Do fryzjera już za tydzień, ale bez telefonu? Czeka nas „reżim sanitarny” – mówi minister Emilewicz
Adobe Stock

Do fryzjera już za tydzień, ale bez telefonu? Czeka nas „reżim sanitarny” – mówi minister Emilewicz

Sylwia Niemczyk
11.05.2020

Chociaż jeszcze nie zapadła ostateczna decyzja, kiedy zostaną otwarte salony fryzjerskie, coraz częściej słychać, że nastąpi to już za tydzień, 18 maja. To dobra wiadomość – po dwóch miesiącach lockdownu w Polsce kwitnie w najlepsze podziemie fryzjerskie: klienci umawiają się w domach na podcinanie albo farbowanie. Otwarcie salonów przywróciłoby normalność, przynajmniej w pewnym zakresie, bo już wiadomo, że nie będzie mowy o dawnych zwyczajach u fryzjera. Noszenie maseczki podczas podcinania końcówek to nie jedyne planowane obostrzenie.

– Chciałabym, aby usługi beauty mogły być świadczone możliwie szybko, ale przy zachowaniu wszelkich standardów higieny i bezpieczeństwa pracy (…), dlatego już od kilku tygodni prowadzimy intensywny dialog z przedstawicielami tej branży – powiedziała minister rozwoju i wicepremier Jadwiga Emilewicz.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Do fryzjera bez kawy, telefonu i w maseczce

Dokładne zasady działania salonów fryzjerskich dopiero powstają, jednak niektóre z planowanych obostrzeń są już znane fryzjerom. Do najbardziej zaskakujących należy zakaz korzystania z telefonów komórkowych, a także konieczność przechowywania rzeczy osobistych klientów (ubrań wierzchnich, torebek itd.) w plastikowym worku. 

Fryzjer
Adobe Stock

Co jeszcze wiadomo o nowych zasadach pracy salonów fryzjerskich:

  • Zachowanie bezpiecznej odległości między stanowiskami pracy

  • Obowiązek noszenia rękawiczek, maseczek, przyłbic lub gogli podczas zabiegu fryzjerskiego (zarówno przez klienta jak i fryzjera)

  • Stosowanie odzieży ochronnej przez fryzjerów: jednorazowej lub wielorazowej

  • Klienci nie będą mogli czekać na swoją kolej w salonie, wizyty będą umawiane wyłącznie telefonicznie lub przez internet

  • w salonach będzie obowiązywał zakaz proponowania klientom kawy lub herbaty (dozwolona będzie woda w jednorazowych kubeczkach)

  • przez wizytą dokonywany będzie pomiar temperatury i krótka ankieta

  • płatności jedynie w formie bezgotówkowej. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
esencje do twarzy
Adobe Stock

Esencja do twarzy – kosmetyk, który ułatwi działanie twojemu kremowi

Wiemy już, że stanowi element wieloetapowej pielęgnacji twarzy i że zawdzięczamy ją Japonkom. Teraz sprawdzamy jak używać esencji i jaki wpływ ma na naszą skórę.
Tomek Kocewiak
11.05.2020

Inspirowane azjatyckim rytuałem piękności, niesłusznie mylone z tonikiem albo serum, tak naprawdę są pierwszym krokiem starannej, kilkuetapowej pielęgnacji skóry.  Pełne zanurzenie, czyli zjawisko osmozy Esencje do twarzy zawdzięczają dobroczynne działanie przede wszystkim składnikom nawilżającym oraz zjawisku osmozy, która ułatwia elementom aktywnym serum i kremu wniknięcie w głąb skóry. Do tej pory taką funkcję spełniała woda termalna, ale w przeciwieństwie do niej nadmiaru esencji nie należy osuszać chusteczką, tylko wmasować ją w skórę i zanim się wchłonie, na wilgotną twarz nałożyć odpowiednie serum, a następnie ulubiony krem lub lekki fluid nawilżający . Tekst ukazał się w „Urodzie Życia” 10/2019

Czytaj dalej
Róże do policzków
Adobe Stock

7 różów do policzków, dzięki którym się wyróżnisz

Może być w kredce, w płynie albo klasyczny – w pudrze. Jedno muśnięcie sprawi, że będziesz wyglądała zdrowiej, młodziej, po prostu lepiej. Taka makijażowa wisienka na torcie!
Tomek Kocewiak
11.05.2020

Momentalnie dodaje świeżości, przywraca cerze zdrowy koloryt, a dzięki zawartości rozpraszających światło drobinek i pigmentów z powodzeniem może zastąpić rozświetlacz. Do wyboru, do koloru Róż do policzków powinien dobrze harmonizować z odcieniem skóry i jednocześnie pasować do kolorystyki makijażu, zwłaszcza szminki. Najbardziej uniwersalne są jasne odcienie brzoskwini lub moreli z kroplą truskawkowego różu lub złotymi drobinkami , które delikatnie ocieplają karnację i przy okazji podkreślają niebieski kolor oczu. Zdecydowanie więcej wprawy wymagają chłodne odcienie fuksji lub amarantu, które w nadmiarze zamiast wyglądać świeżo i seksownie, mogą nadawać twarzy trochę niezdrowy, rozpalony wygląd, tak charakterystyczny dla pierwszych objawów grypy. Tekst ukazał się w „Urodzie Życia” 11/2019

Czytaj dalej
odżywianie włosów
Adobe Stock

8 regenerujących masek, które odmienią twoje włosy!

Są suche i łamliwe, albo odwrotnie szybko się przetłuszczają i kręcą w niekontrolowany sposób? Jednym słowem twoje włosy potrzebują pomocy!
Tomek Kocewiak
02.05.2020

Wiesz, że włosy, tak jak my, nie lubią zmian pogody i potrzebują czasu, żeby przyzwyczaić się do nowych warunków? Zmęczone po zimie (i jeszcze niegotowe na lato) zasługują teraz na intensywną kurację wzmacniającą. Dlatego zadbaj o kondycję swoich włosów i zafunduj im odżywczą maskę. Przetestowaliśmy osiem nowoczesnych kosmetyków, które działają szybko, skutecznie, a przy tym nie obciążają nadmiernie włosów.  Tekst ukazał się w „Urodzie Życia” 3/2020

Czytaj dalej
strzępka
Maciej Zienkiewicz/Agencja Gazeta

Jak po pandemii spojrzymy sobie w oczy? Rozmowa z reżyserką Moniką Strzępką

Jak spojrzymy sobie w oczy? Co sobie powiemy? Że poświęciliśmy tych, tych i tych? – pyta Monika Strzępka, reżyserka, która w duecie z Pawłem Demirskim rozprawia się w teatrze z nierównością i narodowymi mitami.
Wika Kwiatkowska
09.11.2020

Monika Strzępka i Paweł Demirski są jednym z najwybitniejszych duetów teatralnych w Polsce. Właśnie mieli wystawić w Teatrze Starym w Krakowie spektakl „Jeńczyna” opowiadający o naszych seksualnych lękach i fantazjach. Ale z powodu COVID-19 premiera została jednak przesunięta. Nam Monika Strzępka opowiada o świecie w pandemii i o tym, jaki może być po zarazie, oraz o prawdziwym, żywym teatrze, którego nie zastąpią żadne trasmisje na skypie czy zoomie. Wika Kwiatkowska: Gdybym pół roku temu spytała, czego ci najbardziej w codziennym życiu brakuje, co byś odpowiedziała? Monika Strzępka: Nie wiem, czy w ogóle sięgnę teraz tak daleko pamięcią. Pół roku temu siedziałam już trzeci miesiąc w Krakowie i miałam przed sobą jeszcze dwa miesiące. Robiłam tam po kolei dwa przedstawienia, dwie Joanny: najpierw „Świętą Joannę” w szkole teatralnej, potem „Joannę d’Arc na stosie” w operze. Strasznie mi brakowało kontaktu z bliskimi, to była drastyczna rozłąka, zwłaszcza z dzieckiem. Może i wyłam z tęsknoty, ale miałam wrażenie, że sama sobie zgotowałam tę sytuację, że właśnie wyciągam wnioski i że nigdy więcej. Mózg produkował jakieś myśli o zbyt wysokiej cenie rozłąki, jak to mózg. Jakoś się żyło. Ale wiadomo – zawsze się jakoś żyje. Człowiek się szybko przyzwyczaja. Do tej nowej sytuacji chyba wciąż się przyzwyczajamy? Zobacz, jak łatwo daliśmy się osadzić w tych naszych domowych celach. Powiedzieli: „siedzieć w domu” i karnie siedzimy. Bez użycia środków przymusu, w każdym razie rozumianych po staremu. Oczywiście będzie to miało swoją dynamikę, bo to też jest proces – pogodzenie, frustracja, agresja. Zwłaszcza że miliony ludzi zwyczajnie pozbawiono środków do życia. Ale jakoś żyjemy. Do niedawna można było nawet wyjść na...

Czytaj dalej