Dlaczego Francuzki zawsze wyglądają na 10 lat na młodsze, niż są?
Fot. iStock

Dlaczego Francuzki zawsze wyglądają na 10 lat na młodsze, niż są?

Francuzki nie ukrywają wieku, nawet gdy przekroczą czterdziestkę. Ale pragną wyglądać, jakby miałby 10 lat mniej niż w rzeczywistości. Jak one to robią?
Agnieszka Dajbor
18.01.2021

Zwykle są śliczne, szczupłe i zgrabne – co mają chyba w genach. Francuzki mimo upływu lat, nie tracą nic ze swojego szyku i elegancji. 15 lat temu furorę w całej Europie zrobiła książka „Dlaczego Francuzki nie tyją?”, teraz pojawił się nowy bestseller „Druga młodość, cóż z tego, że druga”  (wyd. Muza, Warszawa 2021) napisany przez Caroline de Maigret – modelkę, muzę projektanta mody Karla Lagerfelda – i Sophie Mas, producentkę filmową. Obie niedawno plotkowały o randkach, ślubach i nowych miejscach na imprezowej mapie miasta, dziś stoją przed zupełnie nowymi wyzwaniami: czy zdecydować się na zamrożenie jajeczek? Czy po kolejnym nieudanym związku zainstalować aplikację randkową? A może zgodnie z sugestią dermatologa warto zastanowić się nad botoksem?

Czytaj fragment książki:

Jak dobrze się znają: Małgorzata Foremniak i jej córka, Ola Jędruszczak?

Róże przekwitają, kobiety tracą młodość

Każda Francuzka poznaje w szkole wiersz Pierre’a de Ronsarda, który zaczyna się do słów: „Spójrz, Pieszczotko, czy nie ma róża...”. Zakochany poeta opowiada o miłości do młodej kobiety, która nie odwzajemnia jego uczuć – piszą Caroline de Maigret i Sophie Mas. Przygnębiony i rozgoryczony, zachęca dziewczynę, aby przyjrzała się różom kwitnącym w ogrodzie. Razem spacerują pośród kwiatów, z których każdy kolejny jest piękniejszy od poprzedniego. Na samym końcu poeta pokazuje swojej towarzyszce, jak szybko róże przekwitają, i ostrzega, że pewnego dnia ona też straci urodę, stanie się stara i brzydka niczym zwiędły kwiat. Wówczas będzie żałować, że nie oddała się poecie „w kwiecie młodości”. Krótko mówiąc, podstarzały Ronsard mści się najlepiej, jak potrafi.

Młodość? Bez obsesji

Natomiast nas, kobiety, uczy się od najmłodszych lat, że piękno młodości jest ulotne i trzeba się przygotować na emeryturę. Z powodu rozpustnika Ronsarda – a może dzięki niemu – już jako ośmiolatki dowiadujemy się, że walka z czasem jest z góry skazana na porażkę: drań zawsze wygra. Ale skoro zostałyśmy przygotowane na to, co ma nadejść, mamy mnóstwo czasu, żeby się przygotować.

Może właśnie dlatego uważa się, że Francuzki starzeją się z gracją? Nie mają obsesji na punkcie młodości – wiedzą, że wynik bitwy jest z góry przesądzony – więc bardziej przemawia do nich koncepcja odmładzania się o kilka lat. Różnica może wydać się subtelna, lecz tak naprawdę jest fundamentalna! Nigdy nie zapominają o mantrze: „Ciesz się twarzą, którą masz dzisiaj, bo taką pragniesz zachować na kolejne dziesięć lat”,

Francuzki nie starają się wyglądać na dwudziestolatki, ale pragną wyglądać, jakby miałby dziesięć lat mniej niż w rzeczywistości. Nie zamierzają bynajmniej ukrywać swojego wieku. Wręcz przeciwnie – przyznanie się do przeżytych lat pozwala delektować się wrażeniem, jakie robi to na słuchaczu. „Naprawdę? Niemożliwe!” (Niektóre wręcz się postarzają, dla przyjemności płynącej z wyglądania jeszcze młodziej). Sztuka wyglądania o dziesięć lat mniej, niż się ma, awansowała do rangi francuskiego sportu narodowego, nieustannie staramy się ulepszać metody i doskonalić umiejętności – oczywiście w taki sposób, żeby nasze wysiłki pozostały niewidoczne.

Oto kilka porad, które pomogą ci zgłębić ten wyrafinowany kunszt:

Dbaj o „końce”

* Wybieraj dopasowane ubrania (koszule, marynarki) i podkreślające sylwetkę materiały zamiast luźnych krojów (T-shirty, bluzy). Albo łącz je ze sobą: na luźny podkoszulek włóż dopasowaną marynarkę.
* Biała lniana lub bawełniana koszula – lekki męski akcent zawsze będzie dobrą decyzją.
* Prosty, gładki T-shirt, który odkryje szyję i linię obojczyków. Ale nie przesadzaj z głębokością dekoltu. Lepiej sugerować, niż pokazywać – to zdecydowanie bardziej ponętne.
* Nienasycona ciekawość świata odejmie ci lat skuteczniej niż nowy biust.
* Szczególnie dbaj o „końce”: dłonie (paznokcie) i stopy (także buty) oraz głowę (i włosy).
* Najważniejsza jest cera. Nie żałuj czasu na jej pielęgnację – potem wystarczy machnięcie tuszem i jesteś gotowa.

Zmywaj makijaż, nawet jeśli się... nie malujesz

* Na zdjęciach: uśmiech! Jest bardziej fotogeniczny niż nadąsana mina. Śmiej się, kiedy tylko masz okazję – to działa niczym naturalny lifting, poprawia wygląd całej twarzy.
* Rzuć palenie. Skóra ci podziękuje.
* Mniej czasu spędzaj na przeglądaniu się w lustrze. Więcej czasu poświęć na obserwowanie innych.
* Czytaj książki – choć niekoniecznie poezję Pierre’a de Ronsarda!
* Podstawą pięknego wyglądu jest nieskazitelna cera. Co noc zmywaj makijaż. Nawet jeśli się nie malujesz.
* To wszystko kwestia podejścia, a nie jędrności skóry.
* W sprawach młodości, ale też wolności i radości, liczą się przede wszystkim mocne uda.
* Zawsze bądź ciekawa świata i innych ludzi.
* Kieliszek dobrego wina jest lepszy niż kilka szotów podłej wódki.
* Chowaj się przed słońcem. Zainwestuj w kapelusz i porządny krem z filtrem. Są tańsze i skuteczniejsze niż kremy regenerujące, które kosztują krocie.

Masaż to sekret urody

* Ekstremalna szczupłość sprawia, że twoja skóra staje się matowa, zmęczona i napięta. Bycie za chudą nie ma sensu, bo wiąże się z ryzykiem wyglądania dziesięć lat starzej.
* Dogłębny rozluźniający masaż twarzy sprawia, że lifting staje się zbędny. Paryżanki przekazują sobie pocztą pantoflową namiary na najlepszych masażystów. To sekret ich urody i długoterminowa inwestycja. Wystarczy masaż raz w miesiącu i skalpel okazuje się niepotrzebny.
* Zadbaj o brwi. Nie wyrywaj ich zbyt dużo, lecz nie pozwól, żeby ogród kompletnie zarósł.
* Uważaj na cukier w alkoholu, słodyczach czy napojach gazowanych. Wpływa na rysy twojej twarzy, sprawia, że wygląda na zmęczoną.
* Uważnie przyjrzyj się własnej matce. Rozpoznaj jej wady i pracuj nad nimi.

Powyższy tekst pochodzi z książki Caroline de Maigret i Sophie Mas „Druga młodość, cóż z tego, że druga”, tłumaczenie Adriana Celińska, wyd. Muza, Warszawa, 2021 (śródtytuły pochodzą od redakcji).

druga młodość okładka
Mat. prasowe

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Kłótnia w związku – lepsza niż małe,codzienne sprzeczki

Kłótnia czasem pomaga lepiej się poznać. Zaakceptować nie tylko zalety, ale i wady partnera. Lepiej się nawykłócać, nagadać, niż tonąć w codziennym rozdrażnieniu.
redakcja „Uroda Życia”
13.07.2020

Kiedy się poznajemy wszystko jest cudowne. Ale po jakimś czasie bycia razem zaczynamy dostrzegać słabości i wady partnera, to co kiedyś wzruszało, drażni. Monika Janiszewska i Katarzyna Kucewicz w swojej nowej książce „Pięknie podzieleni. Jak uwolnić związek od codziennych sprzeczek i nieporozumień” piszą, że kobiety, kiedy przychodzą po poradę często wyznają, że marzy im się, by partner był taki „jak na początku”. A to przecież niemożliwe, bo pierwszy etap miłości ma swoje prawa i już do takiego stanu zauroczenia sobą nie wrócimy. Musimy w pewnym momencie zobaczyć naszego realnego partnera, a nie nasze wyobrażenie o nim. Poza tym wszyscy się zmieniamy. W pewnym sensie trzeba nauczyć się siebie od nowa czy też nauczyć się bycia ze sobą. Zaakceptować, że nasz partner to nie jest rycerz na koniu ani jakiś święty mikołaj, któremu podstawimy pod nos listę życzeń. Tylko nasz (nie)zwykły Wojtek, Grzesiek czy Błażej. Ze wszystkimi swoimi zaletami, ale i słabostkami - tłumaczą Monika Janiszewska i Katarzyna Kucewicz. Kłótnia w związku: nauczyć się bycia ze sobą Tracimy immunitet wyjątkowości. W głowie pojawiają się myśli: co się z nim dzieje?, co z nami jest nie tak? Partner już się nie stara. A po co? Wszak odbył już taniec godowy. Już ją zdobył. Zaklepał. Już jest jego na zawsze. Co się będzie dalej wydurniał i piórka stroszył. Ona z kolei staje się coraz bardziej roszczeniowa i zrzędliwa, bo to, na co zupełnie nie zwracała uwagi na etapie zauroczenia, najwyraźniej zaczyna ją mierzić - tłumaczą Monika Janiszewska i Katarzyna Kucewicz. Teraz trzeba usiąść, nagadać się, czasem nawykłócać, czasem pomilczeć. Spraw do przegadania będzie mnóstwo. Kto robi zakupy? Kto zajmuje się domowymi zwierzakami? Kto jest od sprawdzania szkolnych zeszytów, a kto zawozi dzieci na...

Czytaj dalej
bliskość nowe
Fot. iStock

Myśliwy, księżniczka, murarz - czy jesteś jedną z tych postaci w związku

Czasem nie zdajemy sobie sprawy, że nasze złe relacje w związku wynikają z lęku przed bliskością. Taki lęk jest głęboko ukryty, lubi się kamuflować i przywdziewa różne maski. Jak go rozpoznać?
redakcja „Uroda Życia”
26.11.2020

Lęk przed związkiem (inaczej przed bliskością) bierze się zazwyczaj z naszego dzieciństwa i relacji z matką. Długo może pozostać w ukryciu i daje o sobie znać dopiero wtedy, gdy wchodzimy w relacje oparte na miłości, przyjaźni. Utrudnia je, a czasem prowadzi do ich rozpadu. Znana psycholożka i terapeutka Stephanie Stahl w swojej nowej książce „Jak nie bać się bliskości” (wyd. „Otwarte”, Kraków, 2021) nazywa ów lęk demonem, który tkwi w naszej psychice i sprawia, że nie może powstać prawdziwa bliskość. Opisuje też 3 rodzaje relacji, które mają taki lęk u podstaw i nadaje im etykiety myśliwego, księżniczki i murarza (oczywiście odnoszą się do obu płci).   Myśliwy: muszę cię mieć, dopóki jeszcze cię nie mam! Peter właściwie nie był w typie Sonji. Poznali się na przyjęciu. Dobrze im się rozmawiało.Dwa dni później zadzwonił i zapytał, czy nie miałaby ochoty pójść z nim na otwarcie pubu. Sonja uznała, że zaproszenie brzmi zachęcająco. Peter znów z nią flirtował, ona natomiast delikatnie dawała mu do zrozumienia, że na jego zainteresowanie może odpowiedzieć tylko znajomością na stopie przyjacielskiej. Peter wcale nie wydawał się tym zirytowany, był niezmiennie w świetnym humorze i nadal ją podrywał. W kolejnych dniach kontaktował się z Sonją częściej, by się z nią umawiać, proponując przy tym zawsze ciekawe aktywności. Koniec końców pewnego wieczora Sonja przestała się opierać. W jej mieszkaniu Sonja i Peter wypili po kieliszku wina i spędzili razem noc. Po jakimś czasie spędzili wspólnie weekend, to był cudowny wyjazd, po którym Sonja pozbyła się reszty wątpliwości. Stało się dla niej jasne, że naprawdę zakochała się w Peterze i potrafi wyobrazić sobie dłuższy związek z nim. Teraz również Sonja zaczęła inicjować...

Czytaj dalej
dobre rady Miller
fot. iStock

Od nudnej pracy po zdradę. Ludzie piszą: Pani Kasiu, co robić gdy…. Katarzyna Miller odpowiada.

Co robić, gdy mąż ogląda porno, dzieci nawzajem sobie dokuczają, a w pracy jest toksycznie - Katarzyna Miller wnikliwie odpowiada na pytania ludzi, którzy szukają pomocy w mniej lub bardziej codziennych sprawach.
Agnieszka Dajbor
26.11.2020

W swojej nowej książce „Droga Kasiu,jak żyć lepiej?” Katarzyny Miller zaczyna się od wspomnienia jej najważniejszego listu w życiu. „Był to mój list do siebie samej, w którym zgodziłam się na siebie. Napisałam go w momencie, gdy odkryłam, jak potrzebne jest to, by stawać się coraz bardziej dorosłą i odpowiedzialną za siebie samą” – tłumaczy Katarzyna Miller. Do niej samej ludzie piszą zwykle o tym, co ich boli, z czym nie potrafią sobie poradzić. Historie są różne, ale nasze lęki, smutki i potrzeby podobne. Można się więc tymi listowną terapią inspirować. Zdrada w związku Mnóstwo tu tematów i wątków. Pierwszy z brzegu, zdrada. „Tydzień temu dowiedziałam się, że mąż mnie zdradza. Zawalił mi się świat –  pisze jedna z kobiet. I jak wiele z nas, które tego doświadczyłyśmy dodaje: Nie jem, nie śpię, nie mogę zajmować się córką. Poprosiłam o pomoc mamę, bo nie daję rady. W przypływie furii spakowałam jego rzeczy i poczułam, że wcale nie chcę , by się wyprowadzał. On najpierw próbował się wszystkiego wyprzeć, potem to umniejszał, twierdząc, że to nic nie znaczy (ale jak to może nic nie znaczyć?!), a potem wykrzyczał w nerwach, że to wszystko przeze mnie, i wyszedł z domu. Mama mi tego nie ułatwia. Jest załamana. Nie lubiła go nigdy, twierdzi, że powinien się wynieść z domu, abym mogła tę sytuację przemyśleć. Jestem jej mimo wszystko wdzięczna, że zajmuje się Julką. Wczoraj nie spałam całą noc. Pomyślałam, że go już nie chcę, że nie wyobrażam sobie, bym kiedykolwiek miała z nim pójść do łóżka, brzydzi mnie wszystko, co się z nim wiąże. Boję się o córkę. Ma tylko siedem lat, widzi, że dzieje się coś złego, martwi się. Wczoraj popłakała się bez powodu. Nie mogłam jej...

Czytaj dalej
Medytacja na Nowy Rok
iStock

Medytacja na Nowy Rok: o marzeniach i błogosławieństwach

Rozluźnij się i wypełnij myśli pozytywnym przesłaniem. Daj płynąć przez siebie marzeniom, które są jak piękna bajka, ale i inspirują do dobrych życiowych zmian.
Agnieszka Dajbor
31.12.2020

Styczeń to początek, wszystko rozpoczyna się na nowo. Zaczyna się Nowy Rok 2021. Życzmy sobie, aby był pełen Spokoju, Zdrowia, samych Dobrych Chwil. Pozwólmy sobie na odpoczynek i medytację, która napełni nas dobrą energią. Naszą medytację na dzień Nowego Roku napisała Sarach Ban Breathnach, bardzo lubiana amerykańska pisarka i dziennikarka („Ścieżka prostej obfitości", wyd. „Rebis", 2020). Sarah tworzy zapiski (medytacje) ze swojego codziennego życia, a ścieżką prostej obfitości nazywa wewnętrzną wędrówką. Tłumaczy, że styczeń to miesiąc spoglądania w przyszłość. A więc spójrzmy! „Nowy Rok. Nowy start. Pusta kartka. Nowy rozdział w życiu, który czeka na zapisanie” – pisze Sarah Ban Breathnach. Nowe pytania, na które trzeba będzie odpowiedzieć, zrozumieć je i pokochać. Nowe odpowiedzi, które trzeba rozważyć, a potem nowe wybory, których trzeba dokonać w tym przełomowym roku radości i odkrywania siebie. Czytaj też: Postanowienia noworoczne. Lista 50 propozycji na 2021 rok, które zmienią twoje życie Noworoczna obfitość Czy możesz znaleźć spokojną chwilę, w której będziesz marzyć? Jakie są twoje nadzieje na przyszłość? Gdy zastanawiasz się nad minionymi latami, nie martw się zbytnio przeszłością. Dzisiaj zostałaś pobłogosławiona kolejną szansą. Czy może być coś cenniejszego? Pani Pomyślność podróżowała przez czas i przestrzeń, aby rzucić nam pod nogi obfitość możliwości – mnóstwo łaski i przychylności. Wykorzystajmy to jak najlepiej. Każdego roku otrzymujemy cztery wspaniałe pory roku, dwanaście miesięcy tajemnicy, pięćdziesiąt dwa tygodnie cudów i trzysta sześćdziesiąt pięć codziennych cykli, a każdy z nich jest wypełniony dwudziestoma czterema miarkami czasu – darami świtu,...

Czytaj dalej