Decluttering w domu i w głowie: 10 rzeczy, których warto się pozbyć
Adobe Stock

Decluttering w domu i w głowie: 10 rzeczy, których warto się pozbyć

Decluttering to nie tylko odgracanie mieszkania z rzeczy, które nie są nam potrzebne. To również sposób na zaopiekowanie się sobą i danie sobie przestrzeni do rozwoju.
Hanna Szczesiak
18.02.2021

Widziałaś już wszystkie dokumenty o minimalizmie na Netfliksie, książki Marie Kondo możesz recytować z pamięci – a jednak wciąż jest ci trudno pozbyć się nadmiaru rzeczy, nawet tych, które już dawno nie dają ci radości. Zaczynasz czuć się przytłoczona i zagubiona. Podobne emocje towarzyszą wielu osobom, które zafascynowane trendem less waste (z angielskiego „mniej marnować”) nie wiedzą, od czego tak naprawdę zacząć odgracanie, czyli popularny decluttering.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Dlaczego warto zacząć pozbywać się rzeczy?

Japońscy naukowcy przebadali grupę 450 studentów, by sprawdzić, jak ich warunki mieszkalne i zdolność do organizacji przestrzeni wokół siebie wpływa na ich samopoczucie i stan psychiczny. Okazało się, że osoby, które żyją w nieuporządkowanym środowisku, mają trudności z koncentracją i przetwarzaniem informacji. Mogą być również mniej pewni siebie. Co więcej, osoby utrzymujące porządek były mniej zestresowane.

Co jeszcze daje decluttering?

  • Odzyskasz przestrzeń, której tak bardzo ci brakuje.
  • Nie będziesz marnować czasu na organizowanie, szukanie czy pranie rzeczy, których tak naprawdę nie potrzebujesz.
  • Oszczędzisz pieniądze – nie będziesz kupować kolejnych rzeczy, których nie potrzebujesz lub które już posiadasz.
  • Będziesz spokojniejsza – pozbycie się części rzeczy pozytywnie wpłynie na twoje samopoczucie, oczyści głowę.
  • Zrobisz miejsce na nowe – kolekcjonowanie rzeczy zastąpisz kolekcjonowaniem doświadczeń i wspomnień.

Czytaj także: Jak pozbyć się złych nawyków i zamienić je na dobre? Zacznij od zrobienia listy

Oto 10 rzeczy, których warto się pozbyć:

Przepalone żarówki, stare ładowarki, uszkodzone kable, zużyte baterie – zanieś je do najbliższego punktu zbierania elektroodpadów.

Biżuteria, której nie nosisz – oddaj lub sprzedaj ją komuś, komu sprawi radość. Uszkodzoną biżuterię możesz spróbować naprawić lub znaleźć jubilera, który przerobi ją tak, by była bliższa twojemu sercu.

Stare czasopisma, wycinki z gazet, dokumenty, notatniki – jeśli nie mają dla ciebie wartości sentymentalnej lub nie są ci potrzebne (niektóre dokumenty powinnyśmy przechowywać przez określony czas), oddaj je na makulaturę.

Ubrania, które nie pasują do twojego stylu lub od dawna ich nie nosiłaś – wyrzuć zniszczone, a oddaj lub sprzedaj te, które są w dobrym stanie. Przy okazji przyjrzyj się swoim zakupowym nawykom. Być może podczas następnych zakupów wybierzesz second-hand zamiast popularnej sieciówki?

Czytaj też: Minimalizm w szafie, czyli co zrobić, by powiedzieć: „Mam w co się ubrać!”

Skarpetki nie do pary – naprawdę ich nie potrzebujesz, a szanse na to, że zagubiona sztuka garderoby w końcu się odnajdzie, są niewielkie.

Przeterminowane kosmetyki kolorowe, balsamy i kremy, których ostatni raz używałaś pół roku temu, nieużywane lakiery do paznokci (już dawno zmieniły swoją konsystencję) i wszystkie te produkty do pielęgnacji i makijażu, których nie używasz na co dzień lub nie potrzebujesz. Jeśli podczas poprzednich porządków pomyślałaś o jakimś produkcie, że „jeszcze nadarzy się okazja, by go użyć”, ale minęły już miesiące… Ta okazja prawdopodobnie nie nadejdzie.

Stare SMS-y i wiadomości e-mail – pozbywanie się rzeczy dotyczy również przestrzeni wirtualnej.

Książki, których nigdy już nie przeczytasz – oddaj je przyjaciołom lub rodzinie, zanieś do biblioteki, wystaw na grupie sprzedażowej w mediach społecznościowych lub sprzedaj za pośrednictwem aplikacji. Na pewno znajdzie się ktoś, kogo uszczęśliwią!

Kubki, z których nigdy nie pijasz – dla wielu osób picie kawy czy herbaty jest rytuałem. I chyba każda z nas ma swój ulubiony kubek, po który sięga najczęściej… Zamiast gromadzić kolejne elementy zastawy, z których wcale się nie cieszysz, oddaj je tym, którzy je wykorzystają. Uszkodzone kubki możesz wyrzucić, zrobić z nich np. doniczki lub oddać lokalnemu artyście – w mediach społecznościowych można znaleźć ogłoszenia osób, które z fragmentów ceramiki robią prawdziwe dzieła sztuki.

Zawartość tej szuflady, do której boisz się zaglądać – chyba każda z nas ma takie miejsce, w którym trzyma wszystko to, „co może się jeszcze przydać”, co zepsuło się trzy lata temu i wymaga naprawy, niechciane upominki, zepsute zabawki i te rzeczy, które nie wiadomo do czego służą, ale są – w razie czego. Czas się z nimi pożegnać!

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Porównujesz się do innych? Przestań, to pułapka, którą zakładasz sama na siebie

Jaki jest najlepszy, w stu procentach skuteczny sposób na to, aby poczuć się źle ze samą sobą? Porównywanie się do innych.
Sylwia Arlak
23.06.2020

Przeglądasz Instagram i nawet nie wiesz kiedy tracisz humor. Włączasz telewizję i czujesz się jak największa przegrana. Wystarczy jeden przycisk, jedno kliknięcie i cała twoja pewność siebie gdzieś ulatuje. Tak właśnie działa porównywanie się z innymi – czynność, której często same sobie nie uświadamiamy i przez co nad którą często nie umiemy zapanować. Oto powody, dla których musisz przestać i najlepszy sposób, jak to zrobić. 1. To, co widzisz, to kłamstwo Ksiądz Tischner mówił, że na świecie są trzy prawdy: „świento prawda, tys prawda i gówno prawda”. Instagramowe zdjęcia raczej należą do tej trzeciej kategorii. I niby wszystkie to wiemy, a jednak ciągle o tym zapominamy. To, co ludzie publikują w mediach społecznościowych, nie jest ich prawdziwym życiem. Twoja przyjaciółka pokazała zdjęcia z partnerem z pięknej wyspy, ale zapomniała dodać, że przez cały wyjazd ciągle się kłócili. Twój kolega z pracy chwali się nowym mieszkaniem, ale nie przyzna, że teraz tonie w długach. Jeśli Selena Gomez, jedna z najbardziej rozpoznawalnych osób na świecie, aktorka i piosenkarka, przyznaje, że Instagram wpędza ją w kompleksy, żadna z nas nie może czuć się bezpieczna. Zanim porównasz swoje życie z kimś, kogo widujesz w mediach społecznościowych, pamiętaj — często to niewiele więcej niż ładne obrazki. 2. Każda z nas miała inny start Nie wszyscy urodziliśmy się w bogatej (albo kochającej się, szczęśliwej) rodzinie. Jedni chodzili do prestiżowej szkoły, albo mieli korepetytorów, a inni w ogóle nie mogli liczyć na porządną edukację. Nie wszyscy mamy równe szanse, a pewne rzeczy (czy raczej: wiele rzeczy!) są poza naszą kontrolą. Pamiętaj też, że nie możesz porównywać się z kimś, o kim tak naprawdę...

Czytaj dalej
joga

Joga dla początkujących. 10 rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim zaczniesz uprawiać jogę

Pewnie każdy zaczynał tak swoją przygodę z jogą: bardzo się chce, ale nie wie dokładnie jak. Oto kilka prostych rad, które pomogą ci się przygotować do pierwszego treningu.
Kamila Geodecka
16.11.2020

Czasem bardzo chcemy rozpocząć praktykę jogi, ale niestety nie wiemy podstawowych rzeczy. Jakie akcesoria przygotować na początek? Z jaką częstotliwością ćwiczyć? Na co szczególnie zwracać uwagę? Pytań jest coraz więcej. Spróbujmy zacząć od 10 podstawowych. Joga dla początkujących: ubranie W mediach społecznościowych znajdziemy wiele kont, na których widzimy, jak pięknie zaprojektowane mogą być akcesoria do uprawiania jogi. Pewnie też czasami je oglądasz, prawda? Na samym początku nie potrzebujesz jednak niczego szczególnego. W zupełności wystarczą luźne ubrania, w których będziesz się czuła komfortowo. Mata do jogi dla początkujących Nie inwestuj w drogą matę – na początku w zupełności wystarczy ta klasyczna z PVC. Zwróć jednak uwagę na jedną bardzo ważną rzecz: mata powinna być antypoślizgowa i powinnaś się na niej czuć w pełni stabilnie. Joga i jedzenie Pamiętaj, aby przynajmniej na 2 godziny przed treningiem jogi nic nie jeść, a przynajmniej się nie napychać. W czasie uprawiania jogi naprawdę ważne jest to, by twój żołądek był pusty. Dzięki temu będziesz mogła oddychać spokojnie i miarowo, a także unikniesz uczucia ciężkości. Podstawy jogi: tylko spokojnie Czytasz o jodze, prawie na pamięć znasz poświęcone jej artykuły, na Instargamie co chwilę wyświetlają ci się joginki i jogini. Ty też chcesz zacząć – już, teraz. Czasami po 5 minutach ćwiczeń okazuje się jednak, że nie jest to tak fajne, jak się wydawało. Twoje ciało wcale nie jest skoordynowane, a ty zamiast odprężenia czujesz frustrację. Spokojnie. Na początek zacznij od prostych ćwiczeń, które pomogą ci się rozluźnić, wypracować podstawy oraz nauczyć się poprawnego oddychania. Świadomy oddech Jeśli nie nauczysz się poprawnie oddychać, prawdopodobnie twój...

Czytaj dalej
Kasia Bem: medytacja, joga
Mat. prasowe

Minimalizm to najlepszy trend XXI wieku – słuchaj podcastu z Kasią Bem 

Pozbywanie się nadmiaru daje ulgę
Kasia Bem
11.02.2020

Jeśli możesz się bez czegoś obyć, to się tego pozbądź. Wyjście z kultury nadmiaru daje wolność, pomaga odzyskać energię. Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem podpowiada, jak zmienić myślenie, aby zamiast „mieć” bardziej zaczęło się dla nas liczyć „być”. Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Posłuchaj podcastu: Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz:  Spotify ,  Anchor ,  Apple Podcast  ,  Breaker  ,  Google Podcast ,  Youtube . Inspiracja: „Jeśli możesz się bez czegoś obyć, to się tego pozbądź”. Filozof  Henry David Thoreau pisał tak: „Zawsze bądź przygotowany na to, byś mógł w ciągu kilku sekund opuścić swój dom z niemal pustymi rękami”. Szczerze? Nie jestem na to przygotowana. Postulat Thoreau jest dla mnie za „duży”. Sam kierunek, owszem, ogromnie mi się podoba, jednak zmierzam w tę stronę mniejszymi krokami. Ostatnio spodobała mi się rada „mniejsza”. Taka akurat na moją miarę, a mianowicie, żeby codziennie przez miesiąc pozbywać się po jednej rzeczy z tego nadmiaru, który mnie otacza. Wydało mi się to takie proste, takie możliwe i takie wykonalne, że natychmiast wyniosłam pół kuchni na śmietnik (no wiecie, te wszystkie podwójne pokrywki garnków, te książki kucharskie sprzed 20 lat, te śliczne opakowania po czekoladkach, kadzidełkach, te puszki nadzwyczajnej urody po kawie czy herbacie itp. I gdy to zrobiłam, oddech natychmiast mi się pogłębił. I pomyślałam, że to musi być niesamowite uczucie wolności: tak wyjść, jak się stoi, z pustymi rękami z domu i niczego nie żałować!  Każdy, kto pozbył się zbędnych rzeczy, wie, jaka to ulga. Usunięcie nadmiaru...

Czytaj dalej
Kasia Bem: medytacja, joga
Mat. prasowe

Czy naprawdę potrzebujesz tylu rzeczy? 

Dlaczego mieć mniej znaczy czuć więcej? Czy ograniczenie ilości rzeczy może wpłynąć na poczucie szczęścia?
Kasia Bem
06.02.2020

Kupujemy, gromadzimy i posiadamy – i nie zastanawiamy się nawet, czy potrzebujemy tych wszystkich rzeczy! Tymczasem nadmiar może zabierać nam energię i paradoksalnie prowadzić po uczucia pustki. Joginka i nauczycielka medytacji, Kasia Bem  przekonuje, że do szczęścia nie potrzebujemy aż tyle, ile mamy.  Chcesz żyć spokojniej, pełniej i bardziej świadomie? Możesz zacząć od dzisiaj! Posłuchaj podcastu: Podcasty „Urody Życia” – słuchaj dla przyjemności, tam, gdzie lubisz:  Spotify ,  Anchor ,  Apple Podcast  ,  Breaker  ,  Google Podcast ,  Youtube . Inspiracja: „Bogactwo człowieka proporcjonalne jest do liczby rzeczy, z których potrafi zrezygnować” –David Thoreau Znajomi gościli mnicha buddyjskiego, który przyjechał na uniwersytet z serią wykładów. Zapytali go, czy napiłby się herbaty, i zaproponowali wybór spośród wielu gatunków, które mieli w domu. Mnich złapał się za głowę i wykrzyknął: „Po co wam tyle tego?!”. Dzięki szczeremu zdziwieniu skromnego mnicha możemy zobaczyć, jak typowy zachodni model życia, w którym więcej znaczy lepiej, w zabawny sposób zderzył się z duchowym umiłowaniem minimalizmu i prostoty. Praktykuj minimalizm w cywilizacji nadmiaru  Żyjemy w cywilizacji nadmiaru. Przytłoczeni milionem niepotrzebnych rzeczy, tysiącem kuszących możliwości i setkami wyzwań w głębi duszy przeczuwamy, że umyka nam coś ważnego, gubi się jakiś większy sens. Zaspokajamy kolejne zachcianki, ale z czasem orientujemy się, że nie przynosi nam to trwałej satysfakcji. Kupujemy kolejne rzeczy, chcemy więcej, szybciej, lepiej, ale prawda jest taka, że sensu życia nikt jeszcze nie znalazł w galerii handlowej czy pięciogwiazdkowym hotelu. Pięknych widoków też...

Czytaj dalej