Sposób, w jaki przywiązujesz się do innych, mówi o tobie więcej, niż myślisz
Adobe Stock

Sposób, w jaki przywiązujesz się do innych, mówi o tobie więcej, niż myślisz

Nasz styl społeczny, czyli sposób zachowania i funkcjonowania w kontaktach z innymi ludźmi, pomoże nam odkryć prawdę o nas samych.
Sylwia Arlak
17.03.2021

Ludzie, którzy nas otaczają, i to, w jaki sposób nawiązujemy znajomości, wiele o nas mówi. Każda z nas reprezentuje jeden z trzech tzw. stylów społecznych. Możemy być: ekspansjonistkami, organizatorkami albo pośredniczkami.

Wszystkie te trzy style mają swoje mocne i słabe strony (żaden nie jest lepszy bądź gorszy od drugiego). Ekspansjonistki mogą mobilizować duże grupy i inspirować, organizatorki zapewniają bezpieczeństwo i informacje, a pośredniczki wprowadzają nowe pomysły i pobudzają kreatywność. „Wszystkie razem tworzą genialną całość, porządek i ład” –  pisze profesor Marissa King w swojej książce „Social Chemistry: Decoding the Patterns of Human Connection”. Warto je poznać, żeby z jednej strony żyć w zgodzie ze sobą, a z drugiej – wciąż się rozwijać. Mając tę wiedzę, możemy poszerzać swoje horyzonty, rozwinąć głębsze relacje lub wyjść ze strefy komfortu.

Czytaj też: „Po pierwsze przyjaciele…”. Zobacz, co robić, żeby dać sobie szansę na szczęśliwsze życie

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Trzy style społeczne wg prof. Marissy King

1. Ekspansjonistka

Jako ekspansjonistka możesz utrzymywać dużo powierzchownych znajomości – znać wielu ludzi, ale niezbyt dobrze. Prawdopodobnie wiele czasu poświęcasz na zawieranie nowych znajomości. Chętnie chodzisz na imprezy towarzyskie lub przyjęcia (oczywiście w czasach, gdy jest to możliwe), nawet jeśli nikogo na nich nie znasz. Możesz bardzo się starać, żeby zdobyć nowych obserwujących w mediach społecznościowych.

Dzięki dużej sieci kontaktów masz szansę wywrzeć wpływ na innych ludzi (i zachęcić ich np. do jakiegoś pozytywnego działania). Liczne kontakty mogą pomóc ci w poszukiwaniu pracy albo... partnera (w ten sposób masz szansę związać się z kimś z zupełnie innego środowiska). Masz wiele różnych perspektyw na życie. Chociaż znasz wiele osób, więzi, jakie tworzysz, mogą być kruche. Zainwestuj w kilka bliskich i głębokich relacji, które pomogą ci przetrwać trudne chwile.

2. Organizatorka, przewodniczka

Jeśli jesteś typem organizatorki, przewodniczki, twoje życie wygląda zupełnie inaczej. Masz węższy krąg znajomych, ale więzi z nimi są mocne, prawdziwe i autentyczne. Prawdopodobnie należysz do jakiejś grupy (np. artystycznej, kulturalnej, zawodowej), z którą dzielą cię podobne zainteresowania i sposób myślenia. Nie cierpisz z powodu samotności, bo zawsze możesz liczyć na wsparcie swoich bliskich. Prawdopodobnie jesteś związana z kimś ze społeczności, w której się urodziłaś (lub w której spędzasz najwięcej czasu jako osoba dorosła).

Otaczasz się wciąż tymi samymi ludźmi, którzy myślą podobnie do ciebie. Z jednej strony czujesz się więc bezpiecznie, z drugiej zamykasz się na inne interpretacje, pomysły i możliwości. Spróbuj raz na jakiś czas wyjść ze swojej strefy komfortu. Spotkaj się z kimś, z kim nie zawsze się zgadzasz i zobacz, do jakich oboje dojdziecie wniosków.

Czytaj też: Nie bój się zmian. Bez nich nie ma rozwoju

3. Pośredniczka

Jako pośredniczka masz kontakt z wieloma różnymi grupami społecznymi. Masz szeroką sieć znajomych (choć nie dużą jak ekspansjoniści) o różnych zainteresowaniach i poglądach. Masz kilku zaufanych przyjaciół, ale większość osób (podobnie jak ekspansjoniści) znasz pobieżnie. Czerpiesz wiedzę z wielu źródeł i sama inspirujesz do działania. Łączysz różne perspektywy, ludzi i społeczności, którzy nigdy by się nie spotkali. W ten sposób rozwijasz swoją kreatywność.

Miałaś bardzo różnych partnerów z różnych środowisk. Dzięki swoim znajomościom z różnych grup masz szansę rozwijać się zawodowo w różnych kierunkach. Poznawaj nowe osoby, ale nie zapominaj o najbliższych. 

Czytaj też: Dojrzałe kobiety wybierają mężczyzn jak samochód: „I żeby był czerwony…”.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pexels

Bój się i rób! 9 prostych rzeczy, które powinnaś zacząć  w życiu robić od zaraz

Możesz przeżyć całe życie w swojej strefie komfortu, nie próbować nowych rzeczy, nie sprawdzać się w nowych rolach. Tylko po co?
Sylwia Arlak
14.10.2020

Jak często powstrzymuje cię strach przed porażką? Albo myślisz sobie, że nie jesteś wystarczająco ładna, dobra, nie masz odpowiednich kwalifikacji? Działaj pomimo lęku. Oto dziesięć rzeczy, które powinnaś zacząć robić już teraz. Wyjdź ze strefy komfortu 1. Mów o swoich uczuciach Wszystkie uczucia są dobre (nawet, te, których nie lubimy przeżywać) i do wszystkich mamy prawo. Oczywiście nie chodzi o to, aby wyładowywać na partnerze swoją złość, ale jeśli czujesz, że przekroczył jakąś granicę — nie bój się mu o tym powiedzieć. Zamiast „Dlaczego się tak zachowujesz? Dlaczego wciąż mi to robisz?”, powiedz: „Jest mi smutno, kiedy się tak zachowujesz. Chciałabym, żebyśmy na spokojnie omawiali nasze problemy”. 2. Mów, co myślisz Nie musisz słuchać powtarzających się pytań życzliwych członków rodziny: „A dlaczego nie zdecydowaliście się na dziecko”? Nie musisz stosować się do „dobrych rad” swojej przyjaciółki: „Chyba ostatnio przytyłaś. Nie chciałabyś wrócić do poprzedniej wagi?” Możesz grzecznie powiedzieć, że nie życzysz sobie takich rad i komentarzy i wyjść. A jeśli sytuacja będzie się powtarzać, zrezygnować ze znajomości (albo przynajmniej unikać spotkań). 3. Stawaj za sobą Nie czekaj, aż znajdzie się ktoś, kto będzie cię bronił. Sama bądź dla siebie oparciem. Kiedy ktoś próbuje cię skrzywdzić, głośno protestuj. Pokaż, że nie warto wchodzić ci w drogę. 4. Odrzuć toksycznych ludzi Toksyczni ludzie zabiorą ci całą radość życia. Zawsze znajdą powód, żeby ściągnąć cię w dół. Nie warto ich słuchać i nie warto utrzymywać z nimi kontaktów. Nawet jeśli miałabyś stracić większość swoich znajomych, nie trać na nich czasu i nerwów. Jeśli będziesz...

Czytaj dalej
Witamy w Czeczenii
Jedna z bohaterek filmu dokumentalnego „Witamy w Czeczenii”. Fot. materiały prasowe

W Czeczenii trwa eksterminacja osób LGBTQ+. Nominowany do Oscara reżyser David France nakręcił przejmujący dokument

„To, co dzieje się dziś w Czeczenii, przypomina nazistowskie ludobójstwa. A świat na ten temat wciąż milczy” – mówi w rozmowie z „Urodą Życia” reżyser filmu dokumentalnego „Witamy w Czeczenii”
Magdalena Żakowska
16.12.2020

Gdyby ten dokument był filmem fabularnym, byłby to horror, po którym długo nie można zasnąć” – napisali o „Witamy w Czeczenii” twórcy festiwalu Docs Against Gravity. Tyle że film Davida France'a pokazuje rzeczywistość.  Od 2016 roku rządzący Czeczenią Ramzan Kadyrow, z cichą akceptacją Kremla, prowadzi akcję eksterminacji czeczeńskiej społeczności LGBTQ+. Policja Kadyrowa porywa, więzi, torturuje, a często także zabija wszystkich tych, którzy zdradzą się z inną orientacją seksualną niż hetero. Ci, którym udaje się przeżyć tortury, zostają wydani w ręce rodziny, od której państwo oczekuje zabójstwa honorowego. Tym, spośród społeczności LGBTQ+, którzy zdecydują się opuścić kraj, pomaga grupa rosyjskich działaczy. Za pomocą podziemnej siatki agentów przenikają do Czeczenii, organizują wyjazdy, przekazują uchodźców do tajnych kryjówek, gdzie oczekują oni na azyl.  Zastraszani, torturowani, mordowani Kiedy David France, dziennikarz śledczy i reżyser, autor nominowanego do Oscara filmu „Jak przetrwać zarazę” (pokazującego historię amerykańskich aktywistów walczących z epidemią AIDS) dowiedział się o skali dramatu, skontaktował się z rosyjskimi działaczami i z ich udziałem nakręcił „Witamy w Czeczenii”. Jego kamera towarzyszy aktywistom na każdym kroku, także podczas niebezpiecznych akcji na terenie Czeczenii. Nie wszystkich udaje się uratować. Jeden z bohaterów filmu Davida France, który został w trakcie jego kręcenia porwany przez policję, został niedawno uznany za zmarłego. Jego ciała nie odnaleziono.   Magda Żakowska: Jak dowiedziałeś się o homofobicznych czystkach w Czeczenii? David France: Przeczytałem przedruk tekstu z niezależnej rosyjskiej „Nowej Gazety”. To był...

Czytaj dalej
wdzięczność

Medytacja wdzięczności: sposób na szczęście i harmonię 

Własne szczęście i radość musimy pielęgnować każdego dnia. W zrozumieniu tego, co naprawdę jest ważne w życiu, może pomóc medytacja wdzięczności.
Kamila Geodecka
17.11.2020

Kiedy ostatni raz odczuwałaś wdzięczność? Nie spontaniczne szczęście wynikające z danej chwili, ale prawdziwą, szczerą i harmonijną wdzięczność? Czasami to trudne, ponieważ zazwyczaj nasze myśli skupiają się na problemach, kłopotach i negatywnych stronach życia. Raz na jakiś czas warto jednak znaleźć czas na praktykę medytacji wdzięczności. Praktyka wdzięczności „Dziękuję” – to jedna z najpiękniejszych modlitw, jakie możemy powiedzieć w swoim życiu, bez względu na to, w co wierzymy. Powinniśmy powtarzać to każdego ranka i wieczora – nawet jeśli może wydawać się to banalne. Wdzięczność jest bardzo ważnym budulcem naszego szczęścia, a im częściej ją wyrażamy, tym więcej zaczniemy zauważać pozytywnych rzeczy w naszym otoczeniu. Dzięki temu podwyższymy naszą samoocenę i zredukujemy stres. Praktyka wdzięczności pozwoli nam także nieco łagodniej przejść przez wszystkie trudne sytuacje, które nas w życiu  spotykają.  Jest to także świetna nauka empatii. Jeśli regularnie jesteśmy wdzięczni, nawet za najmniejsze rzeczy, nasze życie  stanie się od razu bardziej pozytywne. Gdy wysyłamy światu sygnał, że jest dobrze, to on będzie mógł jedynie utwierdzić nas w tym przekonaniu. Czytaj także:   Martyna Wojciechowska o wdzięczności i dziękowaniu Wdzięczność – najtrudniejsza z praktyk Dlaczego więc tak rzadko jesteśmy szczerze wdzięczni? Są dwa powody, które mogą nas blokować. Po pierwsze, czasami uważamy, że niektóre rzeczy po prostu nam się z góry należą, są do nas przypisane. To, co dostajemy, traktujemy jako oczywistość. Z drugiej strony czasami jesteśmy przekonane, że szczęścia mamy za dużo. Same o sobie myślimy, że nie zapracowałyśmy na coś lub coś nam się nie należy. Te dwie skrajne postawy nigdy nie doprowadzą nas jednak...

Czytaj dalej
Adobestock

11 znaków ostrzegawczych, że to nie jest facet dla ciebie!

Zakochałaś się, świata poza nim nie widzisz, ale czy to na pewno ten wyśniony?
Marta Wilczkowska
16.01.2014

Marzenia, że po ślubie wszystko będzie jak w bajce, rzadko się spełniają w stu procentach. Ale szanse na udany związek są większe, gdy znasz słabe strony partnera i akceptujesz je. Sprawdź, jakie cechy wybranka powinny cię zaniepokoić. Jak poznać dobry materiał na męża? 11 znaków, które powinny cię zaniepokoić! 1. Chce cię ulepszyć Nie ma dnia, by nie wytknął ci jakiejś słabostki. Co gorsza, wcale nie traktuje tych drobiazgów z przymrużeniem oka. Z miejsca przybiera mentorski ton, usiłując za wszelką cenę wyplenić z ciebie drażniące go nawyki. Uważaj! Związek z mężczyzną, który nie przyjmuje cię taką, jaka jesteś, nie rokuje najlepiej. Szczególnie gdy krytyczne uwagi partnera są dla ciebie dołujące. 2. Jest zazdrośnikiem Pamiętaj, zazdrość to nie dowód wielkiej miłości, tylko przejaw niepewności mężczyzny. Albo jego okropnej zaborczości. Lepiej więc od razu rozejrzyj się za kimś innym, bo życie z zazdrośnikiem to istny horror. Poważny mężczyzna kontroluje własną zazdrość, a nie partnerkę. 3. Ma węża w kieszeni Po człowieku, który robi się blady, gdy musi sięgnąć po portfel, raczej nie możesz się spodziewać szaleństwa w rodzaju wymarzonego pierścionka na rocznicę ślubu czy luksusowych perfum pod choinkę. Ale to można mu jeszcze darować. Gorzej, że po ślubie on zechce pewnie rozliczać cię z każdej wydanej złotówki. A pomysły w rodzaju: „Kupmy nowy dywan” – w dziewięciu przypadkach na dziesięć spotkają się z jego dezaprobatą. Poza tym skąpstwo często dotyczy także... seksu. 4. Nie gardzi alkoholem Na przyjęciach zawsze wypija o jednego drinka za dużo i potem się za niego wstydzisz. Nawet jeśli po każdym takim wyskoku on cię zapewnia, że robisz z igły widły, bo inni piją więcej – nie daj się zwieść! Także obietnice,...

Czytaj dalej