Naucz się stawiać na swoim i weź odpowiedzialność za swoje życie
Pexels.com

Naucz się stawiać na swoim i weź odpowiedzialność za swoje życie

Wszyscy naokoło mówią ci, że jesteś uparta? Zamiast traktować tę cechę jak utrapienie, przekonaj się, że to może być twoja supermoc.
Sylwia Arlak
01.02.2021

Jeszcze w dzieciństwie uczono nas: „Nie bądź taka uparta”, „Zachowuj się”, „Bądź grzeczna”. Innymi słowy: nie stawiaj na swoim i słuchaj innych, bo wiedzą lepiej od ciebie. W dorosłym życiu słyszymy, że kluczem do zdrowych relacji i spełnionego życia jest kompromis. O uporze lepiej zapomnieć, o ile nie chcemy zostać same i nieszczęśliwe.

Wielkie ego, porywczy, kontrolujący, nadmiernie rywalizujący, defensywny, egocentryczny  –  o upartych ludziach krąży wiele krzywdzących stereotypów. Krzywdzących, bo to tylko jedna strona medalu. Upór może być twoim wielkim atutem. Dzięki niemu weźmiesz odpowiedzialność za swoje życie.

Czytaj też: Asertywność to nie agresja! Zobacz, jak ćwiczyć mówienie „nie”

Oto siedem zalet upartych ludzi.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Uparci ludzie są inteligentni emocjonalnie

Uparci ludzie często są inteligentni emocjonalnie. Rozumieją swoje myśli, uczucia i są do nich dostrojeni. To też wiąże się w pewnym stopniu z ich zdolnościami logicznymi. Uparci ludzie mają tendencję do uzasadniania, dlaczego myślą i czują w określone sposób.

Uparci ludzie wiedzą, czego chcą

To, że uparci ludzie nie ulegają łatwo opiniom innych (i nie starają się ich wiecznie zadowolić), nie oznacza, że są egocentryczni. Świadczy to o ich zdecydowaniu. Stawiają na swoim, nie przejmując się krytyką. Wiedzą, czego chcą i co im służy, a co chcą odrzucić. Nie boją się podejmować ryzyka.

Uparci ludzie idą własną ścieżką

Uparci ludzie są zdeterminowani, żeby żyć po swojemu. Nie chadzają utartymi ścieżkami, tylko tworzą własne. Żyją zgodnie z własnymi zasadami. Zamiast innych ludzi, słuchają swojej intuicji.

Uparci ludzie są wytrwali

Uparci ludzie cierpią, jak wszyscy inni. Po trudnym rozstaniu, kłótni czy męczącym dniu w pracy czują się wypaleni. Upadają, ale otrzepują się i idą dalej. Są wytrwali i silni. Zawsze walczą o siebie.

Uparci ludzie znają swoją wartość

Uparci ludzie nie godzą się na mniej niż to, czego chcą (i na mniej niż uważają, że na to zasługują). Znają swoją wartość. Nie będą tkwić w relacjach, które ich ranią. Rzucą pracę, która nie sprawia im satysfakcji. Wiedzą, że powinni być dla siebie najważniejsi i nikt nie zadba o nich tak, jak oni sami.

Czytaj też: Czy umiesz stawiać granice? Poznaj 4 proste kroki do większej asertywności

Uparci ludzie mają poczucie sprawczości

Upór nie jest cechą wrodzoną. Zazwyczaj to wynik czynników środowiskowych. Mówiąc dokładniej, uparci ludzie często musieli pokonać wiele trudności, żeby dostać to, czego chcą. Dzięki temu stali się silniejsi i bardziej odporni.

Uparci ludzie mają świadomość tego, że to oni tworzą swoją rzeczywistość. Nie obrażają się na innych czy na świat zewnętrzny, kiedy coś nie idzie po ich myśli. Zakasują rękawy i działają. Wiedzą, jak radzić sobie z przeciwnościami losu.

Uparci ludzie nie są pesymistami

Uparci ludzie też miewają gorsze dni, ale zamiast wpadać w czarną rozpacz, wolą działać. Szukają czegoś dobrego w złej sytuacji, albo znajdują sposób, żeby ją naprawić.

Czytaj też: Asertywność: 10 zdań, które pomogą ci stać się osobą asertywną

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
kobieta w fotelu w domu
Adobe Stock

Ekstrawertyk to urodzony przywódca, ale też łatwiej go zmanipulować niż introwertyka

Introwertyk ceni swoją samotnię, ale to wcale nie znaczy, że nie lubi ludzi. Po prostu jego życie towarzyskie polega na czymś innym niż płytkie pogawędki – woli spotkania w cztery oczy, spokojną, pogłębioną rozmowę. I ciszę.
Aleksandra Nowakowska
11.05.2020

Introwertycy są często określani jako nieśmiali, ale utożsamianie introwertyzmu z nieśmiałością może być błędem. Pierwsze oznacza, że samotność często bywa świadomym wyborem i jest komfortowa, bycie nieśmiałym natomiast oznacza skazywanie się na niechciane odosobnienie z powodu lęku przed przebywaniem z ludźmi. Wielu introwertyków na równi z samotnością lubi towarzystwo, pytanie tylko: – jakich ludzi oraz w jakim wymiarze czasowym. Chodzi tu też o jakość relacji oraz tematy rozmów. Introwertyk: czy warto wyjść z domu? Typowy introwertyk będzie ukrywał się w dziale mrożonek w supermarkecie, kiedy na horyzoncie ujrzy kolegę z klasy, z którym od lat nie miał kontaktu. Introwertycy czują lęk przed powierzchownymi pogawędkami, ponieważ w ich odczuciu nie mają one sensu i są fałszywe. Podczas small talku czują barierę między ludźmi, która dla ekstrawertyków nie istnieje. Preferują poważniejsze rozmowy, często nawet filozoficznej natury. Pomiędzy sklepowymi półkami, na ulicznym chodniku czy na imprezie nie ma do tego warunków. Tak zwane „gadanie o niczym” wyczerpuje ich, frustruje i nudzi. W przeciwieństwie do ekstrawertyków, którzy ze spontanicznych, przypadkowych spotkań i rozmów czerpią energię, introwertycy – ją tracą. Po przypadkowej pogawędce z dawno niewidzianą koleżanką z podstawówki marzą tylko o tym, żeby wrócić do domu, żeby w ciszy i samotności odzyskać chęć do życia. Kontakt z własnymi emocjami, chwila spokoju pozwala im na nowo poczuć się grunt pod nogami. W samotności odzyskują poczucie kontroli, ładują akumulatory życiowej energii. Żeby na nowo opuścić swoją ukochaną domową samotnię, potrzebują czasu do namysłu. Spontaniczne wyjścia na imprezy to dla nich zbyt duży stres. Potrzebują zastanowić się,...

Czytaj dalej

Narcyz jest mistrzem uwodzenia, ale związek z nim to emocjonalna pułapka

Narcyz nie potrafi okazywać empatii i nie jest w stanie tworzyć bliskich relacji. Co zatem sprawia, że osoby narcystyczne są tak atrakcyjne?
Aleksandra Nowakowska
27.03.2020

Zła wiadomość jest taka, że większość z nas postrzega narcyzów jako zdecydowanie atrakcyjniejszych od reszty ludzi. Tak przynajmniej wynika z badań przeprowadzonych przez austriackiego psychologa klinicznego Emanuela Jauka: w jego eksperymencie wzięło udział 90 osób, które były na 700 randkach. Uczestnicy po tych spotkaniach deklarowali, z kim chcieliby stworzyć relacje krótkoterminowe, a także z kim chcieliby budować trwałe związki. Narcyzi wygrywali w obu przypadkach . Narcyz potrafi w sobie rozkochać Wyniki tego badania zadziwiają, bo przecież narcyzi w tworzeniu relacji akurat najlepsi nie są. Dlaczego zatem biją na głowę innych, mniej narcystycznych konkurentów? Wyjaśnienie jest bardzo proste: po prostu robią świetne pierwsze wrażenie . Silna koncentracja na sobie oznacza, że doskonale znają swoje atuty i potrafią się lukratywnie „sprzedać”. Poza tym są świetnymi uwodzicielami. Wiedzą, jak mają zadziałać, żeby ktoś się w nich zakochał. Przewagę daje im pewność siebie, która nawet jeśli nie idzie w parze z atrakcyjnością fizyczną, szybko czyni ich obiektami pożądania. I jeszcze jedna rzecz – na randkach, podczas których nawiązujemy pierwszy kontakt, narcyzom pomaga ich ekstrawertyczna osobowość . Tych kilka cech naprawdę wystarczy, żebyśmy z miejsca były w stanie zakochać się w narcyzie i wejść w relację, która w perspektywie czasu nie przyniesie nam niczego dobrego. Z biegiem czasu u boku narcyza czujemy się w najlepszym wypadku niezauważane i nieważne, w gorszym stajemy się ofiarami emocjonalnej, a nawet fizycznej przemocy. Skąd się biorą toksyczni narcyzi? Tworzymy więzi z ludźmi dzięki empatii. Pielęgnowana empatia umożliwia nam wgląd w myśli i nastroje innych i daje moc przewidywania ludzkich...

Czytaj dalej
relacje w związku
iStock

Seks po polsku: nie mamy czasu, ochoty ani pomysłu. Czemu nie chce nam się kochać?

„Mężczyźni nieraz opowiadają na sesjach terapeutycznych, że prosząc o seks, czują się jak pies, który siedzi pod stołem i czeka, aż pan mu rzuci kość” – mówi psychoterapeutka, seksuolożka dr Agata Loewe.
Sylwia Niemczyk
30.11.2020

Kiedyś Maria Peszek śpiewała: „Nie mam czasu na seks” i zdaniem seksuologów, to samo mogłaby zaśpiewać prawie każda inna Polka. Dopadła nas epidemia braku pożądania. Seks w stałych związkach praktycznie po kilku latach przestaje istnieć. Wystarczy, że jedno z partnerów przestanie odczuwać chęć – brak pożądania w związku może być zaraźliwy, jak mówi dr Agata Loewe, seksuolożka i psycholożka. Brak pożądania może być zaraźliwy Sylwia Niemczyk: Na dziesięć moich koleżanek trzy regularnie i chętnie uprawiają seks. Reszta nie ma ochoty.  Agata Loewe: Wszystkie moje obserwacje mówią to samo: mamy epidemię braku pożądania, coraz mniej chce się nam kochać, coraz częściej przychodzą do mnie na terapię pary, które nawet już nie pamiętają, kiedy był ten ich ostatni raz. Ale jednocześnie chcą być razem, bo się kochają, są do siebie przywiązani albo np. łączą ich dzieci. Często to ludzie, którzy są ze sobą bardzo długo, od wczesnej młodości. Pamiętają, jak na początku było wspaniale, ale potem w zupełnie inny sposób dojrzewali, inaczej kształtowała się ich seksualność. Po latach okazało się, że jedno z nich po prostu nie nadążyło za tym drugim. Bywa, że ciało kobiety z wiekiem staje się bardziej responsywne, rozwija się jej samoświadomość, a partner zostaje w tyle.  Bywa, że to nie on, ale ona zostaje daleko z tyłu.  Oczywiście, np. gdy w związku rodzi się dziecko – pamiętajmy, że zupełnie inną cenę za to płaci kobieta, a inną mężczyzna. Typowa sytuacja: kobieta zostaje matką, jej ciało jest w szoku, hormony szaleją i pożądanie spada do zera. Mija kilka miesięcy, rok, ona wciąż powtarza argument: „Karmię”, „Padam na twarz” albo: „Boli mnie”. Partner przez jakiś czas podejmuje różne działania, żeby...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjcie ilustracyjne

Siedem sygnałów, że on nie potrafi kochać. Rozpoznajesz je? Uciekaj

Jeśli twój partner twierdzi, że nie potrafi kochać, uwierz mu i odejdź. Prawdopodobnie jednak nigdy się do tego nie przyzna. Musisz więc „rozgryźć go” sama.
Sylwia Arlak
10.06.2020

Twój partner mówi ci, że jesteś ideałem kobiety, ale nie potraci cię pokochać? Prawdopodobnie nie kłamie. Ludzie, którzy byli wykorzystywani fizycznie lub emocjonalnie, zaniedbywani przez  rodziców albo innych dorosłych opiekunów we wczesnym dzieciństwie, albo później przez partnerów w niezdrowych związkach, często tworzą coś w rodzaju ochronnej tarczy. To pozwala im przetrwać, ale uniemożliwia kochanie innych ludzi. Nie są z natury źli, są obolali. Walczą z głęboko ukrytą urazą. Czują się niekochani, bezwartościowi i urażeni. Mężczyźni czasem nienawidzą kobiet, ponieważ ta, która miała być najważniejszą w jego życiu, zostawiła go, wykorzystała lub zaniedbywała.  Mogą jednak wchodzić w związki, bo potrzebują intymności. Wiedzą też, że z powodu swojego zachowania, nie będzie im łatwo zdobyć kolejną partnerkę. Będą więc kurczowo trzymać się obecnej. A ta, odrzucana powoli każdego dnia, stopniowo będzie traciła pewność siebie.  Oto siedem sygnałów, że masz do czynienia z mężczyzną niedostępnym emocjonalnie:  1. Jest samolubny Jak czytamy na portalu oprahmag.com, gdy jesteś w związku z kimś, kto jest emocjonalnie niedostępny, wszystko kręci się wokół niego. Taki partner nie bierze pod uwagę twoich uczuć, nie pyta, jak ci minął dzień, ani nie obchodzi go, co myślisz. Oczekuje za to, że spełnisz jego wymagania. Że będziesz żyła zgodnie z jego scenariuszem. Żąda pomocy, a kiedy ją dostanie i poczuje się lepiej, nie zapyta, czego potrzebujesz w zamian.  2. Nie wchodzi w głębsze rozmowy Jeśli związek ma się rozwijać, w pewnym momencie trzeba porozmawiać o czymś więcej niż „co obejrzymy dzisiaj na Netfliksie”, albo „gdzie zjemy dobry obiad”. Mężczyzna, który jest emocjonalnie niedostępny, będzie unikał...

Czytaj dalej