Ewa Błaszczyk o stanie zdrowia córki: „Nauczyłam się radzić sobie z rzeczywistością”
Agnieszka Wanat do projektu HALO CZŁOWIEK

Ewa Błaszczyk o stanie zdrowia córki: „Nauczyłam się radzić sobie z rzeczywistością”

„Wiem, że wszystko może się zdarzyć w każdej chwili, że wszystko jest kruche. Ale mimo wszystko cały czas trzeba działać” – mówi Ewa Błaszczyk w rozmowie z „Urodą Życia”.
Sylwia Arlak
10.03.2021

W 2000 roku Ewa Błaszczyk straciła męża, Jacka Janczarskiego. Para miała dwie córki – bliźniaczki Aleksandrę i Mariannę. Kilka miesięcy po śmierci pisarza sześcioletnia Ola zachłysnęła się tabletką. Dostała obrzęku mózgu i zapadła w śpiączkę. Nie wybudziła się od ponad 20 lat.

Czytaj też: Ewa Błaszczyk i Jacek Janczarski: w cieple tego związku można było się ogrzewać 

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Stan zdrowia córki Ewy Błaszczyk się poprawia

Kilka lat temu Ola Janczarska przeszła udany zabieg wszczepienia stymulatora mózgu. Rehabilitacja przynosi pozytywne skutki, lekarze zaplanowali już kolejną operację – wkrótce wszczepią jej komórki macierzyste do mózgu. Na łamach „Urody Życia” Ewa Błaszczyk opowiada o stanie zdrowia córki.

„Ola mieszka w domu, ładnie pracuje z cyberokiem, słucha, jest pod ciągłą opieką. Niedawno miała podawaną prolię przeciwko osteoporozie, potem było badanie EEG, za chwilę będzie konsultacja neurologiczna, za dwa tygodnie będzie botulina. I tak się to toczy w swoim rytmie. A czy przyjdzie jakieś światło z kosmosu? Pracujemy nad tym, tyle mogę powiedzieć” – mówi Ewa Błaszczyk w rozmowie z Sylwią Niemczyk.

Aktorka nie straciła nadziei: „Nauczyłam się radzić sobie z rzeczywistością. Wiem, że wszystko może się zdarzyć w każdej chwili, że wszystko jest kruche. Ale mimo wszystko cały czas trzeba działać”.

Czytaj też: Ewa Błaszczyk: „Gdybym skupiała się na tym, co było, albo na tym „dlaczego?”, nic bym nie zyskała”

Napędza ją działanie

Dla Ewy Błaszczyk najtrudniejszy był proces zrozumienia. Przez pierwsze dwa lata rehabilitacji córki czekała na szybkie rezultaty. Dzisiaj już wie, że musi być cierpliwa. „Każdy tak ma na początku, widzimy to u wszystkich rodziców w »Budziku«. Ale potem powoli zaczyna się inne myślenie, które bardzo człowieka boli, ale jest potrzebne, żeby dalej mógł żyć” – tłumaczy, dodając, że napędza ją poczucie powinności i działanie. Po nieszczęśliwym wypadku córki odkryła, że osoby w śpiączce nie mają w Polsce odpowiedniej opieki: „Dostrzegłam, że pewne rzeczy po prostu trzeba zrobić”.

Zdaniem aktorki wszystkie ograniczenia tkwią wyłącznie w naszych głowach – jeśli naprawdę nam na czymś zależy, możemy wiele zdziałać. „Śpiewam taką piosenkę Jacka Kleyffa: »Głowa to jest jak walizka / można do niej wszystko wciskać«. Więc może nie wciskajmy do niej, że się czegoś nie da zrobić, tylko przeciwnie, że się da? Kiedyś naukowcy pracowali nad jedną szczepionką kilkadziesiąt lat, a teraz wszyscy byliśmy świadkami,  co można osiągnąć, kiedy wszystkie siły i pieniądze zostaną skierowane w jedno miejsce, kiedy uruchomi się wszystkie laboratoria i wszystkie umysły. Szczepionka na koronawirusa” – opowiada.

Ewa Błaszczyk nie tylko dla córki

Ewa Błaszczyk od lat próbuje pomóc nie tylko swojej córce, ale wszystkim pacjentom, którzy zapadli w śpiączkę w wyniku urazów neurologicznych. Wraz z księdzem Wojciechem Drozdowiczem założyła fundację „Akogo?”, a dziesięć lat później stworzyła Klinikę „Budzik” dla dzieci po ciężkich urazach mózgu. Dzięki inicjatywie fundacji w Olsztynie otwarto pierwszy oddział „wybudzeniowy” dla dorosłych. W Warszawie właśnie trwa budowa „Budzika” dla dorosłych.

***

Całą rozmowę Sylwii Niemczyk z Ewą Błaszczyk znajdziecie w najnowszym, marcowo-kwietniowym numerze „Urody Życia”.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Ewa Błaszczyk
East News

Ewa Błaszczyk: „Gdybym skupiała się na tym, co było, albo na tym „dlaczego?”, nic bym nie zyskała” 

Ewa Błaszczyk, wspaniała polska aktorka, założycielka i prezeska fundacji Akogo? w rozmowie o nadziei i działaniu.
Anna Maruszeczko
15.10.2020

„Jak żyć, to się zabierzmy do życia, pomyślałam. I otworzyłam wszystkie drzwi. Nie uważam, że należy umrzeć, bo ktoś odchodzi. Jeśli ta osoba, która odeszła, cię kochała, to nie chciałaby, żebyś trwała w rozpaczy. Poza tym ludzie, którzy wyszli z komy, opowiadają, że tam, gdzie byli, było tak fajnie, że nie chcieli wracać, więc też takiej osobie musisz dać powód, żeby chciała wrócić. Musisz coś zaproponować” – mówi Ewa Błaszczyk– aktorka, prezes Fundacji Akogo?.  Rozmowa z Ewą Błaszczyk ukazała się w „Urodzie Życia” 9/2016 Anna Maruszeczko: W maju w Klinice Neurochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie odbyły się cztery nowatorskie operacje zwiększające szanse na wybudzenie pacjentów. Implanty elektryczne, wszczepione do kręgosłupa na poziomie C2, C4, mają bodźcować mózg. Fundacja Akogo? dostała te operacje w darze od Japończyków. Twoja Ola od dwóch miesięcy ma ten implant. Widać poprawę? Ewa Błaszczyk: To są drobniusieńkie rzeczy. Mniejsza spastyka w lewej ręce, lepsze trzymanie głowy, podążanie głową za dźwiękiem. Na efekty trzeba czekać. To jest proces.  Mikrozmiany? Profesor Isao Morita, który wszczepiał stymulator Oli, powiedział, że pacjenci operowani w Japonii po tych zabiegach byli w stanie samodzielnie jeść, pić, nawiązywali kontakt z otoczeniem... Oczywiście nie wszyscy. Ewo, widziałam, że ty, na zewnątrz siła spokoju, popłakałaś się przy tym Japończyku. Ze szczęścia?  Gdy masz do czynienia z naukowcem, który pracuje z pasją, to czujesz, że jesteś bliżej celu. Dlatego nie wytrzymałam, jak Morita zaczął mi mówić, ile razy w Japonii patrzył na zdjęcia, na dokumentację Oli, jak kombinował, co można zrobić. Kocham w...

Czytaj dalej
Ewa Bem
East news

Ewa Bem w pierwszym wywiadzie po śmierci córki: „Jest jakieś światełko”

Marta Kwiatkowska
24.05.2020

Ewa Bem na antenie RadioJazz udzieliła pierwszego wywiadu po śmierci starszej córki. Wybitna wokalistka jazzowa opowiedziała o załamaniu, którego doświadczyła, kiedy jej córka, 39-letnia Pamela umarła na nowotwór mózgu. „Kiedy Pamelka odeszła, ja odeszłam razem z nią. Udawałam, że żyję, choć mnie nie było” powiedziała wokalistka w rozmowie z Jerzym Szczerbakowem. Córka Ewy Bem, Pamela Bem-Niedziałek była dziennikarką i wydawczynią w telewizji TVN24 i TVN24 BiŚ. O swojej chorobie dowiedziała się, będąc w drugiej ciąży. Terapię rozpoczęła tuż po przyśpieszonym porodzie, ale postępującego nowotworu nie udało się zatrzymać. Dziennikarka zmarła 30 września 2017 r., osierocając dwoje dzieci.  Ewa Bem wróci do muzyki? Jak opowiadała w wywiadzie w RadioJazz Ewa Bem, rodzinna tragedia złamała ją. Wokalistka odwołała koncerty, w tamtym czasie była przekonana, że już nie zdoła wrócić do śpiewania. Pół roku po śmierci córki ogłosiła zakończenie kariery artystycznej, nie udzielała wywiadów. „Nie mam w planach powrotu na scenę, na której i tak jest duży tłok. Proszę okazać zrozumienie”, pisała. Rozmowa w RadioJazz była jej pierwszym wystąpieniem publicznym od tamtego czasu. W wywiadzie zapowiedziała, że na nowo pojawiła się w niej myśl o koncertowaniu: „Zaczynam powoli odczuwać chęć pobycia na scenie, zaśpiewania i posłuchania muzyków jak inspirują. Potrzebuję inspiracji i kocham muzyków. (…)  Dla wszystkich, którzy oczekują, że ja jeszcze coś zaśpiewam, mogę powiedzieć, że jakieś światełko, w jakimś tunelu się zapaliło”. Wokalistka, znana m.in. z „Moje serce to jest muzyk” czy „Podaruj mi trochę słońca” zdradziła też, że na wydanie...

Czytaj dalej
Kostium kąpielowy idealny do każdej figury
mat. prasowe

Jak dobrać kostium kąpielowy do figury? Bodymaps wie to najlepiej!

Polska marka nie chce być marką globalną, ale chce by każda kobieta czuła się komfortowo na plaży. Pewność siebie i samoakceptacja górą!
Zuzanna Szustakiewicz
06.07.2020

Gdy rozmawiałam z Ewą Stepnowską pod koniec kwietnia, obie nie byłyśmy pewne, jak będzie wyglądało nadchodzące lato. Pandemia zmieniła i plany urlopowe Polaków i ich tendencje zakupowe, co odbiło się najbardziej na niezależnych polskich markach. Kolekcja lato 2020 od Bodymaps była już gotowa, ale nie odszyta, kolejny film z serii Summer Stories nakręcony, ale nie zmontowany, a pierwszy sklep stacjonarny w Warszawie zaklepany, ale nie umeblowany. Na szczęście na początku wakacji udało się zrealizować wszystkie plany. Body positive to podstawa! Każde ciało jest piękne, bez względu na jego rozmiar, kolor i formę. To przekonanie leży u postaw Bodymaps. – Większość z nas nie ma figur idealnych, zresztą coś takiego jak idealne ciało po prostu nie istnieje. Moim zadaniem jest by każda dziewczyna, bez względu na to, w jakim jest wieku, jaki ma biust, odcień skóry i jak dużą pupę znalazła strój na plażę, w którym poczuje się super – mówi Ewa. – Na rynku jest dużo marek dla szczupłych, opalonych nastolatek, ale dla innych figur jest dużo mniejszy wybór. Dziewczyny długo szukają stroju kąpielowego, w którym poczują się pewnie i wygodnie, a gdy już go znajdą to bardzo się cieszą i to jest dla mnie największą nagrodą. Marka Ewy stawia na coraz więcej opcji na coraz więcej, różnych figur. – Ponieważ dużo sprzedajemy przez internet, staramy się, by nasze kostiumy nie były zbyt skomplikowane i by łatwo dopasowywały się do różnych sylwetek, a modele, które się sprawdzają, zostawiamy w ofercie i odszywamy w nowych kolorach czy wzorach – mówi projektantka. Bodymaps powstało dla dziewczyn, które nie chcą wpisywać się w stereotypowy obrazek „dziewczyny w bikini”. Sama Ewa przyznaje, że zawsze miała problem, by przełożyć wizerunek szczupłej...

Czytaj dalej
Agnieszka Maciąg
East News

Jeśli nie kawa, to co? Wzmacniające napoje Agnieszki Maciąg

Pijmy mnie kawy, a więcej matchy, zielonej herbaty. Przed posiłkiem ocet jabłkowy z wodą – namawia Agnieszka Maciąg.
Agnieszka Dajbor
18.10.2020

Dzisiaj, gdy tak ważna jest odporność, warto przyjrzeć się swoim przyzwyczajeniom kulinarnym. Każdy wie, że zmiana nawyków nie jest łatwa. Jeśli pijemy dwie, a nawet trzy kawy dziennie, to nagle nie odstawimy jej i nie zamienimy na wodę. Agnieszka Maciąg w książce „Smak wiecznej młodości”  (wyd. Otwarte) namawia jednak do ograniczenia spożycia kawy i czarnej herbaty (jeśli nie możemy się obyć bez kawy, wypijmy jedną filiżankę dziennie, najlepiej niesłodzonej). Te używki zakwaszają organizm, co daje o sobie znać nawet po latach, gdy zaczynamy na przykład mieć kłopoty ze stawami. Zadaniem płynów jest nie tylko nawilżanie, ale również oczyszczanie organizmu – tłumaczy Agnieszka Maciąg. „Może dokonać tego tylko to, co jest czyste. Dlatego poza wodą wskazane są dla nas napary ze świeżych i suszonych ziół, z przypraw, herbaty zielone, czerwone i białe oraz świeżo wyciskane soki”. Matcha - naturalny energetyk Matcha to jedna z odmian zielonej herbaty. Zawiera przeciwutleniacze i kofeinę, działającą inaczej niż ta w kawie. Jak tłumaczy Agnieszka Maciąg „uwalnia się ona stopniowo, nie powoduje nerwowości i rozdrażnienia jak w wypadku kawy. Dzięki temu możemy cieszyć się wzrostem witalności bez drastycznego spadku energii, a jednocześnie zachować spokojny i klarowny umysł”. Z kolei przeciwutleniacze są dla nas szczególnie ważne w okresie menopauzy, ale też działają leczniczo na wątrobę serce i nerki na każdym etapie życie. Pomagają zneutralizować szkodliwe działanie wolnych rodników – związków, które mogą uszkadzać komórki i powodować przewlekłe choroby. Matchę należy podgrzać (nie doprowadzać do wysokich temperatur, bo traci swoje cenne właściwości). „Do matchy – opowiada Agnieszka Maciąg – dodaję...

Czytaj dalej