David Attenborough przekonuje: „Wszyscy możemy zmieniać świat”. I daje jedną radę
Mat.prasowe

David Attenborough przekonuje: „Wszyscy możemy zmieniać świat”. I daje jedną radę

Globalna zmiana związana z kryzysem klimatycznym i przyrodniczym, napawa lękiem nas wszystkim. Ale legendarny popularyzator wiedzy przyrodniczej David Attenborough przekonuje, że wszyscy możemy (i powinniśmy!) działać na rzecz naszej planety. I wcale nie chodzi mu o wielkie gesty.
Sylwia Arlak
08.10.2020

Z jednej strony trwająca pandemia, z drugiej kryzys klimatyczny i przyrodniczy. Dzięki takim działaczkom jak Greta Thunberg, w ciągu kilku ostatnich lat nasza świadomość wzrosła. Już wiemy, że zmiany następują znacznie szybciej, niż się spodziewano. Jak podaje Światowa Organizacja Meteorologiczna, lata 2001-2010 to najcieplejsza dekada w ponad 160-letniej historii pomiarów temperatury. Na każdym kontynencie. Według naukowców sprawa jest na tyle poważna, że już za 30 lat – jeśli nic z tym nie zrobimy – niektóre części naszej planety nie będą nadawały się do życia. Apelują, że należy m.in. powstrzymać niszczenie lasów i mocno zredukować globalne spożywanie mięsa.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Każdy z nas może pomóc planecie

Brytyjski popularyzator wiedzy przyrodniczej, legendarny David Attenborough przypominał nam, jak będzie wyglądać nasza planeta, jeśli nie podejmiemy żadnych działań. W swoim najnowszym filmie  „David Attenborough: Życie na naszej planecie” (do obejrzenia na Netfliksie) przenosi nas m.in. do wilgotnej dżungli i mroźnej Arktyki. Zestawiając współczesne kadry z archiwalnymi, pokazuje świat, którego już nie ma. Świat, który zniszczyliśmy i który z każdym rokiem niszczymy coraz bardziej.

Czytaj też: Chcesz być szczęśliwsza? Spokojniejsza? Wprowadź do swojego życia więcej zieleni

„Chciałbym, aby młodsze pokolenie troszczyło się o świat dzikiej natury i aby z rozwagą podchodziło do kwestii pożywienia i energii elektrycznej, których nie umiemy szanować, a są one naszym najcenniejszym skarbem [...] Mam nadzieję, że mój najnowszy film otworzy oczy wielu ludziom i przekona ich o tym, że zmiany klimatyczne i alarmujące badania przyrodników i ekologów to nie jest fikcja, a coś, co dzieje się naprawdę” — odpowiadał przyrodnik w jednym z wywiadów.

Attenborough mimo wszystko zachowuje pogodę ducha. Nawet w obliczu kryzysu klimatycznego, a teraz także pandemii koronawirusa: „Nie rozpaczam, bo co mam robić? Po prostu iść i ukryć się w kącie? Płakać, zapomnieć o wszystkim i poddać się?” — pytał retorycznie w wywiadzie dla BBC News i dodaje: „Jeżeli istnieje choćby cząstka nadziei, musimy coś z tym zrobić”.

Słuchając o niepokojących zmianach mas lodowych Antarktydy czy Grenlandii, czy obserwując ekstremalne warunki pogodowe, czujemy się bezradni i przytłoczeni. Ale Attenborough daje nam radę, z którego wszyscy możemy skorzystać.

„Jeśli jest dzisiaj jedna rzecz, jaką ludzkość powinna zrobić, to co miałoby to być?” — zapytała go prezenterka Louise Minchin.

Attenborough odpowiedział po chwili namysłu: „Przestańcie marnować. Nie marnujcie niczego. Energii elektrycznej, jedzenia, wody. Po prostu traktujcie świat przyrody tak, jak na to zasługuje”.

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Mat.prasowe

Nowości w pierwszy weekend października na Netfliksie i HBO: „Emily w Paryżu”, „Koszmar z ulicy Wiązów”, „Mroczne wody”

Pierwszy weekend października zapowiada się iście filmowo. Ale na Netfliksie i HBO nie zabraknie też głośnej premiery serialowej.
Sylwia Arlak
30.09.2020

Niezależnie od pogody w najbliższy weekend nie będziemy się nudzić. Na Neffliksie i HBO znajdzie się coś dla miłośniczek romantycznych opowieści („Emily w Paryżu”), horrorów („Koszmar z ulicy Wiązów”, „Annabelle”) i zaangażowanych dokumentów (dokument „David Attenborough: Życie na naszej planecie”). Filmowy weekend na Netfliksie i HBO Weekend zaczniemy na Netfliksie od filmu „Koszmar z ulicy Wiązów” (premiera w czwartek, 1 października) Jeden z najsłynniejszych horrorów wszechczasów opowiada o czwórce nastolatków nękanych we śnie przez mężczyznę o zniekształconej twarzy. Mogą spokojnie żyć jedynie wówczas, gdy pozostają przytomni. Tego samego dnia obejrzymy inny horror „Annabelle”. Opętana przez okultystów zabytkowa lalka zaczyna terroryzować młode małżeństwo. Produkcja jest prequlem innego kasowego hitu „Obecność”. „Chwała” (również do obejrzenia od 1 października) to z kolei dramat rozgrywający się w Ameryce podczas wojny secesyjnej. Po jednej z bitew generałowie postanawiają utworzyć piechotą złożoną z czarnoskórych żołnierzy. Nie dostają mundurów, broni i na każdym kroku spotykają się z rasizmem. W piątek, 2 października zadebiutuje długo oczekiwany serial z Lily Collins, współczesna odpowiedź na „Seks w wielkim mieście”, „Emily w Paryżu ”. Bohaterka przeprowadza się do stolicy Francji, kiedy dostaje intratną propozycję zawodową. Zaczyna życie pełne przygód, nowych znajomości i romansów. Końcówkę weekendu spędzimy ze wspaniałym przyrodnikiem, Davidem Attenborough'giem. W niedzielę, 4 października na Netflikie pojawi się dokument „David Attenborough: Życie na naszej planecie”. Słynny...

Czytaj dalej
Pexels

Kobiety nie chcą mieć dzieci ze względu na zmieniający się klimat. Boimy się katastrofy?

Klimat zmienia się na naszych oczach. Jak daleko byłabyś wstanie się posunąć, aby pomóc ocalić planetę?
Sylwia Arlak
22.09.2020

Wchodzimy do Internetu i czytamy o pożarach w Australii i Kalifornii, otwieramy gazetę i widzimy doniesienia o powodziach w Indonezji. W telewizji bombardują nas informacjami o rekordowo wysokich temperaturach na całym świecie i wymieraniu kolejnych gatunków zwierząt. Naukowcy biją na alarm i przewidują jeszcze więcej pożarów, więcej susz i niedoborów żywności dla milionów ludzi. Wszyscy się boimy, ale niektórzy z nas są tak przerażeni, że wolą się poświęcić, niż nie robić nic.  Najpierw planeta, potem ja Wiele par z całego świata porzuca marzenia o zostaniu rodzicami. „Naprawdę chciałabym mieć dziecko. Kocham mojego partnera i chcę z nim założyć rodzinę, ale czuję, że to nie jest odpowiedni czas na takie decyzje” — mówi 33-letnia Blythe Pepino, cytowana przez CNN. Wierząc, że już wkrótce nastąpi „ekologiczny Armageddon”, pod koniec 2018 roku założyła grupę Birth Strike. Jej członkowie (ponad 330 osób, z czego 80 % stanowią kobiety) deklarują, że nie sprowadzą dzieci na świat, który stoi nad przepaścią katastrofy klimatycznej. „Ryzykujemy życiem innej istoty. Jeśli coś pójdzie nie tak, ten mały człowiek poniesie tego konsekwencje” — podkreśla członkini grupy 29-letnia Cody Harrison.  W podobnym tonie wypowiadała się w 2019 roku członkini Kongresu Alexandria Ocasio-Cortez: „Istnieje naukowy konsensus, że życie naszych dzieci będzie mocno utrudnione. Czy wciąż uważacie, że porządku jest wydawać je na świat?” Czytaj też:   Chcesz być szczęśliwsza? Spokojniejsza? Wprowadź do swojego życia więcej zieleni ONZ szacuje, że do 2030 roku na planecie będzie około 8,5 miliarda ludzi, a do 2100 roku — nawet 11 miliardów. Brytyjska organizacja Population Matters (której patronuje słynny narrator i biolog...

Czytaj dalej
Mat.prasowe

„Emily w Paryżu”, „Rebeka”,  „Nawiedzony dwór w Bly”. Nowości w październiku na Netfliksie

Produkcje grozy, filmy obyczajowe i dokumenty. Głośne premiery i wielkie kinowe hity. Tak w skrócie przedstawia się Netfliksowy rozkład jazdy na październik. 
Sylwia Arlak
30.09.2020

Następca „Seksu w wielkim mieście”, „Emily w Paryżu” z Lily Collins, nowa adaptacja „Rebeki” z Lily James i Armie Hammerem, „Gambit królowej” z Anyą Taylor-Joy i Marcinem Dorocińskim, a do tego horror „Nawiedzony dwór w Bly”. W długie październikowe weekendy z Netfliksem nie będziemy się nudzić. Co jeszcze będziemy oglądać w najbliższym tygodniach na platformie? Długo oczekiwane premiery na Netfliksie W październiku na Netfliksie pojawi się długo oczekiwany serial „Emily w Paryżu”. Produkcja z Lily Collins (zapowiadana, jako następca „Seksu w wielkim mieście” i „Plotkary”) opowiada o młodej dziewczynie, menadżerce z Chicago, która dostaje wymarzoną pracę w Paryżu. W stolicy Francji czekają na nią nowe wyzwania, nowe znajomości i miłość. Zobaczymy też nową adaptację słynnej „Rebeki” z Lily James i Armie Hammerem (książka Daphne du Maurier ukazała się w 1938 roku). To historia młodej kobiety (James), która przybywa do posiadłości rodziny swojego nowego męża (Hammer). Zamiast cieszyć się wspólnymi chwilami, martwi ją zagadkowa śmierć pierwszej żony Maxima, Rebeki. Nie pomaga też otwarcie wyrażana wrogość jej oddanej gospodyni, pani Danvers (Kristin Scott Thomas). Więcej o serialu przeczytacie  tutaj . Miłośniczki Marcina Dorocińskiego nie mogą przegapić premiery miniserialu „Gambit królowej”. Produkcja oparta na powieści Waltera Tevisa opowiada o młodej dziewczynie Beth Harmon (Anya Taylor-Joy). Kiedy trafia do sierocińca, odkrywa w sobie wielki talent do szachów. Jednocześnie uzależnia się od przepisywanych dzieciom leków na uspokojenie. Robi wszystko, by być najlepsza w zdominowanym przez mężczyzn świecie zawodowych szachów. Nowy serial, thriller „Dobrego...

Czytaj dalej
Nasza Planeta
Mat.prasowe

Najpiękniejsze filmy i seriale przyrodnicze, które zmienią wasz sposób patrzenia na świat

„Nasza planeta”, „Kraina miodu”, „Planeta Ziemia” – filmy i seriale przyrodnicze cieszą się wielką popularnością. I słusznie, bo są nie tylko piękne, ale dodatkowo zmieniają nasze myślenie na lepsze.
Sylwia Arlak
15.06.2020

Jeśli uważacie, że filmy czy seriale przyrodnicze nie są dla was, to znaczy, że nie poznałyście jeszcze tego gatunku. Koniecznie nadróbcie zaległości. Będziecie zachwycać się niesamowitymi zdjęciami i przekonacie się, że w filmie przyrodniczym może być więcej akcji niż w niejednej hollywoodzkiej produkcji. To też najlepsza lekcja o otaczającym nas świecie. Oto siedem filmów przyrodniczych, które warto poznać. 1. „Nasza planeta”, Netflix Gdybyście miały obejrzeć tylko jedną produkcję przyrodniczą, włączcie  „Naszą planetę”. Ośmioodcinkowy dokument, którego narratorem jest najbardziej znany popularyzator wiedzy przyrodniczej na świecie — brytyjski biolog, sir David Attenborough (w polskiej wersji głosu użyczyła Krystyna Czubówna), to jeden z najlepszych seriali ostatnich lat. Realizatorzy zabierają nas w podróż po wszystkich kontynentach świata. Zdjęcia kręcono przez cztery lata w 50 krajach. Dzięki najnowszej technice możemy podglądać z naprawdę bliskiej odległości życie najbardziej egzotycznych zwierząt i roślin. Niektóre z nich zobaczycie po raz pierwszy. „Nasza Planeta” to zachwycające zdjęcia, ale też ogrom refleksji. Niejeden raz – gorzkiej, bo oglądając piękne zdjęcia, jednocześnie przekonujemy się, jaką krzywdę wyrządzamy naturze. Tylu wzruszeń nie da wam żadna fabuła.   2. „Ziemia nocą”, Netflix Miłośników Krystyny Czubówny i udanych dokumentów, odsyłamy też do serialu „Ziemia nocą”. Tym razem oglądamy cuda natury po zmierzchu. Jak zachowują się słonie, kiedy nikt na nie nie patrzy? Co robią foki, kiedy wiedzą, że są same? Jak wyglądają egzotyczne rośliny na dnie oceanów? Piękne zdjęcia (wiele z nich jest robionych w podczerwieni oraz za pomocą kamery...

Czytaj dalej