Jak pozbyć się złych nawyków i zamienić je na dobre? Zacznij od zrobienia listy
Pexels.com

Jak pozbyć się złych nawyków i zamienić je na dobre? Zacznij od zrobienia listy

Złe nawyki często wypracowujemy w sobie latami, ale by je zmienić, potrzeba czasu. Jak to zrobić? Oto 10 kroków, które pomogą ci zmienić swoje życie i wyjść poza utarte schematy.
Sylwia Arlak
15.01.2021

Nie wszystkie nawyki są złe. Powtarzalność sprawia, że czujemy się bezpieczne. Nie musimy zastanawiać się nad każdym krokiem, bo działamy niejako „z automatu”. Problem pojawia się, gdy nawyki nam szkodą, a my (choć doskonale zdajemy sobie z tego sprawę) i tak nie potrafimy z nich zrezygnować. Kluczem jest poczucie sprawczość. Przejmij kontrolę nad swoim życiem.

Sprawdź dziesięć sposób na to, jak zerwać ze złymi nawykami.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Określ nawyki, które chcesz zmienić

Zrób listę rzeczy, które chcesz zmienić, a następnie… wybierz jedną. Pamiętaj, żeby nie brać na siebie zbyt wiele. Działaj krok po kroku.

Czytaj też: Pewność siebie – 6 nawyków, które mogą ją niszczyć

Zastanów się, co daje ci twój nawyk

Czy twój nawyk ci służy? Tabliczka czekolady sprawia, że odczuwasz chwilowy spokój? Po winie, na jakiś czas, zapominasz o problemach? Zastanów się, przed jakim problemem uciekasz.

Zaufaj intuicji

Zarywasz noc, oglądając kolejne odcinki serialu. Wiesz, że następnego dnia będziesz wyczerpana i mniej produktywna, ale przekonujesz sama siebie, że robisz dobrze. „Zasłużyłam na odrobinę rozrywki po trudnym i długim dniu” – mówisz. Zaufaj intuicji i przestań oszukiwać samą siebie.

Zastąp niezdrowy nawyk

Sama chęć zmiany nie wystarczy. Musisz mieć plan zastępczy. Zastąp zły nawyk czymś, co ci nie szkodzi. Np. jeśli nie wyobrażasz sobie życia bez napojów gazowanych, miej pod ręką wodę z owocami i miętą. Za każdym razem, kiedy sięgniesz po telefon (żeby po raz kolejny przejrzeć media społecznościowe), zrób kilka głębokich wdechów i wydechów, porozciągaj się albo przejdź po pokoju. Pochwal samą siebie i powiedz: „Dokonałam lepszego wyboru”.

Oczyść swoją przestrzeń

Jeśli próbujesz ograniczyć spożywanie słodyczy, nie trzymaj czekolady w szafce „na czarną godzinę”. Bardzo trudno będzie ci się jej oprzeć. Jeśli starasz się jeść mniej mięsa, poproś partnera, żeby mięsne posiłki przygotowywał sam (albo przekonaj go do roślinnej diety). Chcąc rzucić palenie, unikaj palaczy. Do czasu aż poczujesz się pewnie.

Czytaj także: Jak ograniczyć jedzenie mięsa? Oto 10 kroków, które ci w tym pomogą!

Wizualizuj

Wyobraź sobie, jak ćwiczysz i cieszysz się tym, że jesz zdrową żywność lub zakładasz dżinsy, w które już dawno się nie mieściłaś. Wizualizacje mają moc.

Bądź dla siebie wsparciem

Mówiąc: „jestem gruba” albo „nikt mnie nie lubi”, tylko sobie szkodzisz. O wiele lepiej sprawdzi się: „Mam kilka dodatkowych kilogramów, ale pracuję nad swoją sylwetkę”, „Staram się udzielać towarzysko i moja pewność siebie rośnie”. Gdy oceniasz siebie negatywnie, tkwisz w miejscu. Nie masz siły na zmianę. Wspierające myśli dodają skrzydeł.

Czytaj też: Tego nie robią silne psychicznie kobiety! 13 nawyków, które nas osłabiają

Wybierz zasadę małych kroków

Działaj pomimo wszystko. Jeśli nie możesz pozwolić sobie na ćwiczenia, idź inną drogą do sklepu i zrób dłuższy spacer. W ten sposób wzmocnisz swój nowy nawyk, nawet jeśli w tym momencie nie może zaangażować się w stu procentach.

Zaakceptuj swoje błędy

Wszystkie je popełniamy. Nawyków nie zmienia się z dnia na dzień. Potrzeba wiele czasu, samozaparcia i cierpliwości. Kiedy się potkniesz, nie miej wyrzutów sumienia i nie załamuj się (bo łatwo porzucisz zdrowy nawyk na dobre). Pomyśl, że to tylko część twojej drogi do osiągnięcia celu.

Nagradzaj się

Jeśli wytrwasz w swoich postanowieniach, zrób dla siebie coś miłego. Wiedząc, że na końcu drogi czeka na ciebie dodatkowa nagroda, łatwiej będzie ci się zdyscyplinować. Może zaoszczędzone pieniądze (które do tej pory wydawałaś na codzienne słodkości, papierosy czy alkohol) przeznaczysz na coś, o czym marzyłaś od dawna, a nie było cię na to stać? Wkrótce może się okazać, że możesz sobie pozwolić nawet na wyjazd z bliskimi (kiedy oczywiście podróżowanie będzie już bezpieczne) czy inne, droższe przyjemności.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Jak dobrze zacząć dzień?
Unsplash.com

Jak polubić poranki? Zacznij o nich myśleć już wieczorem poprzedniego dnia  

Nie wszystkie jesteśmy rannymi ptaszkami, ale każda z nas może nauczyć się czerpać przyjemność z wczesnego wstawania. To nie takie trudne, jak może się wydawać.
Sylwia Arlak
13.11.2020

Alarm. Dziesięć minut drzemki, a potem dodatkowe pięć. Dałybyśmy wszystko, żeby choć przez chwilę móc jeszcze wylegiwać się w łóżku. Wstawanie na ostatnią chwilę, a potem nerwowe szykowanie się do pracy. Poranki nie muszą tak wyglądać, nawet jeśli nie jesteśmy rannymi ptaszkami. Oto sprawdzone sposoby na to, jak dobrze zacząć dzień: Dobry poranek zaczyna się już wieczorem Nie zarywaj nocy, nawet dla ulubionego serialu. Staraj się kłaść i wstawać codziennie o tej samej porze (dzięki tym wskazówkom nie będziesz musiała odsypiać w weekendy do 12:00, co nie jest zdrowym rozwiązaniem). Wybierz swój strój poprzedniego wieczora. Zanim pójdziesz spać, zastanów się, co będziesz jadła następnego dnia na śniadanie. To te z pozoru błahe, drobne decyzje najbardziej nas obciążają o poranku. Pożegnaj się z budzikiem Idealnie byłoby budzić się w naturalny sposób. Jeśli jednak potrzebujesz jakiegoś sygnału, zamiast irytującego alarmu, postaw na ulubioną piosenkę. Zrezygnuj z drzemek w budziku Chociaż uruchamianie drzemki w telefonie może wydawać się bardzo kuszące, nic dobrego z tego nie wynika. Wchodząc i wychodząc ze snu, który jest ciągle zakłócany przez alarm, prawdopodobnie obudzisz się jeszcze bardziej zmęczona, niż gdybyś od razu wstała z łóżka. Poza tym, budząc się na ostatnią chwilę, na pewno nie znajdziesz czasu na przyjemne poranne rytuały.  Czytaj też :  Agnieszka Maciąg poleca najlepszy lek dla ciała i duszy. Nie żałuj go sobie… Ściel łóżko Poranne słanie łóżka zajmie ci dosłownie kilka minut, a da ci poczucie sprawczości. Jeszcze dobrze nie zaczęłaś dnia, a już jedno wykonane zadanie masz za sobą. Miła perspektywa, prawda? Rozciągaj się Nie każda z nas może pozwolić sobie na poranny jogging, ale...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

10 rzeczy, dzięki którym możesz stać się mocniejsza psychicznie

Kiedy życie daje ci w kość, szybko podnosisz się i dostosowujesz do okoliczności? A może czujesz się całkowicie przytłoczona i nie potrafisz sprostać wyzwaniu? Na szczęście odporność psychiczna to cecha, której można się nauczyć i ją doskonalić.
Sylwia Arlak
18.08.2020

Nasza odporność psychiczna często jest wystawiana na próby. Gdy okoliczności zmieniają się nieoczekiwanie i na gorsze, np. gdy umiera bliska nam osoba, tracimy pracę lub kończymy związek, wydaje nam się, że już nigdy nie będziemy szczęśliwe. Nie chcemy słyszeć, że kryzysy mogą nas wzmocnić – choć oczywiście nie zawsze tak się dzieje.  Według sondażu Nelsona aż co czwarta z nas każdego roku obiecuje sobie zadbać o formę i zdrowie, a co trzecia chce schudnąć. Niestety większość nigdy nie osiągnie tych celów. Statystycznie uda się to tylko co dziesiątej. Jak pisze „Psychology Today”, gdyby więcej ludzi skupiło się na swojej sprawności umysłowej, mieliby większą szansę osiągnąć cele, które sobie wyznaczyli (chociażby wspomnianą sprawność fizyczną). W końcu nasze ciało nie zrobi tego, czego nie powie mu umysł. Budowanie mentalnej siły to klucz do samodyscypliny. Oto 10 postanowień, które pomogą ci stać się silniejszą psychicznie: 1. Znajdź czas na refleksję Każdego dnia znajdź przynajmniej 15 minut dla siebie. Usiądź w spokojnym, cichym miejscu i zastanów się nad tym, co udało ci się do tej pory osiągnąć. Pomyśl, co jeszcze możesz zrobić lepiej. Bądź sama, staraj się nie rozpraszać. Naładujesz baterie i nabierzesz motywacji do osiągania kolejnych celów. 2. Podejmuj wyzwania Niezależnie od tego, czy zapiszesz się na zajęcia z fotografii, czy będziesz rozmawiać z nieznajomymi na ulicy, zrób coś, co zmusi cię do wyjścia poza strefę komfortu. Jeśli stawisz czoła swoim lękom, możesz zmienić sposób, w jaki postrzegasz samą siebie. Zamiast zakładać, że musisz unikać trudnych sytuacji (żeby się nie stresować, żeby nie zawieźć) odrzuć samoograniczające przekonania. 3. Praktykuj wdzięczność Zapisuj trzy rzeczy, za które jesteś...

Czytaj dalej
Jak trenować uważność
Unsplash.com

Czy umiesz zmywać naczynia? O tym, jak trenować uważność

W ośrodku medytacyjnym stworzonym przez Thich Nhat Hanha, mistrza zen i wielkiego nauczyciela uważnego życia, co 15 minut dzwoni dzwonek. Wszyscy wtedy milkną, nieruchomieją i skupiają uwagę na własnym oddechu. Ten moment zatrzymania służy próbie wglądu w tu i teraz, przyjrzeniu się temu, jaka jest ta zamrożona chwila.
Kasia Bem
30.12.2020

Im więcej takich świadomie zauważanych momentów, tym więcej w życiu refleksji, zachwytu i spokoju. A także zadziwienia, z czasem przeradzającego się w pewność, że nie ma dwóch takich samych chwil. Jaki z tego wniosek? Jedynym co jest warte uwagi, jest właśnie chwila. A konkretnie – ta chwila. Sprowadzanie świadomości do chwili obecnej nazywa się uważnością. To stan umysłu zakotwiczony w tu i teraz. Ta praktyka nie jest niczym nowym. Ma ona swoje korzenie w tradycyjnej znanej od tysięcy lat, buddyjskiej medytacji wglądu, której istotą jest specyficzny rodzaj uwagi: nieosadzający, zwrócony na chwilę obecną, świadomy. Uważność, inaczej mindfulness , przytomność, bycie w chwili obecnej to niezwykle praktyczne narzędzie, które trenowane cierpliwie i regularnie przynosi praktykującym niezwykłe rezultaty. Sprawia, że nasze życie staje się totalne, czyli inaczej pełne, przeżyte, doświadczone, świadome, zaangażowane. Kto choć raz mył totalnie podłogę, dobrze wie, o czym mówię. Totalnie sprzątać, totalnie zmywać, totalnie wąchać kwiaty – to droga do życiowej pełni. Nie ma czynności mniej ważnych lub ważniejszych, wartych bądź niewartych uwagi. Z punktu widzenia uważności najważniejszy jest ten moment, który właśnie przeżywamy. Czytaj także: Uważność to sposób na ukojenie nerwów. Poznaj kilka kroków do bycia tu i teraz Uważność. Czy umiesz zmywać naczynia? Takie pytanie zadał Thich Nhat Hanh swojemu przyjacielowi Jimowi, gdy ten zaproponował mu, że pozmywa po kolacji. Jim obruszył się: „Nie żartuj! Myślisz, że nie wiem, jak się zmywa naczynia?”. Na to mistrz zen odpowiedział: „Są dwa sposoby zmywania. Pierwszy – to zmywanie naczyń, po to, by je umyć i drugi – by je zmywać”. Jim wybrał zmywanie dla zmywania. Poprzez skupienie swojej całej...

Czytaj dalej
Anna Sudoł: jak zorganizować wegańskie święta?
Studio Ułanicka

Wegańskie święta Anny Sudoł: „Najlepsze, co możemy zrobić dla naszej planety, to ograniczyć spożycie mięsa”

„Wróćmy do tradycji”, przekonuje Anna Sudoł. I pokazuje, że wegańskie potrawy w niczym nie ustępują tym, które zwykle goszczą na naszych świątecznych stołach.
Hanna Szczesiak
21.12.2020

Sprzedała wszystko, by z partnerem, córką pod pachą i kilkoma plecakami wyjechać w świat – tam, gdzie poprowadzi ją serce. Dziś Anna Sudoł mieszka w Portugalii, rozwija własny biznes, pisze książki kucharskie i uczy miłości: do siebie, ale też do wegańskiej kuchni. Nam zdradza swój przepis na etyczne, ekologiczne i (naprawdę) pyszne święta w wersji roślinnej. Jak przygotować wegańskie święta? Hanna Szczesiak: Śledź w śmietanie, ryba po grecku, kutia słodzona miodem. Wielu z nas nie wyobraża sobie świątecznego stołu bez tych potraw, choć chyba dość łatwo przygotować je w wersji roślinnej? Anna Sudoł: Tradycyjnie świąteczne potrawy są wegetariańskie, z mięs jada się tylko ryby. Akurat wyeliminowanie z menu ryb jest banalne, bo jesteśmy w stanie odtworzyć ich smak przy pomocy nori – to wodorosty wykorzystywane do robienia sushi. Sama ostatnio przygotowałam pastę imitującą tuńczyka, a mój partner – który nie jest weganinem i dobrze zna mięsne smaki – dziwił się, że w tej paście nie ma ryby. Świąteczne smaki kojarzą nam się jednak z dzieciństwem, z domem. Być może dlatego trudno nam zrezygnować z niektórych świątecznych potraw – boimy się, że ich nie zastąpimy. Albo że tofu zawsze będzie tofu i nigdy nie przygotujemy z niego smacznej „ryby”. Gdy byłam dzieckiem, w Wigilię zjadałam tylko ziemniaki ze śmietaną ze śledzi. W zeszłym roku odtworzyłam te śledzie w wersji wegańskiej – to smak mojego dzieciństwa. Więc rozumiem, co masz na myśli z tą tęsknotą za smakami. Co do przykładu z tofu, od razu nasuwa mi się odpowiedź: przecież tofu będzie nawet lepsze niż ryba! Przy smażeniu unikniemy charakterystycznego zapachu w całym domu, tofu nie będzie się rozpadać, a w dodatku dzięki nori osiągniemy ten rybny smak. Lubię też przygotowywać tofu-rybę po...

Czytaj dalej