„Nie idź na kulinarny kompromis” – Agnieszka Maciąg poleca swoje 7 superskładników
Robert Wolański

„Nie idź na kulinarny kompromis” – Agnieszka Maciąg poleca swoje 7 superskładników

„Nasze ciało chce być w pełni zdrowe i sprawne, nie utrudniajmy mu tego, nie grzeszmy kulinarnie” – namawia Agnieszka Maciąg w swojej nowej książce „Smak wiecznej młodości” (wyd. Otwarte).
Agnieszka Maciąg Agnieszka Dajbor
10.06.2020

Agnieszka Maciąg od lat jest autorytetem w dziedzinie mądrego odżywiania. Gotuje zdrowo i pysznie, ma prawdziwy talent, nie tylko do doboru składników, ale też do przyprawiania dań i nadawania im smaku. Jej kulinarne wskazówki odnoszą się jednak bardziej do stylu życia niż jakiejkolwiek diety cud.

„Nadszedł czas, abyś uhonorowała, nagrodziła i w pełni ukochała siebie – istotę, którą jesteś. Dotyczy to wszystkich aspektów twojego życia, ale zmiana życia zwykle zaczyna się... na talerzu” – pisze w nowej książce „Smak wiecznej młodości” (wyd. Otwarte). I tłumaczy: „Kobiety często idą na kulinarne kompromisy: ponad własne potrzeby przedkładają preferencje męża, partnera, dzieci. Tymczasem menopauza dokonuje niezbędnej korekty. To my musimy znaleźć się w centrum naszego świata – jak słońce, które opromienia wszystko wokół. Aby było to możliwe, musimy dobrze się czuć i cieszyć się zdrowiem. Musimy o siebie zadbać”. Menopauza to temat także innej książki Agnieszki Maciąg: „Menopauza. Podróż do esencji kobiecości". Autorka pisze w niej: „To od nas zależy, jaki będzie czas naszej dojrzałości, czy będziemy nosić koronę złotą, czy cierniową”.

Produkty, które poleca Agnieszka Maciąg, mogą wydać się czasem niepozorne, jak np. kiełki. Ale warto uświadomić sobie ich moc, by z jedzenia korzystać, jako z dodatkowej, łagodnej terapii.

7 superfoods Agnieszki Maciąg

  1. Kasze i ryż. Kasze i ryż kupuję pełnoziarniste – tłumaczy Agnieszka Maciąg. „W wielu „dietach cud” są zupełnie zabronione, ponieważ uważa się, że zawierają dużo kalorii. Jest to niezwykle szkodliwy mit, ponieważ te kalorie mają bardzo wysoką wartość odżywczą. Karmią nas i zapewniają uczucie sytości. Ziarna zbóż (na przykład płatki owsiane lub inne) zawierają mnóstwo błonnika, który wypełnia żołądek, sprawiając, że czujemy się najedzeni, a także reguluje pracę przewodu pokarmowego, ułatwiając trawienie”. Wśród kasz: gryczana, jaglana, jęczmienna, ponadto płatki owsiane, ryż basmati, komosa ryżowa.
     
  2. Oleje. „Tłoczone na zimno naprawdę można nazwać płynnym złotem! W mojej kuchni zawsze jest obecna dobrej jakości oliwa z pierwszego tłoczenia, którą marynuję z dodatkiem czosnku i ziół, a także cała kolekcja innych olejów roślinnych – w znacznej mierze naszych polskich, regionalnych, które cenię ze względu na walory zdrowotne i wyjątkowy smak” – tłumaczy Agnieszka Maciąg. I dodaje: „Olej z czarnuszki to jeden z moich ulubieńców. W jego przypadku stosunek kwasów omega­6, omega­9 i omega­3 jest najlepszy z możliwych. Zawiera witaminę E, beta­karoten, biotynę, liczne mikroelementy oraz przeciwutleniacze, jednak najbardziej unikalnym obecnym w jego składzie związkiem jest tymochinon.

    To właśnie on decyduje o tym, że nasiona czar­nuszki wykazują działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne, porównywalne z aspiryną!” Z kolei olej kokosowy jest od kilku lat bardzo popularny. „Bezsprzecznie jest zdrowy, można wcierać go w skórę i włosy, warto jednak pamiętać, że ma działanie wychładzające. Kokosy rosną w krajach ciepłych i idealnie nadają się dla tubylców. Jogini i lekarze ajurwedy z Indii, którzy przyjeżdżają do naszego kraju, dziwią się trochę temu kokosowemu szaleństwu. Sami chętnie sięgają po... ekologiczny olej rzepakowy i olej słonecznikowy”.

    olej maciąg
    Robert Wolański
  3. Sól. „Niektórzy uważają, że chcąc odżywiać się zdrowo, należy zupeł­nie zrezygnować z soli – to błąd. Sól zawiera naturalne minerały, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, nie wolno więc całkowicie eliminować jej z diety. Trzeba tylko pamiętać, by wybierać tę najzdrowszą, pozbawioną zanieczyszczeń, oraz by stosować ją z umiarem”.

    Jedną z lepszych jest sól himalajska – uważana za najzdrowszą odmianę soli. Agnieszka Maciąg pisze o niej: „Zawiera aż osiemdziesiąt cztery cenne minerały, w tym potas, żelazo i wapń. Niestety ona również czasem ulega przemysłowemu „poprawieniu”. Pełnowartościowa sól himalajska ma lekko jajeczny zapach – właśnie ze względu na dużą zawartość minerałów. Moja córeczka uwielbia ten naturalny aromat, ja zresztą też. Sól himalajska zbryla się i ma różowy lub różowoszary kolor. Jak przekonują specjaliści, im więcej w danej soli koloru różowego, tym mniejsza zawartość żelaza. Ja, jeśli kupuję grudki soli hi­ malajskiej, wsypuję je do młynka (takiego jak do kawy) i mielę bezpośrednio przed spożyciem”.
     
  4. Kurkuma. Niby wszyscy wiedzą, ile wspaniałych właściwości ma ta przyprawa, ale w polskiej kuchni jeszcze na dobre nie zagościła. „Kurkuma nadaje potrawom pięknego, żółtego koloru. Jest używana w Indiach od tysięcy lat nie tylko jako przyprawa, ale również jako roślina lecznicza. Zawiera wyjątkowe prozdrowotne związki zwane kurkuminoidami, z których najcenniejsza jest kurkumina – substancja o szerokim działaniu przeciwzapalnym i bardzo silny przeciwutleniacz.

    Jej właściwości lecznicze potęguje towarzystwo czarnego pieprzu, który zawiera piperynę. To właśnie ona znacząco zwiększa wchłanianie kurkuminy. Po­ nadto kurkumina jest również rozpuszczalna w tłuszczach, więc dobrym pomysłem może być przyjmowanie jej z tłustym posiłkiem.Kiedyś regularne korzystanie z niej mogło być naszym wyborem, ale po 35.–40. roku życia powinno stać się naszym obowiązkiem” – podkreśla joginka.

    awokado maciag
    Robert Wolański
  5. Awokado. „Są takie dni, kiedy na śniadanie wystarczy nam sama sałatka. Może być treściwa i sycąca, jeśli wykonasz ją na bazie awokado. Spożywanie awokado po 40. roku życia jest dla nas szczególnie wskazane. Niektórzy badacze uważają tę roślinę za superfood, a wielu specjalistów do spraw zdrowego odżywiania przekonuje nas, że powinnyśmy je jadać przynajmniej kilka razy w tygodniu. Udowodniono, że awokado działa przeciwzapalnie i zawiera naturalne enzymy trawienne.
     
  6. Kiełki – skarbnica zdrowia każdej kobiety. Często używa się ich do posypywania kanapek i dań, ale raczej w restauracjach niż naszej domowej kuchni. Dla Agnieszki są niezwykle ważne. „Pisałam o nich już wielokrotnie, ponieważ bardzo je cenię i lubię. Kiedyś uprawiałam je samodzielnie, na szczęście obecnie możemy dostać najrozmaitsze ich rodzaje niemal w każdym sklepie spożywczym, nawet w popularnych sieciówkach.

    Warto sięgać po kiełki jak najczęściej, ponieważ dostarczają niesłychaną ilość substancji odżywczych i są bogate w pranę – energię życia. Kiełkami możemy posypywać sałatki, kanapki, potrawy na zimno i na ciepło. Im częściej korzystamy z ich mocy, tym bardziej wzmacniamy i odżywiamy nasze ciała. Kiełki roślin strączkowych mają szczególne znaczenie dla kobiet w okresie klimakterium: zawierają toestrogeny, które przedłużają młodość, wspierają zdrowie kości i przyczyniają się do łagodnego przebiegu menopauzy. Tyle bezcennego zdrowia skrytego w niepozornych roślinkach!”
     
  7. Zielona herbata. Zdaniem Agnieszki Maciąg – najzdrowszy napój świata „Tak twierdzą eksperci. To między innymi wspaniałym właściwościom zielonej herbaty przypisuje się długowieczność mieszkańców Japonii. Wiemy, że zielona herbata jest bogata w przeciwutleniacze i składniki odżywcze, które mają zbawienny wpływ na organizm. Utrata tkanki tłuszczowej, usprawnienie funkcji umysłowych i zmniejszenie ryzyka zachorowania na raka to tylko niektóre spośród bezcennych korzyści płynących z jej regularnego picia”.

Oczywiście to tylko niektóre produkty, które poleca Agnieszka Maciąg, poświęcając im osobną uwagę. Jest jeszcze cała masa warzyw i owoców, na których opiera się jej kuchnia i smakowe kompozycje. Więcej o jedzeniu i przepisach można przeczytać w nowej książce Agnieszki Maciąg „Smak wiecznej młodości”, wydawnictwo Otwarte, Kraków, 2020.

okladka maciag
mat.prasowe

 

Kochasz czytać?
Czekamy na Ciebie!

Dołącz do grupy na FB
 

Uroda Życia - czytaj dla przyjemności

Czekamy na Ciebie na FB
 

Ludzie, psychologia,
pasja - inspirujemy!

Obserwuj nas na IG
Qczaj konkurs
mat. prasowe

Konkurs: „Afirmacje na różne sytuacje Daniela Józka QCZAJ'a”

Magazyn „Uroda Życia” i QczajTeam zapraszają do udziału we wspólnym wyjątkowym konkursie!
redakcja „Uroda Życia”
09.06.2020

Marzysz o super wyjeździe jeszcze w czerwcu? Uwielbiasz Qczaja, jego przekaz i charyzmę? A do tego kochasz ruch? To super! Mamy wspaniały konkurs, w którym możesz wygrać gadżety od Decathlonu, dostęp do treningów Qczaja oraz… zaproszenie na camp z Qczajem, który odbędzie się 21–26 czerwca w Bukowinie. Poznaj szczegóły! Dlaczego tak trudno nam wierzyć w siebie? Czemu tak często kwestionujemy własną wartość? Jeżeli TY też uważasz, że dla innych robisz wszystko, a dla siebie nic – „AFIRMACJE NA RÓŻNE SYTUACJE DANIELA JÓZKA QCZAJ'A” są właśnie dla CIEBIE. Nie można znaleźć szczęścia, jeśli się siebie nie szanuje. QCZAJ mówi: „Tak nie może być”. I proponuje, by razem z nim powiedzieć: DOŚĆ! Charyzmatyczny trener i motywator mawia: każda zmiana zaczyna się od głowy. I od serca. Wie, co mówi. Jego życie to najlepszy przykład, jak wiele zależy od nas samych, nawet jeśli to, co nas spotyka, jest tak dramatyczne, że odbiera nadzieję na lepsze jutro. Siedem afirmacji, jeden QCZAJ, milion Polek, a wśród nich – Ty i Twój głos. Napisz, co Tobie pomaga przezwyciężać trudności. Najlepsze zgłoszenia nagrodzi jury, złożone z Daniela Józka QCZAJA, Sylwii Niemczyk, redaktor naczelnej magazynu „Uroda Życia” oraz Magdy Mazur, redaktor kreatywnej „Afirmacji na różne sytuacje Daniela Józka QCZAJ'a”. Laureaci konkursu: MIEJSCE I - MAGDALENA BIERNACKA MIEJSCE II - MARLENA HANELIK MIEJSCE III - KASIA MODRZEJEWSKA MIEJSCE IV - ANNA BOROWSKA MIEJSCE V - IZABELLA SZOPA MIEJSCE VI - MAGDALENA WOJTACHA MIEJSCE VII - MONIKA MĄDRA MIEJSCE VIII - SYLWIA JANKO MIEJSCE IX - EWA WIELOCH MIEJSCE X - KUBA ŁUCZAK Konkurs Urody Życia i QCZAJTeam – Każda zmiana zaczyna się od głowy Główną...

Czytaj dalej
Kampania Nago lato 2020 Synak polaroids
fot. Borys Synak

Nago ubierze nas w wakacyjnym stylu!

Chociaż oficjalnie do lata jeszcze chwila to myślami już jemy gofry i spacerujemy po molo. Najlepiej w wygodnych i ekologicznych ciuchach oraz akcesoriach od Nago.
Zuzanna Szustakiewicz
09.06.2020

Najnowsze ubrania od Nago to oda do nadmorskich kurortów . Eleganckie wiązania kojarzą się z marynistycznymi węzłami. Kolory są chłodne i stonowane. Letnią nowością polskiej marki, jeśli chodzi o materiały, jest len, a jeśli chodzi o produkty — akcesoria. Płócienne torby i miękkie kapelusze to idealne dodatki na plażę.   Nago etycznie i w duchu zero waste   „Letnia kolekcja była dla nas wyjątkowym wyzwaniem. Wiele naszych planów oraz projektów zostało zweryfikowanych przez sytuację związaną z pandemią koronawirusa. Jednocześnie jako marka nie chcieliśmy pójść na żadne kompromisy w kwestii jakości czy materiałów. Mimo trudności udało nam się przygotować bardzo uniwersalną kolekcję, a przy okazji poszerzyć naszą ofertę o kolejne materiały. Tego lata stawiamy na nasz polski len. Kolejną z nowości w tym sezonie będą projekty wykonane z resztek materiałów – do tej pory były to u nas jedynie niewielkie akcesoria jak frotki czy maseczki. Sytuacja pandemiczna postawiła jednak nasze szwalnie podobnie jak wiele innych biznesów w Polsce – pod murem. Chcąc wesprzeć ich działalność, odkupiliśmy od nich resztki materiałów, które zalegały w ich magazynie i uszyliśmy z nich między innymi sportowy komplet.” – mówi Julia Turewicz, współzałożycielka marki.   Co nowego u Nago?   W najnowszej minikolekcji Nago znajdziecie kilkanaście nowych modeli ubrań. Pierwsze z nich – wygodne bawełniane dresy czy praktyczne zestawy piżamowe – pojawiły się w sprzedaży już z końcem maja. W pierwszym tygodniu czerwca, do kolekcji dodano kolejne warianty piżam, a także pierwsze w historii marki – torby i kapelusze. Kolejne produkty będą pojawiać się stopniowo w sklepie internetowym marki....

Czytaj dalej
agnieszka maciag
Zuza Krajewska/LAF

Agnieszka Maciąg: „Uczę się od szczęśliwych ludzi”

Niedługo ukaże się jej nowa książka „Menopauza. Podróż do esencji kobiecości". Nam Agnieszka Maciąg opowiedziała o najważniejszej podróży w życiu – podróży do samej siebie.
Anna Maruszeczko
01.06.2020

Za kilkanaście  dni do księgarń trafi jej książka „Menopauza. Podróż do esencji kobiecości” ( Wydawnictwo „Otwarte", Kraków, 2020). Agnieszka Maciąg pisze w niej, że menopauza jest początkiem złotego okresu w życiu kobiety i tylko od nas – naszych nawyków żywieniowych i stylu życia zależy, jak ten czas spędzimy.  Ale droga do takiej harmonii była kiedyś dla niej samej bardzo trudna. Agnieszka Maciąg - choć jako modelka pracowała dla największych projektantów m.in. Karla Lagerfelda, Laury Biagiotti, Pierra Cardine, nie czuła, że w pełni siebie realizuje, i żyje tak, jakby naprawdę chciała. „Wiedziałam, że dopóki sama ze sobą nie zrobię porządku, będę miała dzień Świstaka” – mówiła kilka lat temu w rozmowie z „Urodą życia” opowiadając nam o swojej trudnej drodze do prywatnego „oświecenia”. Od kilkunastu lat jest blogerką, pisze książki, prowadzi warsztaty, na których inspiruje kobiety, jak w codziennym życiu szukać spokoju, harmonii i szczęścia. Anna Maruszeczko: W moim sercu jest spokój. Bogu za to dziękuję!”, powiedziałaś kiedyś. Agnieszka Maciąg : Skoro od tego zaczynasz, to jest to pewnie coś, czego ty pragniesz. (śmiech) O tak! Jak wiele kobiet. Jak do tego dojść? To była długa droga, cała przeprawa. Jestem wrażliwą, wręcz nadwrażliwą osobą. Jakbym się urodziła bez skóry. Kiedyś wszystko, co działo się wokół, do żywego mnie dotykało. Czasem było mi fantastycznie, ale kiedy spotykało mnie coś przykrego, to prawie umierałam. W wieku trzydziestu paru lat przechodziłam poważny kryzys i wiedziałam, że by z tego wyjść, muszę nauczyć się panować nad emocjami, nad swoimi myślami. Czy są w twoim życiorysie jakieś zdarzenia, które wymazałabyś, gdybyś mogła? Żyłam...

Czytaj dalej
maciag aga
Robert Wolański

Agnieszka Maciąg: „Ja nie przekwitam, ja się rozwijam”

To od nas zależy, jaki będzie czas naszej dojrzałości, czy będziemy nosić koronę złotą, czy cierniową – pisze Agnieszka Maciąg. Właśnie ukazuje się jej książka „Menopauza. Podróż do esencji kobiecości".
Agnieszka Maciąg
03.06.2020

Menopauza to trudny czas w życiu każdej kobiety. Może dlatego obrosła mnóstwem negatywnych stereotypów i kojarzy się nam się zwykle z definitywnym końcem młodości, utratą kobiecości i seksapealu,  spadkiem sił witalnych. Menopauza na pewno przynosi zmianę, ale czy na gorsze?  Agnieszka Maciąg podchodzi do niej w sposób spokojny  i naturalny, traktuje ją jako kolejny rozdział w życiu, rozdział który służy naszemu rozwojowi, pozwala bowiem jeszcze lepiej i głębiej poznać siebie samą. Nasze życie jest naprawdę w naszych rękach, a to, jak będziemy się czuły i jak spędzimy następne lata w ogromnym stopniu zależy od nas – naszych nawyków jedzeniowych, aktywności fizycznej, dbałości o dobry sen, relacje z bliskimi. Ale też od nastawienia. „Nie wiedziałam dlaczego tak dobrze się czuje, skoro ta menopauza jest taka okropna" – pisze Agnieszka Maciąg.   24 czerwca ukaże się jej nowa książka „Menopauza. Podróż do esencji kobiecości"( Wydawnictwo „Otwarte”, Kraków, 2020). Bowiem, jak tłumaczy  postanowiła zjawisko menopauzy „przytulić do serca" i naprawdę zgłębić. Agnieszka Maciąg i jej „Zaskakujące odkrycie"                   W pewien jesienny dzień – pisze Agnieszka Maciąg , pachnący liśćmi i wiatrem, mój mąż rozpalał ogień w kominku, a ja zaparzyłam herbatę z pomarańczą i cynamonem. Ukroiłam świeżo upieczone ciasto z dyni o barwie intensywnej jak zachodzące słońce. Usiedliśmy przy stole, a obok nas nasi dawno niewidziani przyjaciele. Zaczęliśmy opowiadać, co u każdego z nas się wydarzyło. Nasze ścieżki rozeszły się na kilka lat, aby tego dnia spleść się ponownie w serdecznym uścisku przyjaźni.          ...

Czytaj dalej