Denimowe ubrania ze wspólnej kolekcji Levi’s i Ganni już są, ale... nie możesz ich kupić!
mat. prasowe Ganni

Denimowe ubrania ze wspólnej kolekcji Levi’s i Ganni już są, ale... nie możesz ich kupić!

Dżinsy, koszule i sukienki Ganni zostały wykonane ze starych spodni Levi’s. To nie jedyny ekologiczny aspekt tego projektu, bo ubrania można tylko wypożyczyć!
Zuzanna Szustakiewicz
01.10.2020

Na efekt tej współpracy wielu fanów zarówno amerykańskiej marki Levi’s, jak i uwielbianej przez it-girls duńskiej marki Ganni czekało wiele miesięcy. Wiadomo było, że ze wspólnego projektu sygnowanego tymi kultowymi brandami powstaną najbardziej pożądane ciuchy sezonu. Najbardziej przewrotnym i kreatywnym pomysłem na tę współpracę okazał się zabieg polegający na tym, że kolekcja Levi’s x Ganni jest dostępna tylko na platformie Ganni Repeat, gdzie ubranie, zamiast kupować na własność, można tylko wypożyczyć.

Levi’s x Ganni na jesień 2020

„Praca z tak kultową marką, jak Levi’s® to spełnienie marzeń. Nadal mam parę 501®, które nosiłam jako nastolatka. Ciuchy, które stworzyliśmy wspólnie z Levi’s® są bardzo uniwersalne — patchworkowe spodnie mają odczepiany pas, dzięki któremu mogą mieć wysoki lub niski stan, a dwukolorowa koszula i sukienka mają dopinane dziewczyńskie kołnierze. Piękno dobrego denimu polega na tym, że z czasem wygląda coraz lepiej. Każda rzecz z tej kolekcji powstała w całości z już istniejących dżinsów, które zostały przerobione i którym daliśmy drugie życie. Wszystkie modele dżinsów 501® wybieraliśmy własnoręcznie z archiwum marki Levi’s® – to było jak odkrywanie skarbów!” powiedziała Ditte Reffstrup, dyrektor kreatywna o wspólnym projekcie Ganni x Levi’s.

 

Ganni i Levi's najmodniejsza współpraca
mat. prasowe Ganni
Kolekcja opisana jest jako list miłosny, którego ideą jest przekazywanie go dalej. W skład kolekcji weszły spodnie, koszula i sukienka, każda inna, bo wykonana z upcyclingowanych przez Ganni spodni Levi’s. Nie tylko sam proces powstawania tej kolekcji, ale także sposób jej nabywania, czyli wypożyczanie sprawiają, że jej negatywny impakt na środowisko naturalne jest minimalny. Na jednej z łat z tyłu spodni znajduje się specjalna naszywka – gdy skierujemy na nią swojego smartfona, wejdziemy do świata #Levisxganni, będziemy mogli przeczytać listy miłosny od Ditte i innych #Gannigirls, a także odkryć inny kontent zarezerwowany tylko dla wypożyczających.

Rental to część mody zrównoważonej

Idealny model mody zrównoważonej to obieg zamknięty. Taki cyrkularny układ oznacza, że żaden zasób do niego nie dochodzi, ani żaden odpad z niego nie wychodzi. Oczywiście taki model to pieśń dalekiej przyszłości, ale jest kilka sposobów, które mogą nas do tej wizji przybliżyć. Jedną z nich jest nabywanie produktów z drugiej ręki (na to postawiło ostatnio Zalando) drugą popularna jest usługa wypożyczania.

Do tej pory ubrania dostępne w opcji rental dotyczyły głównie wieczorowych kreacji, torebek, butów i innych dodatków, które zakładamy raz na specjalne wyjście. Na tym modelu oparł swój pomysł na biznes serwis Rent The Runway, a w Polsce, chociażby portal E-Garderobe, w którym można wypożyczyć piękne sukienki wyselekcjonowane przez jego założycielkę Karinę Sobiś. Pisząc o wypożyczaniu i obiegu zamkniętym, warto wspomnieć o polskiej marce Mandel. Projektowane przez Monikę Kalicińską torebki, potocznie zwane „mandelkami” można zawsze oddać do naprawy, wrzucić do drugiego obiegu lub właśnie wypożyczyć.

Ganni i Levi's najmodniejsza współpraca
mat. prasowe Ganni
Ganni i Levi’s® idą jednak krok dalej, bo w ich kolekcji nie ma wieczorowych sukienek, które założymy raz, ale w kolekcji są jeansy, które nosimy na co dzień i które każda z nas chciałaby mieć na własność. I na tym polega prawdziwa innowacyjność tego projektu. Myślenie poza schematami i wychodzenie z nich (z ang. out of the box) nie powinny nas dziwić, gdy myślimy o kultowej amerykańskiej marce. W końcu marka Levi's® zbudowana została na innowacyjności, gdy Levi Strauss i Jacob Davis w 1873 roku jako pierwsi na świecie opatentowali spodnie z nitowanymi kieszeniami z niebieskiego denimu, które dzisiaj noszą miliardy ludzi na świecie.

Fenomen Ganni

Kopenhaska marka także dość specyficznie podchodzi do mody. Robiąc luksusowe ubrania w stosunkowo niskich cenach zapełniła ciekawą lukę pomiędzy modą typu fast fashion pokroju Zary a luksusowymi brandami ready-to-wear jak Dior. Ganni zostało założone w 2000 roku przez Fransa Truelsena, właściciela galerii sztuki. Początkowo marka sprzedawała linie kaszmirowych ubrań, ale gdy w 2009 roku markę przejęli Ditte i Nicolaj Reffstrup szybko powiększyła swój asortyment.

Ditte, która wcześniej pracowała jako kupiec dla duńskich i paryskich marek, instynktownie postawiła na dziewczyńskie sukienki w retro klimacie, a Nikolaj, specjalista od IT i technologii uznał, że sukces marce zapewni wejście w e-commerce i zbudowanie społeczności wiernych fanek na mediach społecznościowych. Przepis się sprawdził i produkty z metką Ganni są obecnie jednymi z najbardziej pożądanych przez modne dziewczyny na całym świecie.

Kopie zarówno samych ubrań Ganni, a także pomysłu na biznes rosną jak grzyby po deszczu, a boom na skandynawskie marki trwa. Ganni otwarcie mówi, że daleko jej do marki zrównoważonej, ale to nie znaczy, że w przyszłości nie może się zmienić i że nie szuka rozwiązań. Ganni Repeat - – mini platforma, na której można wypożyczać ubrania Ganni na terenie Danii została uruchomiona w 2019 roku właśnie jako część bardziej zrównoważonego myślenia o modzie. Kolekcja stworzona wspólnie z Levi’s® oprócz Dani dostępna jest także na rynku brytyjskim i amerykańskim.

 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Modna bluza marki Tommy Hilfiger bardziej eko
mat. prasowe

Modny T-shirt czy bluza bardziej eko? Tommy Hilfiger stawia na odpowiedzialną modę

Tommy Hilfiger deklaruje, że będzie robić modę, która nic nie marnuje i jest otwarta na wszystkich i ogłasza program „Make it Possible”, czyli strategię na najbliższe 10 lat.
Zuzanna Szustakiewicz
03.09.2020

Kilka lat temu rozmawiałam z pewną projektantką prowadzącą markę w duchu slow fashion. Jej historia była taka, że potrzebę robienia mody etycznej poczuła, pracując dla międzynarodowej korporacji odzieżowej, której daleko było do poszanowania środowiska naturalnego i pracowników — marka szyła część swoich kolekcji w „brudnych” fabrykach m.in. w Bangladeszu. Od słowa do słowa okazało się, że firmą tą był Tommy Hilfiger, a informacja ta wówczas była „off the record”. Od tego wywiadu minęło dobrych kilka lat, więc nie widzę powodu, by teraz tego nie napisać, zwłaszcza że amerykański kultowy brand właśnie stawia na lepszą modę. Skoro robi to modowy gigant, o rozbudowanej strukturze i skomplikowanym łańcuchu dostaw, to może to zrobić każdy, wystarczy chcieć! Tommy Hilfiger mówi „Działamy”! Make it Possible to ambitny program Tommy'ego Hilfigera, plan rozwoju zrównoważonego społecznie i ekologicznie na najbliższych 10 lat. Zawiera on  24 cele społeczne i ekologiczne, które jego marka zamierza osiągnąć przed 2030 r.  Wyzwania podzielone zostały na cztery filary: Circle Round: produkcja w pełni zamkniętym, ekologicznym modelu obiegu surowców. Made for Life: poszanowanie planety na każdym etapie działalności firmy, ze szczególnym uwzględnieniem obszarów zmian klimatycznych, odpowiedzialnego wykorzystania gruntów, gospodarki wodnej oraz zanieczyszczenia chemicznego. Everyone Welcome: marka zawsze otwarta na ludzi i dostępna dla wszystkich. Opportunity for All: równe szanse w rozwoju kariery – bez barier na ścieżce do sukcesu.  „Mój pierwszy sklep – People’s Place – otworzyłem w 1969 r. w rodzinnej Elmirze, aby ludzie ze wszystkich środowisk mogli spotykać się i...

Czytaj dalej
Esprit kamopania Earth Colors Archroma wiosna-lato 2020
mat. prasowe

Nowa kolekcja Esprit w duchu eko

Jeśli kochasz naturę i bliskie ci jest hasło „Love, Peace and Harmony”, koniecznie poznaj ubrania typu basic barwione liśćmi palmy i skórkami z owoców!
Zuzanna Szustakiewicz
09.06.2020

Lubimy dzielić się z wami nowinkami związanymi ze zrównoważonym rozwojem w modzie i staramy się wspierać marki, które robią ubrania ekologicznie oraz te, które zmieniają się w tym kierunku. O farbowaniu naturalnymi barwnikami pisaliśmy już przy okazji ciuchów do jogi, które marka Asics zrobiła we współpracy z Pyrates Smart Fabrics. Jesteśmy też zafascynowani tym techniką Oli Bystry, która o naturalnym farbowaniu tkanin roślinami mówi, że to alchemia . I czekamy na kolejne warsztaty jej „Dzikich barw”! Ale tym razem opowiemy o marce Esprit i jej kapsułowej kolekcji basiców barwionych przy użyciu EarthColors® by Archroma.   Jak powstała marka Esprit?   Jest rok 1963 . Route 89 przy Emerald Bay. On przyjechał ze wschodniego wybrzeża i podróżuje stopem po Kalifornii, ona jedzie swoim garbusem do wakacyjnej pracy. Trzy miesiące później Doug Tompkins i Susie Russell są już małżeństwem, a po pięciu latach tworzą wspólnie markę Esprit. Od samego początku filozofia Esprit opiera się na hipisowskich hasłach: miłości, pokoju i harmonii (czy tak jak my, słyszycie teraz kawałek „Aquarius” z musicalu Hair?) Na tych trzech hasłach i wynikającym z nich szacunku dla ludzi, środowiska i zasobów Doug i Susie zbudowali swoją, dziś już międzynarodową, markę.   Esprit jest cool, bardzo cool.   Kojarzycie słynne reklamy Oliviero Toscaniego dla Benettona z lat 90. – a wiedzieliście, że Esprit był pierwszy i zatrudniał Włocha do swoich kampanii już w latach 80?     À propos reklam — ostatnio spodobała nam się kampania Zalando, w której wystąpili pracownicy marki , otóż na podobny pomysł marka Esprit wpadła 30 lat wcześniej! Ciekawe czy ci, którzy...

Czytaj dalej
sneakersy tenisówki eko moda adidas wiosna 2020 Veja
mat. prasowe Veja, fot. Vincent Desailly

Bądź eko – sneakersy jakich nie znasz!

Szukasz sportowych butów na wiosnę? Rozważ wybór etycznej marki, która myśli o twoich stopach i twojej planecie. Zapłacisz ciut więcej, ale oddasz swój głos w słusznej sprawie.
Zuzanna Szustakiewicz
20.04.2020

Kupując ubrania i dodatki, staramy się wspierać inicjatywy, które na pierwszym miejscu stawiają nie własny zysk, ale dobro naszej planety i swoich pracowników. Lubimy marki, które mają transparentny łańcuch dostaw i mądrze zarządzają zasobami. Bo każdy nasz wybór ma znaczenie. My głęboko wierzymy, że moda zrównoważona to, bardziej niż kolejny przemijający trend, nowy kierunek, za którym niedługo podążą wszyscy. Im szybciej, tym lepiej, można nawet biegiem! Może w butach, którejś z tych 6 marek? Veja Przyjaciele Sébastien Kopp i François-Ghislain Morillion założyli tę markę w 2004, wierząc głęboko, że można robić sportowe buty w sposób etyczny i ekologiczny. Ich buty projektowane są w Paryżu, a materiały pozyskuje się z organicznych hodowli i rolnictwa ekologicznego m.in. bezpośrednio od brazylijskich hodowców drzew kauczukowych, których Veja wspiera. Jedną z dostępnych opcji jest but w pełni wegański. Buty z rozpoznawalnym V mają już status kultowych, a ich fanką jest choćby Meghan Markle. Timberland Marka od początku stawia na odpowiedzialność. Każdy produkt Timberland zawiera coś ważnego. Składnik pochodzący z recyklingu. Zieloną technologię. Skórę z odpowiedzialnej garbarni. Marka każdego dnia pracuje nad jednym z najbardziej ekologicznych standardów produkcji w branży odzieżowo-obuwniczej. Przestrzega surowych norm na każdym etapie drogi ubrań i butów sygnowanych logo z drzewkiem. Nieustannie poszukuje innowacji. Polecamy model Emerald Bay, w którym cholewka wykonana została z wytrzymałego, lekkiego materiału ReBOTL pochodzącego z przetworzonych plastikowych butelek. Allbirds To fenomenalny przykład zupełnie innego myślenia o butach. Motto marki, którą założyło dwóch Nowozelandczyków Tim Brown i Joey...

Czytaj dalej