Piątak dla zwierzaka – nowa akcja, której kibicujemy z całego serca!
Beata Sadowska

Piątak dla zwierzaka – nowa akcja, której kibicujemy z całego serca!

Beata Sadowska, Bartek Jędrzejak i inne gwiazdy wsparły akcję „Dasz piątaka dla Zwierzaka?”, która ma pomóc schroniskom i organizacjom prozwierzęcym w czasie pandemii. „Możemy pomóc, nawet jeśli mamy puste portfele. Czasem wystarczy przewietrzyć nasze szafy” — zachęca inicjatorka akcji, Monika Dąbrowska.
Sylwia Arlak
19.05.2020

Przez pandemię koronawirusa cierpimy wszyscy, także nasi czworonożni przyjaciele. Schroniska dla zwierząt zostały zamknięte, wstrzymano adopcję. Wolontariusze nie mogą na razie wspierać czworonogów, a i darczyńców jest coraz mniej. Jak możemy pomóc? Dołączając do akcji „Dasz piątaka dla Zwierzaka?” organizacji „Bieg na sześć łap”.

– Widziałam, jak w ostatnim czasie angażujemy się, aby pomagać innym. Wszystkie te inicjatywy były bardzo potrzebne, ale dotyczyły nas, ludzi. Nie znalazłam ani jednej, która wspierałaby bezdomne zwierzęta. Musiałam coś z tym zrobić. Bramy schronisk zamknęły się z dnia na dzień, a ludzie, którzy do tej pory wspierali czworonogów, tracąc pracę czy zdrowie, sami często potrzebują pomocy – mówi nam inicjatorka akcji, Monika Dąbrowska.

Od 15 maja do 26 czerwca w każdy piątek facebookowe konto „Biegu na sześć łap” zostaje przekazane w ręce wybranego schroniska czy organizacji prozwierzęcej, która dzięki temu może dokładnie opisać, czego aktualnie najbardziej potrzebuje i w jaki sposób możemy im pomóc.

– Możemy pomóc nawet jeśli mamy puste portfele. Może się przecież okazać, że placówka, która działa w naszej miejscowości, potrzebuje koców, kołder, czy ręczników. Czasem wystarczy przewietrzyć nasze szafy. Może my nie potrzebujemy rzeczy, które dla innych okazałyby się niezbędne — zwraca uwagę Monika Dąbrowska.

Oferować możemy także swój czas. Wiele schronisk potrzebuje silnych rąk do pomocy. Ale to nie wszystko. W ramach pierwszego filaru każde ze schronisk publikuje zdjęcie jednego zwierzaka, które najpilniej potrzebuje domu. To automatycznie zwiększa szansę na jego adopcję.

Kudłate randki online

Druga odsłona akcji to „kudłate randki online”, czyli wirtualne spotkania pracowników schroniska z osobami, które są zainteresowane adopcją adopciaka. Dzięki nim dowiemy się więcej na temat wybranego pupila, a także będziemy mieli szansę, aby lepiej go poznać. „Zakładamy, że kilka takich spotkań online znacznie skróci proces adopcyjny, kiedy już bramy schroniska będą z powrotem otwarte” — tłumaczy nasza rozmówczyni.

Trzeci filar to wydarzenie na Facebooku „Dasz piątaka dla Zwierzaka”. Każdy darczyńca może napisać tam, którego schronisku czy organizacji prozwierzęcej pomógł, a także opowiedzieć coś o sobie.

– Dajemy głos każdemu, kto podarował przysłowiowy grosik albo wsparł akcję w jakiś inny, niematerialny sposób. Mamy nadzieję, że dzięki temu pomożemy nie tylko zwierzętom. Nigdy przecież nie mamy pewności, kto dołączy do naszego wydarzenia. A może znajdzie się tam jakiś przyszły pracodawca, a my usilnie poszukujemy teraz nowego zajęcia? — wyjaśnia pomysłodawczyni.

Pomoc braciom mniejszym

W ramach czwartego filaru każda organizacja, która zgłosi się na wspomnianym profilu, otrzyma przydatne podarunki. Są to karmy, naturalne przekąski, produkty do czyszczenia, ale także ulotki i konsultacje online. „Skoro wszyscy przenosimy się teraz do świata online, chcielibyśmy edukować schroniska, jak skutecznie promować zwierzęta w mediach społecznościowych” — mówi koordynatorka akcji „Bieg na sześć łap”.

„Dasz piątaka dla Zwierzaka?” poparły gwiazdy, m.in. Beata Sadowska oraz Bartek Jędrzejak.

Beata Sadowska w rozmowie z nami przyznaje, że zwierzęta są w jej domu od dzieciństwa. Od zawsze też pomaga „braciom mniejszym”.

– Z organizacją „Bieg na sześć łap” znamy się od dawna, więc mam pełne zaufanie do ich akcji. Ta jest przepiękna: pomaga zwierzakom i schroniskom, które przez koronawirusa znalazły się w ciężkiej sytuacji: straciły nie tylko dotacje, ale też wolontariuszy, którzy nie mogą teraz odwiedzać ich placówek. Jeśli damy tytułowego „piątaka” i podzielimy się tym, co mamy, możemy zaprezentować siebie albo naszą firmę na stronie fundacji. Kto wie, może zobaczy to nasz przyszły klient? Pomagając zwierzakom, pomagamy sobie. Wygrana-wygrana! – mówi nam dziennikarka.

Wydarzenie online znajdziecie na Facebooku.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
kobieta odpoczywa w domu
Adobe Stock

Zamiast odwlekać i „zabierać się za…”, po prostu rób. Jak zamienić prokrastynację w akcję?

Zawalasz terminy, opóźniasz pracę, bo „nie możesz się zabrać”? Prokrastynacja, czyli odkładanie na później, jest trudne do przezwyciężenia, ale są na nią sposoby.
Aleksandra Nowakowska
19.05.2020

Julia Cameron, amerykańska nauczycielka, pisarka, dziennikarka i autorka bestsellera: „Droga artysty”, pisze: „Nauczyłam się praktycznej zasady, żeby nigdy nie pytać, czy mogę coś zrobić. Lepiej powiedzieć, że już to robię. Wtedy pozostaje zapiąć pasy, a później dzieją się najbardziej niezwykłe rzeczy”. Nie musisz wszystkiego wiedzieć, żeby ruszyć. Nie musisz być perfekcyjnie przygotowana. Nie musisz przestać się bać. Odwaga to zresztą nic innego jak wiara, że potrafisz rozwiązywać rzeczy na bieżąco. Najważniejszy jest pierwszy krok, a potem konsekwencja. Zasady są uniwersalne, bo dotyczą zabrania się zarówno za szukanie pracy czy pisanie książki, jak i za domowe porządki, zadania, które mamy w danym dniu do wykonania w pracy, czy zapisanie się na portal randkowy. Łatwo napisać, trudniej zrobić. Można się jednak zainspirować. Taką inspirację oferuje Leo Babauta w książce „Zen to done”. Autor podpowiada, jak wypracować nowe nawyki, żeby prokrastynacja, czyli odkładanie działania na później, zamieniła się w akcję, podejmowaną z przyjemnością, ale metodycznie i najważniejsze – prowadzącą do wytyczonego celu. Zaczynaj od Dużych Kamyków Leo Babauta i nie on jeden uczy, że zanim zaczniemy działać, należy mieć plan tego działania. Warto nadawać strukturę swoim dniom, bo z nich składa się życie. Autor zenhabits.net radzi co tydzień wypisywać listę Dużych Kamyków, którymi chcemy się zająć i każdego dnia od nich zaczynać. Najlepiej, żeby nasze listy składały się od jednego do trzech Najważniejszych Zadań, które musimy koniecznie wykonać (jego zasada jest zgodna z myślą Lina Yutanga, chińskiego uczonego i pisarza, który twierdził, że mądrość życia tkwi w wykluczeniu tego, co zbędne). Prosta zasada brzmi: Najważniejsze...

Czytaj dalej
Lęk w pandemii
Unsplash

„Nie chcę wracać do pracy po lockdownie. Chcę zostać w domu”. Czy to normalne?

Wszyscy baliśmy się zamknięcia podczas pandemii, a teraz nie chcemy powrotu do „normalnego życia”. Dlaczego? Bo — jak przekonują psycholodzy — znowu musimy wyjść z naszej strefy komfortu. A to nie jest łatwe dla nikogo.
Sylwia Arlak
18.05.2020

Kiedy zaczął się lockdown i ogólnonarodowa kwarantanna, czuliśmy się w naszych domach jak w więzieniu. Marzyliśmy o wyjściu do restauracji, wizycie u fryzjera i nawet o powrocie do pracy. „Nie mogę doczekać się, aż to wszystko się skończy” — mówiliśmy. Do czasu. Dzisiaj, kiedy faktycznie zniesiono dużą część ograniczeń, zaczynamy czuć strach przed wyjściem z domu i powrotem do dawnej rzeczywistości. Lęk: naturalna reakcja na zmianę Wiele z nas musi znowu zamienić Zooma na kontakty twarzą w twarz, a domowe pielesze na open space i kawę. Znów widzimy perspektywę rozdzielenia pracy i domu – i zamiast się tym cieszyć, jesteśmy przerażone. Ale niezależnie od tego, czy odczuwasz lęk przed powrotem do pracy, odesłaniem dzieci do szkoły czy zwyczajnym wyjściem z domu, po raz pierwszy od wielu tygodni, wiedz — nie jesteś w tym lęku sama. „Okoliczności, w jakich ostatnio się znaleźliśmy, stały się dla nas nową normą. Zniesienie ograniczeń spowoduje więc duże zmiany w życiu i relacjach większości ludzi” — tłumaczy coach Rebecca Lockwood w rozmowie z brytyjskim „The Stylist”. Jak dodaje ekspertka, lęk, którego wszyscy doświadczamy, jest całkowicie normalną reakcją na zmianę. Jesteśmy tylko ludźmi i jak to ludzie, lubimy rutynę.  „Większość osób woli pozostać w swojej strefie komfortu. To dla nas bezpieczne miejsce. Kiedy zaczynamy z niej wychodzić, pojawia się uczucie niepewności, niepokoju i przytłoczenia. Wszyscy tego doświadczaliśmy na początku lockdownu, a teraz czujemy po raz kolejny, kiedy wychodzimy z domów” — mówi Lockwood. Wszyscy czujemy to samo Podobnie wypowiada się Dominique Antiglio, ekspertka w dziedzinie sofrologii (technika relaksacji stosowana w celu zmniejszenia stresu i lęku) w klinice BeSophro. Jak mówi,...

Czytaj dalej
moda sesja Bizuu Apres Midi Summer lato 2020
fot. Asia Typek

Alpaki, kucyki i... kury, czyli letnia odsłona kolekcji Bizuu

Projektantki marki przenoszą nas na Podlasie. Ich słynne sukienki w kwiaty jeszcze nigdy nie wyglądały tak sielsko i wdzięcznie!
Zuzanna Szustakiewicz
19.05.2020

Letnia moda kocha podróże, zwłaszcza te spektakularne i egzotyczne. Nie ma nic wspanialszego niż bajeczna lokalizacja, odległa o tysiące kilometrów? Ostatnie miesiące zweryfikowały to przekonanie. Okazało się, że da się zupełnie inaczej. Można zrobić fajną sesję mody czy edytorial w domu, patrz Jacquemus i Zara. Można też bardziej docenić to, co mamy bliżej siebie, w zasięgu kilkaset kilometrów. From Poland with love Dziewczyna Bizuu to typ podróżniczki, ciekawej świata, ludzi i przyrody. Razem z marką Bizuu i ich popołudniową linią odwiedziliśmy już niejeden kontynent. I choć tym razem podróż nie jest daleka, to jednak wciąż inspirująca. Teraz polska Bizuu zamiast na drugi koniec świata, zabiera nas na Podlasie. Scenerią do najnowszej kampanii Bizuu Après Midi Summer 2020 jest farmę Alpak. Kwieciste sukienki projektowane przez Blankę Jordan i Zuzannę Wachowiak, nie tylko doskonale wpisują się w ten polski, sielski krajobraz, a wręcz zyskują. Stają się bardziej autentyczne i bliższe. Słowiańska, dziewczęca uroda modelki i towarzyszące jej alpaki, kucyki i ozdobne kury dodają wdzięku projektom Bizuu. Flower power Kolekcję zainspirowały długie letnie dni i ciepłe wieczory spędzone na łonie pięknej, polskiej przyrody. Marka konsekwentnie lansuje ukwiecone sylwetki – i co sezon wypuszcza ze swojej pracowni porcję autorskich kwiatowych deseni. W najnowszej kolekcji królują modele mini, ale znajdą też coś dla siebie fanki długości midi i maxi. Letnie sukienki często są asymetryczne i wyjątkowo dziewczęce — dzięki odsłoniętym ramionom, bufkom, falbanom czy wiązaniom podkreślającym talię. Wygoda i luz na czasie W swoich kolekcjach Zuzia i Blanka pamiętają, że dziewczyny chcą nie tylko wyglądać modnie, ale również czuć się wygodnie....

Czytaj dalej