Akupunktura, czyli leczenie igłami: jak działa? Czy jest dla każdego?  
Pexels.com

Akupunktura, czyli leczenie igłami: jak działa? Czy jest dla każdego?  

Akupunktura została odkryta w starożytnych Chinach. Stosuje się ją m.in. przy migrenach, problemach natury psychicznej i chorobach przewlekłych.
Sylwia Arlak
14.01.2021

Akupunktura to wynalazek medycyny chińskiej sprzed pięciu tysięcy lat. Polega ona na nakłuwaniu całego ciała specjalnymi igłami. Igły wbija się w punktach, które uznaje się za miejsce przebiegu strumieni energetycznych w ciele. Chińczycy wierzą, że akupunktura przywraca w ciele harmonię pomiędzy Yin i Yang (dwie podstawowe kierujące światem i przeciwstawne sobie siły kosmiczne). Zaburzenia równowagi są przyczyną bólu i wielu chorób.

Książę Karol nawet po rozwodzie chciał mieć ostatnie zdanie

Wskazania do stosowania akupunktury:

  • migrena i inne bóle głowy,
  • problemy natury psychicznej,
  • choroby kręgosłupa i grzbietu, ból dolnej części pleców,
  • choroby żołądkowe,
  • bóle kolana,
  • bóle szyi,
  • bóle zęba,
  • zapalenie kości i stawów, skręcenia,
  • stany poudarowe,
  • uporczywe bóle psychogenne,
  • bolesne miesiączki,
  • bóle nieznanego pochodzenia,
  • wysokie i niskie ciśnienie krwi,
  • nudności i wymioty wywołane chemioterapią.

Według Światowej Organizacji Zdrowia akupunktura może pomóc również w leczeniu wielu infekcji, w tym niektórych infekcji dróg moczowych. Akupunktura nie może jednak zastąpić tradycyjnego leczenia. W przypadku choroby czy uporczywych bólów najpierw należy udać się do lekarza pierwszego kontaktu.

Czytaj też: Naturalny antybiotyk wzmacnia odporność i leczy infekcje. Masz go w swojej kuchni!

Najpopularniejsze rodzaje akupunktury

Opisano około 350 punktów uciskowych na całym cele, najwięcej jest ich na stopach, dłoniach oraz małżowinie usznej. Istnieją też takie punkty, których nakłuwanie mogłoby zaburzyć przepływ energii (istnieją teorie, że może to prowadzić nawet do śmierci). Igły można wkłuwać lub je podgrzewać (podgrzać można też bezpośrednio same punkty). Akupunktura to także masaż i stawianie baniek szklanych lub gumowych.

Do najpopularniejszych rodzajów akupunktury należą:

  • akupunktura stopy – nakłuwając stopę, walczymy z bólem kręgosłupa, problemu żołądka oraz z funkcjonowaniem stawów kolanowych,
  • akupunktura ucha – inaczej mówiąc aurikuloterapia, nakłuwając ucho cienkimi igłami, walczymy m.in. z depresją, nerwicą lękową, uzależnieniem od leków i alkoholu, migreną, nudnościami oraz wysokim ciśnieniem,
  • akupunktura na kręgosłup – nakłuwając obszar wzdłuż kręgosłupa, walczymy z przewlekłymi bólami pleców, napięciem mięśniowym oraz migrenami,
  • akupunktura na odchudzanie – część badaczy jest zdania, że akupunktura przyspiesza metabolizm organizmu (jeśli jednak chcemy zgubić nadprogramowe kilogramy, konieczne będzie włączenie zbilansowanej diety i regularnych ćwiczeń fizycznych),
  • elektroakupunktura – to jedna z nowszych metod. Igły podłącza się do generatora impulsów. W wyznaczone miejsca dociera do nas seria impulsów elektrycznych o różnej częstotliwości i natężeniu bodźca.

Na czym polega zabieg akupunktury:

Nakłuwanie igłami jest bezbolesne (pacjent może odczuć jedynie lekkie ukłucie i chwilowy dyskomfort w postaci mrowienia) i nie pozostawia żadnych śladów. Pacjent kładzie się na plecach, brzuchu lub na boku (w zależności od tego, gdzie będą wprowadzane igły). Akupunkturzysta używa jednorazowych, jałowych igieł. Pozostawia je w ciele pacjenta od pięciu do trzydziestu minut.

Liczba zabiegów zależy od konkretnego schorzenia. Osoba cierpiąca na chorobę przewlekłą może potrzebować jednego do dwóch zabiegów tygodniowo przez kilka miesięcy.

Czytaj także: Masaż tajski – na czym polega i dla kogo jest przeznaczony?

Skutki uboczne akupunktury:

Nie są znane skutki uboczne akupunktury. Trzeba jednak pamiętać o szeregu przeciwwskazań do wykonywania zabiegów. Należą do nich:

  • wiek niemowlęcy,
  • hemofilia,
  • elektrostymulacja u osób z wszczepionym rozrusznikiem serca,
  • znaczne wyniszczenie organizmu,
  • zespół ostrego brzucha,
  • choroby układu oddechowego i krążenia,
  • gruźlica, sarkoidoza.

Czytaj też:  Agnieszka Maciąg: „2021 to rok zmian i ważnych przemian”

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Nadpotliwość, nadmierna potliwość
Adobe Stock

Nadmierna potliwość: przyczyny i leczenie. Nadmierne pocenie to może być objaw choroby!

Pocenie się to naturalne zjawisko fizjologiczne. Problem pojawia się, gdy dochodzi do nadmiernej potliwości: pocimy się cały czas, a pot występuje nie tylko pod pachami, ale również na twarzy, głowie, dłoniach.
Aleksandra Szajewska
07.08.2020

Do naturalnych przyczyn pocenia się zaliczamy wzmożony wysiłek fizyczny, wysoką temperaturę powietrza, ale również ciała – gorączkę w trakcie choroby. Pocimy się również w sytuacjach stresowych i to także jest naturalne zjawisko dla naszego organizmu. Kiedy odczuwamy stres albo silną ekscytację, nasze serce zaczyna szybciej bić, szybciej krąży w nas krew, pojawiają się wypieki na twarzy, szybciej też się pocimy. Fizycznie nie mamy na to wpływu. Można natomiast zmienić swoje nastawienie psychiczne – wzmacniać się, powtarzając sobie, że to my mamy kontrolę nad sytuacją, w której się znaleźliśmy. Czasem wystarczy samo nazwanie problemu: „pocę się, bo się denerwuję, denerwuje się, bo mam wystąpić publicznie”. Siła naszego umysłu polega m.in. na tym, że często, kiedy nazwiemy problem, to on znika lub przynajmniej jego skutki są dla nas mniej odczuwalne. Jeżeli pocenie się to nie jest u nas stan przewlekły i zawsze potrafimy wskazać jego przyczynę: „zmęczyłam się”, „jest mi gorąco”, „denerwuję się”,  to pocenie się (nawet wzmożone) nie jest chorobą. Oczywiście każdy z nas poci się w różnym stopniu, nie ma też norm, co do tego, jaka ilość wydzielanego potu jest właściwa. Przyjmuje się, że zdrowy człowiek żyjący w umiarkowanej strefie klimatycznej, traci wraz z potem do 1 litra wody dziennej. Ale jest to norma mocno umowna. W przypadku pocenia wynikającego z przyczyn naturalnych możemy starać się jedynie zminimalizować jego skutki, czyli zmienić zapach samego potu. Dezodoranty w kremie  Do wyboru mamy antyperspiranty, które całkowicie hamują wydzielanie potu, ale lekarze są zdania, że zdecydowani bezpieczniejsze dla naszego zdrowia są dezodoranty, które nie blokują gruczołów potowych , tylko neutralizują zapach...

Czytaj dalej
borelioza: objawy, leczenie
iStock

Borelioza może podszywać się pod inne choroby: jak ją rozpoznać? Objawy i leczenie boreliozy

Już co trzeci kleszcz w Polsce jest nosicielem krętka Borrelia, a borelioza to podstępna choroba. Przybiera różne postaci, dlatego jest niezwykle trudna do leczenia i jeszcze trudniejsza do diagnozowania.
Maria Zawała
18.07.2020

Stwardnienie rozsiane, depresja, bóle stawów i mięśni, zaburzenia rytmu serca i wiele innych chorób. Borelioza może udawać każdą z nich. Tylko nieliczni pacjenci usłyszą od razu właściwą diagnozę. Większość będzie latami chodzić od lekarza do lekarza i leczyć skutki, a nie przyczyny. Tymczasem borelioza wymaga leczenia antybiotykami i odpowiedniego wspomagania układu immunologicznego.  Komary, ptaki, meszki, co jeszcze? Sprawcą ludzkich nieszczęść związanych z boreliozą jest głównie kleszcz. Żyje przede wszystkim w lasach: na paprociach, w trawie, ale zarażone kleszcze można też spotkać w naszych ogródkach, na łąkach czy miejskim parku. Najaktywniejsze są o poranku i późną nocą.  – Wbrew obiegowym opiniom nie skaczą na nas z góry, raczej wchodzą po naszych butach – mówi prof. dr hab. n. biol. Krzysztof Solarz, kierownik Zakładu Parazytologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. – Ocenia się, że odsetek kleszczy zarażonych krętkiem Borrelia cały czas rośnie. W różnych rejonach Polski może już wynosić nawet ponad 30 procent – mówi profesor. Jego zdaniem najwięcej zakażonych kleszczy jest na Podlasiu, także na Mazowszu, w Zachodniopomorskiem, na Dolnym Śląsku, w Beskidzie Żywieckim i Makowskim. Wydaje się, że najmniej jest na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.  Poza boreliozą, za którą odpowiada bakteria Borrelia burgdorferi, kleszcze wywołują też kleszczowe zapalenie mózgu, anaplazmozę, babeszjozę, poza tym przenoszą pierwotniaka Toxoplasma gondii. I każda z tych chorób jest dla nas groźna. Anaplazmoza przypomina nieco boreliozę, ale po pierwszych objawach podobnych do grypy szybko występują komplikacje ze strony układu krążenia, stawów i serca. Babeszjoza daje objawy podobne do malarii. Z kolei toksoplazmoza jest szczególnie...

Czytaj dalej
Aleksandra Pezda
Piotr Porebsky

Rodzice przemycają medyczną marihuanę dla swoich dzieci, bo w Polsce nie mogą jej kupić

Medyczna marihuana pomaga chorym z lekooporną padaczką, glejakiem, stwardnieniem rozsianym. Nie można jednak jej dostać w aptekach, a lekarze boją się ją przepisywać swoim pacjentom.
Bartosz Janiszewski
02.10.2020

Jeśli jest coś, co pomaga chorym, to nie powinniśmy się wahać ani sekundy. Nieważne są wtedy nasze uprzedzenia, polityka, kultura ani religia. Chory powinien dostać to, co go leczy. Natychmiast”. Z Aleksandrą Pezdą, autorką książki „Zdrowaś Mario. Reportaże o medycznej marihuanie”, rozmawia Bartosz Janiszewski. Bartosz Janiszewski: Publicznie przyznam ci się do przestępstwa. Załatwiałem olej z konopi bliskiej osobie chorej na glejaka. Aleksandra Pezda: Wcale mnie to nie dziwi. Odkąd zaczęłam pracę nad książką o medycznej marihuanie, nie było dnia, żebym nie usłyszała historii o kimś, kto łamie prawo, żeby zdobyć ten lek. Ponad milion osób w Polsce choruje na raka i gwarantuję ci, że większość z nich słyszała, że marihuana pomaga w walce z nowotworem oraz niweluje skutki uboczne chemioterapii. Padaczka lekooporna u dzieci – to samo: każdy rodzic wie o marihuanie. Chorzy na stwardnienie rozsiane albo już się leczą marihuaną, albo szukają sposobu, żeby to zrobić. I nikt o tym głośno nie mówi? Tabu? Strach? Chorzy wiedzą, że to jest coś, co może im pomóc, mimo że to nielegalne. Wiedzą też lekarze, ale większość udaje, że to nieprawda. Pacjenci boją się więc ryzykować. Poznałam wiele historii, które udowadniają, że strach jest uzasadniony. Jeden z moich bohaterów, Karol, spróbował marihuany, kiedy miał 30 lat, a od 10 cierpiał na chorobę Leśniowskiego-Crohna. To całkowicie upośledza pracę jelit. Przez lata przyjmował tonę leków, bez rezultatów. Lekarze wycięli mu część jelita, założyli stomię, żywił się kleikiem, tracił siły. Wreszcie kupił trawkę od dilera, zapalił i brzuch przestał go boleć, a trawienie wróciło do normy. Ale marihuana od dilera z ulicy jest droga, a jej jakość niepewna – nie wiesz, czy dla zarobku diler czegoś do niej nie dodał....

Czytaj dalej
Choroba hashimoto
IStock

Chorujemy na chorobę Hashimoto i celiakię, bo… jesteśmy kobietami?

Hashimoto, celiakia, stwardnienie rozsiane. Choroby immunologiczne są kobiecą domeną. O tym, dlaczego chorujemy na nie znacznie częściej niż mężczyźni, i jak się przed nimi bronić, z doktorem Wojciechem Sydorem rozmawia Katarzyna Podhorecka.
Katarzyna Podhorecka
30.07.2020

Choroba Hashimoto to jeden z typów zapalenia tarczycy, a jej przyczyną jest to, że mówiąc najprościej, organizm zaczyna zwalczać jeden ze swoich organów: tarczycę, co prowadzi do stanu zapalnego. W poczatkowej fazie może nie dawać żadnych niepokojących objawów, bywa, że chora dowiaduje się o chorobie podczas badania kontrolnego tarczycy. Z czasem pojawia się senność, zaczyna łuszczyć się skóra, wypadaja włosy, problemy z koncentracją, ciągła senność i uczucie rozbicia, a nawet depresja. O tym, jak leczyć Hashimoto i inne choroby z autoagresji mówi dr n. med. Wojciech Sydor, specjalista w zakresie chorób wewnętrznych, immunologii klinicznej oraz angiologii ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Katarzyna Podhorecka: Dlaczego kobiety częściej niż mężczyźni chorują na choroby autoimmunologiczne? Wojciech Syd or: Nie na wszystkie. Na łuszczycę i na cukrzycę typu 1 choruje więcej panów. Na wrzodziejące zapalenie jelita grubego chorujemy mniej więcej po równo. Ale rzeczywiście, jeśli chodzi o takie choroby, jak reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń układowy, choroba Hashimoto czy Gravesa-Basedowa, to kobiety stanowią nawet 75 proc. chorych. Przyczyną tego prawdopodobnie są hormony płciowe. Wahania poziomu estrogenów i progesteronu u kobiet wpływają na pobudzenie ich układu odpornościowego i osłabienie tolerancji immunologicznej. Tak samo np. antykoncepcja hormonalna lub hormonalna terapia zastępcza nieco zwiększa ryzyko niektórych chorób autoimmunologicznych. Przykładem burzy hormonalnej jest też ciąża. Jak wpływa na przebieg chorób autoimmunologicznych? Ciąża to rodzaj transplantacji, bo płód rozwijający się w ciele matki tylko w połowie składa się z jej komórek. Druga połowa to obce białko – silnie immunogenne antygeny ojcowskie. Aby...

Czytaj dalej