Czym jest krija joga?
Adobestock

Czym jest krija joga?

Krija joga to jedna z metod oczyszczania energetycznego
STUDIO ASTROPSYCHOLOGII Wydawnictwo
02.09.2011

Czy krija joga oznacza ćwiczenia fizyczne?

Technika ta w praktyce bardzo przypomina rebirthing. Celem jej jest również oczyszczenie energetyczne i udrożnienie, by energia mogła swobodnie przepływać meridianami. Sama nazwa wskazywałaby, iż ma ona coś wspólnego z ćwiczeniami fizycznymi, polegającymi na rozciąganiu poszczególnych części ciała, czyli asanami.

W praktyce jest to jedna z technik oddechowych, a nazwa faktycznie może być tu myląca.

Z daleka od... zwierząt

Do przeprowadzania krii jogi przyjmuje się nieco więcej dodatkowych wskazówek, umożliwiających najpełniejsze wykorzystanie dobroczynnych jej skutków. Podczas stosowania tego rodzaju oddechu zaleca się otworzyć okno, aby mieć dostęp do świeżego powietrza.

Następnie należy zweryfikować, czy w pobliżu nie znajdują się żadne przedmioty pochodzenia zwierzęcego, np. wełniany dywan, skórzany pasek, futrzany koc. Nie powinno się przeprowadzać sesji w pokoju, w którym przebywają zwierzęta. Chodzi o to, aby uzyskana energia nie ulegała rozproszeniu. Zgodnie z założeniami tej techniki, energia, którą osoba praktykująca oddychanie otrzyma, zostanie wchłonięta przez energię zwierzęcą.

Nie jedz, ćwicz

Kolejnym wymogiem jest, aby nie praktykować z pełnym żołądkiem. Przed rozpoczęciem krii jogi zaleca się wykonanie ćwiczeń fizycznych, zwłaszcza pozycji jogi, czyli asan. Kolejnym etapem jest rozpoczęcie oddychania nosem, od ćwiczeń zwanych pranajama.

Zobacz także: Hatha joga a dyskopatia i rwa kulszowa

Zobacz także: Współczesny mistrz jogi – BKS Iyengar

Pranajama - czyli co?

Pranajama to ćwiczenia oddechowe, szczegółowo opisane niemalże w każdym podręczniku jogi. Pranajama w tłumaczeniu znaczy powstrzymanie oddechu. W praktyce polegają one na serii oddechów, czyli wdechów i wydechów, które oddzielane są wstrzymaniem powietrza.

Wykonując pranajamy, należy skoncentrować się na liczeniu oddechów.

Istnieje wiele możliwości stosowania ich w praktyce. Jedną z najpopularniejszych jest następujący cykl liczenia: Robimy wdech, licząc w pamięci od jednego do czterech, następnie wstrzymujemy oddech, licząc również do czterech, robimy wydech, licząc od jednego do sześciu oraz wstrzymujemy oddech, licząc do dwóch i zaczynamy cykl powtórnie.

Pranajamy najlepiej jest wykonywać w pozycji siedzącej na podłodze, siedząc z ugiętymi kolanami na piętach. W przypadku rozpoczynania praktyk oddechowych, pranajamy praktykowane w powyższym cyklu mogą wydawać się dość trudne. Dlatego ćwiczeniem wstępnym jest na przemian głęboki wdech i głęboki wydech. Kiedy już odczujemy, iż świadomy oddech jest dla nas względnie łatwy, warto wprowadzić elementy polegające na wstrzymaniu oddechu.

Na początku warto nauczyć się zatrzymywania oddechu nawet na jedną czy dwie sekundy, potem natomiast, w miarę praktyki, warto przedłużać wstrzymywanie oddechu. Tak więc można samodzielnie wyznaczyć sobie odpowiedni rytm oddychania. Trzeba jednak pamiętać o jednej zasadzie, aby wydech powietrza z płuc był zawsze dłuższy niż wdech czy też zatrzymanie. Chodzi o to, aby przed kolejnym zatrzymaniem i wdechem dokonać usunięcia zużytego tlenu w 100%.

Sto oddechów razy trzy

Po przeprowadzeniu odpowiedniej liczby pranajam można już przystąpić do praktykowania krii jogi. Krija joga to również wdechy i wydechy. Ważne natomiast w tej technice jest, aby różnicować długość oddechu. I tak należy rozpocząć od dwudziestu głębokich, wolnych oddechów, następnie przejść do czterdziestu oddechów tzw. średnich, aby wreszcie zakończyć cykl na czterdziestu oddechach bardzo szybkich. Taki cykl stu oddechów należy powtórzyć trzykrotnie.

Już w trakcie pierwszych stu oddechów pojawiają się w ciele dość dziwne reakcje, czyli mrowienie, drętwienie, kaszel, a nawet ból poszczególnych części czy organów ciała. W trakcie 300 oddechów następuje również odblokowanie energii. W celu pełnej integracji należy położyć się i dać sobie jeszcze kilkanaście bądź kilkadziesiąt minut na ustabilizowanie energetyki w ciele. 

Artykuł jest fragmentem książki Moniki Godlewskiej "Jak pokonałam raka" (Studio Astropsychologii).

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Świadomy oddech
Adobe Stock

Weź oddech… Świadome oddychanie może zmienić twoje życie na pełniejsze

To klucz do uważności.
Sylwia Niemczyk
12.05.2019

Oddech nie kosztuje nic i może zmienić życie na świadome, prawdziwsze, pozbawione obezwładniającego  lęku. Wymaga jedynie odrobinę uważności, zatrzymania się. „Sięgnij po własny oddech”, zachęca Agnieszka Guzicka, certyfikowana trenerka mindfulness w rozmowie z Aleksandrą Nowakowską dla  „Urody Życia”. „Uroda Życia”: Oddech to pozornie prozaiczna sprawa, bo towarzyszy nam w każdej sekundzie życia. Dr Danny Penman w swojej najnowszej książce „Sztuka oddechu” pisze o potędze świadomego oddychania. Według niego niweluje ono negatywne nastawienie do życia – podyktowane instynktem, który każe nam się bać. Jaką moc ma oddech?  Agnieszka Guzicka:  Dla mnie oddech to życie. Bo gdy jest oddech – jest życie. Gdy go nie ma – nie ma życia. Już samo uświadomienie sobie tego może wiele zmienić. Dlatego nie ma nic ważniejszego od oddechu. Jest dobrym początkiem w kierunku zrozumienia siebie, zwracaniem się ku życiu. Oddech to przyjaciel, który był, jest i  zawsze będzie, wspiera mnie w każdej chwili, gdy tylko świadomie zwracam na niego uwagę. Kierować świadomość na oddech to według mnie prawdziwa sztuka. Zauważać go – jego rytm, tempo, jakość – pamiętać o nim. I to jest właśnie najtrudniejsze – pamiętać o tym, że jest, że można go wziąć świadomie.  Penman napisał, że bierzemy 22 tysiące oddechów dziennie i rzadko kiedy w ogóle jesteśmy tego świadomi. Oddychanie to jedna z najbardziej automatycznych czynności, jaka się nam przytrafia, bo tak naprawdę to nie my oddychamy – jesteśmy niejako „oddychani”. Penman w kolejnym zdaniu zapytał: „Ilu oddechów jesteś świadomy?”. To ważne pytanie, które pociąga za sobą myśl, że tak samo, jak nieświadomie oddychamy, podobnie przeżywamy...

Czytaj dalej
screen: www.danafalsetti.com

Ta instruktorka jogi uczy nas, jak kochać własne ciało i akceptować wady

Dana przez wiele lat zmagała się z zaburzeniami odżywiania
Urszula Wilczkowska
23.09.2016

Diana Falsetti to blogerka i instruktorka jogi, która udowadnia, że puszyste osoby mogą być wysportowane , a aktywność fizyczna nie jest im obca. Ta kobieta inspiruje wiele tysięcy przedstawicielek płci pięknej. Możemy się od niej nauczyć, jak kochać własne ciało, ale też jak akceptować wady. Diana nie zawsze była tak uśmiechnięta, a jeszcze kilka lat temu jej życie wcale nie wyglądało tak kolorowo. Od najmłodszych lat zmagała się z zaburzeniami odżywiania i uważała, że jedynie znaczna utrata wagi może przywrócić je wiarę w siebie. Nawet gdy chudła, zawsze dopadał ją efekt jo-jo, a warto dodać, że jej problemy z dodatkowymi kilogramami zaczęły się już w szkole podstawowej. Przez wiele lat walczyła z niepohamowanym apetytem i była coraz bardziej nieszczęśliwa. Jednak w pewnym momencie zdała sobie sprawę, że utrata wagi wcale nie wywołuje u niej poczucia szczęścia. To właśnie joga pomogła jej inaczej patrzeć na siebie i własne ciało. Sprawiła, że nabrała pewności siebie. Na pierwsze zajęcia trafiła gdy miała 21-lat i joga wcale nie przypadła jej do gustu. Dlaczego? Była najgrubszą uczestniczką zajęć, dopiero zaczynała swoją przygodę z tym rodzajem ćwiczeń i nie nadążała za resztą grupy. Na początku wątpiła, że będzie w stanie wykonywać bardziej zaawansowanych pozy, bo jest za duża. Była przekonana, że jest za ciężka, by utrzymać się do góry nogami. Ale nie poddała się. Zrozumiała, że to jedynie jej umysł ustala limity. Zaczęła regularnie uczęszczać na zajęcia i z czasem wszystko się zmieniło. Obecnie to jej sposób na życie. Wiele osób twierdzi, że jej sukces to efekt trendu, który pozwala nam pozytywnie spojrzeć na własne ciało. W czasach, gdy media lansują wychudzone modelki, coraz więcej osób stara się znaleźć prawdziwych ludzi. Takich, którzy nic nie udają, są sobą i...

Czytaj dalej