Lepiej tkwić w przeciętnym związku czy być singielką? To drugie!
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Lepiej tkwić w przeciętnym związku czy być singielką? To drugie!

To, że lepiej być singielką niż tkwić w złym, przemocowym albo pozbawionym miłości i życzliwości związku, wie każda z nas. Z najnowszych badań wynika jednak, że samotność jest lepsza także od przeciętnej relacji.
Sylwia Arlak
24.06.2020

Wszyscy wiemy, że od kiepskiego związku lepsza będzie właściwie każda inna opcja. Ale najnowsze badania idą jeszcze dalej. Z pracy, która ukazała się w czasopiśmie naukowym „Biuletyn Osobowości i Psychologii Społecznej” wynika, że szczęśliwsi od singli są tylko ci, którzy pozostają w bardzo szczęśliwych związkach. Wniosek? Lepiej być singielką niż godzić się na przeciętność i mało satysfakcjonujące relacje.

W badaniu naukowców z Uniwersytetu Stanu Michigan wzięło udział ponad 300 osób w wieku od 19 do 92 lat. Uczestnicy byli pytani o:

  • ogólnie pozytywne uczucia w życiu
  • ogólnie  negatywne uczucia w życiu
  • poczucie sensu życia
  • pozytywne uczucia, jakich doświadczyli poprzedniego dnia
  • negatywne uczucia, jakich doświadczyli poprzedniego dnia
  • poczucie sensu życia, jakie czuli poprzedniego dnia
  • życiową satysfakcję

Okazało się, że ci, którzy pozostawali w związkach, wcale nie doświadczali w życiu mniej stresu, lęku ani innych negatywnych emocji niż single. Także jeśli chodzi o pozytywne emocje, nie było różnicy między singlami, a osobami, którzy określali swoje związki jako „normalne” albo „przeciętne”. Jedyną rzeczą, która wyróżniała osoby w związkach, był ostatni punkt: życiowa satysfakcja”, jednak tutaj autorzy badania wskazywali, że być może to jest związane z tym, że w społeczeństwie, w którym żyjemy, bycie singlem nadal jest postrzegane jako „życiowa porażka”. 

Bermudy na 5 sposobów!

Singielki mają więcej przyjaciół

Chociaż stereotypowo singielki są postrzegane jako te, które „przegrały życie”, nauka zupełnie temu przeczy. Okazuje się, że to właśnie singielki mają o wiele więcej przyjaciół w życiu. 

„Chociaż teoretycy sugerują, że relacje romantyczne mogą mieć pierwszorzędne znaczenie w określeniu naszego dobrostanu, ludzie mogą zaspokajać swoje potrzeby relacyjne na różne inne sposoby np. w przyjaźni” — podkreślają autorzy badania. 
 
Jak czytamy na portalu Psychology Today, najnowsze badania pokazują, że single bardziej  dbają o relacje z ludźmi, którzy są dla nich ważni. Poza tym są bardziej aktywni fizycznie, bardziej dbają o siebie i poświęcają więcej czasu na samorozwój i pasje. Są też bardziej otwarci na poznawanie świata i bardziej dbają o rozwój kariery. Co więcej – z badań wynika, że rzadziej narzekają na zaburzenia snu i mają mniej stresów.

Sami małżonkowie uważają, że single mają więcej seksu i prowadzą ciekawsze życie towarzyskie. Ludzie, którzy nigdy nie byli w związku małżeńskim, są zdania, że formalny związek daje więcej zadowolenia z życia. Inaczej rozwodnicy – ci z reguły nie idealizują związków formalnych.

Ostatnia ciekawostka? Z badania doktor Randy Kutob, profesor Uniwersytetu w Arizonie wynika, że kobiety, które rozwiodły się już po przejściu przez menopauzę, mają w kolejnych latach lepsze wyniki badań i są statystycznie bardziej sprawne fizycznie. 

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Porównujesz się do innych? Przestań, to pułapka, którą zakładasz sama na siebie

Jaki jest najlepszy, w stu procentach skuteczny sposób na to, aby poczuć się źle ze samą sobą? Porównywanie się do innych.
Sylwia Arlak
23.06.2020

Przeglądasz Instagram i nawet nie wiesz kiedy tracisz humor. Włączasz telewizję i czujesz się jak największa przegrana. Wystarczy jeden przycisk, jedno kliknięcie i cała twoja pewność siebie gdzieś ulatuje. Tak właśnie działa porównywanie się z innymi – czynność, której często same sobie nie uświadamiamy i przez co nad którą często nie umiemy zapanować. Oto powody, dla których musisz przestać i najlepszy sposób, jak to zrobić. 1. To, co widzisz, to kłamstwo Ksiądz Tischner mówił, że na świecie są trzy prawdy: „świento prawda, tys prawda i gówno prawda”. Instagramowe zdjęcia raczej należą do tej trzeciej kategorii. I niby wszystkie to wiemy, a jednak ciągle o tym zapominamy. To, co ludzie publikują w mediach społecznościowych, nie jest ich prawdziwym życiem. Twoja przyjaciółka pokazała zdjęcia z partnerem z pięknej wyspy, ale zapomniała dodać, że przez cały wyjazd ciągle się kłócili. Twój kolega z pracy chwali się nowym mieszkaniem, ale nie przyzna, że teraz tonie w długach. Jeśli Selena Gomez, jedna z najbardziej rozpoznawalnych osób na świecie, aktorka i piosenkarka, przyznaje, że Instagram wpędza ją w kompleksy, żadna z nas nie może czuć się bezpieczna. Zanim porównasz swoje życie z kimś, kogo widujesz w mediach społecznościowych, pamiętaj — często to niewiele więcej niż ładne obrazki. 2. Każda z nas miała inny start Nie wszyscy urodziliśmy się w bogatej (albo kochającej się, szczęśliwej) rodzinie. Jedni chodzili do prestiżowej szkoły, albo mieli korepetytorów, a inni w ogóle nie mogli liczyć na porządną edukację. Nie wszyscy mamy równe szanse, a pewne rzeczy (czy raczej: wiele rzeczy!) są poza naszą kontrolą. Pamiętaj też, że nie możesz porównywać się z kimś, o kim tak naprawdę...

Czytaj dalej
Pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Popełniaj błędy i ciesz się z nich! To porażki nas budują, nie sukcesy

Popełniłaś błąd? Świetnie, zamiast rozpaczać, pogratuluj samej sobie. Porażki uczą nas o wiele więcej niż sukcesy.  
Sylwia Arlak
22.06.2020

Thomas Edison wynalazł żarówkę po wielu nieudanych próbach i porażkach. Tak widział to świat. On sam przekonywał: „To nie były błędy. To wynalazek, który wymagał tysiąca kroków” — mówił. Wniosek? Nieważne, ile błędów popełnimy, ważne czy i ile się z nich nauczymy. Kluczem jest wytrwałość i siła woli. Nie ma sensu lamentować czy szukać wyjaśnień. Jedyne, co możemy zrobić to zakasać rękawy i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Metoda prób i błędów ma sens Od najmłodszych lat uczymy się, że wygrani są ci, którzy się nie mylą. Już w szkole uczymy się, że lepiej nie próbować, bo zostaniemy za to ukarane. Dorośli ukrywają przed swoimi dziećmi błędy z przeszłości. W ich oczach chcą być niezwyciężeni. A przecież popełnianie błędów jest ludzkie i co najważniejsze: bardzo potrzebne.  Magazyn „Psychology and Aging” opublikował badanie, które potwierdziło, że z wiekiem nasz mózg uczy się więcej na błędach niż na sukcesach. Porównano wyniki uczenia się metodą prób i błędów z wynikami uczenia się bez błędów, poprzez ćwiczenia pamięci. Badaniem objęto grupę dorosłych osób w wieku od 20 do 70 lat. Zastosowano dwie metody uczenia się. W jednej uczestnicy mieli przypisaną kategorię „kwiat” oraz słowo z nią związane —„róża”. Druga metoda polegała na uczeniu się poprzez „próby i błędy”. Uczestnikom podano kategorię, ale każda osoba musiała odgadnąć powiązane z nią słowo. Okazało się, że starsze osoby dorosłe lepiej zapamiętały słowa kluczowe, jeśli nauczyły się ich metodą prób i błędów. Jest tak, ponieważ osoby starsze cierpią na stopniową utratę pamięci. Stosując metodę prób i błędów muszą tworzyć...

Czytaj dalej