rozgaszcza się raczej nieśmiało, w Azji uprawia się go od prawie 4 tys. lat. Współczesna kuchnia indyjska i azjatycka, tak samo jak medycyna ajurwedyjska, nie mogłyby się bez niego obejść. Nic dziwnego, że imbir (z języka sanskryckiego — „ciało jak róg”, bo korzeń imbiru przypomina wyglądem poroże jelenia) to jedna z najstarszych roślin uprawnych na świecie. Imbir na talerzu i w wannie Jesienią i zimą przypominamy sobie o imbirze, bo w chłodne dni imbirowa herbatka to najszybszy sposób na rozgrzanie. Ale działanie rozgrzewające to tylko jeden z wielu benefitów imbiru.  Imbirowy napar skutecznie uśmierza bóle głowy oraz bóle mięśni i stawów. To także naturalny środek na dolegliwości menstruacyjne. Działa na nasz organizm kojąco. Zmniejsza niepokój i zmęczenie, a także poprawia samopoczucie. Dobrze jest zacząć dzień od wody z cytryną, miodem i imbirem – przyszłe mamy znają ten napój na pewno bardzo dobrze, bo przeciwdziała ciążowym mdłościom. Ale poza tym świetnie działa na trawienie i usprawnia pracę nerek. Imbirowa woda polecana jest też osobom, które cierpią na insulinooporność , czyli tzw. chorobę wiecznego głodu, która nieleczona, może prowadzić do cukrzycy typu 2.  Imbirowe napary idealnie sprawdzają się w okresie jesienno-zimowym nie tylko dlatego, że rozgrzewają, ale też dlatego, że działają przeciwzapalnie i zapobiegają infekcjom.  Poza tym imbir pomaga na problemy z koncentracją (kiedy czeka nas wzmożony wysiłek intelektualny, warto dodać go do ulubionej kawy, herbaty czy...

Czytaj dalej
kulinar pod choink
Fot. iStock

Prezenty pod choinkę: książki kucharskie, które przeczytasz ze smakiem!

Jedzenie to świetny temat do rozmowy. A książki o jedzeniu to inspirujący podarunek na Gwiazdkę. Wybraliśmy dla was 7 wspaniałych tytułów.
Agnieszka Dajbor
14.12.2020

Książki kulinarne cieszą się od lat, nie tylko u nas, wielkim powodzeniem. Szukamy w nich nie tylko praktycznych przepisów, ale też inspiracji, podziwiamy kulinarną inwencję i kulturę jedzenia, zachwycamy się umiejętnością opowiadania o jedzeniowych przygodach. Wybraliśmy dla was 7 kulinarnych nowości, które mogą być wspaniałym prezentem pod choinkę „Dietojarska kuchnia żydowska” Wydanie tej książki było na całym świecie wydarzeniem. Fania Lewando prowadziła przed wojną w Wilnie słynną „Dietojarską Jadłodajnię”. Serwowała w niej warzywne dania z tradycji Żydów aszkenazyjskich. Miała fantastyczny smak, więc restauracja szybko zyskała rozgłos, daleko przekraczający Wileńszczyznę, a kulinarny talent Fani podziwiał m.in. Marc Chagall. W latach 1936–39 była szefową kuchni na ekskluzywnym MS Batorym odbywającym rejsy do Ameryki. Fania Lewando była też aktywistką i popularyzatorką zdrowej warzywnej kuchni (bez mięsa i ryb), jak na swoje czasy rewolucyjnej. 1938 roku wydała pierwszą w Europie wegetariańską książkę kulinarną w języku jidisz. Co stało się z Fanią Lewando podczas wojny, nie wiadomo. Zaginęła w 1941 roku. Na lata zaginęła też jej książka, odnaleziona przez przypadek parę lat temu na targach antykwarycznych. Oprócz opowieści o nieistniejącym już świecie i smakach przedwojenengo Wilna, znajdziecie tu przepisy m.in. na chałkę, czulent, latkes, sznycle z marchewki i groszku albo z kapusty, pierożki. Jest też bigos robiony z białej kapusty, grzybów, ale z dodatkiem cytryny i uwaga: zapiekany! Fania Lewando, „Dietojarska kuchnia żydowska”, wyd. Znak Literanova, Kraków, 2020. „Rozkoszne. Wegetariańska uczta z polskimi smakami” Autor tej książki Michał Korkosz myśli, marzy i fantazjuje o jedzeniu. Sam mówi, że jedzenie jest dla niego...

Czytaj dalej
Joga i ajurweda a Hashimoto
Unsplash.com

Joga i ajurweda pomagają w terapii choroby Hashimoto

Chorobę często traktujemy jako „dopust boży”, a każda zmiana w życiu, jaką ona generuje, budzi pytania w rodzaju: dlaczego ja? Tymczasem pierwszym krokiem do zdrowia, kiedy je tracimy, jest wewnętrzna zgoda na proces. Przekonałam się o tym sama, borykając się z zapaleniem tarczycy Hashimoto.
Agnieszka Mosak
15.12.2020

Z chwilą, gdy wcześniejsze pytanie zamienisz na: jak moje ciało stara się na mnie wpłynąć i mi pomóc? – zaczynasz doceniać mądrość jego sygnałów i możesz podjąć kroki ułatwiające reorganizację. Zmieniając dotychczasowe nawyki, wesprzesz te obszary, które wymagają zadbania. Zanim dostrzeżesz i pojmiesz źródło problemu, możesz ulec depresji albo irytacji, że wszystko na nic, bo to, co działa dobrze u innych, tobie nie pomaga albo nawet szkodzi. Pamiętaj wtedy, że ciało nie jest wrogiem, lecz sprzymierzeńcem. Słuchaj go i łagodnie zmierzaj ku zrozumieniu. Za to umysł wymaga dyscypliny. Czytaj też: Jak się leczy depresję? Kiedy psychoterapia, a kiedy psychiatra? Początki walki z chorobą Hashimoto Tym, co wyzwoliło uśpioną tendencję, była, jak u wielu kobiet, ciąża i demineralizacja po drugim porodzie. Wiele symptomów pojawiało się u mnie wcześniej, ale charakterem nadrabiałam niemoc ciała. Zanim więc dowiedziałam się, że mam niedoczynność tarczycy, próbowałam brać się w garść, odchudzać, nie spałam dobrze i nie czułam się sobą. Postanowiłam, że panaceum, którym przezwyciężę niezrozumiały stan beznadziei, będzie joga! Nie rozumiałam wtedy ani źródeł swojego problemu, ani tego, że joga nie działa jak plaster. Zanim zrobiono mi bardziej szczegółowe badania niż tylko TSH, które nie pokazuje całego spektrum zaburzeń, ustalenie terapii hormonalnej wcale nie szło tak szybko i gładko, była to droga przez mękę i mgłę niewiedzy. Dopiero anglojęzyczne portale otworzyły mi oczy na kwestie poza suplementacją hormonu tarczycy i przyniosły psychiczną ulgę, dostarczając przykładów, w których odnajdywałam swoje doświadczenia. Dotarłam też do niezastąpionej książki pt. „Jak żyć z Hashimoto”*,...

Czytaj dalej