Zamiast do szkoły nasze dzieci powinny chodzić do lasu? Nowe badania zaskakują!
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Zamiast do szkoły nasze dzieci powinny chodzić do lasu? Nowe badania zaskakują!

Belgijscy naukowcy dowiedli, że dorastanie w bardziej zielonym, ekologicznym środowisku zwiększa inteligencję dzieci i obniża poziom trudnych zachowań.
Sylwia Arlak
31.08.2020

Szczęśliwi ci, którzy wychowują się wśród zieleni. I jak się okazuje – nie tylko szczęśliwi, ale też inteligentniejsi niż wynosi przeciętna. Nowe badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Hasselt wykazało, że dzieci dorastające w bardziej zielonych obszarach miejskich mają wyższe IQ od pozostałych. Mają też mniej problemów behawioralnych.

Belgijscy naukowcy przeanalizowali iloraz inteligencji ponad 600 dzieci w wieku od 10 do 15 lat i wykorzystali zdjęcia satelitarne do zbadania zasięgu zieleni w ich sąsiedztwie. Okazało się, że już 3-procentowy wzrost w zieleni w przestrzeni miejskiej podniósł IQ dzieci średnio o około 2,6 punktu. Z badania opublikowanego w czasopiśmie „Plos Medicine” wynika też, że ci, którzy w dzieciństwie znajdowali się bliżej natury, wykazują później mniej problemów behawioralnych, takich jak problemy z koncentracją i agresją. I to niezależnie od zamożności oraz poziomu wykształcenia rodziców.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Inteligencja a środowisko

Najprawdopodobniej zależność między zielenią a poziomem inteligencji i liczbą zaburzeń psychicznych ma to wynik niższego poziomu stresu, większej ilości zabawy i kontaktów społecznych, a także spokojniejszego otoczenia, bez hałasu.

„Jest coraz więcej dowodów na to, że zielone otoczenie jest związane z naszymi funkcjami poznawczymi, takimi jak umiejętności pamięciowe i uwaga” – podkreśla Tim Nawrot, profesor epidemiologii środowiskowej na Uniwersytecie Hasselt w Belgii, cytowany przez „The Guardian” i dodaje: – „Uważam, że urbaniści powinni traktować priorytetowo inwestycje w tereny zielone, ponieważ naprawdę wartościowe jest stworzenie optymalnego środowiska dla dzieci, aby mogły w pełni rozwinąć swój potencjał ”.

Czytaj teżChcesz być szczęśliwsza? Spokojniejsza? Wprowadź do swojego życia więcej zieleni

Wpływu zieleni na różnicę w inteligencji nie zaobserwowano na obszarach podmiejskich i wiejskich. Zdaniem prof. Nawrota na tych terenach jest tak dużo zieleni, że pozytywnie wpływa ona na wszystkie dzieci.

„Zawsze obawiam się terminu inteligencja, bo ma on problematyczną historię i pechowe skojarzenia. Ale jeśli już, to badanie może pomóc nam odejść od postrzegania inteligencji jako wrodzonej, i pokazuje, że może na nią wpływać środowisko, w którym żyjemy” — mówi dr Mathew White, psycholog środowiskowy z Uniwersytetu Exeter w Wielkiej Brytanii, który nie był częścią zespołu badawczego.

Średnie IQ przebadanych przez belgijskich naukowców dzieci wyniosło 105. IQ poniżej 80 zanotowano jedynie u 4 procent ankietowanych. To dzieci, które wychowały się na obszarach o niskim poziomie zieleni. Tam, gdzie zieleni było więcej, IQ żadnego z dzieci nie było niższe niż 80.

To pierwsze badanie, które bezpośrednio mierzy iloraz inteligencji w stosunku do otaczającej zieleni i przyrody. Wcześniejsze badanie przeprowadzone w Barcelonie w 2015 roku wykazało jedynie, że bezpośredni kontakt z przyrodą poprawia zdolności poznawcze dzieci, ich koncentrację i uważność.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Garnier Green Beauty
mat. prasowe Garnier

Opakowania z recyklingu, oszczędzanie wody, składniki z rolnictwa ekologicznego – to cele Garniera do 2025 roku!

Dlaczego to takie ważne? Bo Garnier to najczęściej wybierana marka naturalna na świecie, a polska fabryka L'Oréala jest największą fabryką koncernu. Inicjatywa Green Beauty to zielone zobowiązanie marki do zminimalizowania jej wpływu na środowisko naturalne.
Aleksandra Szajewska
12.08.2020

Cieszymy się, że kolejna marka decyduje się na wielkie proekologiczne zmiany! Szczególnie że Garnier to marka o zasięgu globalnym, a więc wszystkie działania przez nią podjęte, będą miały realny i wymierny wpływ na środowisko naturalne. Marka należąca do francuskiego koncernu L'Oréal od lat angażuje się w działania na rzecz zrównoważonego rozwoju, od dawna produkuje coraz bardziej naturalne kosmetyki, wykorzystujące surowce pochodzące ze sprawiedliwego handlu. Garnier jako  pierwszy wprowadził na rynek masowy produkty do pielęgnacji z certyfikatami ekologicznymi.  Teraz w ramach Inicjatywy Green Beauty marka podjęła kolejne zobowiązania w pięciu kluczowych obszarach: produkcji opakowań, formuł produktów, procesu produkcji, pozyskiwania surowców oraz walki z zanieczyszczeniem plastikiem. Realizacja wszystkich celów ma się zakończyć do 2025 roku. Takie wieloaspektowe podejście do tematu świadczy o zrozumieniu, że czasy produkcji linearnej się kończą. Firmy nie mogą już pozyskiwać, przetwarzać i pozbywać się surowców w trakcie procesu produkcji. Każda wytwarzana i wyrzucona przez nas rzecz ma realny wpływ na stan środowiska, dlatego Garnier dąży do produkcji obiegu zamkniętego. „Strategia ta zobowiązuje nas do poprawy wpływu naszych produktów w całym ich cyklu życia, przyczyniając się do ochrony zasobów naturalnych, wykorzystywania czystej energii i zapobiegania powstawaniu odpadów”, mówi Aurélie Weinling, międzynarodowy Dyrektor ds. Nauki i Zrównoważonego Rozwoju Garnier. Ekologiczne zobowiązania marki: 1. Opakowania   Do 2025 Garnier będzie dążył do całkowitego wyeliminowania tworzyw pierwotnych w produkcji opakowań. Garnier będzie korzystać w 100% z plastiku z recyklingu...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Nasi dziadkowie byli bardziej eko, niż my? Czego możemy się od nich nauczyć?

Bycie eko jest dzisiaj w modzie, ale nie każdy wie, jak się do tego zabrać. Uczmy się od mądrzejszych, weźmy przykład z naszych dziadków.
Sylwia Arlak
04.08.2020

Coraz uważniej przyglądamy się środowisku, wiedzę o zmianach klimatycznych mamy w małym palcu, pijemy kranówkę, przechodzimy na wegetarianizm a nerwica ekologiczna to jedno z naszych słów kluczy 2020 roku (wielkie dzięki za nie Stanisławowi Łubieńskiemu, autorowi „Książki o śmieciach”!). W końcu uwierzyliśmy, że stan świata zależy od każdej i każdego z nas. Segregujemy śmieci, korzystamy z toreb wielokrotnego użytku, plastikowe słomki do drinków już dawno pożegnaliśmy, a zamiast auta wybieramy komunikację miejską lub rower. Ale wciąż mamy wiele lekcji do odrobienia. Ekologii możemy uczyć się od... naszych dziadków.   Odpady/śmieci Amerykanie generują średnio 4,4 kg śmieci dziennie (!). W Polsce jest niewiele lepiej. Wielu ludzi nawet nie zastanawia się, czy rzeczywiście warto pozbyć się rzeczy, która są w idealnym stanie. Na szczęście wielu innych, przekazuje przedmioty, których nie zamierza dłużej trzymać u siebie. Kupujemy za dużo jedzenia i bez wyrzutów sumienia pozbywamy się go. Na szczęście są i tacy, którzy w porę oddają je potrzebującym. Nasi dziadkowie bardzo dbali o to, aby nie marnować jedzenie i przedmiotów. Nie mieli wielu środków do życia, więc „kupowali z głową”. Wszystkie przedmioty, które można było poddać recyklingowi, ponownie wykorzystać lub przekazać rodzinie, lub przyjaciołom, były ratowane. Dawano im nowe życie. Tamto pokolenie wiedziało, że musi dokończyć jedzenie na swoim talerzu. Wszelkie „resztki” żywności kompostowano, przechowywano lub zamrażano na później. Recykling Recykling powrócił do łask w ostatnich latach, ale wciąż nie jest tak popularny, jak mógłby – i jak powinien – być. Dlaczego jest tak wiele produktów „jednorazowego użytku”?...

Czytaj dalej
Jak żyć w duchu zero waste
Adobe Stock

7 sposobów, jak żyć bardziej ekologicznie. Stań się częścią wielkiej zmiany

Ekologiczne życie to dobre życie. Jak stać się jego częścią i postępować w duchu zero waste? Na początku uświadom sobie, jak wiele zależy od twoich małych decyzji na co dzień. Eko nawyki wcale nie muszą być kosztowne i skomplikowane. Jak je wdrożyć?
Kasia Bem
15.07.2020

Ekologia przestała nam się kojarzyć wyłącznie z modą na drogie, organiczne produkty i energooszczędne rozwiązania. Zwiększa się nasza świadomość na temat wdrożenia bardziej ekologicznych nawyków, ale bardzo często nie wiemy gdzie i od czego zacząć. Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem udowadnia, że bycie eko nie wiąże się z wielkimi i kosztownymi zmianami, wręcz przeciwnie. Na koniec dnia, to te najmniejsze ekowybory zyskują największe znaczenie. *** Inspiracja: „Nigdy nie wierz, że kilka osób, którym zależy, nie może zmienić świata. To właśnie one go zmieniają” – Margaret Mead Kupiłam szczoteczkę do zębów z bambusa i zaczęłam się zastanawiać, czy w ten sposób naprawdę ratuję świat przed zalewem plastiku? Zaczęłam się zastanawiać, gdyż kiedy słyszę, że za kilkadziesiąt lat w morzach i oceanach będzie więcej plastiku niż ryb, a w oceanach dryfuje już 150 milionów ton plastikowych odpadów, czuję się ze swoją szczoteczką bezradna. Czy takie drobne działania rzeczywiście mogą coś zmienić? Czy pojedyncze eko gesty mają znaczenie? Torbę płócienną na zakupy zawsze mam w torebce, noszę ze sobą kubek do kawy, proszę kelnerów, żeby zabrali słomki z moich napojów, segreguję śmieci, używam kosmetyków bio, środków czystości bez chemii, nie ma mowy, żebym kupiła produkty zapakowane w kilka warstw tektury i plastiku. Nie robię tego, ale czasem wydaje mi się, że porywam się z motyką na słońce. Wtedy jednak zawsze przypominam sobie, że aby wytworzyła się masa krytyczna, aby mogła zajść zmiana, wystarczy, żeby w dany plan czy projekt zaangażował się zaledwie jeden procent ludzi. Zaskakująco mało, prawda? A czasem nawet wystarczy jeden człowiek, który pociągnie za sobą tysiące innych. W Bombaju...

Czytaj dalej