Jak więcej spacerować? 10 sposobów, by odnaleźć przyjemność w chodzeniu
Unsplash.com

Jak więcej spacerować? 10 sposobów, by odnaleźć przyjemność w chodzeniu

Postanowiłaś, że będziesz więcej spacerować, ale na samą myśl o zwleczeniu się z kanapy cierpnie ci skóra? Oto 10 sposobów, dzięki którym spacer nie będzie kolejnym obowiązkiem, a stanie się czasem, w którym możesz się sobą zaopiekować.
Hanna Szczesiak
20.01.2021

Regularne spacery poprawiają nastrój, zmniejszają ryzyko wystąpienia chorób przewlekłych, zwiększają kreatywność, pozytywnie wpływają na trawienie, pomagają na bezsenność, wspierają układ odpornościowy. Mimo szeregu zalet pewnie wiele z nas wśród swoich postanowień noworocznych umieściło punkt: „Będę więcej spacerować”. Jak to zrobić?

Jak dobrze się znają: Małgorzata Foremniak i jej córka, Ola Jędruszczak?

Nie wymagaj od siebie za dużo

Zamiast myśleć: „Pójdę na godzinny spacer”, zdecyduj, że tym razem pospacerujesz przez kwadrans. Gdy już zdecydujesz się, by wyjść z domu (a przecież przy takiej pogodzie nawet wyjście do sklepu jest wyzwaniem), może się okazać, że 15-minutowy spacer przerodzi się w dłuższą wędrówkę po okolicy. Dużo łatwiej jest zacząć więcej spacerować, gdy nieco obniżymy poprzeczkę i nie będziemy dla siebie zbyt surowe. Metoda małych kroków to klucz!

Medytuj

Słyszałaś kiedyś o medytacji chodzonej? Medytując podczas spaceru, robisz coś dobrego zarówno dla ciała, jak i dla duszy. Taki sposób medytacji pomaga się odstresować po ciężkim dniu, oczyszcza umysł, pozwala uwolnić się od zajmujących głowę myśli.

Zadzwoń do mamy lub przyjaciółki

Często tak bardzo zatracamy się w pracy, obowiązkach domowych czy opiece nad dziećmi, że na pielęgnowanie relacji brakuje nam już czasu. Wykorzystaj czas podczas spaceru na rozmowę z kimś bliskim, za kim tęsknisz. Możesz nawet umówić się z przyjaciółką, że raz w tygodniu o konkretnej godzinie będziecie wspólnie spacerować  – nawet na odległość.

Nie skupiaj się na krokach

Większość z nas słyszała o tych 10 tysiącach kroków, które mają odmienić nasze życie, a przynajmniej poprawić nasze zdrowie i samopoczucie. Zamiast przed wyjściem z domu nerwowo sprawdzać telefon, czy aby na pewno mamy włączoną aplikację do liczenia kroków, skupmy się na samej przyjemności z chodzenia. W przeciwnym razie możemy się tylko frustrować, jeśli nie uda nam się przekroczyć tej „magicznej” granicy – a przecież spacerujemy, bo chcemy się odprężyć, nie denerwować.

Słuchaj podcastu

„Samomiłość”, „Dział zagraniczny”, „Ja i moje przyjaciółki idiotki”, „Kryminatorium”, „Radio Sylwia” – to tylko kilka z setek podcastów, których możesz słuchać w platformach streamingowych. Podcast to zdecydowanie jeden z najlepszych spacerowych czasoumilaczy – uczysz się czegoś nowego, poznajesz spojrzenie innych osób na interesujące cię tematy czy, po prostu, zajmujesz głowę czymś innym, niż obowiązki. Nawet się nie zorientujesz, kiedy minie godzina spaceru.

Czytaj też: Minimalizm to najlepszy trend XXI wieku – słuchaj podcastu z Kasią Bem 

Rozwiąż problem

Spacerowanie może być sposobem, by uporać się z dręczącym problemem albo podjąć ważną decyzję. To dobra okazja, by na spokojnie, w ciszy i samotności, przeanalizować wszystkie za i przeciw, oczyścić umysł, na chłodno podejść do pewnych spraw. Nie myśl o krokach i kierunku, w którym podążasz – zamiast tego skoncentruj się na tym, co od dawna nie daje ci spokoju.

Ćwicz uważność

Na czym polega trening uważności? Skup się na tu i teraz. Nie wybiegaj myślami w przyszłość, nie rozpamiętuj, nie planuj. Wykorzystaj wszystkie zmysły, by zatopić się w chwili, w której właśnie jesteś. Słyszysz, jak śnieg skrzypi pod twoimi butami? Czujesz zapadające się w nim stopy? Jakie zapachy czujesz, co widzisz? Możesz podejść do drzewa i dotknąć jego kory, dotknąć zimnego śniegu. Uważność możesz ćwiczyć również wtedy, gdy spacerujesz po centrum miasta czy po własnym osiedlu! Zwróć uwagę na dźwięki samochodów, wpatruj się w drzewa lub trawnik, których do tej poru mogłaś nie zauważać. Ważne, byś całkowicie poddała się chwili i temu, co teraz robisz.

Nigdy nie chodź dwa razy tą samą ścieżką

Jeśli spacery cię nudzą, wybierz inną trasę niż ta, którą zwykle chodzisz. Czasem wystarczy skręcić w inną uliczkę albo zamiast w prawo, skręcić w lewo – chodzenie nie będzie nużące, a ty możesz odkryć miejsca, o których istnieniu nie miałaś pojęcia.

Poznaj okolicę

Możesz nawet nie wiedzieć, ile do zaoferowania ma okolica, w której mieszkasz. Niewielki skwer, o którym nigdy nie słyszałaś; zakład szewski – a przecież od kilku dobrych miesięcy nosisz się z zamiarem naprawy ulubionych butów; lokalna cukiernia z najlepszymi pączkami; warzywniak, w którym sprzedawczyni wita cię uśmiechem już od drzwi – daj sobie szansę odkryć wszystkie te miejsca (i dziesiątki innych!).

Czytaj też: Jak pozbyć się złych nawyków i zamienić je na dobre? Zacznij od zrobienia listy

Wróć do czasów dzieciństwa…

…albo do wspomnień, jeśli nie mieszkasz w miejscowości, w której się wychowałaś. Potraktuj spacer jak powrót do przeszłości: znajdź restaurację, w której dekadę temu byłaś na pierwszej randce (nawet jeśli okazała się ostatnia); pójdź do parku, w którym bawiłaś się ze swoim psem, gdy ten był szczeniakiem; zobacz, jak zmieniło się twoje liceum. Ogranicza cię tylko twoja głowa.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
medytacja chodzenia

Medytacja podczas chodzenia: dla zabieganych i nie tylko

Medytacja podczas chodzenia pomoże oczyścić umysł, odstresować się oraz uzyskać jeszcze większą kontrolę nad swoim ciałem i odczuwanymi bodźcami.
Kamila Geodecka
19.11.2020

Nie zawsze mamy czas na to, by w spokoju praktykować medytację. Czasami nie mamy do tego warunków, czasami tak wiele dzieje się wokół nas, że musimy odłożyć przyjemności na później. W takim przypadku świetnie sprawdzi się medytacja podczas chodzenia. Nie jest ona w żadnym stopniu gorsza od medytacji w pozycji siedzącej lub leżącej. Nawet buddyjscy mnisi stosują tę technikę. Ponadto w samym akcie chodzenia bez celu jest coś głęboko filozoficznego, zwłaszcza jeśli chodzić będziemy świadomie i z pełnią zaangażowania umysłu. Medytacja podczas chodzenia Jednym z najważniejszych aspektów przed rozpoczęciem tego typu medytacji jest wybranie odpowiedniego miejsca do naszych spacerów. Nawet jeśli mieszkasz w mieście, postaraj się znaleźć odpowiedni teren, który nie będzie cię rozpraszał – ani twojego umysłu, ani twoich zmysłów. Jeśli chcesz, możesz nawet chodzić ciągle w kółko, praktykując medytacje na jednym, nawet krótkim, odcinku ulicy czy ścieżki leśnej. Pamiętaj też o wygodnym obuwiu i stroju. Upewnij się, że będziesz mógł swobodnie się poruszać oraz spokojnie oddychać. Ważna jest też regularność praktykowania takich medytacji. Najlepiej, żeby takie spacery trwały około pół godziny, ale jeśli nie mas tyle czasu lub nie możesz jeszcze skoncentrować się na tak długo, spróbuj zacząć od 10 minut. Podczas samego chodzenia spróbuj oddzielić trzy odrębne etapy: unoszenie, ruch i stawianie stopy na ziemi. Oddychaj spokojnie i postaraj się skupić na samej praktyce chodzenia, stawiania nóg na podłożu i odrywania ich z powrotem. W taki sposób stworzy się cykl, który uwolni twoje myśli. Czytaj także:   Zabiegana? Bez tchu? Weź oddech, zwolnij, zobacz, co da ci medytacja Kontemplacja chodzenia Jedną z metod...

Czytaj dalej
Pexels.com

Samotne święta. Jak przetrwać Boże Narodzenie bez bliskich?

Samotne święta nie muszą być źródłem stresu i bólu. Zamiast rozmyślać nad czym, co stracisz, skup się na tym, co zyskujesz.
Sylwia Arlak
21.12.2020

Tegoroczne święta Bożego Narodzenia będą inne niż te, które znamy. Z powodu pandemii koronawirusa wiele z nas zrezygnuje z wizyt rodzinnych, zostając w domu z najbliższymi. Wiele singielek — z obawy o zdrowie własne i innych — zdecyduje się na samotne święta. To trudne decyzje, które mogą podzielić rodziny. Jedni uważają, że najważniejsza w tej chwili jest odpowiedzialność, drudzy nie wyobrażają sobie świąt bez spotkań, jedzenia i prezentów. Chcą żyć zgodnie z tradycją, nawet jeśli w tym roku będą musieli zachować odległość czy siedzieć przy stole w maskach. Samotne święta — konieczność czy przywilej? Dla części z nas samotne święta (albo te spędzone jedynie z partnerem) to norma. Nie każdy ma z kim się spotkać, ale też nie każdy chce uczestniczyć w spotkaniach rodzinnych. Jeśli przez lata święta były pełne kłótni i wzajemnych oskarżeń, nic dziwnego, że potrzebujemy spokoju. Decyzja o tym, by odciąć się od rodziny w tym szczególnym czasie, nie jest łatwa, ale często konieczna. Czasem wystarczą jedne samotne święta (spędzone na kanapie przed telewizorem czy na egzotycznych wakacjach), żeby nabrać dystansu i kolejne spędzić już z rodziną. Czytaj też:   Psycholog Joanna Żółkiewska o toksycznych Świętach z rodziną: „Jeśli trzeba, odetnij się. Czasem to pomaga” Samotne święta — jak przetrwać? Samotne święta kojarzą się ze smutkiem i bólem. W reklamach telewizyjnych czy w mediach społecznościowych widzimy uśmiechnięte rodziny, które wspólnie ubierają choinkę, a potem dzielą się prezentami. I też tak chcemy. Jesteśmy rozczarowane swoim życiem. Wydaje nam się, że już nigdy nie będziemy szczęśliwe. Świat nie spełnił naszych oczekiwań. Jeśli marzymy o świętach spędzonych w dużym gronie rodzinnym, a zostajemy same w domu,...

Czytaj dalej
Kasia Bem: medytacja, joga
Mat. prasowe

Minimalizm to najlepszy trend XXI wieku – słuchaj podcastu z Kasią Bem 

Pozbywanie się nadmiaru daje ulgę
Kasia Bem
11.02.2020

Jeśli możesz się bez czegoś obyć, to się tego pozbądź. Wyjście z kultury nadmiaru daje wolność, pomaga odzyskać energię. Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem podpowiada, jak zmienić myślenie, aby zamiast „mieć” bardziej zaczęło się dla nas liczyć „być”. Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Posłuchaj podcastu: Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz:  Spotify ,  Anchor ,  Apple Podcast  ,  Breaker  ,  Google Podcast ,  Youtube . Inspiracja: „Jeśli możesz się bez czegoś obyć, to się tego pozbądź”. Filozof  Henry David Thoreau pisał tak: „Zawsze bądź przygotowany na to, byś mógł w ciągu kilku sekund opuścić swój dom z niemal pustymi rękami”. Szczerze? Nie jestem na to przygotowana. Postulat Thoreau jest dla mnie za „duży”. Sam kierunek, owszem, ogromnie mi się podoba, jednak zmierzam w tę stronę mniejszymi krokami. Ostatnio spodobała mi się rada „mniejsza”. Taka akurat na moją miarę, a mianowicie, żeby codziennie przez miesiąc pozbywać się po jednej rzeczy z tego nadmiaru, który mnie otacza. Wydało mi się to takie proste, takie możliwe i takie wykonalne, że natychmiast wyniosłam pół kuchni na śmietnik (no wiecie, te wszystkie podwójne pokrywki garnków, te książki kucharskie sprzed 20 lat, te śliczne opakowania po czekoladkach, kadzidełkach, te puszki nadzwyczajnej urody po kawie czy herbacie itp. I gdy to zrobiłam, oddech natychmiast mi się pogłębił. I pomyślałam, że to musi być niesamowite uczucie wolności: tak wyjść, jak się stoi, z pustymi rękami z domu i niczego nie żałować!  Każdy, kto pozbył się zbędnych rzeczy, wie, jaka to ulga. Usunięcie nadmiaru...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Stres, ataki paniki, wypalenie zawodowe? Pomoże ci „leśna kąpiel”

Jeśli wiecznie się czymś zamartwiasz, weź przykład z Japończyków – i idź do lasu. Już w latach 80. XX wieku, mieszkańcy Dalekiego Wschodu wiedzieli, że nic nie działa na nas lepiej niż „leśna kąpiel”.
Sylwia Arlak
29.05.2020

Pojęcie „leśnej kąpieli” (Shinrin-Yoku) pojawiło się po raz pierwszy w Japonii w latach 80. Zamiast przepisywać pacjentom kolejne lekarstwa, lekarze zaczęli wysyłać ich na wyprawy do lasu. Zwyczaj ten szybko podchwyciły kolejne kraje. Można śmiało powiedzieć, że moda na „leśne kąpiele” opanowała część Ameryki i wiele krajów europejskich – i słusznie. Shinrin-Yoku, czyli powolne chodzenie przez las, pomoże nam przywrócić równowagę.  Nigdy nie byliśmy tak  oderwani od świata przyrody. Jak pisze magazyn „Time”, przewiduje się, że do 2050 roku 66 proc. światowej populacji zamieszka w miastach. Według badań sponsorowanych przez Agencję Ochrony Środowiska przeciętny Amerykanin spędza 93 proc.  swojego czasu w domu.  Chłoń las wszystkimi zmysłami Ale jest też dobra wiadomość. Badania wykazały, że nawet krótkie spacery wśród natury pomagają nam ukoić nerwy. Dzięki nim obniżymy poziom kortyzolu we krwi, odzyskamy spokój i siłę. Kontakt z naturą może nam pomóc w walce z lękiem i depresją. Spacer po lesie także rodzaj naturalnej aromaterapii. Wdychając leśne powietrze z naturalnymi olejkami sosnowymi czy świerkowymi, uodparniamy organizm na wiele chorób. Aby jednak skorzystać z dobroczynnego działania lasu, podczas spacerów schowaj telefon (albo jeszcze lepiej: zostaw go w domu) i postaraj się chłonąć las  wszystkimi zmysłami. Zamknij oczy i słuchaj kołysania się koron drzew albo śpiewu ptaków. Poczuj wiatr na skórze. Oddychaj głęboko. Wąchaj zielone rośliny, mech, glebę. Przegryź świeżą igłę sosnową (zawiera przeciwutleniacze i witaminę C). Jeśli czujesz się z tym komfortowo, zdejmij buty i poczuj pod stopami twardą ziemię. Las jest dla każdej z nas  Dr. Quing Li, ekspert w...

Czytaj dalej